10 naturalnych kuracji, które wzmocnią odporność

Za nasz stan zdrowia odpowiada układ odpornościowy. Jeśli działa prawidłowo, żadne choroby nam nie grożą. Sprawdź, jak wzmocnić odporność organizmu, aby cieszyć się dobrym zdrowiem przez cały rok!

Są sytuacje, gdy nasz układ odpornościowy przestaje działać właściwie, np. kiedy organizm jest wyczerpany po infekcji (zwłaszcza takiej, podczas której zastosowano antybiotykoterapię), gdy jesteśmy poddani działaniu silnego stresu, osłabieni po przemarznięciu itd.

Szybko można wówczas złapać przeziębienie, anginę czy grypę żołądkową. Na szczęście są sposoby na to, żeby wzmocnić układ immunologiczny tak, żeby szybko wrócił do formy.

1. Produkty pszczele odżywiają organizm i zabijają zarazki

To wyjątkowa skarbnica witamin, mikroelementów, substancji zwalczających wirusy, grzyby i bakterie. Udowodniono naukowo, że przyjmowane przez około 2–4 tygodni odtruwają organizm i zwiększają jego odporność.

Najpopularniejszym produktem pszczelim jest oczywiście miód, ale zdecydowanie silniejsze działanie oraz więcej substancji aktywnych mają inne produkty pszczele, z których można przygotować skuteczną i pyszną kurację wzmacniającą.

Pyłek pszczeli

Pyłek kwiatowy przynoszony przez pszczoły do ula. Pozyskuje się go za pomocą tzw. poławiaczy pyłku, czyli specjalnych pułapek na ten cenny składnik. Zakłada się je przez wejściem do ula. Pszczoła, próbując dostać się do środka, strząsa część pyłku do skrzyneczek, z których następnie wyjmują go pszczelarze.

Bogaty w witaminy (zwłaszcza witaminy z grupy B), reguluje i przyspiesza przemianę materii oraz zwiększa poziom żelaza we krwi. 1–2 łyżeczki pyłku trzeba rozpuścić w letniej wodzie, zamieszać i po kilku chwilach wypić. Taki napój stosuje się raz lub dwa razy dziennie. Pyłek możemy także dodawać do musli, jogurtów czy koktajli.

Pierzga

Przetworzony przez pszczoły i wzbogacony przez enzymy pyłek. Zawiera mnóstwo witamin: m.in. C, B1, B2, B3, B6, B12, A, PP, K, E, H, D, żelazo (do 13,18 mg/100 g) i wapń (162 mg/100 g), magnez, miedź, cynk, potas, fosfor, sód, a także enzymy, hormony, białka, NNKT, kwasy organiczne.

Znajduje się w niej 60,9% wolnych aminokwasów – tak dużej ilości nie ma w żadnym produkcie pszczelim, a także kwas mlekowy 3,02%-3,2%. Jest to więc prawdziwa bomba wzmacniająca!

Podczas kuracji łyżeczkę pierzgi zalewa się połową szklanki wody i odstawia na noc. Rano powstały roztwór należy wymieszać i wypić na czczo ok. 15–20 minut przed posiłkiem.

Propolis

Wytwarzany przez pszczoły z substancji żywicznych zebranych z pączków niektórych drzew – piszą pszczelarze z pasieki „Pszczela robota”. – Młode pączki drzew pokryte są balsamem chroniącym je przed bakteriami, roztoczami, grzybami, owadami itd. To ewolucyjne przystosowanie, warunek przetrwania rośliny. Pszczoły nauczyły się wykorzystywać substancje pokrywające pączki do swoich celów, zbierając je i znosząc do ula. Propolis dobrze rozpuszcza się w alkoholu etylowym, dzięki czemu możemy dość łatwo sporządzać lecznicze ekstrakty.

Takie jak np. nalewka propolisowa. Do przeprowadzenia kuracji wzmacniającej należy w szklance letniej, przegotowanej wody rozpuścić 1 łyżkę miodu i dodać 20 kropli wyciągu propolisu, taką miksturę przyjmować 3–4 razy dziennie.

Film o leczniczym działaniu produktów pszczelich:

2. Aloes usprawnia działanie układu odpornościowego

Udowodniono naukowo, że żel aloesowy, który występuje w miękiszu wewnętrznej części liścia, ma silne działanie immunotropowe, czyli usprawnia pracę układu odpornościowego. Zawiera cenne, wzmacniające organizm polisacharydy, glikoproteiny i aloeniny.

W kuracji wzmacniającej możemy zastosować np. produkt taki jak np. biostymina – pierwszy i jedyny polski preparat w ampułkach, opracowany w latach 50. przez prof. Jana Muszyńskiego. Przyjmuje się go zgodnie z zaleceniami podanymi na ulotce.

Można też samemu zrobić wzmacniający odporność specyfik z aloesu, czyli wino aloesowe. Do przygotowania go potrzebnych jest kilka dużych liści aloesu (o wadze ok. 50 dag, najlepiej, żeby była to roślina co najmniej trzyletnia – im starsza, tym więcej zawiera leczniczych składników), pół litra wytrawnego białego wina, 50 dag miodu.

Liście aloesu myjemy i wkładamy na tydzień do lodówki, a następnie miksujemy na jednolitą masę, którą mieszamy z miodem i winem. Płyn, który powstanie przelewamy do słoja, zakręcamy go i wstawiamy do lodówki na 5 dni. Następnie przecedzamy przez gęste sito, przelewamy do butelki z ciemnego szkła i przechowujemy w lodówce.

Podczas kuracji wzmacniającej przez pierwsze 6 dni pije się wino aloesowe godzinę przed jedzeniem po małej łyżeczce dziennie, a następnie trzeba zwiększyć dawkę do łyżki stołowej dziennie. Kuracja nie powinna trwać dłużej niż miesiąc.

3. Kurkuma gasi stan zapalny i zatrzymuje wirusy

Zawarta w tej przyprawie kurkumina ma silne działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Ponoć to właśnie dzięki niej Hindusi, którzy często wykorzystują ją w kuchni, nie chorują na raka.

Naukowcy z George Mason University oraz John Hopkins University przebadali kurkumę i odkryli jeszcze jedną jej niezwykłą właściwość – udowodnili, że potrafi ona zatrzymać namnażanie się wirusów, które dostały się do organizmu. Można dodatkowo wzmocnić jej działanie, łącząc ją z pieprzem, który zawiera leczniczą piperynę.

co zrobić z kurkumą?

Warto więc w okresie spadku odporności przyjmować preparaty z kurkumy albo po prostu stosować ją na co dzień jako przyprawę do dań. Najlepiej sprawdzi się jako dodatek do zup, ale można ją dodawać także do ryżu, kaszy, leczo z warzyw, naleśników, a nawet jajecznicy i wielu innych potraw.

Uwaga! Kurkuma w większej ilości może dawać gorzki posmak, najlepiej więc dodawać do zupy tylko mały plasterek korzenia lub pół łyżeczki kurkumy w proszku. Ważne jest także aby w kuchni zawsze stosować tę cenną przyprawę razem z pieprzem lub papryką (w proszku) oraz niewielką ilością tłuszczu, ponieważ w obecności tych składników przyswajalność cennych substancji z kurkumy wzrasta wielokrotnie.

4. Probiotyki i colostrum uszczelniają i wzmacniają jelita

Sprawność całego układu odpornościowego zależy od zdrowych, właściwie pracujących jelit. Pokrywająca je jednak od wewnątrz warstewka dobrych bakterii (tzw. mikrobiom jelitowy) może ulec zniszczeniu w trakcie i po antybiotykoterapii, pod wpływem śmieciowego, przetworzonego jedzenia, zabójczy dla niej jest także stres. Dochodzi wtedy do tzw. nieszczelności bariery jelitowej. Przepuszcza ona wówczas do krwiobiegu różne chorobotwórcze drobnoustroje.

Jeśli więc chcemy utrzymać zdrowie, musimy zadbać o zdrowe jelita. Najszybciej przywrócimy im ich funkcję ochronną, ograniczając w codziennej diecie produkty z glutenem (białko to powoduje, że w mikrobiomie powstają „dziury”) oraz włączając na co dzień żywność probiotyczną, czyli kiszonki lub mleczne napoje fermentowane (kefir, jogurt, zsiadłe mleko).

Dzięki zawartym w nich dobrym bakteriom bariera jelitowa się wzmacnia, a komórki jelitowe uwalniają związki zwane defensynami, które atakują bakterie, wirusy i grzyby, nie dopuszczając do ich rozmnażania.

Możemy też wzmocnić jelita, stosując przez około miesiąc preparat zawierający colostrum, czyli substancję pozyskaną z mleka krowy w ciągu pierwszej godziny po ocieleniu. To kolejna bomba multiwitaminowa, pełna mikroelementów i składników bioaktywnych.

Zawiera między innymi czynniki odpornościowe (immunoglobuliny), minerały, czynniki wzrostu, jest doskonałym prebiotykiem, a zawarte w nim: laktoferyna, lizozym i laktoalbuminy zwalczają szkodliwe mikroorganizmy obecne w przewodzie pokarmowym.

Najnowsze badania kliniczne przeprowadzone w Zakładzie Biochemii i Żywienia Człowieka Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie jednoznacznie wykazały, że jest to substancja, która powoduje zmniejszenie nadmiernej przepuszczalności bariery jelitowej.

Działa jak wewnętrzny plaster, wzmacnia jelita, łata dziury i nie dopuszcza do przenikania szkodliwych substancji do wnętrza organizmu. Preparat dostępny jest w saszetkach lub kapsułkach. Najlepiej przyjmować go rano, na czczo, przez mniej więcej miesiąc.

5. Spacer odżywia organy wewnętrzne i poprawia nastrój

Ruch może zastąpić niemal każde lekarstwo, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu” – warto wziąć sobie do serca słynne powiedzenie prof. Wiktora Degi, ojca polskiej rehabilitacji.

Najnowsze badania udowadniają, że długotrwałe siedzenie w bezruchu może być dla organizmu szkodliwe nawet bardziej niż palenie papierosów! Onkolodzy wymieniają je jako jeden z najniebezpieczniejszych czynników zwiększających ryzyko zachorowania na raka.

A więc bez codziennego ruchu nie ma mowy o zachowaniu zdrowia. Dzięki umiarkowanej, regularnej aktywności fizycznej krew w organizmie krąży szybciej, sprawnie rozprowadzając substancje odżywcze oraz tlen do ważnych wewnętrznych narządów i jednocześnie usuwając z nich (przez nerki i wątrobę) toksyny.

spacer

Gdy się ruszamy, organizm spala niszczące odporność hormony stresu, a także przyspiesza wydzielanie endorfin i serotoniny, czyli hormonów szczęścia. A im lepsze mamy samopoczucie psychiczne, tym sprawniej działa układ immunologiczny (patrz pkt 10.)

Najlepiej zadziała szybki, półgodzinny codzienny spacer – powinien sprawić, że lekko się spocisz, ale nie zadyszysz. Bieg ponad siły czy intensywny trening na siłowni mogą zadziałać odwrotnie – organizm odczyta je jako sytuacje stresujące i odporność może osłabnąć.

6. Leki homeopatyczne nie dopuszczają do rozwoju infekcji

Przyjmuj raz w tygodniu dozę leku homeopatycznego stymulującego odporność organizmu. Badania naukowe potwierdzają, że ryzyko zachorowania na choroby wirusowe zmniejsza się wówczas o 40 procent.

Naturalnym stymulatorem odporności jest także lek Thymuline, produkowany na bazie hormonu grasicy, gruczołu niezbędnego dla rozwoju odporności organizmu.

7. Kasza jaglana oczyszcza organizm z toksyn

Stresujemy się, wdychamy powietrze ze smogiem, jemy zanieczyszczone jedzenie, pijemy skażoną wodę, co sprawia, że organizm nie jest w stanie sam wydalić wszystkich zanieczyszczeń, które zaczynają się w nim odkładać. Im więcej toksyn, tym jesteśmy słabsi i mniej odporni.

Można jednak w prosty sposób pomóc mu szybciej pozbywać się tych „brudów”. Jedz codziennie lub co dwa dni kaszę jaglaną. Pochłania toksyny jak gąbka, odkwasza organizm, oczyszcza jelita, dostarczając mnóstwo mikroelementów oraz witamin, wzmacnia i odżywia.

8. Witamina C likwiduje stan zapalny i uszczelnia naczynia krwionośne

Nie jesteśmy w stanie sami wytworzyć w organizmie tej witaminy, tymczasem jest ona niezbędna do przebiegu aż 15 tysięcy procesów życiowych w organizmie. Jest potrzebna m.in. do utrzymania prawidłowego stanu naczyń krwionośnych, do przyswajania żelaza, produkcji żółci, krwi, niektórych hormonów (zwłaszcza antystresowych) oraz przeciwciał odpornościowych. Jest bardzo silnym antyoksydantem, który skutecznie wymiata wolne rodniki generowane przez komórki w stanach zapalnych.

Warto więc w okresie jesienno-zimowym zadbać, by nam jej nie brakowało. Duże ilości witaminy C zawiera natka pietruszki, czerwona papryka, kiszona kapusta, cebula, szpinak – dobrze więc włączać je codziennie do jadłospisu.

Można przyjmować ją także w suplementach, zwłaszcza tych pozyskiwanych z naturalnych źródeł, czyli np. dzikiej róży czy amli (agrest indyjski) lub stosować preparaty z witaminą C tzw. liposomalną, gdzie substancja czynna zamknięta w liposomach dociera do komórek organizmu szybciej, łatwiej w nie wnika i pozostaje w nich dłużej niż podana w tradycyjnej formie.

9. Sauna pomaga pozbyć się toksyn

Seans w saunie raz w tygodniu sprawia, że ciało regularnie pozbywa się toksyn wraz z potem, wysoka temperatura rozszerza naczynia krwionośne, które szybciej przenoszą substancje odżywcze do wszystkich zakątków organizmu, wilgotne, gorące powietrze przefiltrowuje i nawilża drogi oddechowe, a skok do zimnej wody po rozgrzaniu hartuje ciało, przyzwyczajając je do silnych wahań temperatury. Osoby, które regularnie bywają w saunie i uprawiają tzw. morsowanie, niemal nie chorują.

sauna

Ale uwaga!

Nie jest to metoda dobra dla każdego. Do sauny nie mogą chodzić osoby z chorobami serca, żył, cukrzycą, egzemą, nadciśnieniem, źle tolerujące wysokie temperatury. W przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem lepiej przed wizytą w saunie poradzić się lekarza.

10. Śmiej się na zdrowie

Candace Pert, światowej sławy mikrobiolog, odkryła, że każda myśl i towarzysząca jej emocja powoduje, że mózg wydziela szczególny koktajl substancji zwanych neuropeptydami. Oprócz innych funkcji w organizmie, wpływają one na produkcję, dojrzewanie i działanie komórek układu immunologicznego.

Kolejne badania udowodniły, że jeśli się uśmiechamy (nawet gdy jest to tzw. śmiech wymuszony), to organizm zaczyna produkować endorfiny, a te z kolei wzmacniają odporność. Im bardziej się śmiejemy, tym szybciej ten proces przebiega.

Terapię śmiechem nazwano geloterapią. Jako pierwszy zaczął ją wykorzystywać w USA w swoim szpitalu w latach 60. lekarz Patch Adams. Efekty były spektakularne. Pacjenci szybciej wracali do zdrowia, a zastosowane terapie działały lepiej i skuteczniej.

Leczenie śmiechem jest wykorzystywane w wielu placówkach medycznych do dzisiaj, a pomysł ten stosuje z fantastycznymi rezultatami fundacja Dr Clown, rozśmieszająca dzieci na oddziałach onkologii albo seniorów poddawanych leczeniu.

Im więcej i częściej będziesz się więc uśmiechać, tym lepsza będzie twoja odporność. Jedna komedia obejrzana codziennie wieczorem albo zabawna gra planszowa, w którą zagracie z rodziną, mogą okazać się najlepszą receptą na zdrowie.

TUTAJ przeczytasz więcej o terapii śmiechem.

12.11.2018
Bierzesz antybiotyki, masz nadwrażliwe jelito, cierpisz na wzdęcia, zaparcia lub biegunki, a może łykasz leki na zgagę lub pastylki przeciwbólowe? Powinnaś więc zadbać o jelita i brać probiotyki. Ale czy wiesz jakie? Nie ma uniwersalnych probiotyków „od wszystkiego”. Tak jak nie ma uniwersalnych antybiotyków leczących wszystkie dolegliwości. Każdy szczep bakteryjny działa nieco inaczej, co potwierdzają badania kliniczne.  Podpowiadamy […]
12.10.2018
Gdy za oknem upał, większość z nas zalewa się potem. To normalne! Co jednak, jeśli mimo umiarkowanej temperatury pot leje się z ciebie strumieniami?
19.09.2018
Dopadła cię infekcja dróg oddechowych, a może ktoś bliski skarży się na bóle stawów? Wypróbuj starą, stosowaną przez nasze babcie, a dziś chyba wciąż niedocenianą, metodę – postaw bańki. W przypadku wielu problemów ze zdrowiem działają skuteczniej niż antybiotyki czy leki przeciwbólowe.
05.03.2018
Maluch jest nakarmiony, przewinięty, a mimo to zanosi się płaczem, pręży, podkurcza nóżki – takie objawy mogą wskazywać na kolkę niemowlęcą. Jak się z nią uporać dzięki naturalnym metodom? Konsultacja: dr Katarzyna Faruga, pediatra stosująca homeopatię.
22.10.2018
Powiedzenie, że „czarnuszka leczy wszystko, za wyjątkiem śmierci” nie wzięło się bez przyczyny. Te malutkie, czarne, silnie aromatyczne nasionka o ostrym, korzennym smaku i lekkim zapachu kamfory kryją w sobie niesamowitą moc. Zawierają bogactwo składników, którym zawdzięczają wszechstronne lecznicze działanie.
06.03.2018
Napar z herbaty jest napojem idealnym: ma wspaniały smak i aromat, dodaje sił, rozjaśnia umysł i leczy wiele  dolegliwości. Jak zapisano w starożytnej, chińskiej Księdze Ziół – jest lekiem na 72 trucizny.