Mikroplastik – jak bardzo jest szkodliwy?

Naukowcy potwierdzają, że na całym świecie około 10 procent wyprodukowanego plastiku trafia do wszechoceanu. A do 2050 roku może się tam znajdować więcej takich odpadów niż ryb! Przy czym aż połowa to produkty jednorazowego użytku. Mówimy STOP!
Mikroplastik - jak bardzo jest szkodliwy?

Jak to możliwe, że woda morska staje się śmietnikiem dla całego świata? Otóż jest przystankiem końcowym wszystkich ścieków. A te pełne są plastikowych odpadów. Tworzywa sztuczne miały być wynalazkiem, który zrewolucjonizuje ludzkość. I w zasadzie nim zostały. Koszule non-iron, elastyczne kostiumy kąpielowe, lekkie nietłukące się naczynia czy jednorazowe septyczne strzykawki to przedmioty, które są znakiem nowoczesności. Dziś jednak przyroda wystawia nam rachunek. Otóż to, co zostało sztucznie wyprodukowane, nie ma szans na powrót do naturalnego obiegu rozpadu materii na podstawowe pierwiastki. Zostaje z nami właściwie na zawsze. Chcąc nie chcąc, zaczynamy żyć w świecie, w którym plastik jest integralnym elementem naszego życia. Dosłownie, bo my i zwierzęta nosimy go w sobie. O tym, jakie wiążą się z tym zagrożenia i czy możemy im przeciwdziałać, opowiada Antonina Konarzewska, asystentka Działu Ochrony WWF Polska, zajmująca się naukowo tematem mikroplastiku.

– Co to jest mikroplastik?

– Mikroplastik, czyli plastik o średnicy mniejszej niż 5 mm (wg jednej z definicji), stał się elementem środowiska – potwierdzono jego obecność w powietrzu, wodzie słodkiej, glebie i w oceanie światowym. Jednak naukowcy zbadali problem głębiej. I tak, ze względu na pochodzenie, wyróżnia się dwa typy mikroplastiku. Ten pierwszy, czyli pierwotny, to tworzywa sztuczne uwalniane bezpośrednio do środowiska. Są to małe cząsteczki, np. drobinki stosowane w kosmetykach czy plastikowe pellety, używane do produkcji różnych plastikowych elementów. Pierwotny mikroplastik może też pochodzić ze ścierania tworzyw sztucznych, np. używania plastikowej deski do krojenia. Drugi typ to mikroplastik wtórny – powstaje po rozpadzie większych plastikowych odpadów pod wpływem działania promieniowania UV, wiatru, fal morskich czy działalności bakterii. Według raportu IUCN (Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, ang. International Union for Conservation of Nature), opublikowanego w 2017 roku, zdecydowana większość, bo 98 proc. mikroplastiku pierwotnego, znajdującego się w oceanie światowym, pochodzi ze źródeł lądowych. Dominująca część tych mikrocząstek pochodzi z prania tekstyliów syntetycznych i ścierania opon podczas jazdy samochodem.

– Czy o tym, że mikroplastik jest zagrożeniem, wiadomo od niedawna? I czy na pewno tak jest?

– O zagrożeniu, jakie niosą ze sobą większe plastikowe odpady, np. plastikowe torby czy sieci rybackie, w które zaplątują się zwierzęta morskie, wiadomo od dawna. Natomiast temat mikroplastików jest relatywnie nowy. Zainteresował naukowców, ponieważ, jak się okazało, cząsteczki te mogą zostać połknięte właściwie przez każde zwierzę – od zooplanktonu po wieloryby. Nadal jednak brak jednoznacznych wyników badań bezpośredniego wpływu mikroplastiku na człowieka. Wiadomo, że plastik może być dla nas niebezpieczny ze względu na to, że wydziela i transportuje do środowiska trujące substancje, takie jak: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), polichlorowane bifenyle (PCB), dichlorodifenylotrichloroetany (DDT) i heksachlorocykloheksany (HCH). Nagromadzone w naszym organizmie podnoszą ryzyko powstania, np. alergii czy nowotworów. Mikroplastik może też uwalniać do otoczenia plastyfikatory, np. ftalany, które są stosowane jako dodatek poprawiający właściwości fizyczne i chemiczne tworzyw sztucznych. Podejrzewa się, że mają wpływ na większą zachorowalność na astmę, alergie, a nawet choroby psychiczne czy autyzm. Krótko mówiąc, zagrożenie nie wynika z samego faktu połknięcia mikroplastiku, a z tego, że może on wydzielać szkodliwe substancje, które w naszym organizmie niebezpiecznie się kumulują.

– Czy są badania potwierdzające obecność mikroplastiku w organizmach żywych?

 Tak! Już w 2015 roku wykazano, że aż 693 gatunki organizmów morskich ucierpiały na skutek zanieczyszczenia oceanu tworzywami sztucznymi. Natomiast w ciałach 267 gatunków morskich odnotowano obecność plastikowych odpadów. Cząsteczki znaleziono w ich przewodzie pokarmowym, ale też w mięśniach. Co gorsza, mikroplastik odkryto także w kupowanych przez nas owocach morza, które są popularnym daniem w wielu kuchniach świata. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie organizmów morskich. Fragmenty plastiku z łatwością wędrują w górę sieci troficznej (do coraz bardziej złożonych organizmów). Badania kału 8 osób z 8 europejskich krajów, przeprowadzone w 2018 roku, potwierdziły, że plastik jest też obecny w organizmie człowieka. A to daje już do myślenia. Trwają też obecnie badania, w których zwierzęta poddawane są wpływom mikroplastików. Jednak stosowane tam stężenia nie zawsze odpowiadają rzeczywistości. Dlatego naukowcom trudno na razie stwierdzić, czy takie stężenia, jakie występują w wodzie czy w osadach (np. w glebie), mogą stanowić dla nas realne zagrożenie.

Mikroplastik w oceanach - czy jest szkodliwy?

– Czy plastik może ulec biodegradacji? Takie informacje pojawiają się na niektórych plastikowych torbach sklepowych. I gdyby tak było, to reklamówka rozpadałaby się na mikrocząsteczki, które wnikałyby w glebę i wodę, a to przecież niedobrze?

 Pojęcie biodegradowalności oznacza rozkład biologiczny. Polimer (składnik plastiku) można zdefiniować jako biodegradowalny, jeśli przy udziale bakterii w całości ulegnie rozpadowi w ciągu 6 miesięcy. Jednak część produktów nazywanych biodegradowalnymi, obecnych na rynku, zawiera w swoim składzie tylko jakiś procent materiałów w całości ulegających degradacji. Tworzywa sztuczne, które nie zostaną rozłożone w wyniku zużycia fizycznego, chemicznego czy też biologicznego, rozpadają się na cząstki o mniejszym rozmiarze, czyli właśnie mikroplastik. Poza tym biodegradowalna torba powinna zostać odpowiednio zutylizowana. A często nie jest – przez niewiedzę konsumentów, którzy nie wrzucają zużytej do odpowiedniego pojemnika na odpady, skąd mogłaby trafić do recyklingu.

– Czy i co można zrobić, żeby zatrzymać problem wzrostu ilości mikroplastiku w środowisku?

– Tu ważne jest mądre, stopniowe wprowadzanie zmian na wielu poziomach. Zacznijmy od tych w regulacjach prawnych, dotyczących produktów z tworzyw sztucznych. Konieczna jest też modyfikacja modelu gospodarki liniowej do tej obiegu zamkniętego (minimalizuje się zużycie surowców i ilość odpadów oraz emisję i utraty energii. Odpady z jednych procesów są wykorzystywane jako surowce dla innych). Konieczne jest także zmniejszenie szybkiego wzrostu produkcji artykułów z tworzyw sztucznych. Modernizacji wymaga gospodarka odpadami, a zwłaszcza system ich segregacji. W samej Europie rocznie produkuje się 58 mln. ton plastiku rocznie! Ale my, jako konsumenci, także mamy na to wszystko wpływ. Jeżeli jako konsumenci plastikowych produktów będziemy posługiwać się, na przykład, zasadą 3R: reduce-reuse-recycle (redukuj-użyj ponownie-poddaj recyklingowi), zmniejszymy ilość plastiku wprowadzanego do środowiska. Warto też wyrobić w sobie uważność na to, w jakich produktach znajdują się tworzywa sztuczne. Niewiele osób wie na przykład, że mogą bć składnikami kosmetyków. Dobrze jest przed zakupem sprawdzać etykiety kosmetyków (ramka poniżej) i nie wybierać tych zawierających tworzywa sztuczne.

Oznaczenia tworzyw sztucznych, występujących w kosmetykach

  • PE – Polyethylene
  • PP – Polypropylene
  • AC – Acrylates Copolymer
  • ACS – Acrylates Crosspolyme, Allyl Methacrylates Crosspolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer
  • PA – Nylon-12, Nylon-6, Nylon-66, Polyamid
  • PET – Poly(ethylene terephthalate)
  • P-7 – Polyquaternium-7
  • PI – Polyimide, Polyimid-1
  • PU – Polyurethane
  • PS – Polystyrene

 

5 sposobów na zmniejszenie zużycia plastiku.

 

Źródła i przydatne linki:

  1. https://www.wwf.pl/ekonsumpcja/plastik
  2. Raport WWF No plastics in nature: assessing plastic ingestion from nature to people: http://awsassets.panda.org/downloads/plastic_ingestion_press_singles.pdf
  3. https://www.researchgate.net/publication/328702413_ASSESSMENT_OF_MICROPLASTIC_CONCENTRATIONS_IN_HUMAN_STOOL_-_FINAL_RESULTS_OF_A_PROSPECTIVE_STUDY
  4. https://www.researchgate.net/publication/272297502_The_impact_of_debris_on_marine_life
  5. https://www.iucn.org/world-heritage-committee/iucn-41whc/iucn-recommendations/state-conservation-reports-2017
24.06.2019
Plastikowe przedmioty jednorazowego użytku stanowią ogromne zagrożenie dla środowiska. Parlament Europejski chce więc zastąpić plastik materiałami mniej szkodliwymi. Jaka jest więc najlepsza alternatywa dla plastiku?
22.05.2019
Walkę z plastikiem warto prowadzić nie tylko w skali makro, ale także mikro. Tę ostatnią propagują ruchy typu Zero Waste (tłum. brak śmieci) zachęcające do świadomego ograniczania ilości śmieci.
24.05.2019
Wykańczając nowe, wymarzone mieszkanie lub remontując stare, możemy wybierać wśród wielu produktów dostępnych na rynku. Ważne, aby spełniały one nie tylko nasze oczekiwania estetyczne, ale przede wszystkim były zdrowe i bezpieczne dla domowników, a szczególnie dla dzieci. O tym, czy takie są, informują liczne oznaczenia, symbole, atesty i certyfikaty znajdujące się na etykietach i opakowaniach. […]
28.09.2018
Wystarczy zjeść jabłko, kilka winogron albo wypić szklankę soku owocowego, by brzuch spuchł niczym balon, pojawiły się nudności, bóle, przelewania i biegunki, które potrafią nieźle dać się we znaki. Jeśli masz takie dolegliwości, być może cierpisz na zaburzenia wchłaniania fruktozy. Sprawdź, co to takiego i jak sobie z tym poradzić.
12.08.2019
Nalewka z malin to wybitnie kobiecy przysmak. Ma silne właściwości rozkurczające. Może łagodzić bóle menstruacyjne, a także zmniejszać dolegliwości związane z okresem menopauzy, np. wahania nastroju. To również remedium dla osób, które borykają się nadciśnieniem tętniczym.
01.04.2019
Mleko matki to najlepszy pokarm dla niemowlaka. Ale czy jest równie dobry dla noworodka, jak i dla rocznego malucha? Czy wystarczy karmić starsze dziecko tylko w upalne dni? Czy trzeba pić mleko i bawarkę, by w ogóle mieć mleko i czy lepiej unikać aktywności fizycznej, by go nie stracić. Każdy ma na to własną odpowiedź. […]