Strona główna ZdrowieInfekcje u dorosłych Koronawirus a choroby współistniejące
Strona główna ZdrowieInfekcje u dorosłych Koronawirus a choroby współistniejące

Koronawirus a choroby współistniejące

autor: Maja Modrzewska

Nadciśnienie, cukrzyca, POCHP czy astma to najczęściej wymieniane choroby przewlekłe, zwiększające prawdopodobieństwo cięższego przebiegu COVID-19. Eksperci podpowiadają, co robić, by zminimalizować to ryzyko.

Odkąd zaczęła się pandemia COVID-19, spowodowana infekcją wirusem SARS-CoV-2, niemal codziennie słyszymy termin “choroby współistniejące”. Wśród nich najczęściej wymienia są:

  • problemy z układem krążenia (zwłaszcza nadciśnienie)
  • cukrzyca
  • schorzenia układu oddechowego (np. astma i POChP)

Wiele osób sądzi, że te zdrowotne problemy zwiększają ryzyko zachorowania na COVID-19. Specjaliści podkreślają jednak, że nie jest to prawdą. Ryzyko infekcji koronawirusem jest takie samo, jak u wszystkich innych, choć rzeczywiście wymienione choroby przewlekłe mogą pogarszać jej przebieg.

Ale eksperci zauważają jeszcze jeden ważny aspekt: pacjenci tak boją się SARS-CoV-2, że zaniedbują leczenie choroby podstawowej, nie zgłaszając się do lekarza czy szpitala nawet w razie jej zaostrzenia. Są też tacy, którzy w oparciu o niesprawdzone, ale wielokrotnie powtarzane w mediach informacje, odstawiają dotychczas stosowane leki (np. na nadciśnienie czy steroidowe), wierząc, że zwiększy to ich szanse w starciu z koronawirusami. A to także jest groźna pułapka!

Podpowiadamy zatem, co w świetle obecnej wiedzy warto robić, a czego absolutnie powinno się unikać, by będąc pacjentem z “chorobami współistniejącymi” jak najlepiej zadbać o swoje zdrowie i życie!

Jeśli chorujesz przewlekle koniecznie staraj się unikać zarażenia koronawirusem przestrzegając zasad izolacji i jak najlepiej lecz swoją chorobą podstawową. Zmniejszysz w ten sposób ryzyko powikłań nie tylko COVID-19, ale też cukrzycy, miażdżycy, astmy czy innych schorzeń.

Położna Izabela Dembińska: poród i połóg w czasie pandemii koronawirusa

1. Cukrzyca

Konsultacja:  prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, Prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Diabetologii, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

Wielu diabetyków martwi się o to, czy ich organizm będzie skutecznie umiał bronić się w starciu z koronawirusem. Nie są to zupełnie bezpodstawne obawy, gdyż rzeczywiście pojawia się sporo doniesień naukowych, z których wynika, że u osób chorujących na cukrzycę (i to zarówno typu 1 jak i 2) prawdopodobieństwo ciężkiego przebiegu COVID-19 jest większe.

Cukrzyca upośledza bowiem odporność, a także w sporej części przypadków przyczynia się do powstania wielu powikłań, m.in. sercowo-naczyniowych. Jednak specjaliści podkreślają, że dotyczy to wyłącznie tych pacjentów, u których cukrzyca jest „niewyrównana”.

Gdy ta choroba jest prawidłowo leczona i nie ma powikłań, diabetyk ma takie same szanse w starciu z koronawirusem jak osoby ogólnie zdrowe.

Jaki jest zatem najlepszy plan dla wszystkich chorych? Koniecznie trzeba, jeszcze mocniej niż do tej pory, zadbać o prawidłowy poziom cukru we krwi, a dodatkowo pilnować też stężenia lipidów i ciśnienia tętniczego. 

Cukrzyca - koronawirus a choroby współistniejące.

Rady dla diabetyków na czas pandemii

  • Ponieważ wielu osobom zmienił się teraz tryb życia np. znacznie rzadziej wychodzą z domu trzeba mierzyć poziom cukru częściej niż zwykle. Mniejsza aktywność i stres, sprawiający, że chętniej sięgamy po przekąski, to przyczyny większych niż wcześniej problemów z poziomem glukozy we krwi. Również nasilony niepokój spowodowany przedłużającą się pandemią może przyczyniać się do wahań poziomu cukru we krwi i gorszej kontroli cukrzycy. 
  • O częstszych pomiarach trzeba pamiętać także wówczas, gdy dojdzie jednak do infekcji wirusowej (niezależnie od tego, czy przyczyną jest SARS-CoV-2 czy inny drobnoustrój)! Kiedy bowiem w organizmie toczy się stan zapalny, zwłaszcza przebiegający z wysoką gorączką, zapotrzebowanie na insulinę oraz doustne preparaty przeciwcukrzycowe jest większe! W takiej sytuacji dawkę przyjmowanych leków można zwiększyć nawet o ok. 20 proc. bez konsultacji z lekarzem! W przypadku osób przyjmujących jedynie leki doustne, może zdarzyć się, że koniecznie będzie okresowe włączenie insuliny
  • Nie wolno przestawać przyjmować insuliny nawet wtedy, gdy występuje biegunka czy utrata apetytu (co zdarza się często przy COVID-19). 
  • Pamiętajmy, że leki zawierające paracetamol mogą wpływać na pomiary za pomocą urządzeń stale monitorujących poziom glikemii (tzw. CGM – continuous glucose monitoring). Jeśli obniżamy gorączkę tymi preparatami trzeba dwa razy dziennie mierzyć poziom cukru glukometrem. Jeśli w dwóch kolejnych pomiarach poziom glukozy przekroczy 250 mg/dl konieczne jest oznaczenie w moczu poziomu ketonów. Gdy okaże się za wysoki trzeba skontaktować się z lekarzem. Uwaga! To dotyczy głównie osób z cukrzycą typu 1, ale warto pamiętać o tej zasadzie także w przypadku pacjentów z cukrzycą typu 2. 
  • Przed nakłuwaniem opuszka palca np. przy pomiarach poziomu cukru pamiętajmy o dokładnej dezynfekcji skóry przed zabiegiem i po nim (są doniesienia, że wirusy mogą przenikać przez uszkodzoną skórę).
  • Gdy ktoś podejrzewa COVID-19 i stan zdrowia jest na tyle niepokojący, że zdecyduje się szukać pomocy medycznej, powinien zabrać do szpitala listę przyjmowanych leków wraz z dawkami

Osoby chore na cukrzycę, które mają problem z dotarciem do poradni diabetologicznej lub do lekarza a potrzebują specjalistycznej porady mogą zadzwonić na infolinię „Diabetofon”, uruchomioną przez Stowarzyszenie Edukacji Diabetologicznej (SED). Codziennie w godzinach od 18:00 do 20:00 można odbyć rozmowę telefoniczną z doświadczonymi edukatorami do spraw diabetologii. 

Telefony alarmowe dla diabetyków w czasie pandemii koronawirusa.

2. Nadciśnienie i inne choroby układu krążenia

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Adam Witkowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Jednym z poważnych problemów w tej grupie pacjentów jest… zaniechanie leczenia. Skąd to wiemy? Polskie Towarzystwo Kardiologiczne przeprowadziło ankietę w dużych 10 ośrodkach w całej Polsce i okazało się, że w marcu/kwietniu 2020 r. liczba pacjentów z zawałem serca zgłaszających się do szpitala i poddawanych specjalistycznym zabiegom spadła aż o 25 proc. (na świecie jest podobnie – w USA takie badanie wykazało spadek o 38 proc. a w Hiszpanii aż o 40 proc.).

Serce – 7 faktów, które warto znać

Przyczyna: część chorych nie zgłasza się do placówek medycznych w obawie o zarażenie się koronawirusem. Tymczasem eksperci podkreślają, że nieleczony zawał serca ma śmiertelność ok. 40 proc. (!), zaś pacjentów leczonych prawidłowo umiera 8 razy mniej (5 proc.). Zaniechanie leczenia sprawia, że ryzyko utraty życia jest znacznie większe, niż prawdopodobieństwo tak groźnych powikłań infekcji koronawirusowej.

– Niezależnie od tego, czy podejrzewacie Państwo u siebie zakażenie koronawirusem, czy też nie, zgłaszajcie się do placówek w razie pogorszenia się stanu zdrowia. Szpitale dyżurują, są przygotowane na każdy wariant, pomoc zostanie Wam udzielona – zapewnia prof. Adam Witkowski.

WAŻNE!

Gdy pojawia się silny ból w klatce piersiowej trwający dłużej niż 20-30 minut zawsze trzeba podejrzewać, że może to być zawał serca. Należy wówczas dzwonić po pomoc medyczną!

Kardiolodzy apelują: Chroń życie, NIE #zostańwdomu z zawałem!

Nadciśnienie i choroby układu krążenia - choroby współistniejące a koronawirus

Dużo złego narobiły także medialne doniesienia, które lekarze nazywają wprost fake-newsami, że niektóre preparaty stosowane w leczeniu nadciśnienia ułatwiają wnikania koronawirusa do organizmu, przez co osoby, które je przyjmują będą mieć gorszy przebieg infekcji (chodzi o leki z grupy sartanów i inhibitorów konwertazy angiotensyny). Tymczasem aż ponad 10 międzynarodowych towarzystw naukowych, zarówno europejskich, jak i amerykańskich, wydało opinię, że to nieprawda i nie ma powodów, by je odstawiać!

Zatem wszyscy lekarze zgodnie zalecają pacjentom kardiologicznym kontynuowanie dotychczas stosowanych terapii i przestrzegają przed samodzielnym zmienianiem dawek leków. 

Nagłe odstawienie leków kardiologicznych, zarówno przeciwnadciśnieniowych, jak np. preparatów przeciwpłytkowych (przeciwkrzepliwych) może doprowadzić do udaru mózgu lub zawału serca!

Czy można nosić soczewki podczas pandemii?

Rady dla osób z chorobami układu krążenia na czas pandemii

  • Jeśli ktoś ma planowe badania np. w szpitalu, najlepiej, by skorzystał z teleporady kardiologa czy lekarza rodzinnego, którzy ocenią, czy w tej chwili powinien zgłosić się na wykonanie diagnostyki, czy można przełożyć ją na późniejszy czas. 
  • Znaczne pogorszenie się stanu zdrowia (duszność, ból w klatce piersiowej, zaburzenia rytmu serca) zawsze wymaga konsultacji ze specjalistą, wizyty na SOR lub wezwania karetki pogotowia! 
  • U osoby chorej na nadciśnienie czy miażdżycę z potwierdzeniem COVID-19 konieczne jest monitorowanie stanu układu krzepnięcia (np. sprawdzanie poziomu D-dimerów we krwi). Infekcje wirusowe (w tym także zakażenie SARS-CoV-2) sprawiają bowiem, że organizm wytwarza dużą ilość tzw. mediatorów stanu zapalnego, które wpływają m.in. na naczynia krwionośne. Może to prowadzić do oderwania się blaszki miażdżycowej i powstania zakrzepu, który bywa przyczyną zawału serca lub udaru mózgu. 

W razie wysokiej gorączki lub konieczności łagodzenia przewlekłego bólu warto wybierać w pierwszej kolejności paracetamol – większość leków z grupy NLPZ, w tym także popularny ibuprofen, zwiększa bowiem ryzyko sercowo-naczyniowe (przede wszystkim prawdopodobieństwo zakrzepu), a u pacjentów z nadciśnieniem także ryzyko wystąpienia niewydolności serca. Jeśli jednak konieczne jest przyjmowanie leków przeciwzapalnych specjaliści zalecają wybranie preparatów z nimesulidem lub naproksenem.

Wizyta w przychodni i szpitalu w czasie pandemii – czy jest bezpieczna?

3. Astma i Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc (POChP)

Konsultacja: dr n. med. Katarzyna Lewandowska, I Klinika Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, Polskie Towarzystwo Wspierania Chorych na IPF, ekspert kampanii Płuca Polski (www.plucapolski.pl)

Obie choroby dotyczą układu oddechowego, który jest głównym miejscem ataku koronawirusa. Zatem osoby cierpiące na przewlekłe choroby płuc, takie jak astma czy POChP, mogą być  bardziej narażone na ciężki przebieg zakażenia. Mogą temu sprzyjać także niektóre przyjmowane leki (np. glikokortykosteroidy), gdyż obniżają one odporność.

Jednak specjaliści podkreślają, że im lepiej leczona jest choroba podstawowa, tym mniejsze ryzyko rozwoju powikłań COVID-19! Dlatego nie wolno ulegać panice śledząc medialne doniesienia. Należy kontynuować dotychczasowe leczenie, a w razie potrzeby je zmodyfikować zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego. Warto wiedzieć, że obecnie zaleca się unikanie wykonywania spirometrii, zatem kontrolowanie przebiegu chorób układu oddechowego może być utrudnione!

Astma i POCHP - koronawirus a choroby współistniejące.

Rady dla pacjentów z chorobami płuc na czas pandemii

  • Nie obawiaj się stosowania dotychczasowego leczenia i nie odstawiaj samodzielnie żadnych preparatów (w razie wątpliwości skonsultuj się telefonicznie ze swoim lekarzem). Wprawdzie niektóre preparaty rzeczywiście wpływają na obniżenie odporności, jednak ich odstawienie grozi poważnymi powikłaniami choroby podstawowej, np. napadem duszności.

Sterydy podawane wziewnie mogą zmniejszać ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19. Są doniesienia, że niektóre z tych leków hamują replikację wirusa, zanim zetknie się on z komórkami płuc, zatem przy ich regularnym stosowaniu ryzyko, że infekcja koronawirusowa rozwinie się do postaci ciężkiej jest mniejsze.

  • Jeżeli chorujesz na POChP i w ciągu ostatniego roku zdarzyły ci się dwa zaostrzenia choroby podstawowej wymagające leczenia sterydami lub antybiotykami albo jedno wymagające pobytu w szpitalu, skontaktuj się telefonicznie ze swoim lekarzem – być może zdecyduje o modyfikacji dotychczasowego leczenia np. włączeniu leków steroidowych na jakiś czas.
  • Jeśli jeszcze palisz papierosy, natychmiast spróbuj zerwać z nałogiem! Palenie nie tylko zwiększa ryzyko powikłań choroby podstawowej i Covid-19, ale według WHO nie można wykluczyć, że palacze mają większe ryzyko infekcji koronawirusem. Nabłonek ich układu oddechowego jest bowiem stale drażniony dymem papierosowym, co powoduje uszkodzenie rzęsek, a przez to upośledzone jest oczyszczanie powietrza wdychanego z wszelkich drobnoustrojów chorobotwórczych.
  • Wykonuj skrupulatnie wszystkie zalecane ćwiczenia oddechowe, a jeśli nie masz takich zaleceń, przynajmniej staraj się wzmacniać mięśnie oddechowe za pomocą prostych domowych sposobów. Weź 1,5 litrową butelkę napełnioną wodą i włóż do niej cienką rurkę (o możliwie małym przekroju). Kilka razy dziennie staraj się przez 1-2 minuty dmuchać do rurki tak, by w wodzie pojawiły się bąbelki powietrza. Nie zapominaj o tym! Możesz też znaleźć ćwiczenia w internecie.

Test na koronawirusa – kiedy można go wykonać? Który jest wiarygodny i ile kosztuje?

Tu znajdziesz filmy instruktażowe Cała Polska ćwiczy oddech:

* na stronie Polskiego Towarzystwa Wspierania Chorych na IPF http://ipf.org.pl/

* na stronie kampanii Płuca Polski https://plucapolski.pl/rehabilitacja 

* na kanale YT kampanii Płuca Polski https://www.youtube.com/channel/UCWzjWAvtMa6M-MBnyoBnBmw

  • Gdy podejrzewasz, że możesz mieć początki infekcji koronawirusowej, przestań stosować nebulizacje. Podczas tego zabiegu wirusy rozsiewane są w całym otoczeniu.
  • Kup pulsoksymetr i korzystaj z niego, gdy czujesz duszność. Wysycenie krwi tlenem poniżej 92-90 proc. jest wskazaniem do szukania pomocy medycznej. Jeśli nie masz dostępu do tego urządzenia zgłoś się do szpitala, jeśli częstość oddechów zwiększa się do 30 na minutę i/lub zaangażowane są dodatkowe mięśnie oddechowe (co widać podczas obserwacji klatki piersiowej).


Jeśli nie chorujesz na astmę, ale
masz alergię wziewną np. alergiczny nieżyt nosa – koniecznie się lecz. Oddychanie przez usta (co przy obrzękniętej śluzówce nosa jest konieczne) zwiększa ryzyko infekcji wirusowej. W dodatku jeśli okaże się, że przechodzisz zakażenie koronawirusem bezobjawowo, kichając kilkadziesiąt razy w ciągu dnia rozsiewasz patogeny na znaczne odległości! 

Powiązane artykuły