Strona główna Zdrowie Badanie tarczycy – co musisz wiedzieć?
Kobieta u lekarza podczas badania USG tarczycy.
Strona główna Zdrowie Badanie tarczycy – co musisz wiedzieć?

Badanie tarczycy – co musisz wiedzieć?

autor: Anna Augustyn-Protas

Coraz więcej z nas, szczególnie kobiet, ma ją w złym stanie – przez śmieciowe jedzenie, smog czy stres. Żeby jednak badanie tarczycy było wiarygodne nie wystarczy pobranie krwi, uważa dr n. med. Tadeusz Oleszczuk, lekarz ginekolog-położnik, holista, autor książki „Czego ginekolog ci nie powie”.

Najnowsze badania pokazują, że niewielka tarczyca ma wielki wpływ na organizm. Produkowane przez nią hormony oddziałują niemal na wszystkie narządy, jej macki sięgają nawet mózgu. Od niej zależy nasze samopoczucie – pojawia się apatia, zaburzenia emocjonalne, stany depresyjne, przez nią może wystąpić anemia, nadwaga, ale też kłopoty z zajściem w ciążę czy choroby nowotworowe.

Czego ginekolog ci nie powie?

Tarczyca – dlaczego lepiej ją badać regularnie?

Nawet co trzecia z nas nie zdaje sobie sprawy, że ma w szyi tykającą bombę. Zaburzenia pracy tarczycy najczęściej mają postać poniższych dolegliwości:

Niestety, jak zauważa dr Oleszczuk, czasem przez lata nie wiemy, że z naszą tarczycą jest coś nie tak. Najczęściej wykonujemy tylko badanie TSH, które nie jest jednak wiarygodne, a jego pozytywny wynik tylko usypia naszą czujność.

TSH – czym jest?

TSH to hormon tyreotropowy, produkowany przez przysadkę mózgową, aby pobudzić tarczycę do pracy – do produkcji hormonów T3 i T4. Jeśli przysadka musi produkować bardzo dużo TSH, to znak, że nasza tarczyca działa powoli – czyli mamy niedoczynność tarczycy.

Jeśli przysadka wytwarza mało TSH, to jak na dłoni widać odwrotny problem: tarczyca pracuje za szybko, jest nadczynna – mamy nadczynność tarczycy.

TSH powinno wydzielać się w normie, która dla dorosłego człowieka mieści się między 0,4 a 2 mIU/l.

Badanie tarczycy - co warto zbadać i jak się przygotować. Lekarz pokazuje na modelu organu jak działa tarczyca.

Badanie TSH

Badanie TSH z krwi wykazuje więc tylko dwie dysfunkcje: niedoczynność tarczycy lub nadczynność tarczycy. A to wierzchołek góry lodowej.

Gros kłopotów z tym naszym (nie)wielkim gruczołem wynika z toczących się w nim stanów zapalnych lub obecności zmian. – Pamiętajmy też, że poziom TSH owszem, wykazuje aktywność tarczycy, ale – uwaga – w momencie pobierania krwi – tłumaczy dr Oleszczuk.

– Zdarza się jednak, np. przy stanach zapalnych tarczycy, że poziom TSH skacze. I np. zwykle jest za wysokie, ale akurat w dniu badania spadło po-niżej stanu alarmowego i jest w normie. A my tego nie wiemy. Jeśli więc coś dzieje się nie tak w organizmie – brak nam sił, nie możemy schudnąć, ale też mamy kłopoty z zdrowotne: mięśniaki macicy, torbiele w piersiach, złe wyniki morfologii, cokolwiek! – na wszelki wypadek warto przyjrzeć się tarczycy. Obejrzeć ją z każdej strony. Owszem, zrobić badanie z krwi. Ale też koniecznie badanie USG tarczycy.

T3 i T4, czyli co jeszcze zbadać z krwi?

Warto sprawdzić poziom wytwarzanych przez tarczycę hormonów: trójjodoty-roniny T3 oraz tyroksyny T4. Do tego zaleca się zrobić badanie przeciwciał ATPO, ATG, anty-TSHR. Dobrze też skontrolować poziom prolaktyny (godzinę wcześniej przyjmując 1 tabletkę metoklopramidu).

Badania zwykle wykonuje się rano i na czczo, żeby nie było interakcji z jedzeniem. Warto powtarzać je zawsze o tej samej porze.

Badanie tarczycy. Kobieta w biaym topie dotyka dłońmi swojej szyi.

Badanie USG tarczycy

Sam dr Oleszczuk przyznaje, że lekarze często niechętnie wypisują skierowania na USG tarczycy. – Oczywiście, jeśli nie ma żadnych niepokojach objawów, można się na badaniu z krwi zatrzymać. Ale dla świętego spokoju warto sprawdzić jej stan ultrasonografem. Choć raz na dziesięć lat – uważa ginekolog. – Jeśli coś nam dolega, ale też – uwaga – jeśli w rodzinie są osoby z kłopotami tarczycy.

USG tarczycy – jak się przygotować?

Do badania USG nie trzeba się przygotować, można przyjść z marszu, w dowolnym dniu cyklu.

Wizyta w przychodni i szpitalu w czasie pandemii – czy jest bezpieczna?

USG tarczycy – wyniki

Warto jednak zapisać się do radiologa, który specjalizuje się w badaniu tego narządu i umie „czytać” jego obraz. Radiolog powinien szczegółowo opisać zmiany echogeniczności i określić objętość płatów tarczycy.

Norma dla dorosłej osoby wynosi 16-18 ml (tyle powinny mieć oba płaty razem).

– Mniejsza tarczyca nie musi być jednak powodem do obaw – uspokaja dr Oleszczuk. – Może tylko znaczyć, że w okresie dojrzewania brakowało jodu do jej pełnego wyrośnięcia. Powinna być jednak zdrowa, czysta, bez stanów zapalnych i guzków, a wtedy może dobrze pełnić swoją funkcję.

Kłopoty z tarczycą ma:

  • 10 proc. dwudziestolatek
  • 15 proc. trzydziestolatek
  • 20 proc. czterdziestolatek
  • 30 proc. pięćdziesięciolatek

5 najważniejszych badań profilaktycznych, które powinnaś zrobić przynajmniej raz w roku

Badanie tarczycy – co jeszcze warto zbadać?

Poza badaniami tarczycy dobrze jest (np. raz na pięć lat) sprawdzać poziom składników mineralnych i witamin, które na tarczycę mają wpływ. Są to:

  • jod
  • żelazo
  • selen
  • cynk
  • witamina D3
  • witaminy A, E, C

– Nie suplementujmy ich jednak profilaktycznie – przestrzega dr Oleszczuk. – Ich nadmiar szkodzi tak samo jak niedobór. Dopiero przy brakach stwierdzonych laboratoryjnie warto zwiększyć ich obecność w diecie.

W czym są najważniejsze witaminy i minerały?

Najlepiej sięgać po produkty naturalne:

  • jod – znajdziesz w dorszu, krewetkach, morskich wodorostach, serze gouda, chlebie żytnim razowym
  • witamina D3 – przede wszystkim w skórze, ale żeby powstała, konieczna jest ekspozycja na słońce w godzinach jego silnego promieniowania; jest także w jajach i w olejach roślinnych.
  • żelazo – w tofu, soi, fasoli białej, soczewicy czerwonej, ciecierzycy, w natce pietruszki, sezamie łuskanym, kakao. Bogate w żelazo są również produkty zwierzęce, np. wołowina czy mięczaki (małże, ostrygi)
  • witamina A – sporo jej w serach dojrzewających, jajach, węgorzu, w batatach, marchwi, natce pietruszki, w szpinaku, dyni, papryce, pomidorach, morelach, śliwkach
  • selen – najwięcej mają go orzechy brazylijskie, jaja i ryż
  • witamina E – mają ją oleje roślinne, orzechy laskowe i włoskie
  • cynk – jest w sezamie, migdałach, dzikim ryżu
  • witamina C – jej bombami są: rokitnik, pokrzywa, szczypiorek, owoce dzikiej róży, nać pietruszki, papryka, czarna porzeczka.

Najnowsze artykuły