Strona główna Zdrowie Poranne olejowe rytuały dla ciała i duszy

Poranne olejowe rytuały dla ciała i duszy

autor: Karolina Szaciłło Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Czy wyobrażasz sobie swój świat, w którym nie ma miejsca dla syntetycznych kremów czy balsamów do ciała? Na dodatek świat, w którym każdy dzień rozpoczynasz od kojącego ciało i zmysły olejowego masażu ciała oraz płukania ust tłoczonym na zimno olejem? Poniżej praktyczny przewodnik po ajurwedyjskich rytuałach, które poprawiają nasze samopoczucie psychiczne i fizyczne.

Strona główna Zdrowie Poranne olejowe rytuały dla ciała i duszy
Poranne olejowe rytuały ajurwedyjskie Karoliny Szaciłło.

(…) Codzienne rytuały są podstawą zachowania zdrowia oraz przemiany ciała, umysłu i świadomości na wyższy poziom funkcjonowania. Uregulowany dzień wprowadza nas w harmonię z rytmami natury, ustanawia równowagę w organizmie i pomaga regulować zegar biologiczny. Pośrednio pomaga w trawieniu, wchłanianiu oraz przyswajaniu pożywienia, wyzwala także poczucie własnej wartości, dyscyplinę, pokój i szczęście, daje długie życie (…) – podkreśla dr Vasant Lad, jeden z najlepszych lekarzy ajurwedyjskich na świecie, w książce Ayurveda. Księga domowych środków leczniczych. A gdy w kontekście ajurwedy pojawiają się „codzienne rytuały”, od razu – obok wstawania skoro świt czy picia wody o poranku – na myśl przychodzą mi domowe zabiegi olejowe.

Kosmetyk, który można… zjeść

Powiem Wam szczerze – gdy ponad 10 lat temu rozpoczynałam swoją przygodę z najstarszą nauką o zdrowiu, nie byłam fanką olejowania ciała. Na pewno nie byłam zwolenniczką zakraplania oleju do nosa lub płukania ust o poranku. Jednak z roku na rok, z tygodnia na tydzień, gdy ajurweda we mnie coraz bardziej „kiełkowała”, zaczęłam się do tych zabiegów przekonywać. Małymi kroczkami wdrażałam je w życie.

Dziś łazienka naszej rodziny przypomina bardziej kuchnię lub sklep spożywczy. Oboje nie wyobrażamy sobie poranka bez naszych olejowych „ablucji”. Mało tego – przekonaliśmy do nich większość rodziny i przyjaciół. Z półek bezpowrotnie zniknęły syntetyczne kremy i balsamy do ciała. Na ich miejsce pojawiły się produkty, które, jak podkreśla ajurweda, można położyć na skórę, ale można również zjeść.

Zalety olejowych rytuałów ajurwedyjskich

Zaobserwowaliśmy, jak te poranne rytuały poprawiają nasze samopoczucie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Jak dzięki nim rośnie poziom energii życiowej, a tym samym odporność. Jak wpływają nie tylko na kondycję naszej skóry, włosów czy zębów, ale również trawienie, krążenie czy metabolizm.

Słowem, a właściwie zdaniem, pokochaliśmy nie tylko olejowanie ciała, ale również dbanie za pomocą zimnotłoczonego oleju sezamowego czy słonecznikowego o pozostałe zmysły – węch (zabieg nasya) czy smak (płukanie ust olejem). Dowiedzieliśmy się też, że wybór olejów, podobnie jak diety czy rodzaju wysiłku fizycznego, to sprawa bardzo indywidualna.

Poniżej znajdziecie najbardziej popularne i od tysięcy lat stosowane w ajurwedzie olejowe rytuały wraz z prostymi, czytelnymi wskazówkami, jak dobrać je do naszych potrzeb.

5 rytuałów ajurwedyjskich na dobry początek dnia

3 poranne rytuały olejowe

1. Płukanie ust olejem

Jak już wspominałam, ajurweda kocha poranne rytuały i olejowanie ciała. Za pomocą zabiegów olejowych dbamy o wszystkie nasze zmysły. Jednym z najbardziej znanych, praktykowanym przez nas od lat, jest zabieg płukania ust olejem. Wszedł nam już tak w nawyk, że w naszej podróżnej kosmetyczce zawsze znajduje się buteleczka tłoczonego na zimno oleju sezamowego.

Jak się okazuje, płukanie ust olejem znane jest również w naszym rodzimym ziołolecznictwie. Doktor Jadwiga Górnicka, wielka orędownicza medycyny naturalnej, już w okresie PRL-u zalecała płukanie ust zimnotłoczonym… olejem słonecznikowym. Zabieg ten nie tylko pomaga oczyścić krew, która obmywa jamę ustną, ale również wzmacnia i wybiela zęby oraz usuwa przykry zapach z ust.

Szkoły płukania ust są dwie. Opisuję tę, która jest bliższa mnie oraz mojemu mężowi plus zaprzyjaźnionym specjalistom. Już na wstępnie warto podkreślić, że płukanie ust olejem jest zdaniem najstarszej nauki o zdrowiu jednym z głównych etapów porannej toalety, który można połączyć (jeśli dysponujemy czasem) z olejowym masażem ciała.

Jak wykonać płukanie ust olejem?

Pamiętajmy, aby przed zabiegiem oczyścić język specjalną ściągaczką do języka, łyżeczką lub zwykłą szczoteczką. Następnie myjemy zęby i wypłukujemy pastę. Teraz czas, aby wziąć łyk oleju i rozpocząć jego ssanie. W ciągu 5–15 minut olej powinien przepłukać całą jamę ustną, a nawet zęby i gardło (w tym czasie możemy wykonywać inne poranne czynności). Na zakończenie wypluwamy olej i przepłukujemy jamę ustną wodą. 

Jaki olej stosować do płukania ust? Ajurweda zaleca zimnotłoczony olej sezamowy (z nieprażonych ziaren sezamu) lub ewentualnie tłoczony na zimno (nierafinowany) słonecznikowy.

Jak przestrzega nestorka polskiego ziołolecznictwa, na początku wykonywania tego zabiegu nasze samopoczucie może się pogorszyć (aby się później polepszyć). Na zakończenie warto jednak dodać, że jeśli jesteśmy przewlekle chorzy, każdy tego typu zabieg warto zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Jak zbudować odporność według ajurwedy?

2. Olejowy masaż ciała (domowa abhyanga)

Jest etapem porannych rytuałów „łazienkowych”, które wzmacniają nasze ciało, ale również kojąco wpływają na umysł. Wielokrotnie przekonałam się, że masaże olejowe nie tylko pomagają nam nawilżyć ciało – poprzez pobudzenie krążenia wspierają również proces usuwania toksyn. Jak podkreśla wspomniany już Vasant Lad, masaż olejowy wycisza umysł i zmniejsza nadmiar vata (związany m.in. ze spadkami odporności czy zwiększoną podatnością na stres). Skóra staje się miękka, gładka i świetlista.

Jakich olejów do masażu używać?

Jeśli jesteś typem wyziębionym, z suchą skórą, to optymalny będzie zimnotłoczony olej sezamowy – szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Latem możesz przestawić się na tłoczony na zimno olej słonecznikowy.

Jest Ci gorąco nawet w chłodne dni? W okresie jesienno-zimowym sięgaj po zimnotłoczony olej słonecznikowy, a latem po tłoczony na zimno olej kokosowy (tylko w te upalne dni, gdy będzie on naturalnie płynny).

Jeśli nie masz chwili na zrobienie całego masażu (tak jak najczęściej bywa to u nas), po kąpieli posmaruj skórę wybranym olejem, traktując go jak balsam do ciała. Masz więcej czasu (np. w weekend, kiedy możesz zorganizować sobie domowe spa)? Wykonaj całą poranną procedurę tzw. domowej abhyangi (automasażu delikatnie podgrzanym olejem).

Jak wykonać masaż olejowy abhyanga?

W pierwszej kolejności podgrzej delikatnie olej (tak, aby nie poparzyć jednak skóry). Masuj całe ciało, również skórę głowy. Rozpocznij właśnie od głowy i twarzy. Schodź coraz niżej, aż do stóp. Wykonuj ruchy koliste na stawach (i brzuchu), a ruchy wzdłuż na długich kościach. Olej możesz pozostawić na ciele nawet na 10–15 minut. Następnie weź prysznic. Masaż pomaga oczyścić ciało z toksyn, a prysznic zmywa je z jego powierzchni.

5 rytuałów tybetańskich, które warto wcielić w życie

3. Nasya, czyli zakraplanie oleju do nosa

Co roku, gdy odkręcaliśmy kaloryfery, zaczynałam mieć problem z wysuszoną skórą i suchą śluzówką w nosie. Od kiedy odkryliśmy ajurwedyjski zabieg nasya, czyli zabieg zakraplania oleju do nosa, wszystko się zmieniło. Zabieg oczyszcza zatoki, poprawia głos, wzrok i daje jasność umysłu. Stanowi również naturalną barierę antysmogową.

Cierpisz na alergie wziewne (np. katar sienny) wiosną i na początku lata? Możesz już 2–3 tygodnie przed sezonem alergicznym praktykować regularnie zabieg nasya!

Wydaje Ci się skomplikowany? Możesz zrobić jego uproszczoną wersję. Jak? Wprowadź odrobinę ciepłego masła ghee do każdego nozdrza, a następnie wciągnij go do nosa. Możesz to zrobić zakraplaczem do nosa lub czystym palcem!

Jak wykonać zabieg nasya?

Wystarczy wprowadzić zakraplaczem do każdego nozdrza 3 krople (do 5 kropli) delikatnie ciepłego oleju migdałowego, tłoczonego na zimno oleju sezamowego lub dobrej jakości masła klarowanego, najlepiej domowej roboty.

Najwygodniejsza do tego zabiegu będzie pozycja leżąca z głową lekko odchyloną do tyłu. Następnie należy dość mocno  wmasować olej (także w okolicach zatok oraz skroni). Pozostajemy przez chwilę w tej pozycji, aby olej spłynął również do gardła. Wówczas można odchrząknąć i wypluć to, co spłynęło.

Najnowsze artykuły