Strona główna Najnowsze artykuły Czego nie jeść w ciąży?
Czego nie jeść w ciąży? Jakich produktów powinny unikać kobiety ciężarne? Kobieta w ciąży je ciastko, siedząc na łóżku w sypialni.
Strona główna Najnowsze artykuły Czego nie jeść w ciąży?

Czego nie jeść w ciąży?

autor: Agnieszka Leciejewska Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Spodziewasz się dziecka? Zapomnij o lampce wina, serze pleśniowym, sushi, wołowym tatarze, szynce parmeńskiej, kebabie i coli. Mogą zaszkodzić dziecku, i to nie tylko one. Poznaj listę produktów, z których powinna zrezygnować przyszła mama.

Nikogo dziś nie trzeba przekonywać, że dieta przyszłej mamy ma decydujący wpływ na rozwój płodu i spokojny przebieg ciąży. Istnieje wiele produktów, które są szczególnie zalecane w tym okresie. Należą do nich pełnoziarniste przetwory zbożowe, bogate w błonnik i witaminy z grupy B, warzywa strączkowe, chude mięso, jaja i twarogi – źródła pełnowartościowego białka – oraz warzywa i owoce. Zawierają one sporo błonnika, witaminy, składniki mineralne oraz przeciwutleniacze.

Są i takie produkty, które większości z nas nie szkodzą, ale dla kobiety w ciąży mogą być niebezpieczne, a dla płodu niekiedy stanowić śmiertelne zagrożenie. Tych lepiej się wystrzegać w ciąży.

Mity na temat żywienia kobiet w ciąży

Na temat diety kobiet ciężarnych krąży wiele mitów. Ten najpowszechniejszy – przyszła mama powinna jeść za dwoje. To prosta droga do nadwagi i otyłości. Z drugiej strony kobiety w ciąży ostrzega się, że niektóre pokarmy mogą im zaszkodzić. Na przykład Meksykanka w ciąży może usłyszeć, że nie powinna jeść wieprzowiny, jeśli zażywa jakiekolwiek leki, w tym witaminy, ponieważ może to doprowadzić do zgonu jej lub płodu. Spożywanie cytryn lub limonek w ciąży może natomiast prowadzić do rozrzedzenia krwi, a jedzenie chili spowodować wysypkę na twarzy i pupie dziecka [3].

Gdy przyszła mama słyszy od swojej babci lub od znajomej: „Tego jeść w ciąży nie wolno”, zaczyna się zastanawiać. Często odrzuca wartościowe produkty, niepotrzebnie zubożając dietę. Należą do nich na przykład:

  • maliny – napar z liści malin (lub poziomek), wypijany do 32 tygodnia ciąży, może przyspieszać poród. A skoro tak, lepiej unikać także owoców. Nie ma na to jednak żadnych dowodów naukowych. Jedzenie malin jest bezpieczne dla mamy i dziecka.
  • ananas – zawiera bromelainę, substancję o właściwościach przeciwzapalnych. Bromelainy w tabletkach nie powinny stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią. Dlatego niektórzy odradzają jedzenie ananasów w ciąży. Błąd! Żeby uzyskać wysoką i podobną do tej z tabletek dawkę bromelainy, trzeba byłoby zjeść aż siedem całych ananasów na raz. Zjedzenie 1 plastra czy 2 plastrów świeżego owocu z pewnością nie zaszkodzi.
  • cytrusy i inne alergeny, np. mleko – mogą wywołać uczulenia. Unikanie ich w ciąży ma uchronić dziecko przed alergią, atopowym zapaleniem skóry oraz nietolerancjami pokarmowymi. Nic bardziej mylnego! Ten mit nie znalazł potwierdzenia w badaniach naukowych. Co więcej, obecnie uważa się, że takie postępowanie może wręcz zwiększyć ryzyko wystąpienia chorób alergicznych u dziecka. Nieprawidłowo ułożona i niezasadna dieta eliminacyjna może przyczynić się do niedoborów niektórych składników pokarmowych. Ciężarna powinna jednak unikać alergenów pokarmowych, ale tylko tych, na które sama jest uczulona.

Zgaga w ciąży – jak sobie z nią poradzić?

Czego nie jeść w ciąży?

1. Sery pleśniowe

Wydaje się, że nie ma zdrowszych produktów dla przyszłych mam niż przetwory mleczne. W końcu to porcja pełnowartościowego białka, dobrze przyswajalnego wapnia oraz witaminy B2. Ale i wśród nabiału znajdziemy takie produkty, które mogą zaszkodzić:

  • kupne jogurty o smaku owocowym – są dosładzane cukrem, a często zawierają syrop glukozowo-fruktozowy, który ma takie same właściwości jak zwykły cukier. Może to sprzyjać cukrzycy ciężarnych
  • surowe niepasteryzowane mleko (prosto od krowy) i jego przetwory, np. sery pleśniowe – groźne mogą być francuskie sery brie czy camembert, jak i twarde sery przerośnięte szlachetną, niebieską pleśnią. Mogą one zawierać bakterie Listeria monocytogenes, które wywołują listeriozę

Uwaga na listeriozę!

Listerioza to choroba zakaźna, która występuje 20-krotnie częściej u kobiet ciężarnych niż w całej populacji. Szacuje się, że pacjentki w ciąży stanowią 1/3 rozpoznanych przypadków [1, 5]. Listeria jest dość powszechnie występującą bakterią. Znajduje się w glebie, kurzu, wodzie, surowym mięsie. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową (np. po zjedzeniu sera z mleka niepasteryzowanego), najczęściej latem.

Drobnoustrój jest bardzo odporny, przeżywa w temp. 4–37 stopni, a najlepiej czuje się w temperaturze pokojowej. W przeciwieństwie do innych bakterii może się rozwijać nawet w lodówce. Po spożyciu skażonej żywności bakteria listeria przedostaje się do organizmu przez komórki nabłonka przewodu pokarmowego. Namnaża się i infekuje kolejne komórki.

Zakażenie listeriozą może przebiegać bezobjawowo lub łagodnie, dając najczęściej objawy grypopodobne, takie jak:

  • gorączka
  • bóle mięśniowe
  • bóle kręgosłupa
  • dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego

Listerioza zwiększa też ryzyko przedwczesnego porodu. Zakażenie Listerią płodu lub noworodka ma cięższy przebieg, może powodować: posocznicę, zapalenie opon mózgowych lub zapalenie płuc.

Bakterie Listeria monocytogenes giną w wysokiej temperaturze. Dlatego mleko pasteryzowane, czyli ogrzewane do temp. 70–100°C, jest bezpieczne. A to właśnie z pasteryzowanego mleka produkuje się w Polsce miękkie sery pleśniowe. Obróbka termiczna eliminuje szkodliwe bakterie z każdego produktu. Dlatego kawałek sera z mleka niepasteryzowanego po usmażeniu lub zagotowaniu (np. jako składnik sosu) przestaje być groźny. Nie trzeba więc całkowicie rezygnować z jedzenia serów w ciąży. Warto jednak upewnić się, że zostały wyprodukowane z pasteryzowanego mleka. Taką informację można znaleźć na opakowaniu.

2. Jaja kurze

To podstawowe źródło białka, które jest budulcem tkanek i narządów rozwijającego się dziecka. Jajka dostarczają wszystkich aminokwasów, w tym tych niezbędnych, których organizm sam nie potrafi wyprodukować. Zawierają też witaminy A, E, D, K, B2 i B12, kwas pantotenowy oraz fosfor, potas, wapń, magnez i żelazo.

Mimo to jajka na surowo (kogel-mogel), dodawane do kremów oraz niedogotowane, mogą zawierać bakterie salmonelli, które „zasiedlają” przewód pokarmowy i wywołują salmonellozę [2]. Choroba objawia się gorączką oraz dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego:

  • nudności
  • wymioty
  • skurcze żołądka
  • biegunka

Zakażenie bakterią salmonelli może negatywnie wpłynąć na rozwój płodu, przedwczesny poród lub poronienie [2, 6]. Bakterie salmonelli mogą występować na powierzchni skorupki niemytych jaj, ale zakażona kura może też składać jaja zawierające bakterie wewnątrz. Dlatego jaja należy gotować na twardo, do momentu pełnego ścięcia zarówno białka, jak i żółtka. Potrawy zawierające jaja należy gotować do 72 stopni C. Jaja trzeba przechowywać w lodówce i szybko umieszczać w lodówce potrawy z nich przygotowane. Do przygotowania potraw zawierających surowe jaja używać jaj pasteryzowanych [6, 8].

Salmonella – główna przyczyna letnich zatruć pokarmowych

3. Mięso i wędliny

Mięso jest dobrym źródłem wysokowartościowego białka, a także witamin B1, B2, PP, B12, cynku i przede wszystkim łatwo przyswajalnego żelaza. Zapotrzebowanie na ten składnik w czasie ciąży wzrasta o około 60 procent. Groźne dla przyszłej mamy mogą być:

  • niedogotowane i surowe mięso (tatar) oraz wędliny tzw. dojrzewające, np. szynka parmeńska. Mogą zawierać bakterie Listeria monocytogenes i pasożyty Toxoplasma gondii. Te ostatnie są szczególnie niebezpieczne dla płodu, bo przechodzą przez łożysko. Dzieci, które mają za sobą zakażenie tym pasożytem, cierpią na odległe powikłania. Ryzyko zarażenia płodu występuje wtedy, gdy do zarażenia matki T. gondii doszło tuż przed zajściem w ciążę lub w jej trakcie [7].
  • wątróbka, uznawana za doskonałe źródło żelaza, którego w ciąży brakuje. Nie można jej jednak jeść za często, bo zawiera dużo witaminy A. Porcja wątróbki zawiera prawie trzykrotność maksymalnej dawki witaminy A, jaką można przyjąć w ciągu dnia. Bezpieczną formą tej witaminy dla kobiet w ciąży są karotenoidy występujące głównie w zielonych, pomarańczowych i żółtych warzywach, np. w marchewce. Wątróbka zawiera również sporo cholesterolu. Częste jedzenie jej może wpływać także na podniesienie ciśnienia tętniczego krwi oraz zaburzać gospodarkę lipidową organizmu. Uwaga! Wątróbka (wieprzowa lub drobiowa) może znaleźć się w pasztetach i kiełbasie tzw. wątrobianej. Lepiej więc zrezygnować z częstego jedzenia tych produktów w ciąży

4. Ryby i owoce morza

Mięso ryb zawiera dużo pełnowartościowego białka, fosforu, potasu, magnezu oraz wapnia. Tłuste ryby morskie dostarczają też sporo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, niezbędnych do rozwoju siatkówki oka i mózgu dziecka, oraz witaminę D. Ryby morskie są też naturalnym źródłem jodu w pożywieniu, witamin z grupy B, a także witaminy A. Jednak ze względu na ryzyko zanieczyszczeń ryb morskich metylortęcią i dioksynami kobiety planujące ciążę i ciężarne rzadko sięgają po ryby. Rzeczywiście, lepiej unikać niektórych ryb, na przykład:

  • dużych, drapieżnych i długo żyjących ryb: marlina, miecznika, rekina, tuńczyka – kumulują sporo rtęci
  • ryb hodowlanych, zwłaszcza ze słabo kontrolowanych hodowli w Azji: pangi, ryby maślanej, tilapii
  • surowych ostryg, małży i przegrzebków

To ciekawe! Obecność rtęci i jej potencjalny wpływ na dziecko jest obecnie najczęstszym straszakiem, którego się używa, ostrzegając przed jedzeniem ryb w ciąży. Lekarze i dietetycy zalecają jednak, by jeść przynajmniej porcję ryb morskich (porcja to 100 gramów) dwa razy w tygodniu, wybierając odpowiednie gatunki ryb. Najlepsze są te z dużych akwenów naturalnych (Pacyfik, Ocean Atlantycki, Morze Północne), krótko żyjące i niedrapieżne.

Z ryb często spożywanych w Polsce najwięcej rtęci mają:

  • ryba maślana
  • okoń
  • węgorz
  • płoć
  • dorsz

Najmniej rtęci mają:

  • śledź
  • mintaj
  • łosoś (głównie norweski)

5. Sushi

Ryby, zwłaszcza te surowe, mogą być nosicielami pasożytów, w tym tasiemców, płazińców, bakterii i wirusów. Dlatego lepiej unikać jedzenia sushi, sashimi oraz ceviche (ryba marynowana w kwaśnej zalewie, czyli w soku z owoców cytrusowych lub w occie). Jedzenie sushi gotowanego lub opartego na warzywach jest w czasie ciąży bezpieczne [3].

Dieta w ciąży – co najlepiej jeść?

6. Kiełki

To najbogatsze źródła witamin i składników mineralnych. Na młodych pędach lucerny, koniczyny, rzodkiewki, fasoli mung mogą się jednak znajdować różne patogeny, w tym np. bakterie Eschericha coli 0157:H7 i salmonelli. Badania przeprowadzone w USA w 2007 roku wykazały obecność E. coli 0157:H7 w 1,5 proc. kiełków lucerny w porównaniu do mielonej wołowiny (0,17 proc.). Kiełki produkowane są w ciepłym, wilgotnym środowisku, co nasila rozwój patogenów. Mycie prawdopodobnie nie jest skuteczne, ponieważ bakterie występujące na powierzchni nasion w okresie kiełkowania ulegają internalizacji. Dlatego zaleca się, aby kobiety w ciąży unikały spożywania surowych kiełków [3].

7. Alkohol

Może powodować płodowy zespół alkoholowy (FAS), na który składają się:

  • mała masa urodzeniowa
  • wady serca, układu kostno-stawowego i moczowego
  • opóźniony rozwój psychomotoryczny
  • upośledzenie umysłowe
  • deformacje twarzy

Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, którą ciężarna mogłaby spożywać. W ciąży obowiązuje całkowity zakaz picia napojów alkoholowych, także słabych, nawet tzw. „piwa bezalkoholowego”. Może ono bowiem zawierać niewielkie ilości etanolu.

8. Słodycze

Słodycze zawierają mnóstwo cukrów prostych i sztucznych dodatków, dostarczają jedynie sporo kalorii. W przypadku cukrzycy ciążowej należy całkowicie wyeliminować je z diety, podobnie jak słodzone napoje gazowane typu cola. Zawierają cukier, kofeinę, fosforany, konserwanty i sztuczne barwniki. Mogą zwiększyć ryzyko przedwczesnego porodu, dostarczają dużej ilości kalorii, ale bez żadnych składników odżywczych, przyczyniając się do nadmiernego przyrostu masy ciała kobiety.

9. Żywność wysoko przetworzona

Jest źródłem izomerów trans nienasyconych kwasów tłuszczowych. Izomery trans podnoszą poziom „złego” cholesterolu (LDL), jednocześnie obniżając stężenie cholesterolu „dobrego” (HDL). Zwiększają oporność na insulinę, sprzyjając cukrzycy, a podczas ciąży zaburzają rozwój płodu. Dlatego w czasie ciąży lepiej ograniczać spożycie:

  • twardych margaryn (w kostce)
  • kupnych ciast, ciasteczek, wyrobów czekoladowych
  • chipsów
  • dań typu fast food
  • zup i dań instant

Tego też lepiej unikać w ciąży!

  • orzeszki ziemne – mogą zawierać aflatoksyny, które uszkadzają płód
  • winogrona – zawierają sporo cukru, co sprzyja cukrzycy ciążowej. Jedzenie dużej ilości winogron w ciąży (dotyczy to także rodzynek) może być toksyczne. A wszystko przez resweratrol, który znajduje się głównie w skórkach winogron. To silny przeciwutleniacz, pomagający obniżyć poziom cholesterolu we krwi. Może jednak niekorzystnie wpływać na rozwój trzustki u płodu. Odnotowano też przypadek kobiety w ciąży, która zażywała ekstrakt z pestek winogron, co – zdaniem naukowców – wpłynęło bezpośrednio na problemy z sercem (przewodem Botalla) u płodu. Jedzenie winogron przez przyszłą mamę może też wywoływać nieprzyjemne dolegliwości, takie jak biegunka czy zgaga
  • produkty wędzone i grillowane – mają dużą ilość soli, są w nich też niebezpieczne związki znajdujące się w dymie
  • słodziki syntetyczne – nadal nie ma pewności, jaki mają wpływ na zdrowie, dlatego lepiej ich unikać
  • kawa – zawiera kofeinę; spożywana w nadmiarze (kilka filiżanek dziennie) może zaburzać prawidłową pracę serca dziecka, sprzyjać poronieniu i małej masie urodzeniowej dziecka. Eksperci dopuszczają picie maksymalnie 2 filiżanek słabej kawy z mlekiem dziennie
  • mocna herbata pijana w dużych ilościach – może wypłukiwać z organizmu wapń
  • napoje energetyzujące z kofeiną – może ona przyczynić się do ograniczenia wzrostu płodu

Wielka piątka, czyli suplementy i witaminy w ciąży

Bibliografia:

  1. Barlik, M., Seremak-Mrozikiewicz, A., Drews, K. (2014). Listerioza w ciąży – opis przypadku. Ginekologia Polska, 85(4), 309-313. Pobrano z: https://journals.viamedica.pl/ginekologia_polska/article/view/45903
  2. Coughlin L., McGuigan, N.G., Mannion, P. (2003). Salmonella sepsis and miscarriage. Clinical Microbiology and Infection, 9(8), 866-868. Pobrano z: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1046/j.1469-0691.2003.00605.x
  3. Cox, J.T., Phelan, S.T. (2010) Część 1. Bezpieczne odżywianie w czasie ciąży: obiektywna ocena ryzyka. Ginekologia po Dyplomie, 1, 12-18. Pobrano z: https://podyplomie.pl/publish/system/articles/pdfarticles/000/013/132/original/12-18.pdf?1472456137
  4. Erickson, M.C., Doyle, M.P. (2007). Food as a vehicle for transmission of Shiga toxin-producing Escherichia coli. Journal of Food Protection, 70(10), 2426-2449. Pobrano z: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17969631/
  5. Janakiraman, (2008). Listeriosis in pregnancy: diagnosis, treatment, and prevention. Reviews in Obstetrics & Gynecology, 1(4), 179-185. Pobrano z: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2621056/
  6. Pejcic-Karapetrovic, B., Gurnani, K., Russell, M. S., Finlay, B. B., Sad, S., Krishnan, L. (2007). Pregnancy impairs the innate immune resistance to Salmonella typhimurium leading to rapid fatal infection. The Journal of Immunology, 179(9), 6088-6096. Pobrano z: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17947683/
  7. Sikora, A., Sikora, A., Adamczyk M. Listerioza u noworodka – opis przypadku. Forum Zakażeń, 6(5), 353-357. Pobrano z: http://evereth.home.pl/archiwum-pdf/FZ/2015/5/10.pdf
  8. Tam, C., Erebara, A., Einarson, A. (2010). Food-borne illnesses during pregnancy: Prevention and treatment. Canadian Family Physician, 56(4), 341-343. Pobrano z: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2860824
  9. Instytut Matki i Dziecka (b.d.). Poradnik żywienia kobiet w ciąży. Pobrano 08 sierpnia 2021 z: https://imid.med.pl/images/poradnik-zywienia-dla-kobiet-w-ciazy.pdf

Najnowsze artykuły