Strona główna ZdrowieInfekcje u dorosłych Czarny bez – magiczna roślina Prasłowian
Strona główna ZdrowieInfekcje u dorosłych Czarny bez – magiczna roślina Prasłowian

Czarny bez – magiczna roślina Prasłowian

autor: Dorota Mirska-Królikowska

Dziki bez czarny (Sambucus nigra) rośnie w przydrożnych zaroślach i lasach. Jego aromatyczne, białe kwiaty, skupione w płaskich baldachach o kształcie parasola, z czasem stają się małymi, czarnofioletowymi, soczystymi owocami. Dzięki tym kwiatom i owocom czarny bez należy do najbardziej wartościowych roślin leczniczych rosnących na terenie Polski i Europy.

Nasi przodkowie uznawali krzewy dzikiego czarnego bzu za rośliny święte. Uważali, że czarny bez ma moc chronienia przed chorobami, zwłaszcza przed febrą, jak kiedyś mówiono o gorączce. Matki zanosiły więc chore, gorączkujące dzieci pod uzdrawiające krzewy i kładły je w ich cieniu. Jeszcze do niedawna na kresowych wsiach istniał przesąd, że wykarczowanie dzikiego czarnego bzu to czyn świętokradczy i na sprawcę może sprowadzić rychłą śmierć.

Zioła Matki Boskiej Zielnej

Czarny bez – leczy i truje

Plemiona germańskie wierzyły w magiczną moc tej rośliny, a za jej patronkę uznawano boginię domowego ogniska Holdę. W innych krajach europejskich także czczono święty czarny bez. Ludzie kłaniali się przed jego krzewami, zdejmowali z szacunkiem kapelusze z głów i wierzyli, że nawet zranienie jego gałązki może grozić śmiercią.

Skąd z jednej strony nabożny lęk, a z drugiej tak wielka cześć oddawana tej roślinie? Jak można przypuszczać wynika to z faktu, że bez czarny jest jednocześnie i trucizną, i lekiem.

Młode liście, kora, niedojrzałe owoce i świeże kwiaty zawierają glikozydy cyjanogenne, które wydzielają cyjanowodór, silną truciznę blokującą enzymy oddechowe.

Kwiaty czarnego bzu w dużym przybliżeniu.

A więc spożycie czarnego bzu, zwłaszcza w większych ilościach, może okazać się toksyczne, a wręcz śmiertelne. Prawdopodobnie więc zabobonny lęk przed łamaniem gałązek bzu, miał na celu uchronić ludzi przed zatruciem. Ale z drugiej strony chronił też tę niezwykłą roślinę przed zniszczeniem.

Zielarze bowiem od prawieków doskonale znali jej spektakularne wręcz walory lecznicze i używali w terapiach wielu schorzeń. Wiedzieli też, że czarny bez wystarczy wysuszyć, ugotować lub przetworzyć w inny sposób, by pozbawić go trujących właściwości, a wydobyć to, co w nim najcenniejsze.

Czarny bez w medycynie ludowej

W medycynie ludowej stosowano wszystkie części krzewu, a niekiedy dzięki tym samym surowcom uzyskiwano odmienne efekty lecznicze. Wierzono np. że kora bzu czarnego skrobana od dołu do góry działa wymiotnie, a skrobana odwrotnie – przeczyszczająco.

Gotowany w wodzie lub winie korzeń czarnego bzu uznawano za lekarstwo przeciwko puchlinie i ukąszeniom węży. Z liści robiono okłady na wrzody, oparzenia, rany po pogryzieniu przez psy. Napary z kwiatów czarnego bzu zwiększały laktację, działały napotnie i uśmierzały ból, a przetwory z owoców stosowano jako środek moczopędny. Z kolei korę wykorzystywano do leczenia zaburzeń miesiączkowania i żółtaczki.

Fioletowe owoce czarnego bzu leżą w misce, która stoi na drewnianym blacie.

Bez czarny w starodawnych opracowaniach

Przez długie lata doceniano zwłaszcza przeciwbólowe działanie owoców czarnego bzu i wykonane z nich napary stosowano do leczenia reumatyzmu. Współczesne badania potwierdzają, że składniki zawarte w bzie czarnym łagodzą ból, ale jego działanie jest 160 razy słabsze niż morfiny.

Leczniczymi właściwościami niezwykłego krzewu interesowała się także legendarna średniowieczna mniszka-uzdrowicielka, Hildegarda z Bingen, która przeprowadziła quasi-naukową weryfikację wiedzy o działaniu tej rośliny i podobnie jak ludowi uzdrowiciele, zwróciła uwagę na jej skuteczność przy leczeniu żółtaczki.

Z kolei znany w XIX wieku z propagowania naturalnych metod leczniczych, takich jak hydroterapia i ziołolecznictwo, ksiądz Sebastian Kneipp zalecał jedzenie powideł z owoców czarnego bzu w celu – jak mawiał – oczyszczenia żołądka i nerek.

Czarny bez w fitoterapii

Obecnie w racjonalnej fitoterapii za wartościowy surowiec farmaceutyczny uważa się wyłącznie kwiaty i owoce bzu czarnego.

Z badań naukowych wynika, że kwiaty czarnego bzu zawierają:

  • flawonoidy
  • fenolokwasy
  • śluzy
  • olejek eteryczny

Dzięki tym związkom napar i syrop z kwiatów czarnego bzu działają napotnie oraz obniżają próg pobudzenia ośrodków termoregulacji w organizmie – a więc wiedza Prasłowian wierzących, że bez obniża gorączkę, ma uzasadnienie.

Syrop z kwiatów czarnego bzu. W słoiku leżą kwiaty czarnego bzu, plasterki cytryny i limonki, w tle widać butelki z gotowym syropem. Na białym stole leżą cytrusy, kwiaty bzu i nożyczki.

Owoc i kwiat czarnego bzu – jakie mają właściwości?

Przetwory z kwiatów czarnego bzu wzmagają także wydzielanie oskrzelowe, co pomaga przy suchym, trudnym do odkrztuszenia kaszlu (rośliny wykrztuśne).

Według fitoterapeutów podczas przeziębienia najlepiej jest połączyć napar z kwiatów bzu czarnego i kwiatów lipy z sokiem malinowym. Jest to bardzo skuteczny środek leczniczy we wczesnym stadium choroby.

Napary z kwiatów bzu stosuje się też zewnętrznie do płukania jamy ustnej i gardła, do okładów w zapaleniu spojówek i brzegów powiek oraz w postaci maści do leczenia wyprysków skórnych (także trądziku) i miejscowych stanów zapalnych.

Z kolei owoce bzu czarnego są bogatym źródłem cennych dla zdrowia przeciwutleniaczy – antocyjanów (podobne bogactwo tych związków spotykamy jeszcze tylko w aronii). Wychwytują one i unieszkodliwiają wolne rodniki, uszkadzające struktury komórkowe organizmu oraz wzmacniają ściany naczyń włosowatych.

Oprócz nich w owocach bzu znajdują się także garbniki, kwasy organiczne, witamina C i witaminy z grupy B. Preparaty z nich polecane są więc osobom mającym skłonności do pękania naczynek i powstawania tzw. pajączków czy siniaków. Jest to też znakomity środek wzmacniający w czasie rekonwalescencji po chorobie.

Sok z czarnego bzu. Na drewnianym stole stoi butelka soku z owoców czarnego bzu. Obok leżą gałązki z owocami bzu i pojedyncze liście. W tle stoi koszyczek.

Czy wiesz, że…?

Czarny bez nie ma nic wspólnego z lilakiem pospolitym z rodziny oliwkowatych, znanym powszechnie pod błędną nazwą „bez”. Lilak w Polsce należy do najbardziej popularnych krzewów ozdobnych, ale nie ma żadnych właściwości leczniczych.

Proste przepisy na przetwory z bzu czarnego

Powiązane artykuły