Strona główna Najnowsze artykuły Olej kokosowy na włosy. Hit czy wielka ściema?
Strona główna Najnowsze artykuły Olej kokosowy na włosy. Hit czy wielka ściema?

Olej kokosowy na włosy. Hit czy wielka ściema?

autor: Anna Augustyn-Protas

Choć raz zastosowała go co czwarta Polka, co czyni go jednym z najpopularniejszych kosmetyków do włosów od lat. Ale co ciekawe, olej kokosowy na włosy ma tyle samo fanów co zagorzałych wrogów.

Olej kokosowy – co o nim wiemy?

Najpierw mu się przyjrzyjmy. Olej kokosowy jest naturalny i apetycznie pachnie tropikami. Sprawi frajdę amatorkom olejów – przechowywany w cieple staje się półpłynny i przezroczysty, ale też miłośniczkom kremów – w chłodzie twardnieje i ma gęstą konsystencję.

W sklepach występuje w dwóch głównych postaciach: rafinowanej (oczyszczonej) i nierafinowanej, czyli bogatszej w wartości. A tych rzeczywiście trochę ma: witaminy A, B, C, E, kwas foliowy. Plus minerały: żelazo, potas, magnez, cynk, fosfor, wapń. I – last, but not least – jest niedrogi (od 12 zł za słoik) oraz niezwykle wydajny.

Sól – wszechstronny kosmetyk do ciała

Olej kokosowy w miseczce i olej w butelce na drewnianym blacie.

Olej kokosowy na włosy

Nic więc dziwnego, że olej kokosowy błyskawicznie stał się jednym z ulubionych kosmetyków Polek. Wprawdzie, jak twierdzą sceptycy, całe to kokosowe szaleństwo zainicjowały PR-owskie publikacje naukowców z Filipin. Kraju, który jest jednym z największych producentów oleju.

Cóż. Ważne, że entuzjastyczne teksty trafiły na podatny grunt. I tak tłuszcz kokosowy szybko zyskał rangę produktu uniwersalnego. W tym numeru 1 wśród olejów do włosów. A to ich pielęgnacja przejmuje nas najbardziej.

Według Wielkiego Badania Urody Polek przeprowadzonego kilka lat temu przez markę Tymbark, większość z nas – nawet 70 proc. – jest niezadowolona z tego co ma na głowie. I spośród wszystkich porad urodowych, najbardziej interesują nas te, jak poprawić kondycję włosów. Najchętniej metodą domową, tanią, łatwą i szybką.

Naturalne kosmetyki DIY do włosów. 10 hitów ekologicznej pielęgnacji włosów

Olejowanie włosów – jak to się robi?

Moda, która pojawiła się ponad 6 lat temu trwa do dziś. Na swoim blogu rekomenduje ją choćby Anna Lewandowska, która o oleju kokosowym pisze: „zawiera dużo witaminy E, nawilża, zwiększa ukrwienie, pomaga na porost i wypadanie włosów, zapobiega łupieżowi. REWELACJA”. I zaleca olejowanie nim głowy raz w tygodniu.

Taką kurację łatwo polubić, głównie dlatego, że jest prosta jak nóż. Ot, nakłada się olej na włosy i gotowe. Wcześniej warto lekko rozgrzać tłuszcz w dłoniach. Jego ilość dopasowujemy do masy włosów. Przykładowo, na krótkie do ramion, średniogęste, używa się pół łyżeczki produktu.

Olejek rycynowy – jak go stosować?

Od naszych potrzeb zależy, czy olej kokosowy na włosy położymy tylko na część pasm, np. na przesuszone końcówki, czy na całą ich długość, łącznie z głową, której przy okazji można – natłuszczonymi palcami – wykonać rozluźniający masaż. Na mokre włosy czy suche? Warto sprawdzić obie opcje i wybrać dla siebie lepszą, radzą entuzjastki olejowania włosów. A zwolenniczek mokrego jest tyle samo, co suchego.

Następnie na natłuszczone włosy nakładamy ogrzewający turban z ręcznika, żeby pod wpływem ciepła łuski rozchyliły się i wchłonęły substancję nałożoną na włosy.

Nasza rada: zamiast ręcznika zawsze lepiej zakręcać na głowie stary, bawełniany T-shirt. Jest lżejszy i nie rwie włosów.

Tak chodzimy minimum godzinę, albo idziemy w nim spać. Potem zmywamy włosy delikatnym szamponem, najlepiej bez SLS, i przyglądamy się efektom. Poza korzyściami wymienionymi przez „Lewą”, fanki olejowania wyliczają też większy blask włosów, poprawę ich elastyczności, zabezpieczenie koloru (jeśli się farbujemy), wzmocnienie skrętów, a nawet zmniejszenie wydzielania się sebum.

Olejowanie włosów. Kobieta rozczesuje włosy po nałożeniu oleju kokosowego.

Olej kokosowy na włosy? Nie, dziękuję.

Choć entuzjastek stosowania oleju kokosowego na włosy ciągle w sieci jest sporo, coraz więcej specjalistów o takiej kuracji wyraża się krytycznie. Pojawiają się zdania, że owszem, olej kokosowy może się sprawdzić jako kosmetyk do włosów, ale stosowany przez Filipinki, Chinki czy Arabki.

Ewentualnie przez Annę Lewandowską, która ma włosy gęste, południowe, a poza tym odżywia się tak zdrowo, że ma je w świetnej kondycji i mało co im zaszkodzi. Bo olejowanie pasuje tylko do pasm twardych i o grubej strukturze.

Olejowanie – naturalny sposób na odbudowę włosów

Olej nie dla Polek

– Polki tymczasem w przeważającej większości mają włosy cienkie i słabe, porowate, puszące się. Często rozjaśniane, wytrawione, a takie w dużym stopniu pozbawione są łuski – tłumaczy jedna z najbardziej cenionych fryzjerek, stylistka gwiazd, Agnieszka Płusa z Zakładu Fryzjerskiego Agnieszka Płusa w Warszawie.

– Gęsty i ciężki olej kokosowy cienkie kosmyki tylko obciąża i zamula. Odkąd pojawiła się moda na jego stosowanie ciągle mam klientki, które przychodzą do salonu na pozbycie się go z włosów – mówi. – Oleju kokosowego nie sposób bowiem wypłukać podczas zwykłego mycia. Gdy się dostanie między łuski włosa, zalepia je na długo i głęboko. Zamiast więc elastyczne i lśniące, nawet najpiękniejsze pukle stają się matowe, ciężkie, przylegające do głowy, jak przetłuszczone.

Olejek arganowy – co musisz o nim wiedzieć?

Oleju lepiej nie nakładać nawet na kruszące się końcówki. Może i na krótką metę je zlepi, ale nie zniweluje problemu ich ścieńczenia i łamliwości. Jeśli pasma wymagają pielęgnacji, bezpieczniej zastosować produkty dobrych marek, kompozycje przygotowane przez naukowców.

Lepsze gotowe olejki do włosów

Gotowe olejki są równie bogate w witaminy i minerały, ale lżejsze, nie obciążające – przekonuje Agnieszka Płusa. Do tego dieta bogata w żelazo (czerwone mięso dobrej jakości lub ryby i zielone warzywa), orzechy, dobre oleje i dużo płynów. Plus nowy, silny trend: dbanie o skórę głowy, czyli stosowanie peelingów i szamponów oczyszczających. I już nasze włosy będą wyglądały lepiej. Bez traktowania ich kuchennym tłuszczem.

Mikrobiom skóry – jak o niego zadbać?

Olej kokosowy na włosy - jak go nakładać? Kobieta w różowym szlafroku pielęgnuje włosy w łazience.

Olej kokosowy – jeśli nie na włosy, to na co?

Jeśli już go jednak mamy, nie wyrzucajmy. Olej kokosowy może znaleźć inne zastosowania. Można go użyć jako poślizg podczas wykonywania masażu. Albo jako preparat do pielęgnacji skórek wokół paznokci. Może sprawdzić się jako balsam do ciała, choć trzeba pamiętać, żeby wcierać go w wilgotną skórę. Inaczej ją jeszcze bardziej wysuszy.

Nie ma co stosować oleju kokosowego na twarz. Coraz więcej dermatologów podkreśla jego komedogenne (zatykające pory) działanie, zwłaszcza w przypadku skór tłustych, z tendencją do pojawiania się krostek.

Najlepiej i najbezpieczniej pielęgnować nim więc… skórzane torby, buty czy rękawiczki. I tyle.

Maseczki na twarz – jak dobrać do swojej cery?

Lepiej dyskretnie usunąć go też z kuchni, gdzie jeszcze niedawno był superfoodowym celebrytą, nazywanym „spalaczem tłuszczu” czy „przyspieszaczem metabolizmu”. Jak dziś chórem powtarzają dietetycy, wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych sytuuje olej kokosowy obok smalcu! Bo tak samo podnosi poziom lipoprotein LDL. A podwyższony poziom LDL jest istotnym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Oczywiście, jeśli ktoś ma prawidłowy poziom cholesterolu może od czasu do czasu sięgać po kokosy, choć zdrowiej będzie smażyć np. na oliwie.

Hydrolaty – czym są i jak je stosować?

Powiązane artykuły