SIBO – gdy bakterie w jelitach zawędrują nie tam gdzie trzeba

Od dłuższego czasu masz problemy trawienne? Byłaś już leczona na różnego rodzaju schorzenia, bierzesz leki, ale poprawy nie widać? Koniecznie znajdź dobrego gastroenterologa i wykonaj odpowiednie testy - radzi dietetyk kliniczny Kamila Lipowicz. Być może cierpisz na przerost bakterii w jelicie cienkim, czyli SIBO (Small Bacterial Intestinal Overgrowth).

Zaczyna się niewinnie. Niewielkie dolegliwości ze strony układu pokarmowego takie jak zgaga czy niestrawność nie budzą niepokoju. Pojawiająca się od czasu do czasu biegunka czy zaparcie też każdemu może się zdarzyć – myślimy. Trafiamy do lekarza dopiero gdy problemy się nasilają: biegunki powtarzają się coraz częściej i występują na zmianę z zaparciami, zgaga piecze niemal cały czas i chodzimy z uczuciem kamienia w żołądku.

Jakie objawy mogą wskazywać na SIBO?

  • Dolegliwości nasilają się po przyjęciu probiotyków (gdyby problem dotyczył jelita grubego, probiotyki przyniosłyby ulgę)
  • Poprawa samopoczucia następuje po podaniu antybiotyku np. z powodu anginy
  • Podczas USG widać dużą ilość gazów w jelitach
  • Dieta bogatobłonnikowa zwiększa problem z zaparciami

Jeśli dolegliwości są poważne, otrzymamy prawdopodobnie skierowanie do gastroenterologa. To jednak nie koniec problemów. Podobne objawy bowiem mogą dawać różnego rodzaju schorzenia. SIBO jest więc często mylone z zespołem jelita drażliwego, nietolerancją laktozy albo fruktozy, bądź z innymi nietolerancjami pokarmowymi. Postawienie właściwej diagnozy może więc zająć wiele miesięcy.

Uwaga! Do czasu postawienia diagnozy warto wprowadzić odpowiednie modyfikacje dietetyczne, dzięki którym można wyciszyć objawy choroby. Należy to zrobić we współpracy z dietetykiem klinicznym. Wielu pacjentów już po 10 dniach od wprowadzenia podstawowych zmian żywieniowych odczuwa znaczną poprawę w samopoczuciu, znacznie zmniejszają się dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

Jak wykryć SIBO?

Prawidłowe rozpoznanie można postawić dopiero po wykonaniu testu oddechowego wodorowo-metanowego z użyciem laktulozy lub glukozy. Podczas badania wykonuje się dwa pomiary wydychanego powietrza. Pierwszy na czczo i drugi po spożyciu laktulozy lub glukozy. W ciągu trzech godzin mierzy się kilka razy poziom wodoru i metanu w wydychanym powietrzu. Nadmiar jednego lub dwu gazów potwierdza wystąpienie SIBO.

Uwaga! Przed wykonaniem testu należy stosować przez dzień lub dwa dietę przygotowującą (bez fermentujących węglowodanów) oraz zachować całonocny post. Pacjenci z chronicznymi zaparciami mogą potrzebować dłuższego badania, ponieważ czas pasażu jelitowego jest u nich wydłużony a wzrost gazu może pojawić się dopiero po 140 minutach.

Skąd te bakterie?

Jeśli diagnoza została już postawiona, mamy pewność, że w naszym jelicie cienkim żyje zbyt dużo bakterii. I w dodatku nie są to te bakterie, które powinny. Skąd więc się tam wzięły? Najczęściej przedostały się z jelita grubego i zajęły miejsce naszej, prawidłowej mikroflory. To poważny problem, ponieważ to właśnie w jelicie cienkim dochodzi do wchłaniania pobieranych z pokarmu substancji odżywczych i przekazywania ich dalej do krwiobiegu. Tymczasem zaburzenia w składzie flory bakteryjnej prowadzą do tego, że osoba z SIBO nawet pomimo prawidłowej diety, nie przyswaja wielu potrzebnych składników. Prowadzi to do niedożywienia, anemii, wypadania włosów, osłabienia, uczucia stałego zmęczenia, problemów żołądkowych i postępującego wyniszczenia organizmu.

SIBO - rozrost flory bakteryjnej w jelicie cienkim

Dlaczego chorujemy na SIBO?

Na zachorowanie na SIBO narażone są osoby:

  • cierpiące na różnego rodzaju problemy z układem pokarmowym np. nietolerancje pokarmowe, z niezdiagnozowaną celiakię, zaburzoną motoryką jelit lub nieprawidłowościami anatomicznymi. Bywa, że na rozrost bakterii mają wpływ także zaburzenia w pracy żołądka (za mała produkcja kwasu solnego, który zabija bakterie), pęcherzyka żółciowego, trzustki i wątroby (enzymy wydzielane przez trzustkę oraz żółć z wątroby pomagają ograniczyć ilość niepotrzebnych bakterii);
  • stosujące nieprawidłową dietę z przewagą przetworzonej żywności;
  • z chorobą pasożytniczą – pasożyty zasiedlające układ pokarmowy (np. lamblie) wytwarzają toksyny, które wpływają zaburzają prawidłową pracę jelit;
  • powstanie SIBO może też wynikać z chorób tarczycy, choroby Crohna, czasami ma związek z fibromialgią, syndromem niespokojnych nóg, czy neuropatią cukrzycową.

Metody leczenia SIBO

Żeby skutecznie leczyć to schorzenie, powinno się przeprowadzić diagnostykę w kierunku nietolerancji pokarmowych, celiakii, chorób pasożytniczych czy innych schorzeń, które mogły się przyczynić do powstania przerostu flory bakteryjnej w jelicie cienkim. Jeśli wyniki potwierdzą wystąpienie jednego z tych schorzeń, leczenia trzeba będzie prowadzić dwutorowo: np. wykluczyć pokarmy nietolerowane przez organizm pacjenta, zastosować dietę bezglutenową w przypadku celiakii, zwalczyć pasożyty itd. Natomiast w przypadku szkodliwych bakterii, które dostały się do jelita cienkiego stosuje się następujące formy terapii:

  1. Dieta monoposiłkowa – pacjent je rano mięso, za trzy godziny tylko warzywa, potem znowu za trzy godziny mięso. Odciąża ona organizm, trawienie przebiega szybciej i skuteczniej, co przyspiesza proces leczenia.
  2. Dieta elementarna – chory przyjmuje płynne roztwory z wolnymi aminokwasami, witaminami i minerałami. Na takiej diecie wzrost bakterii zostaje powstrzymany – nie dostarczamy im bowiem pożywki w postaci węglowodanów. Taką dietę stosuje się krótko, maksymalnie dwa tygodnie. Jest bardzo skuteczna, ale restrykcyjna i stosuje się ją tylko w określonych przypadkach.
  3. Dieta uboga w FODMAPS – czyli przyspieszające fermentację w jelitach węglowodany Oligo-, di- oraz mono-sacharydy i Poliole.
  4. Kuracja antybiotykowa. Stosuje się ją, gdy lecznicze diety zawiodą. Zwykle lekarze przepisują metronizadol, neomycynę, tetracyklinę i rifaksyminę. Ta ostatnia, poza działaniem antybiotycznym, wpływa też korzystnie na florę bakteryjną jelit, byłaby więc lekiem idealnym – niestety przeszkodą w długotrwałym stosowaniu bywa jej wysoka cena. W niektórych przypadkach można zastosować także tzw. antybiotyki botaniczne czyli ekstrakty z liści oliwnych, oregano, imbiru, tymianku.Terapię powinno się prowadzić dopóty, dopóki test oddechowy pokaże prawidłowe wyniki.

Po leczeniu – profilaktyka SIBO

Po terapii jelita są osłabione i podrażnione, warto więc omówić z dietetykiem rodzaj diety, która wzmocniłaby je i pomogła florze bakteryjnej w prawidłowej odbudowie. Co możesz zrobić oprócz zastosowania prawidłowej diety?

  • Wprowadź do diety kiszonki np. kiszone ogórki, kapustę, rzodkiewki, kalafiory, fasolkę szparagową itp. To bogactwo naturalnych probiotyków. Ale uwaga! Bacznie obserwuj, czy po ich spożyciu nie nasilają się problemy żołądkowe. Zdarza się, że na samym początku terapii po spożyciu kiszonych produktów występują nasilone objawy np. wzdęcia, bulgotanie w jelitach itp. Jeżeli coś takiego się pojawi, trzeba kiszonki na jakiś czas wyeliminować, do chwili gdy jelita się zregenerują. Jest to kwestia indywidualna – może trwać miesiąc a czasem dłużej. Po miesiącu możemy zrobić prowokację, czyli zjeść np. kilka plasterków kiszonego ogórka i obserwować reakcję organizmu. Jeśli wszystko będzie w porządku, ilość kiszonki można stopniowo zwiększać.
  • Kilka razy w tygodniu zjedz garść czarnych jagód (mogą być suszone).
  • Pij napary z majeranku – oczyszczają przewód pokarmowy,

Przyjmuj suplementy regenerujące śluzówkę jelit. Mogą to być (jeden do wyboru): colostrum, L-glutamina, cynk z karnozyną, witaminy A i D, kurkumę, resweratol i glutation. Najlepszy dla ciebie specyfik pomoże ci wybrać dietetyk.

05.10.2019
Tak radzi swoim pacjentkom dr Tadeusz Oleszczuk, ginekolog z 30-letnim stażem. Jaki mają związek mięśniaki z dietą? Niewykluczone, że duży.
23.09.2019
Zajady to określenie powszechnie używane w odniesieniu do pękających kącików ust. Medyczna nazwa tej uciążliwej przypadłości to zapalenie kątów ust. Dotyka ona sporej części populacji, niezależnie od płci i wieku, ponieważ przyczyny jej powstania są rozmaite. Zajady mogą być związane z zewnętrznymi czynnikami, jak np. infekcja bakteryjna lub grzybicza, ale też mogą wynikać z zaburzeń […]
15.07.2019
Jeśli zdarza Ci się jeść podczas podróży w przydrożnych barach albo lubisz ciasta z puszystym kremem, i nie odmawiasz ich sobie także latem, koniecznie przeczytaj ten tekst! Konsultacja lekarz rodzinny Alina Czapkowicz.
19.04.2019
Europejczycy, w tym my Polacy, zużywamy ogromne ilości wody. Średnio na jedną minutę z otwartego kranu wypływa nam 9 litrów wody, są też takie z których jest to 12-14 litrów. Tymczasem zasoby wody pitnej na naszej planecie są coraz mniejsze. Oszczędzanie jej jest więc koniecznością. Sprawdź, jak oszczędzać wodę w domu.
10.10.2019
Powszechnie używana nazwa CRP to skrót od angielskiego określenia C-Reactive Protein, czyli białko C-reaktywne (nazywane bywa także białkiem ostrej fazy). Podwyższenie poziomu tego wskaźnika jest ważną informacją, że w organizmie toczy się jakiś stan zapalny. Najczęściej to badanie wykonuje się wówczas, gdy potrzebne jest ustalenie, czy choremu np. z objawami przeziębienia trzeba podać antybiotyk. Ale […]
29.05.2018
PMS (Premenstrual Syndrome, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego) bywa wytłumaczeniem złego nastroju albo nieuzasadnionej drażliwości. Niestety także pretekstem do złośliwych żartów. Niesłusznie, bo PMS w międzynarodowej klasyfikacji Światowej Organizacji Zdrowia uznawany jest za chorobę. Jak sobie radzić z objawami zespołu napięcia przedmiesiączkowego pytamy eksperta, dr Alinę Małmyszko-Czapkowicz.