Strona główna Na talerzu Olej kokosowy – zdrowy czy szkodliwy?
Strona główna Na talerzu Olej kokosowy – zdrowy czy szkodliwy?

Olej kokosowy – zdrowy czy szkodliwy?

autor: Agnieszka Leciejewska

Najzdrowszy tłuszcz świata, król olejów, lek niemal doskonały? A może tylko kolejna dietetyczna moda wsparta świetną kampanią reklamową, która ze zdrowiem nie ma wiele wspólnego? Jak to jest z tym olejem kokosowym? Jeść go, czy raczej unikać?

Gdyby zapytać statystyczną Polkę, który olej jest najzdrowszy na świecie, wiele odpowiedziałoby, że kokosowy. Jest przecież pełen witamin, nie tuczy i naprawdę potrafi skutecznie leczyć różne dolegliwości. Na potwierdzenie tych słów uczestniczki mini sondy skwapliwie dodałyby, że odkąd olej kokosowy pojawił się w ich domu, wszyscy są jakby weselsi i zdrowsi. Trudno z tym polemizować, zwłaszcza, że olej kokosowy stał się sztandarowym tłuszczem kuchni wegańskiej i bezglutenowej, o czym można się przekonać wertując przepisy na dietetyczne ciasta bez cukru, np. brownie. Zaś blogerki i celebrytki prześcigają się w wymienianiu zalet egzotycznego oleju.

Nic dziwnego, że stał się synonimem zdrowej kuchni, w dodatku bardzo modnym. Poleca się go do gotowania, smażenia, pieczenia, a nawet jako dodatek do porannej kawy i dietetycznych koktajli. A można go znaleźć tylko na półkach ze zdrowa żywnością, co także ma potwierdzać jego zalety. Nie wszyscy jednak podążają za dietetycznymi modami i nie podzielają zachwytów nad olejem kokosowym. Przeciwnie, udowadniają, może on zaszkodzić zdrowiu. Kto ma rację?

Olej kokosowy, czyli wege smalec

Olej kokosowy to nic innego jak źródło tłuszczu. Wyglądem przypomina zresztą tradycyjny smalec. W temperaturze pokojowej ma bowiem konsystencję stałą, w przeciwieństwie do większości  tłuszczów roślinnych, które są płynne. Skąd ta różnica? W oliwie, oleju rzepakowym, słonecznikowym czy sojowym dominują nienasycone tłuszcze. To one decydują o konsystencji płynnej. W oleju kokosowym zaś tłuszcze nienasycone są w mniejszości, a dominują te nasycone, które stanowią aż 90 proc. Dla porównania masło ma 63 proc., łój 50 proc., a tradycyjny smalec wieprzowy tylko 39 proc, tłuszczów nasyconych!

Na kłopoty MCT

40-50 proc. nasyconych tłuszczów w oleju kokosowym stanowią średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe  (MCT – z ang. Medium Chain Triglycerides). Są one łatwiej trawione i lepiej przyswajalne przez nasz organizm. A wszystko dlatego, że do ich trawienia nie jest potrzebna żółć ani enzymy trzustki, czyli lipaza. Po zjedzeniu MCT są prawie natychmiast rozkładane w jamie ustnej przez enzymy zawarte w ślinie. Potem wraz z krwią trafiają bezpośrednio do wątroby i tutaj są wykorzystane jako źródło energii.

To ważne, m.in. dla osób cierpiących na: zapalenie trzustki, choroby pęcherzyka żółciowego, nadwrażliwe jelito IBS w postaci biegunkowej oraz chorobę Leśniewskiego-Crohna. Niekiedy kwasy MCT są jedyną formą tłuszczów, jakie ci pacjenci mogą spożywać. MCT stanowią także szybkie źródło energii dla mózgu przy dietach niskowęglowodanowych. Są także wykorzystywane z powodzeniem u chorych na Alzheimera i Parkinsona.

Tłuszczem w nadwagę

W przeciwieństwie do innych tłuszczów, MCT nie są odkładane w tkance tłuszczowej. Do tego, jak twierdzą niektórzy osoby stosujące olej kokosowy są szczuplejsze niż stosujące tradycyjne oleje (smalec, czy margaryny). Dlatego niektórzy polecają kokosowy tłuszcz osobom otyłym oraz intensywnie trenującym. Szybko trawione i łatwo przyswajane tłuszcze MCT to doskonałe paliwo dla mięśni. Gdy ćwiczymy nasz organizm wykorzystuje je w pierwszej kolejności, oszczędzając swoje wewnętrzne energetyczne zapasy (glikogen mięśniowy). Dzięki temu nawet po bardzo intensywnym treningu zmęczenie jest mniejsze. Trzeba jednak pamiętać że 100 g oleju kokosowego ma 100 g tłuszczu i aż 900 kcal.

Olej kokosowy przeciw wirusom i grzybom

Zwolennicy oleju kokosowego podkreślają, że jest bardzo zdrowy, bo zawiera mnóstwo witamin, składników mineralnych oraz innych prozdrowotnych substancji, np. fitosteroli. Te informacje nie mają jednak wiele wspólnego z prawdą. Olej kokosowy właściwie nie zawiera witamin ani składników mineralnych poza niewielką ilością witaminy K. To po prostu czysty tłuszcz. W jego skład wchodzą natomiast kwas laurynowy i kaprynowy. Uważa się, że mają one działanie: przeciwzapalne, przeciwbólowe i znieczulające, bakteriostatyczne oraz przeciwgrzybicze.  Właściwości te nie zostały jednak potwierdzone w badaniach na ludziach.

Olej kokosowy szkodzi sercu?

Głównym argumentem przeciwników oleju kokosowego jest to, że zawiera on przede wszystkim tłuszcze nasycone – szkodliwe dla serca. Ma niewiele nienasyconych tłuszczów i właściwie nie zawiera kwasów tłuszczowych omega-3. Do tego olej z kokosa podwyższa poziom cholesterolu LDL  – złego cholesterolu we krwi. A to zwiększa ryzyko chorób serca i układu krążenia. Z drugiej jednak strony są badania, które pokazują, że ten sam olej kokosowy podwyższa poziom dobrego cholesterolu HDL oraz obniża poziom trójglicerydów.

Olej kokosowy najlepszy w kuchni?

Zwolennicy oleju kokosowego podkreślają, że dobrze nadaje się on do smażenia, o wiele lepiej niż olej rzepakowy, który ma więcej nienasyconych tłuszczów, które w wysokiej temperaturze się utleniają, a przez to stają się zagrożeniem dla zdrowia. Ale to tylko część prawdy. Olej rzepakowy jest bardzo stabilny w wysokich temperaturach podczas smażenia. Ma też wysoką temperaturę dymienia 242 stopnie. Nadaje się do jednorazowego i krótkotrwałego smażenia, np. w domu.

W przeciwieństwie do oleju rzepakowego, ten kokosowy będzie lepszy przy dłuższym i wielokrotnym smażeniu na tym samym tłuszczu. Ale w domu użycie oleju kokosowego zamiast rzepakowego do krótkiego smażenia  nie ma właściwie uzasadnienia.

Olej kokosowy w kosmetyczce

Nie ulega wątpliwości, że olej kokosowy stosowany zewnętrznie pomaga w walce o urodę. Dlatego najlepiej przenieść go z kuchni do łazienki i używać jako kosmetyku. Stosowany jak balsam, doskonale nawilża, odżywia, ujędrnia skórę, zmniejsza rozstępy i cellulit. Zastępuje krem przeciwzmarszczkowy, opóźnia starzenie się skóry. Jest naturalnym, delikatnym kosmetykiem (olejkiem do kąpieli i balsamem po kąpieli) dla niemowląt i dzieci, chroni i nawilża ich delikatną skórę, łagodzi też odparzenia odpieluszkowe. Pielęgnuje piersi i sutki kobiet karmiących naturalnie. Działa jak krem przeciwsłoneczny (współczynnik ochrony przeciwsłonecznej SPF 4-6). Łagodzi podrażnienia skóry po oparzeniach słonecznych i ukąszeniach owadów.

Może służyć jako odżywka do włosów, nawilża je i odżywia, zmniejsza ich wypadanie oraz wzmacnia końcówki. Bywa używany do płukania jamy ustnej pielęgnuje dziąsła, czyści i wybiela zęby, mineralizuje i wzmacnia szkliwo. Zastępuje kosmetyki do demakijażu, świetnie zmywa makijaż twarzy i oczu, także ten wodoodporny. Nadaje się do higieny intymnej po porodzie, regeneruje błonę śluzową oraz łagodzi podrażnienia. W połączeniu z soda oczyszczoną zmniejsza zapach potu. Wystarczy dodać do niego cukier, by stał się peelingiem do ciała.

Jeść olej kokosowy, czy go unikać? Oto jest pytanie!

Większość dietetyków z rezerwą podchodzi do rewelacji na temat oleju kokosowego. Nic dziwnego! Nie ma bowiem zbyt wielu badań przeprowadzonych na ludziach, opublikowanych w renomowanych czasopismach, które potwierdzałyby jednoznacznie prozdrowotne działanie oleju kokosowego. W dodatku WHO, Instytut Żywności i Żywienia oraz American Heart Association w najnowszych rekomendacjach żywieniowych przestrzega przed spożyciem nasyconych kwasów tłuszczowych także z oleju kokosowego. Ich usunięcie z diety i zastąpienie olejami roślinnymi, np. olejem rzepakowym lub lnianym, zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia nawet o 30 proc.

Czy zatem trzeba omijać olej kokosowy szerokim łukiem? Niekoniecznie. Zdrowej osobie, która dobrze się odżywia, unika słodyczy, za to je dużo warzyw, z pewnością nie zaszkodzi 1-2 łyżki oleju kokosowego od czasu do czasu. Warto mieć go w kuchni i stosować w niewielkich ilościach, np. jako dodatek do wypieków, zamiast twardych margaryn (tych w kostce). Są one sztucznie utwardzone i zawierają sporo szkodliwych kwasów trans. Tej wady nie ma naturalny olej kokosowy. Z drugiej strony zbyt częste i nadmierne stosowanie tego tłuszczu, np. jako dodatku do kawy, koktajli, do gotowania oraz smażenia mięsa i ryb może przynieść więcej szkody niż pożytku i skończyć się przybieraniem na wadze oraz kłopotami zdrowotnymi.

Powinny o tym pamiętać zwłaszcza osoby otyłe, zagrożone chorobami serca i układu krążenia, zwłaszcza ci, którzy źle się odżywiają. Dieta bogata w czerwone mięso, utwardzone oleje roślinne (margaryny), cukry proste, syrop glukozowo-fruktozowy oraz żywność wysoko przetworzoną w połączeniu z nadmierną ilością oleju kokosowego z pewnością przyczyni się do pogorszenia stanu zdrowia. By tego uniknąć, po pierwsze warto zmienić sposób odżywiania na zdrowszy. Olej kokosowy używać sporadycznie, a do menu włączyć także orzechy (włoskie, laskowe), pestki dyni i słonecznika oraz awokado, które zmniejszają negatywne skutki jego działania.

Przeczytaj, czy ssanie oleju naprawdę wzmacnia odporność.

Źródła:

  1. Assuncao A.L., et. al. Effects of dietary coconut oil on the biochemical and anthropometric profiles of women presenting abdominal obesity. Lipids, 2009
  2. Eyres L., Chrisholm A., Eyres M., Dietary Fats and Cardiovascular Disease A Presidential Advisory From The American Heart Association Circulation, 2017, 153
  3. Kunachowicz H., Nadolna I., Przygoda B., Iwanow K.: Tabele składu i wartości odżywczych żywności, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2005
  4. Krzymański J., Bartkowiak-Broda I., Krygier K., Szostak W.B., Tys J., Ptasznik S., Wroniak M., Olej rzepakowy – nowy surowiec, nowa prawda. Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju, tom II, 2009, 90-91
  5. Stolińska-Fiedorowicz H., Ihnatowicz P. Dietetyczny ring: olej kokosowy – za i przeciw. Food Forum sierpień-wrzesień 2017, 102-106

Najnowsze artykuły