Strona główna Zdrowie Japońska dieta wodna

Japońska dieta wodna

autor: Dorota Mirska-Królikowska Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Picie wody jest najlepszą profilaktyką zdrowotną – dobrze nawodniony organizm jest silniejszy, skuteczniej broni się przed chorobami. Woda, choć coraz więcej się o niej mówi, nadal jest niedoceniania. Żeby poznać jej niesamowite działanie, warto nauczyć się pić ją w świadomy sposób. Świadomy, czyli jaki? Opowiada nam Joanna Niecikowska – propagatorka japońskiej diety wodnej w Polsce.

Strona główna Zdrowie Japońska dieta wodna
Japońska dieta wodna - na czym polega? Kobieta pije wodę ze szklanki.

Chcesz być zdrowa? Pij wodę!

Ciało w 70 procentach składa się z wody. To dzięki niej pracują wewnętrzne organy, zachodzą przemiany biochemiczne. Mózg składa się w około 80 procentach z wody. Jeśli pijemy za mało – zaczynają się przeróżne problemy zdrowotne. Joanna Niecikowska przekonała się o tym bardzo boleśnie. Cierpiała na nawracające infekcje, zapalenia przydatków, pęcherza moczowego, plamienia międzymiesiączkowe i endometriozę II stopnia. Chodziła od lekarza do lekarza, ale żadna z zastosowanych metod leczniczych nie przynosiła efektu. Po bolesnej (i nieskutecznej) laparoskopii powiedziała: – Koniec. Jestem młodą osobą, a czuję się jak schorowana staruszka. Dość! Od dzisiaj biorę sprawy i odpowiedzialność za zdrowie w swoje ręce.

Zakopała się w naukowych i medycznych książkach, zaczęła jeździć na szkolenia z medycyny naturalnej, ziołolecznictwa i medycyny chińskiej. Szukała naturalnych metod wzmacniania i oczyszczania organizmu. W niemal wszystkich lekturach i wykładach powtarzała się jedna myśl – najważniejsza dla zdrowia człowieka i dla prawidłowego funkcjonowania organizmu jest woda. Chcesz być zdrowa? Pij wodę.

Tymczasem ona musiała z ręką na sercu przyznać, że nigdy nie lubiła wody. Wolała soki, oranżady, napoje gazowane. W jednej z książek przeczytała o zasadach japońskiej diety wodnej i jej dobroczynnym działaniu na organizm. To była – nomen omen – kropla przepełniająca kielich. Podjęła decyzję. Postanowiła ją wypróbować na sobie. Efekty wodnej kuracji przerosły jej najśmielsze oczekiwania. – Zaczęłam stosować świadome picie wody 7 lat temu – mówi dzisiaj Joanna. – Dzisiaj jestem innym, przede wszystkim – przewlekle zdrowym człowiekiem.

Która woda jest najzdrowsza?

Joanna Niecikowska o japońskiej diecie wodnej

Dorota Mirska-Królikowska: Kiedy pierwszy raz usłyszałam o diecie wodnej, pomyślałam, że to głodówka, podczas której pije się tylko wodę, lub może dieta odchudzająca, w której określone posiłki zastępuje się wodą. Ale zupełnie nie o to chodzi, prawda?

Joanna Niecikowska: Zupełnie nie. 🙂 Często słowo „dieta” kojarzy się nam z odchudzaniem. Nic bardziej mylnego. Podczas stosowania diety wodnej jemy zwyczajne 3–4 posiłki. Pomiędzy głównymi posiłkami nie podjadamy, pijemy wodę. Te zasady skutecznie oduczają nas sięgania po słodycze czy inne przekąski. Tracimy kilogramy i przy okazji uczymy się regularnie jeść. A więc efekt odchudzający może pojawić się niejako przy okazji. W przerwach od posiłków dajemy odpocząć układowi pokarmowemu od ciągłego trawienia. 

Same zalety! Zdrowie i smukła figura. Zdradź nam więc, jakie są podstawowe zasady japońskiej diety wodnej.

– Japońska dieta wodna polega na świadomym piciu wody w zaplanowanych odstępach czasowych w stosunku do posiłków. Podstawową zasadą jest niepopijanie bezpośrednio przed, w trakcie i po posiłku. Trawienie zaczyna się już w jamie ustnej. Amylaza ślinowa (enzym powstający w gruczołach ślinowych) odpowiada za wstępne rozkładanie wielocukrów na cukry proste. Gdy popijamy posiłek płynem, ślina nie może prawidłowo spełniać swoich funkcji. Trawienie pokarmu jest zaburzone na samym starcie.

Sok żołądkowy, który zostaje rozcieńczony wodą (lub innym napojem), podczas posiłku także powoduje problemy trawienne, w szczególności ze strawieniem białek. Nic dziwnego, że tak wiele osób ma kłopoty z układem pokarmowym. Stosując japońską dietę wodną, kończymy pić (wodę, herbatę, kawę, zioła itd.) 20 minut przed posiłkiem i zaczynamy pić od 1,5 godziny do 2 godzin po posiłku. Najlepiej byłoby, gdyby osoba dorosła w ciągu dnia wypijała 2,5 litra wody.

7 powodów, dla których warto pić sok z cytryny

Nie wyobrażam sobie, żeby nie pić dwie godziny po posiłku, zwłaszcza po obiedzie!

– Jeśli całe życie popijało się posiłki i nie stosowało tak długich przerw, to może wydawać się to trudne. Jestem zwolenniczką metody małych kroków i wszystkim osobom, które dopiero zaczynają stosować dietę wodną, z całego serca polecam tę metodę. Zacznijmy od półgodzinnej przerwy po posiłku i trzymajmy się tego przez tydzień. Kiedy organizm się przyzwyczai, zwiększmy czas do 45 minut, potem do godziny itd. Wprowadzanie świadomego picia wody jest procesem, nikt nas nie goni – metoda małych kroków pozwoli nam przejść do zasad JDW bez stresu.

Jaką wodę powinno się pić podczas diety wodnej – mineralną? Źródlaną? Czy zwykłą z kranu, ale przefiltrowaną?

– Do oczyszczenia wody z kranu możemy użyć glinianego lub miedzianego naczynia. To zdecydowanie bardziej ekologiczna i zdrowsza metoda niż stosowanie plastikowych filtrów. Ja od wielu lat używam do oczyszczania wody glinianego dzbana – bez szkliwiącej powłoki wewnętrznej, wykonanego z gliny przebadanej pod względem obecności metali ciężkich. Glina skutecznie pochłania toksyny i pozostawia czystą wodę. Niektórym ludziom przez jakiś czas przeszkadza delikatny posmak, jaki zostawia glina – uważam, że to kwestia przyzwyczajenia.

Pamiętam, jak moja prababcia mnóstwo produktów żywnościowych trzymała w glinianych naczyniach: kiszonki, mleko, owoce. Stały w przedsionku, długo utrzymywały świeżość. Warto wrócić do takich naturalnych sposobów. Gliniany dzban oczyszcza wodę przez rok. Dezynfekujemy go co 2–3 dni, myjąc dzban wodą z solą. Po roku wymieniamy na nowy, a ze zużytego naczynia robimy np. doniczkę. Zobaczcie, jaka to oszczędność. Ile filtrów w tym czasie byśmy zużyli, ile wyprodukowalibyśmy plastiku, ile wydalibyśmy pieniędzy na wymianę filtrów…

Ile wody dziennie pić latem? Co pić w upały?

Jaka powinna być temperatura wody, którą pijemy?

– Piję wodę w temperaturze pokojowej lub ciepłą. W miesiącach jesienno-zimowych staram się, aby to była woda przegotowana – zgodnie z filozofią Tradycyjnej Medycyny Chińskiej taki płyn nie wychładza organizmu, ma neutralną termikę. To ważne zwłaszcza dla osób, które są zmarzlakami, mających zimne stopy i ręce. Jeśli codziennie pijemy nieprzegotowaną wodę, wychładzamy się od wewnątrz. Uczucie chłodu pogłębia także woda z cytryną. Za to latem, w upały, zimna woda prosto z dzbana będzie idealna.

Co równie ważne – jeśli codziennie wypijam od 2 litrów do 2,5 litra wody, połowę tej porcji solę lekko solą kłodawską (nierafinowaną, bez antyzbrylaczy) – dzięki temu zapobiegam wypłukiwaniu się ważnych mikroelementów z organizmu. Sól kłodawska to nic innego jak elektrolity zapobiegające odwodnieniu.

Domyślam się, że nie rekomendujesz picia wody z plastikowych butelek…

– Jestem zagorzałą przeciwniczką kupowania i przetrzymywania wody w plastiku. Korzystając z plastikowych butelek, wraz z płynem dostarczamy sobie ksenoestrogeny, ich budowa przypomina estrogeny, które oszukują gospodarkę hormonalną. Jeżeli sięgniemy po wodę w plastiku raz w roku, to nic nam się nie stanie, ale jeśli to codzienny nawyk, to możemy doprowadzić do zaburzeń pracy organizmu.

Kolejny problem – nie mamy pewności, czy zgrzewki z butelkami nie stały godzinami na słońcu w witrynach okiennych. W wysokiej temperaturze uwalniają się niebezpieczne związki chemiczne, takie jak bisfenol, aldehydy, które z każdym łykiem trafiają do organizmu.

Naprawdę o wiele lepiej jest kupić sobie szklaną butelkę i po prostu ją uzupełniać wodą z dzbana. Potłucze się? Nic nie szkodzi. Lepiej od czasu do czasu wydać 20 złotych na kolejną szklaną butelkę, niż majątek na „naprawianie” zdrowia.

Hydroterapia – na czym polega i na co pomaga?

Kiedy można się spodziewać pierwszych efektów diety wodnej?

– Zobaczyłam je bardzo szybko – myślę, że po 3–4 tygodniach. Miałam problem z bardzo suchą, łuszczącą się skórą. Smarowałam ciało balsamami, olejkami, ale efekt utrzymywał się tylko kilka godzin. Po jakimś miesiącu od rozpoczęcia stosowania zasad japońskiej diety wodnej i świadomego picia wody zauważyłam, że zapomniałam o używaniu kosmetyków nawilżających. Po prostu ich już nie potrzebowałam. Skóra stała się zdrowa, jędrna, przestała być przesuszona.

Następnie minęły wzdęcia i inne dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Od pięciu lat nie miałam bólu głowy. Woda dodaje mi mnóstwo energii. Wreszcie skończyły się też infekcje intymne. Te same, przy których lekarze rozkładali bezradnie ręce. Zachwycona efektami, zaproponowałam świadome picie wody mężowi (z bardzo dobrym skutkiem dla jego zdrowia), potem znajomym. Wreszcie założyłam konto na Instagramie @profiltaktyka – dotyczące naturalnego wzmacniania odporności organizmu, japońskiej diety wodnej, pereł księżniczki.

Wiele osób potwierdziło, że dzięki świadomemu piciu wody wyregulowały im się wypróżnienia; skóra przestała być przesuszona; miesiączki stały się mniej bolesne…  Ludzie ci przestali pić po cztery filiżanki kawy dziennie – wystarcza im jedna, dla smaku, bo energii mają aż nadto. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich opisywanych korzyści stosowania japońskiej diety wodnej, ponieważ lista ta jest bardzo długa.

Za chwilę ukaże się pierwszy napisany przeze mnie ebook dotyczący transformacji, jaką przeszłam przez kilka ostatnich lat. Mam nadzieję, że w tym roku wydam także książkę dotyczącą japońskiej diety wodnej. Do tej pory otrzymałam około 400 opinii na temat japońskiej diety od kobiet, które goszczę na instagramowym koncie @profiltaktyka. Potwierdzają one niesamowitą skuteczność świadomego picia wody. Tak mała zmiana wniosła ogromne korzyści w życiu wielu osób. Piękne jest to, że do poprawy jakości życia wystarczy odrobinę samozaparcia i dobrej jakości woda. 

Czy oprócz picia wody stosujesz inne sposoby na wzmacnianie i oczyszczanie organizmu?

– Od 5–6 lat codziennie piję zioła, przyjmuję witaminę C, wzmacniam się pyłkiem pszczelim i propolisem. Lista moich zdrowych nawyków jest dość bogata. 🙂 Na marginesie, jak już jesteśmy przy ziołach – pamiętajcie, by nie gotować ich w metalowych garnkach i nie przetrzymywać ich w metalowych termosach. Aktywne biologicznie składniki w nich zawarte wchodzą w reakcję z metalem i ich działanie się osłabia. Lepsze będą szklane lub emaliowane naczynia.

Pyłek pszczeli natomiast polecam każdemu, a w szczególności osobom, które po wypiciu szklanki wody przed snem wędrują nocą kilka razy do toalety. Oczywiście warto pamiętać, że produkty pszczele mogą uczulać – wówczas szukamy innych naturalnych rozwiązań wzmacniania organizmu.

Woda z kranu czy butelki – jaką pić?

Japońska dieta wodna krok po kroku od rana do wieczora

  • Rano, po przebudzeniu, płuczemy jamę ustną wodą, żeby pozbyć się zalegających po nocy bakterii (ale nie myjemy jeszcze zębów pastą) i wypijamy 650 ml wody na czczoWażne! Jeżeli ktoś nie ma nawyku picia wody na czczo i dopiero zaczyna dietę wodną, powinien zacząć od szklanki wody, czyli ok. 250 ml. Stopniowo przyzwyczajamy organizm  do większej ilości płynu. Zaczynamy więc od szklanki i małymi krokami, zwiększamy tę objętość.
  • Śniadanie zjadamy po 45 minutach od wypicia ostatniego łyka porcji wody jeśli doszliśmy do 650 ml wody, lub po 20 minutach – jeśli na razie wypijamy jedną szklankę wody. Nie zrażajcie się tymi 45 minutami, to tylko tak strasznie brzmi. 🙂 W tym czasie możemy się wykąpać, przygotować śniadanie, ubrać się, zrobić makijaż. Zobaczycie, szybko wyrabia się nawyk porannego picia i jedzenia śniadania dopiero po przerwie. 
  • Zaczynamy pić od 1,5 godziny do 2 godzin po śniadaniu. Pijemy do momentu, aż poczujemy głód. Wówczas przestajemy pić, czekamy 20 minut i zaczynamy jeść.
  • Po posiłku ponownie czekamy od 1,5 godziny do 2 godzin i zaczynamy pić. Zasada: „Kończę pić 20 minut przed posiłkiem; zaczynam pić od 1,5 godziny do 2 godzin po posiłku” powtarza się przez cały dzień.
  • 20–30 minut przed snem wypijamy szklankę wody.
  • Zgodnie z zasadami japońskiej diety wodnej wodę pijemy spokojnie, bez pośpiechu, małymi łykami. To nie wyścigi – nie chodzi o to, żeby jak najwięcej i jak najszybciej wypić. Picie w pośpiechu obciąża nerki, które są w stanie przefiltrować około 800–1000 ml wody w ciągu godziny. Delektujmy się wodą i dobrze nawadniajmy organizm, kończąc pić 20 minut przed posiłkiem, żeby nie chciało nam się pić podczas jedzenia.

Podobne artykuły