Problemy z laktacją – jak leczyć zapalenie piersi?

Ból, obrzęk, zaczerwienienie, problem z opróżnianiem piersi, gorączka… Co trzecia mama cierpi na problemy związane z laktacją. Zazwyczaj jest to zastój pokarmu, ale czasami dochodzi do poważniejszego problemu - zapalenia piersi. O tym, jak leczyć to schorzenie, opowiada dr Katarzyna Faruga.

Podczas gdy fizjologiczny zastój w piersiach, można leczyć domowymi sposobami, zapalenie piersi wymaga konsultacji specjalisty i indywidualnie dopasowanego leczenia. Najczęściej prowadzi do niego zaleganie mleka w piersiach lub pęknięcia i rany sutka, przez które do organizmu dostają się niebezpieczne bakterie. Taki stan bezwzględnie wymaga pilnego kontaktu z lekarzem, żeby zapobiec rozwojowi choroby i ewentualnym powikłaniom.

– Jak rozpoznać zapalenie?

– Przy zapaleniu piersi są bardziej gorące niż przy zastoju. Objawy mogą pojawić się nagle, często towarzyszy im silny ból i obrzęk. Jeśli pacjentka ma jasnoróżowy obrzęk i skarży się: „W tym miejscu czuję kłucie, jakby użądliła mnie osa, ulgę przynoszą mi zimne okłady, w cieple dolegliwość się nasila”, wiem, że najskuteczniej zadziała tu homeopatyczny lek Apis mellifica.

Sprawdza się u 90 procent matek z takimi objawami. „Proszę nie przykładać lodu, bo w ten sposób łatwo przeziębić rozgrzane piersi, wystarczy chłodny okład”, podpowiadam, żeby uniknąć nasilenia choroby.

– Co robić, gdy w takim stanie pojawia się gorączka?

– Zdarza się i tak. Jeśli piersi nie są zaróżowione, ale wręcz ciemnoczerwone, a stan zapalny wywołuje gorączkę (zazwyczaj do 38,5°C), wspieram pacjentkę naturalnym lekiem Belladonna.

Charakterystyczną cechą wskazującą na konieczność podania tego specyfiku są promieniście rozchodzące się czerwone smugi na piersi. Ból jest silny i pulsujący, piersi są rozgrzane. Z wieloletniego doświadczenia wiem, że ten typ zapalenia częściej dotyczy kobiet, które rodzą w dojrzalszym wieku. Czasem gorączka może dojść nawet do 40°C.

– Czy można karmić wtedy malucha?

– Nie. Jeśli zapalenie jest jałowe, czyli bakterie nie wtargnęły do organizmu matki przez popękane sutki, mleko nie jest szkodliwe dla dziecka. Ale wysoka temperatura pozbawia pokarm wartości. Bezpiecznie można podawać pierś, kiedy gorączka nie przekracza 38,5°C. Przy wyższej gorączce musimy się przede wszystkim uporać z zapaleniem i przez ten czas dokarmiać niemowlę mlekiem modyfikowanym.

Jednocześnie, aby zachować ciągłość laktacji, należy odciągać pokarm i wyrzucać go. Jeśli choroba zostanie odpowiednio wcześnie uchwycona i leczona od początku pojawienia się dolegliwości, Belladonna powinna w zupełności wystarczyć do pokonania schorzenia.

Bywa, że zapalenie rozwija się w bardziej skomplikowany sposób, wtedy po konsultacji z lekarzem należy stosować jednocześnie Apis mellifica i Belladonnę.

Poza tym w zalecony przez specjalistę sposób trzeba opróżniać piersi. Przy deficycie pokarmu spowodowanym dolegliwościami, mama musi pamiętać o odpowiednim i częstym nawadnianiu, aby pobudzać laktację.

Ale uwaga – u części kobiet, u których przy zapaleniu piersi występuje nadmiar pokarmu, należy nieco ograniczyć napoje, żeby dodatkowo nie wzmagać produkcji mleka.

Powyższe dwa leki najczęściej wystarczają do pokonania choroby, mamy jednak do dyspozycji wiele innych leków homeopatycznych, które dobierane są indywidualnie dla danej pacjentki.

Przy zapaleniu piersi, gdy mama jest już bardzo osłabiona przez silny ból, rozdrażniona, odczuwa takie dolegliwości jak przy grypie, piersi są bardzo bolesne, twarde jak kamień lub obecnych jest w nich wiele bolesnych, twardych guzków zalegającego pokarmu – zastosuję lek Phytolacca decandra.

Co charakterystyczne, pacjentka skarży się wówczas, że ból promieniuje od piersi, którą akurat karmi, w stronę pachy, ręki i dalej rozciąga się aż na połowę ciała.

Phytolacca jest też pomocna, gdy  zapalenie jest spowodowane przez nieprawidłową budowę brodawki. Jeśli brodawka jest wciągnięta, jakby zassana do środka, pojawia się techniczny problem z karmieniem, co prowadzi do zastoju i w konsekwencji do zapalenia, bo kanaliki mleczne nie są prawidłowo opróżniane.

Rzadziej stosowanym lekiem jest Bryonia. Pomaga wtedy, gdy cała pierś jest bardzo gorąca, twarda, brodawki są zaczopowane. Kobieta podczas badania aż podskakuje z bólu, nie znosi najmniejszego dotyku czy wstrząsu piersi. Ulgę przynosi jej masaż i noszenie sztywnej bielizny.

Niektóre pacjentki w tym przypadku wręcz bandażują sobie piersi, aby je unieruchomić. Niektórym z nich ulgę przynoszą zimne okłady. Pomocne może też być  długie rozmasowywanie bolesnej piersi, które ułatwi wydostanie się pokarmu na zewnątrz. Kilkanaście minut sporego dyskomfortu, łzy z bólu, ale masaż na pewno przyniesie poprawę.

– A jak leczyć zapalenie powstałe przez rany na sutkach?

– Bywa, że maluch zbyt mocno ssie pierś bądź rani ją rosnącymi ząbkami lub też ma w buzi pleśniawki. Przez uszkodzoną skórę na brodawce mogą przedostać się bakterie (najczęściej gronkowiec skórny) i wywołać zakażenie.

W takim przypadku, o ile odpowiednio wcześnie wychwycimy zapalenie, skutecznie można je wyleczyć homeopatią. Jeśli skaleczenie na brodawce jest równe i proste, jak od cięcia żyletką, a mama określa ból podczas karmienia: „Jakby ktoś dźgał mnie nożem”, zastosujemy Nitricum acidum.

Z kolei gdy rana jest nierówna i wydziela się z niej żółta, kleista jak miód wydzielina (może świadczyć to o obecności gronkowca skórnego), podajemy pacjentce lek Graphites.

Przy tego rodzaju zakażeniach kobieta odczuwa silny ból głównie w okolicy rany, ale bez ogólnego osłabienia i gorączki. Do takich mechanicznych uszkodzeń i choroby może dojść przez cały okres laktacji.

Poza indywidualnie dobranym lekiem homeopatycznym niezwykle ważna jest odpowiednia higiena piersi. Przed i po każdym karmieniu mama musi przemywać brodawki przegotowaną wodą – resztki pokarmu i ślina niemowlaka to pożywka dla bakterii.

Gdy na sutkach są już zaczerwienienia i pęknięcia, trzeba je dezynfekować preparatem antyseptycznym, przemywać wodą i dopiero karmić dziecko.

Ból podczas karmienia można złagodzić, używając wyparzonych silikonowych kapturków na sutki. Gojenie skaleczeń przyspieszają też maści z pantenolem.

– Najbardziej bolesnym i drastycznym problemem związanym z laktacją jest ropień. Jak pomóc w takim przypadku?

– Na szczęście zdarza się to już coraz rzadziej. Można temu zapobiec, jeśli odpowiednio wcześnie wychwycimy charakterystyczne zmiany w tkance podskórnej i limfatycznej.

Gdy przy zapaleniu węzły chłonne są bolesne i nabrzmiałe, podamy lek Rana bufo. Ból nasila się wieczorem, ale piersi nie są specjalnie nabrzmiałe ani twarde. Skóra wygląda naturalnie, lecz doświadczony lekarz wychwyci zmiany zapalne, które w tym wypadku mogą rozwinąć się w ropień.

W sytuacji gdy kobieta skarży się na silny ból, pulsowanie w piersi (najczęściej w lewej), skóra nie jest czerwona, lecz sinawa, a pokarm nie ma mlecznego koloru, ale jest lekko niebieskawy, wskazanym lekiem będzie Lachesis, który ma jeszcze szansę zapobiec rozwojowi ropnia.

– A jeśli dojdzie jednak do powstania ropnia?

– To już bardzo poważna choroba. Kobieta ma wysoką gorączkę, jest poważnie osłabiona i odczuwa bardzo silny ból, laktacja często się zatrzymuje, bo stan zapalny coraz mocniej zatyka kanaliki. Na piersi widać obszar krwotoczny, skóra się łuszczy.

Niezbędnym badaniem przy podejrzeniu ropnia jest ultrasonografia. Lekarz musi dzięki niej ocenić ilość zakażonej treści w piersi, pobrać ją przez nakłucie, żeby zrobić badanie mikrobiologiczne i odpowiednio dobrać antybiotyk.

Homeopatia jest tu terapią dodatkową i musi być zalecona przez doświadczonego specjalistę. Na pewno nie obejdzie się bez antybiotyków, a większe ropnie wymagają nawet drenażu chirurgicznego, zabiegu w znieczuleniu miejscowym.

Bardzo rzadko obserwuje się samoistne wycofywanie się objawów. Na szczęście coraz lepiej radzimy sobie z zapaleniami, zanim dojdzie do powstania ropnia. Ta choroba dotyka dziś już tylko 0,5 proc. matek, jednak po niej kobieta już zazwyczaj nie ma pokarmu, laktacja się zatrzymuje.

26.09.2018
Ból z reguły traktowany jest jak coś złego i niepotrzebnego. Tymczasem jest on czynnikiem, bez którego nie moglibyśmy przetrwać; informuje, że coś niedobrego dzieje się w naszym organizmie i najwyższy czas, aby temu zaradzić. Jest jednak pewien wyjątek. To ból podczas porodu.
29.01.2018
Kłopoty z wypróżnianiem czy hemoroidy to typowe dolegliwości okresu ciąży, jednak kobiety często wstydzą się o nich mówić. Podobnie jak o wahaniach nastroju, lękach, wyczerpaniu, bo „przecież w tym stanie powinny być radosne”. Jak dzięki bezpiecznej dla przyszłych mam homeopatii złagodzić bądź całkowicie usunąć dolegliwości – tłumaczy Katarzyna Faruga, lekarz pediatra. 
26.01.2018
Czy gluten faktycznie jest wrogiem numer jeden dla zdrowia? Na szczęście tylko dla części z nas. Skąd się bierze i gdzie go znajdziemy poza zbożami? Jak wpływa na nasz organizm? – tłumaczy dietetyk kliniczny Kamila Lipowicz z poradni dietetycznej Ajwen.
09.06.2018
W tropikach nawet jedno ukąszenie komara bywa niebezpieczne – grozi zachorowaniem na malarię. W naszej strefie klimatycznej ta choroba nie występuje, ale ukąszenia owadów czy kleszczy mogą doprowadzić do wystąpienia reakcji alergicznej, zakażenia boreliozą lub kleszczowym zapaleniem mózgu. Poznaj skuteczne sposoby na to, by się ochronić przed tymi małymi, ale groźnymi insektami.