Hydrolaty – czym są i jak je stosować?

Kochają je fanki naturalnej pielęgnacji. Bo zastępują tonik, wcierkę do włosów, są świetną bazą do maseczek, a w upały także genialną chłodzącą mgiełką. I co najlepsze: w pół godziny zrobisz je sama w domu.
Hydrolaty - czym są i jak je stosować?

Hydrolaty to inaczej wody roślinne, które powstają w procesie pozyskiwania olejków eterycznych. Do niedawna były traktowane po macoszemu – ot, produkt uboczny, pozostałość po oddzieleniu olejku od wody destylowanej. Skład wydawał się bez szału: niewielkie ilości rozpuszczalnych w wodzie części roślin plus odrobina (0,5 do 1 proc.) olejku eterycznego.

Dziś wiemy, że to wcale niemało, i że taka woda podestylacyjna ma niezłe, i całkowicie naturalne, właściwości pielęgnacyjne. Słabsze od olejów eterycznych, dzięki czemu też mniej alergenne. Ale lista zalet hydrolatów jest porównywalnie długa: zmiękczają skórę, przywracają jej odpowiedni poziom pH, łagodzą podrażnienia i stany zapalne, działają antyseptycznie, niektóre też antybakteryjnie, nawilżają i odżywiają.

Najbardziej popularne hydrolaty

Można je dostać w większości sklepów z biokosmetykami. Każda z nas może je dobrać do swoich potrzeb.

  1. Różany – uchodzi za najpiękniej pachnący. Stosowany na skórę suchą, dojrzałą, zwiotczałą działa nawilżająco i napinająco. W przypadku skóry wrażliwej, naczyniowej zmniejsza zaczerwienienia, łagodzi stany zapalne, wzmacnia naczynia krwionośne.
  2. Oczarowy – łagodzi stany zapalne i matowi skórę. Jest polecany dla cery naczynkowej, zaczerwienionej, podrażnionej, tłustej, trądzikowej, ale też dojrzałej i zniszczonej.
  3. Z czystka – wygładza skórę, nawilża, ale też poprawia jej napięcie.
  4. Lipowy jest dobry dla cery trądzikowej.
  5. Truskawkowy (czemu nie!) – ma właściwości nawilżające, przeciwstarzeniowe i wygładzające skórę.
  6. Lawendowy polecany jest do każdego rodzaju cery. Działa kojąco, łagodząco, gojąco, antyoksydacyjnie i regenerująco.
  7. Rozmarynowy ma właściwości regenerujące i antybakteryjne. Jest polecany do pielęgnacji włosów i skóry głowy.

Hydrolaty - jak działają i jak je stosować?

Hydrolat odejmuje lat 

Choć pierwotnie był stosowany głownie do przemywania twarzy, dziś ma coraz więcej zastosowań. Oto do czego może ci się przydać:

  1. Oczywiście: do tonizowania skóry. Dzięki pH zbliżonemu do pH naszej skóry może być stosowany bezpośrednio na nią. Najlepiej nasączać nim płatki kosmetyczne i nimi przecierać twarz, szyję i dekolt, albo rozpylać wokół twarzy za pomocą butelki z atomizerem.
  2. Użyj go jako wcierki do włosów. Po ich umyciu, a jeszcze lepiej: po złuszczeniu skóry głowy za pomocą dostępnych na rynku peelingów trychologicznych, nałóż na głowę hydrolat dopasowany działaniem do twoich potrzeb (np. rozmarynowy – stymuluje wzrost włosów i zwalcza łupież).
  3. Będzie świetną odświeżającą mgiełką do twarzy. W upalne dni buteleczka z atomizerem pełna ulubionej wody roślinnej stanie się nieocenioną towarzyszką. Możesz nią spryskiwać twarz ile razy przyjdzie ci ochota. Dobra rada: trzymaj hydrolat w lodówce lub w misce z zimną wodą. Naturalne preparaty lubią chłód, tak samo pewnie jak twoja skóra latem.
  4. Wykorzystaj jako bazę do maseczek. Szczególnie tych z naturalnej glinki, ale też każdej innej, która wymaga dodania płynu. Możesz też sama zrobić maskę z hydrolatu, np. nasączając nim czystą fizelinową płachtę, można takie dostać w drogeriach. Kwadrans trzymania jej na twarzy będzie kompresem oczyszczającym czy nawilżającym, jak sobie życzysz.
  5. Do mycia i oczyszczania skóry. Hydrolat może służyć jako płyn micelarny, albo jako płyn końcowy do przecierania twarzy przed nałożeniem serum i kremu.
  6. Do samodzielnego tworzenia kosmetyków. Podobno czeka to co trzecią fankę naturalnej pielęgnacji: prędzej czy później nabiera się ochoty na stworzenie własnego produktu, całkowicie ekologicznego, dopasowanego do swoich potrzeb, uszytego na miarę. Świetną bazą takich kremów, toników, odżywek, masek do włosów czy szamponów są właśnie hydrolaty.
  7. Jako “podściółka” przed olejowaniem skóry. Wiadomo, że olej wmasowany w suchą skórę może wyciągać z niej wilgoć. To dlatego wcześniej zaleca się stosowanie kremu, toniku albo właśnie wody roślinnej. Dzięki temu pielęgnacyjne działanie oleju zostaje jeszcze spotęgowane o właściwości hydrolatu.
  8. Do przyspieszenia leczenia ran, skaleczeń, otarć i owrzodzeń. Roślinne wody są na tyle delikatne, że można je stosować w strefach wrażliwych, ale też u niemowląt i dzieci, także ze skórą wrażliwa – np. hydrolat z lawendy, rumianku czy melisy.
  9. Można je stosować po goleniu – zapobiegają podrażnieniu skóry oraz wrastaniu włosków.
  10. Do płukania ust – świetny będzie zwłaszcza hydrolat z mięty pieprzowej, odświeży oddech, czy szałwii – przyniesie ukojenie przy stanach zapalnych dziąseł.
  11. Do robienia okładów na zmęczone oczy. Nasączamy nim (np. wodą z chabrów lub rumianków) dwa waciki i kładziemy na kwadrans na powieki.
  12. Jako ratunek na pogryzienia przez owady – sprawdza się zwłaszcza hydrolat melisowy.

Hydrolaty do pielęgnacji skóry i włosów.

Hydrolat możesz zrobić sama!

Jeśli właśnie stałaś się entuzjastką wód roślinnych, możesz je oczywiście kupić w sklepach z kosmetykami naturalnymi. Ale co powiesz na zabawę w małego chemika?

Co ci się przyda?

5-6 garści świeżych roślin (najlepiej sezonowych, z ekologicznych upraw lub z własnego ogródka) lub 2-3 garści suszonych oraz ok. 1/2 litra wody destylowanej.

Duży garnek ze ze stali nierdzewnej lub emaliowany z pokrywką, 2 niewielkie miski, np. szklane lub kamionkowe, worek z kostkami lodu.

Jak zrobić hydrolat w domu?

Na dnie garnka ustawiamy miseczkę dnem do góry (będzie służyła za postument). Na niej stawiamy drugą, do której będzie się hydrolat skraplał. Wokół układamy rośliny i zalewamy je wodą destylowaną. Garnek przykrywamy pokrywką, ale odwróconą – tak by jej uchwyt był skierowany do wnętrza garnka. Na pokrywce kładziemy worek z lodem. Ustawiamy garnek na kuchence i zaczynamy podgrzewać na wolnym ogniu przez ok. 30 minut. Pilnujemy, by temperatura wywaru nie dochodziła do wrzenia, utrzymywała się na poziomie ok. 80 stopni C. Patrzymy jak powoli powstaje para i skrapla się, spływając po pokrywce garnka wprost do centralnie ustawionej miseczki… Gdy proces ustanie, jeszcze zostawiamy garnek, przykryty, do ostygnięcia.

Co ciekawe, hydrolat możesz też wyprodukować za pomocą… kawiarki. Powinna być czysta, wolna od zapachu kawy (innymi słowy: nowa). Wlewamy do niej czystą wodę (destylowaną, demineralizowaną). Następnie w sitku układamy wybrany składnik hydrolatu. Kawiarkę zakręcamy, stawiamy na małym ogniu i gotujemy 3-7 minut, w zależności od ilości wody.

Powstały płyn przelewamy do czystej, szklanej, najlepiej ciemnej butelki (o plastiku zapominamy!). I voila, hydrolat gotowy.

Jak przechowywać hydrolat?

Trzymamy go w lodówce, nie dłużej niż 3-4 dni. Jako produkt naturalny jest niestety świetnym środowiskiem dla rozwoju bakterii. Żeby wytrzymał miesiąc, potrzebowałby dodatku konserwantów, ma je – tak, tak! – większość produktów drogeryjnych. Ale spokojnie, zwykle użyte są konserwanty bezpieczne, typu Sodium Benzoate. Choć jeśli można ich uniknąć, to lepiej je sobie darować.

Sprawdź, jak bardzo szkodzą nam kosmetyki.

03.06.2019
Efekt: zdrowsza skóra i lepsze samopoczucie, a może nawet zmiana sposobu pielęgnacji na dłużej. Wchodzisz w to?
30.05.2019
Już od początku czerwca w wielu ogródkach zaczynają kwitnąć piękne pomarańczowe nagietki. Wystarczy szklanka ich płatków, by zrobić doskonały domowy kosmetyk – olejek nagietkowy!
20.05.2019
Czy są jeszcze rzeczy, których nie zrobiono z bambusa?  Prawdopodobnie tak, ale z każdym rokiem jest ich coraz mniej, bo roślina ta znajduje zastosowanie w coraz to innych dziedzinach życia. Trudno o bardziej uniwersalny materiał niż bambus, w dodatku budzący pozytywne, proekologiczne skojarzenia. Czy słusznie? Przyjrzyjmy mu się bliżej.
11.06.2018
W starożytnych Chinach podejście do człowieka nie ograniczało się tylko do jego przejawów na płaszczyźnie fizycznej. Ważne, o ile nie ważniejsze, były także emocje oraz psychika. Medycyna chińska poszła jeszcze głębiej i przydała aspekt duchowy nie tylko człowiekowi jako takiemu, ale również jego poszczególnym narządom.
10.11.2018
Starasz się wszystko robić najlepiej jak to możliwe? A zastanawiałaś się, czy zawsze warto? Perfekcjonizm bywa zgubny. Tylko jak tu sobie odpuścić?
06.09.2018
Większość z nas ma od czasu do czasu ten problem – nagle zaczyna TAM piec, swędzieć, pojawiają się upławy. Co zrobić, żeby nie dopuścić do rozwoju zakażenia? A jeśli pierwsze objawy się pojawią  – w jaki sposób zatrzymać chorobę? Radzi ekspert, ginekolog-położnik dr n. med. Grzegorz Południewski, ekspert portalu Zdrowa ONA.