Powięź – twoja ukryta super moc

Pamiętacie Elastynę, jedną z superbohaterek bajki Iniemamocni? Miała niezwykle rozciągliwe ciało: jedną ręką karmiła dziecko, drugą sięgała do pokoju obok, a nogą była już w samochodzie dwie przecznice dalej. Niemożliwe? Wcale nie tak bardzo jak nam się wydaje. Otóż wszyscy mamy wewnątrz ciała tkankę składającą się z włókien elastyny (która rozciąga się 150-krotnie i wraca do poprzedniej postaci), wzmacniającego ją kolagenu i żelu, który ma właściwości półprzewodnika i w dodatku pod wpływem dotyku może zmieniać stan skupienia: stać się płynny lub twardy. Ta tkanka to powięź. I naprawdę ma super moce. Opowiada nam o nich Anna Święcka-Głowacka, dyplomowany Rolfer absolwentka szkoły European Rolfing Association (ERA) w Monachium.

Kiedy pierwsi badacze ludzkiej anatomii podczas sekcji dostali się do wnętrza ludzkiego ciała, byli tak zafascynowani tym, że mogą wreszcie zobaczyć i dotknąć organów wewnętrznych takich jak serce czy wątroba, poznać system naczyń krwionośnych, układ kostny i mięśniowy, że skrupulatnie usuwali to co zaciemniało im obraz, czyli cienką, elastyczną błonkę otaczającą i przerastającą wnętrze organizmu. Pod wpływem powietrza szybko twardniała i wysychała, więc uznali, że tylko przeszkadza w anatomicznych odkryciach. Od czasów pierwszych chirurgów musiały minąć setki lat zanim na przełomie lat 40.i 50. naukowiec, biochemiczka, fizyk dr Ida Rolf odkryła jak ogromnie ważną rolę w organizmie człowieka spełnia ta cieniutka błonka. To ona zauważyła, że gdyby nie powięź, bylibyśmy bezkształtnym workiem różnych tkanek.

Powięź nadaje kształt i sprężystość naszemu ciału, dzięki niej mamy taką a nie inną postawę, poruszamy się w taki a nie inny sposób. Dopóki powięź jest elastyczna, dobrze nawilżona, nie dochodzi do zaburzeń w jej strukturze, ciało funkcjonuje prawidłowo. Za to wszystkie problemy w funkcjonowaniu powięzi odczuwamy boleśnie –  cierpi kręgosłup, stawy, garbimy się, albo nie możemy wykonywać pewnych ruchów (przykurcze). Dr Ida Rolf opracowała metodę utrzymania ciała w zdrowiu m.in. poprzez manualną pracę na powięzi i nazwała ją: Integracja strukturalna. Jej uczniowie i klienci o tym sposobie pracy z ciałem zaczęli mówić Rolfing. Natomiast tajemnice powięzi, tej do niedawna nieznanej i niedocenianej tkanki ludzkiego ciała odkrywa przed nami dyplomowany Rolfer, Anna Święcka-Głowacka. Oto 5 rzeczy, które warto wiedzieć o powięzi

Powięź jak pajęczyna

Żeby zrozumieć jak funkcjonuje powięź, wyobraźmy sobie pajęczynę rozpiętą pomiędzy kilkoma punktami stałymi np. parapetem, gałęzią, gwoździem i deską. Powięź również jest delikatną (ale mocną), elastyczną siecią rozpiętą pomiędzy kośćmi i stawami. Każdemu z nas zapewne zdarzyło się w życiu dotknąć pajęczyny, przypomnijmy sobie, co się wówczas dzieje. Otóż każda zmiana napięcia i naprężenia w pajęczynie w jednym miejscu np. przy gwoździu, sprawi, że dojdzie do zmian w całym układzie, nawet w najodleglejszych miejscach – cała pajęczyna się poruszy, a po przeciwległej stronie przy desce (czyli tam gdzie jest zaczepiona) dojdzie do najsilniejszego naprężenia, nawet szarpnięcia. I dokładnie tak samo dzieje się z powięzią. Każda zmiana w siatce powięziowej w jednym miejscu np. przy stopie, sprawi, że do zmian napięcia dojdzie praktycznie w całej sieci, w miejscach mięśniowo nie połączonych. Każdy ruch ciała tworzony jest przez naprężenia przenoszone przez tkankę łączną, powięziową.

Sprawdź, jak dbać o sprawną pracę powięzi.

Więc jeśli terapeuta pracuje (dokonuje interwencji) nad powięzią pacjenta np. na stopie, wie, że doprowadza do poruszenia „pajęczyny” w całym ciele i powoduje zmiany w napięciu w obrębie szyi. Klienci są często zdziwieni, że przychodzą z bólem barków, a terapeuta pracuje w obrębie bioder, albo na stopach. Ale dokładnie tak to działa – rozpoczęcie naprawy należy zacząć tam, gdzie doszło do przeciążenia, następnie pracować nad całością „pajęczyny”, by doprowadzić ją ponownie do równowagi, a nie w miejscu gdzie pojawił się ich symptom (ból).

Powięź: giętka, elastyczna, plastyczna

Każdy, kto przygotowywał potrawę z mięsa np. kurczaka, dotykał powięzi – to owa biała błonka, której trudno się pozbyć, tak ściśle przylega do mięsa. Wiadomo, że jest cienka, delikatna, ale niezwykle mocna i rozciągliwa. Te cechy fizyczne zawdzięcza swojej budowie fizycznej. Składa się z 3 elementów:

  • włókien kolagenowych – mogą się rozciągnąć do 5-10 proc swojej długości,
  • włókien elastynowych – rozciągają się do 150 proc swojej długości, i nawet po tak dużej zmianie wracają do stanu wyjściowego bez deformacji,
  • substancji międzykomórkowej, w której włókna są zawieszone – jest to półprzezroczysty żel międzykomórkowy, pozwalający na przesuwanie, „ślizganie” się struktur wewnątrz organizmu. Ma właściwości półprzewodnika czyli jest w stanie przewodzić prąd (być może dzięki tym odkryciom medycyna zachodnia wytłumaczy naukowo w jaki sposób funkcjonują meridiany czyli kanały energetyczne opisywane przez medycynę chińską!). Pod wpływem stresu, braku ruchu i innych czynników zewnętrznych scala się i przypomina ciało stałe, natomiast dzięki działaniu ciepła, dotyku może powrócić do stanu żelowego.

Powięź - jak o nią zadbać, aby zawsze być w dobrej formie?

Choć powięź to cieniutka, delikatna tkanka, to jest jej w organizmie tak dużo, że stanowi aż 20 proc ciężaru naszego ciała! W zależności od tego w jakim miejscu ciała się znajduje, i jaką funkcję tam pełni, proporcja włókien elastynowych i kolagenowych się zmienia. Tkanka ta zmienia więc swoją strukturę i rozciągliwość w zależności od tego czy oplata przedramię, okolice łydek czy znajduje się w okolicy klatki piersiowej. W jednych miejscach musi bardziej stabilizować ciało np. w okolicy kręgosłupa (przewaga kolagenu), w innych pozwalać na duży zakres ruchu (przewaga elastyny). Naukowcy długo uważali, że powięź zamyka organy wewnętrzne jak gdyby „w kopertach”, opakowuje je, otula, chroni. Okazało się jednak, że ma o wiele bardziej skomplikowaną strukturę – drubniutkimi pasemkami przenika mięśnie, ścięgna czy tkanki narządów, nerwy itd. stapiając się z nimi w jedną całość.

Pod wpływem działania niekorzystnych czynników zmienia się struktura powięzi – traci ona elastyczność i giętkość, sztywnieje, co odczuwamy jako ból lub dyskomfort. Pogrubiona i usztywniona powięź zaciska się na mięśniach uniemożliwia tym samym ruch ślizgowy mięśni, zaburza prawidłową pracę czyli kurczenie się i wydłużanie podczas ruchu. Zaburza także metabolizm komórek i przepływ krwi w drobnych naczyniach włosowatych. Jeśli ten stan utrzymuje się długo, (np. podczas pracy przy komputerze, gdy siedzimy godzinami bez ruchu, mało pijemy, nie oddychamy prawidłowo) wówczas nasz zdrowy wzorzec postawy – zostaje zastąpiony nieprawidłowym – pozycja zgarbiona:głowa wychylona do przodu, zapadnięta klatka piersiowa, dolne plecy zaokrąglone. Efekt takiego siedzenia znają wszyscy pracujący przy komputerze: bóle barków, kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego, czasami bóle głowy czy żuchwy.

Siedząc w tak niezdrowy sposób uciskamy też narządy wewnętrzne, która przestają „pływać” swobodnie w brzuchu, są ściśnięte, niedokrwione. Dodatkowo przepona zostaje skompresowana ograniczając zakres oddechu, a cały ciężar tułowia i głowy dociąża dolne plecy. Nic dziwnego, że po jakimś czasie zaczynają nam sprawiać kłopoty. A wszystko zaczęło się od powięzi…

Powięzi najbardziej szkodzi: brak ruchu, stres, odwodnienie

  • Dla powięzi najbardziej szkodliwy jest bezruch czyli gdy spędzamy wiele godzin w tej samej pozycji lub po jakimś urazie chronimy np. skręconą czy złamaną nogę przed ruchem (w stabilizatorze, w gipsie). Unieruchomiona powięź traci swoje właściwości – zaczyna nadbudowywać zgrubienia, kolagen sztywnieje, żel się zbija w twarde kulki. Czasami możemy sami wyczuć te zgrubienia pod palcami – jeśli znajdują się dość płytko pod skórą. Taka przeciążona, usztywniona powięź, po okresie unieruchomienia zamiast podczas rehabilitacji wspomagać mięśnie w ruchu i chronić układ kostny przed przeciążeniami, sama potrzebuje terapii, która przywróci jej elastyczność.
  • Co ciekawe, także stale powtarzające się ruchy szkodzą powięzi. Powięź ma budowę fraktalną (jest to tkanka zbudowana z nieregularnych cząsteczek) czyli chaotyczną, nieuporządkowaną. A więc każdy powtarzający się często, identyczny ruch sprawia, że tworzy się w niej dodatkowe napięcie, które skraca włókna. Dlatego tak często mają z nią problemy muzycy (np. skrzypaczka), stomatolodzy czy masażyści.
  • Prawidłowa struktura powięzi może zostać zniszczona także pod wpływem stresu. Jak to możliwe? Otóż oddech zapewnia naszemu ciału stały (dzień i noc), regularny ruch, sprawia, że nasza wewnętrzna pajęczynka stale faluje – co zapewnia jej dobrą kondycję. Gdy jesteśmy zdenerwowani, gdy stres się przeciąga, bardzo często reagujemy spłyceniem oddechu. Nabieramy niewielkie porcje powietrza i przestajemy oddychać klatką piersiową. Spłycony oddech = minimalny ruch = zmiany w strukturze powięzi. Wielotygodniowe (lub dłuższe) tkwienie w sytuacji silnego stresu, sprawia, że w naszym ciele tworzy się wewnętrzny pancerz. Czasami osoby po traumatycznych przeżyciach mówią, że czują się wewnętrznie zdrętwiałe, nie czują własnego ciała – nie jest to wyłącznie wyrażenie metaforyczne. To trudne emocje tak bardzo zblokowały, powięź, że doznajemy takich, a nie innych, całkowicie fizycznych uczuć.
  • Powięź zachowuje swoje właściwości dzięki temu, że jest zanurzona w wilgotnym żelu. Jeśli jednak zbyt mało pijemy substancja międzykomórkowa traci swoje właściwości, twardnieje i nie jest w stanie utrzymać włókien elastynowych i kolagenowych we właściwej kondycji.

Jak zadbać o sprawną pracę powięzi?

Jak wspomóc pracę powięzi?

  • Każda forma nieskoordynowanego ruchu wzmacnia i uelastycznia powięź – znakomitą formą takiego ruchu jest np. taniec (im bardziej szalony tym lepiej), zumba, zwykłe podskakiwanie (zabawa w szmacianą lalkę), wyginanie się.
  • Odpowiednie nawadnianie organizmu
  • Praktyki oddechowe – ćwiczenie oddechu klatkowego i przeponowego lub joga śmiechu – podczas długiego, szczerego, niekontrolowanego śmiechu ciało porusza się, podskakuje płuca rozszerzają, organizm się dotlenia, a powięź ma szansę poruszać się tak, jak lubi.
  • W przypadku problemów z układem ruchu lub emocjonalnych (np. depresja), warto udać się na sesję do eksperta specjalizującego się w pracy z powięzią, czyli dyplomowanego terapeuty Integracji strukturalnej, fizjoterapeuty pracującego w modelu taśm anatomicznych Mayersa lub Rolfingu, który podczas kuracji (obejmuje ona zazwyczaj 10 sesji), zastosuje terapię manualną leczącą powięź (więcej o metodzie leczenia przeczytacie TUTAJ). Tego typu terapia jest także świetnym uzupełnieniem, dla osób w trakcie psychoterapii. Dzięki pracy z powięzią można pomóc uwolnić się emocjom uwięzionym w ciele.
  • Naucz się odpuszczać i relaksować – życie w stałym napięciu, poczuciu, że nie nadążasz, że nie jesteś wystarczająco dobra, a także brak umiejętności odpoczynku, usztywniają powięź.

Powięź to sieć naprężonych włókienek rozchodzących się po całym ciele od skóry do jąder komórek. Jest ruchoma, giętka, fraktalna, nieregularna i ma zdolności adaptacyjne. Tworzy podstawową architekturę ludzkiego ciała. Pamiętajmy, że dotykając ciała w jednym miejscu, dotykamy całego człowieka.

26.11.2019
Od dawna walczysz z bólem kręgosłupa, stawów, nawracającymi przykurczami lub innymi problemami z narządem ruchu a lekarze oraz fizjoterapeuci bezradnie rozkładają ręce? Poszukaj dobrego Rolfera. Rolfing, inaczej Integracja Strukturalna jest wciąż mało znaną w Polsce metodą terapii manualnej powięzi, która sprawdza się w sytuacjach gdy klasyczne formy leczenia są nieskuteczne. Czym jest Rolfing i w […]
28.11.2019
Dbasz o swoje zdrowie i kondycję, chcesz pozostać jak najdłużej sprawny umysłowo i fizycznie, pragniesz zachować równowagę wewnętrzną i odkryć swoje możliwości – poznaj starodawny system ćwiczeń tai qi, który odkryje przed tobą tajniki harmonii, zdrowia i spokoju.
19.12.2019
Jeśli potrzebujesz harmonii, spokoju i wyciszenia, jeśli chcesz nauczyć się jak żyć w zgodzie ze sobą i z otaczającym światem, a ponadto jeśli chcesz mieć wpływ na swoje zdrowie i samopoczucie na każdej płaszczyźnie – to oznacza, że Qi gong może być idealnym rozwiązaniem dla ciebie.
02.03.2018
Włoskie, laskowe, brazylijskie, pistacje… Pyszna i wartościowa przekąska. Twoje serce, mózg, odporność, układ hormonalny, skóra będą w lepszej formie dzięki orzechom. Warto wspomnieć, że działają również jak afrodyzjaki. Konsultacja: dietetyk kliniczny Mateusz Ostręga z poradni Ajwen. 
27.04.2019
Co wiemy o witaminie D3? Że odpowiada za mocne i zdrowe kości oraz mięśnie. Że do jej wytworzenia potrzebne jest słońce, którego w naszym kraju jest za mało więc powinniśmy uzupełniać jej niedobory. I właściwie na tym nasza wiedza się kończy, a pojawiają wątpliwości. Czy suplementacja farmakologiczna w ogóle jest potrzebna, może wystarczy dieta? Czy […]
31.01.2018
Co piąta kobieta w Polsce zgłasza się do lekarza z powodu miesiączek nieregularnych, bolesnych, zbyt obfitych lub zbyt skąpych. Częstym problemem jest także brak miesiączki lub występowanie krwawień dodatkowych. Są naturalne metody, dzięki którym można zaradzić tym problemom.