Strona główna Zdrowie na talerzu Rokitnik – mistrz przeżycia
Strona główna Zdrowie na talerzu Rokitnik – mistrz przeżycia

Rokitnik – mistrz przeżycia

autor: Marzena Bartoszuk

Spotkasz go na urwistych nadmorskich wydmach, żwirowych brzegach rzek i w piaszczystej glebie na brzegach lasów. Warunki, w jakich lubi rosnąć rokitnik odzwierciedlają jego naturę – jest to krzew silny i odporny. Warto wykorzystać te właściwości, by wzmocnić swój organizm. Konsultacja: dr n. farm. Jerzy Jambor.

Rokitnik zwyczajny (Hippophaë rhamnoides), nazywany bywa też oblepichą (bo kwiaty, a później owoce dosłownie oblepiają gałązki) lub syberyjskim ananasem (ze względu na aromat). To krzew z rodziny oliwnikowatych – nie da się ukryć, że jest zdecydowanie najbardziej znanym przedstawicielem tej grupy, bo czy ktokolwiek (oprócz botaników) słyszał na przykład o jego siostrze szeferdii? Rokitnik naturalnie rośnie w Europie, Azji i Ameryce Północnej, ale szczególnie ceniony jest na Syberii, gdzie od lat wykorzystuje się go w tradycyjnych leczniczych recepturach.

W Polsce jest rośliną chronioną, jednak coraz częściej uprawia się go na działkach i w ogrodach jako krzew owocowy i ozdobny (odmiany wyhodowane na takie potrzeby mają nieco większe i smaczniejsze owoce). Rokitnik kwitnie od kwietnia do maja, a owocuje pod koniec lipca i wówczas wygląda naprawdę cudnie – pomarańczowe kuleczki, przytulone jedna do drugiej, wprawiają w zachwyt każdego, kto jest wrażliwy na piękno natury.

Owoce pełne witamin, liście z garbnikami

Najlepsze są owoce zbierane na przełomie września i października, bo wcześniej bywają nieco gorzkawe. Zawierają one mnóstwo witaminy C, od 0,2 do 1,5%, co stawia je na podium, jeśli chodzi o zawartość tej substancji – zajmują na nim drugie miejsce zaraz po dzikiej róży. Ponadto pomarańczowe kuleczki mają też karotenoidy (prowitamina A), flawonoidy, tokoferole (witamina E), witaminy z grupy B oraz sole mineralne. Dlatego są cennym składnikiem diety, zwłaszcza dla osób potrzebujących większych dawek witamin i składników mineralnych (m.in.  przewlekle chorych, z zaburzeniami wchłaniania czy rekonwalescentów).

Trudno jeść je na surowo, bo są bardzo kwaśne, ale na szczęście zawartą w nich witaminę C oraz pozostałe składniki w znacznej części udaje się zachować w sporządzanych z rokitnika przetworach: dżemach, sokach czy galaretkach. Można także owoce suszyć i dorzucać do jogurtu czy muesli a zimą sporządzać z nich lecznicze mikstury, jak to się dzieje na Syberii – rokitnik zwyczajny należy bowiem do najważniejszych roślin leczniczych w rosyjskiej medycynie tradycyjnej. Odwar z suszonych owoców rokitnika uważany jest za jeden z najwartościowszych środków wzmacniających organizm – stosuje się go profilaktycznie jako środek chroniący przed chorobami zakaźnymi, wykorzystywany jest także w terapii różnego rodzaju chorób żołądka (m.in wrzodów).

Sprawdź 6 polskich superfoods, o których nie miałaś pojęcia!

Odwar z suszonych owoców i liści rokitnika

Lek na wzmocnienie organizmu i wrzody żołądka (receptura z rosyjskiej medycyny ludowej)

4 łyżki stołowe suszonych owoców rokitnika zalej  1/2 litra wrzącej wody i gotuj powoli pod przykryciem przez 10-15 min. Odstaw na 15 minut, przecedź i pij 2-3 szklanki dziennie.

Lek na biegunkę (receptura z rosyjskiej medycyny ludowej)

Lecznicze działanie mają także liście rokitnika – zawierają nawet do 10% garbników, dzięki czemu bywają stosowane jako środek przeciwbiegunkowy.

Dwie łyżki stołowe suszonych, rozdrobnionych liści rokitnika zalej szklanką wrzątku, gotuj powoli przez 10-15 min., odstaw na 20 min. Odwar przecedź i od razu wypij.

Odżywia skórę i ułatwia gojenie ran

Otrzymywany z owoców rokitnika olej jest ceniony także w kosmetyce i dermatologii. Ma bowiem działanie odżywiające skórę, zapewnia jej elastyczność i zwiększa odporność m.in.na czynniki atmosferyczne.

Stosuje się go zewnętrznie w różnych dolegliwościach błon śluzowych i skóry, szczególnie oparzeniach, odleżynach oraz uszkodzeniach przez promienie słoneczne i rentgenowskie. Przeprowadzone w ostatnich latach badania wykazały, że rokitnikowy olej wyraźnie przyspiesza gojenie ran i tworzenie się nabłonka.

Zawiera także rzadki kwas palmitooleinowy (omega-7), który jest jednym ze składników lipidów skóry oraz kwas gamma-linolenowy (GLA) przenikający do jej głębszych warstw, dzięki czemu chroni ją przed infekcjami, łagodzi stany zapalne oraz objawy alergii. Z kolei zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych powoduje, że zmiękcza naskórek i chroni go przed utratą wody (1).

Ma dobroczynne działanie także na skórę głowy – stosowany jest między innymi jako skuteczny środek przeciw wypadaniu włosów, a nawet łysieniu. Wszystkie wyżej wymienione zalety sprawiają, że ekstrakty olejowe z owoców rokitnika są coraz częściej składnikiem kremów przeciwzmarszczkowych a także szamponów do mycia głowy i odżywczych maseczek. A jeśli mamy taki ozdobny krzew w ogrodzie, to skuteczny preparat wzmacniający włosy możemy przygotować sobie także w domu.

Recepta na wypadające włosy

Łyżkę stołową suszonych, rozdrobnionych liści rokitnika oraz dwie łyżki suszonych owoców  zalej dwoma szklankami wrzątku i odstaw na godzinę. Następnie przecedź i powstały płyn wcieraj w skórę głowy.

Źródła:

1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5438513/

2. Materiały opracowane przez dr. n. farm. Jerzego Jambora

Powiązane artykuły