Strona główna Polecane Plamy na skórze – jak uniknąć przebarwień słonecznych?
Strona główna Polecane Plamy na skórze – jak uniknąć przebarwień słonecznych?

Plamy na skórze – jak uniknąć przebarwień słonecznych?

autor: Justyna Ślusarczyk

Czy można oswoić słońce by dodawało energii i urody, a nie zostawiało pamiątek w postaci ciemnych plam na skórze i przebarwień na twarzy? Tak, metodą prób i błędów sama się o tym przekonałam.

Korzystaj z uroków lata rozsądnie, przede wszystkim postaw na profilaktykę. Odpowiednie przygotowanie i ochrona skóry gwarantują, że po wakacyjnym sezonie nie przybędzie ci ani plam na skórze ani przebarwień czy zmarszczek na twarzy. Przede wszystkim zaś zadbaj o to, by korzystnie ze słońca było bezpieczne – zminimalizuj ryzyko chorób skóry związane z nadmierną ekspozycją na UV.

Niebezpieczne kropki i plamy na skórze

Przebarwienia na twarzy i plamy na skórze to tylko mankament urody, a nie choroba skóry. Uciążliwe, ale niegroźne. Gdy mówimy o plamkach, koniecznie trzeba wspomnieć o tych, których nie wolno zlekceważyć, bo to sprawa życia i śmierci…

Jakie plamy na skórze powinny niepokoić? Te, które zmieniają kształt i kolor, nie są dokładnie odgraniczone od skóry i mają nierównomierne wybarwienie. Podejrzane zmiany trzeba skontrolować, czy nie jest to czerniak skóry — agresywny, złośliwy nowotwór, który atakuje często podstępnie, ponieważ pierwsze zmiany są zwykle niewielkie, ukryte w mało widocznych miejscach i łatwo je przegapić lub pomylić ze zwykłym pieprzykiem.

By wcześnie wykryć chorobę, zalecana jest okresowa kontrola znamion u dermatologa – dotyczy to każdego z nas. Lekarz ogląda podejrzane  plamy barwnikowe w dużym powiększeniu za pomocą dermatoskopu (lub videodermatoskopu, czyli specjalnego komputera zintegrowanego z kamerą). To bezbolesne i nieinwazyjne badanie pieprzyków i znamion.

Filtry słoneczne – jak wybrać bezpieczne?

Plamy na skórze - jak ich uniknąć? Szczęśliwa rodzina na pontonie w basenie.

Plamki na ciele a hormony urody

Melatonina

Światło słoneczne steruje dobowym rytmem organizmu. Gdy się ściemnia, wzmaga się produkcja hormonu odpowiadającego za nocny spoczynek – melatoniny. Odpowiada ona nie tylko za zdrowy, regenerujący sen, ale także spowalnia procesy starzenia skóry.

Najnowsze badania wykazały, że aplikowana miejscowo rozjaśnia plamy pigmentacyjne oraz… hamuje wypadanie włosów. Melatonina odpowiada także za nasz nastrój. Jej niedobór powoduje problemy z zasypianiem, zaś nadmiar sprawia, że odczuwamy stałą senność, ospałość, dekoncentrację i przemęczenie. To wyjaśnia w naukowy sposób tzw. jesienną chandrę. Odpowiada za nią brak słońca i długie godziny ciemności, w czasie których wydziela się nasenna melatonina.

Beta-endorfina

Drugi hormon, który uaktywnia słońce, działa na nas niemal jak narkotyk. To beta-endorfina, która daje objawy podobne do zażywania heroiny. Dzięki niej jesteśmy na energetycznym haju, rozpiera nas radość. Działa ona także przeciwbólowo. Ten rodzaj uzależnienia od słońca, to ewolucyjne przystosowanie byśmy zapewniali sobie odpowiednia dawkę słońca, aby wytworzyć witaminę D. Wpływa ona nie tylko na wzmocnienie kości i układu odpornościowego, ale także na ludzka psychikę.

9 pytań o witaminę D3

Naukowcy uznają ta substancję nie za witaminę, a za pro-hormon regulujący mnóstwo procesów życiowych. Najnowsze badania wskazują, że wciąż jej nie doceniamy.

Jeśli chodzi o skórę witamina D pełni także niebagatelną rolę, m.in. bierze udział w regulacji cyklu odnowy naskórka, jego regularnym złuszczaniu, które rozjaśnia plamy, oraz minimalizuje, także powodujące nadmierną pigmentację, stany zapalne w skórze.

Często zaczerwienienia wywołane wypryskami czy kruchością naczynek pod wpływem promieni słonecznych zabarwiają się na brązowo. Tam, gdzie toczył się proces zapalny, zostaje ciemna plama na skórze i to trudna do wywabienia. Prawidłowy poziom witaminy D jest więc niezbędny i dla zdrowia i dla urody. Jak go zapewnić?

Witamina D – ile czasu na słońcu wystarczy, by ją wytworzyć?

U osoby o jasnym fototypie skóry, czyli takim jaki ma większość Polek, potrzeba ok. 15 minut ekspozycji na słońce w godzinach 10-15 przy odkrytych ok. 20% powierzchni skóry.

Od kilku lat toczy się wśród lekarzy dyskusja, czy na ten czas skóra ma być zabezpieczona filtrem, czy też nie, bo zablokuje on procesy uruchamiane przez promienie UVB. Okazało się, że wystarczy przepuszczalność promieniowania na poziomie ok. 2%, by wytworzyć dzienną porcję witaminy D.

Nie obawiaj się więc, że filtr z SPF 50 zablokuje jej syntezę! Przepuści tyle słońca, ile trzeba, by wyprodukować dzienną porcję witaminy D.

Czy dzieci powinny przyjmować witaminę D latem?

Gra w kolory, czyli skąd pochodzimy

Kolor skóry zdradza nasze pochodzenie geograficzno-genetyczne. Za karnację, czyli produkcję pigmentu, odpowiadają komórki skóry zwane melanocytami.  Proporcje między rodzajami barwników, które one produkują decydują o  barwie skóry, włosów oraz tęczówek oczu.

Im ciemniejszy kolor, tym lepsze zabezpieczenie organizmu przed słońcem, ale bardziej wyhamowana synteza witaminy D. Dlatego rasy północne musiały „zblednąć”, by dostosować się do klimatu panującego w strefach geograficznych, które zamieszkują. W naszej strefie wystarczająca dawka promieni słonecznych dociera do nas tylko w okresie od kwietnia do września.

Melanocyty – co o nich wiemy?

Melanocyty rozsiane są w całym naskórku. Na jeden milimetr kwadratowy przypada ich 900-1500, a na twarzy nawet 2000 (najwięcej jest ich w rejonie genitaliów, stąd ich ciemniejsze zabarwienie). Jeden melanocyt zaopatruje w barwnik 30-40 komórek budujących skórę.

Co ciekawe, wszystkie rasy posiadają  taką samą liczbę melanocytów. Są one jednak inaczej rozmieszczone. Im ciemniejszy kolor skóry, tym bliżej powierzchni umiejscowione są komórki barwnikowe. Różnią się one także wielkością i produktywnością. U jasnych ras wytwarzają ok. 1-2 ziarenka barwnika, a u ciemnej… ok. 600. Ziarenka te są także zdecydowanie większe.

Odcień skóry zależy także od proporcji dwóch rodzajów barwnika. Brązowo-czarny jest świetnym filtrem słonecznym oraz chroni organizm przed przegrzaniem przez promienie podczerwone, zabezpiecza także kwas foliowy przed rozpadem, co jest istotne dla przetrwania gatunku, jego rozrodczości – ochrony płodu u kobiet w ciąży, u mężczyzn ma wpływ na liczę plemników. Barwnik czerwony bardziej uwrażliwia na słońce, ale przy niskim nasłonecznieniu zapewnia odpowiednią produkcję witaminy D.

Przebarwienia na twarzy i plamki na ciele - jak ich uniknąć po wakacjach? Szczęśliwa para wypoczywa na leżakach na plaży.

Czy kobiety są bardziej barwne od mężczyzn?

Komórki barwikowe stymulowane są do aktywności także przez hormony płciowe. Dlatego kobiety są szczególnie narażone na powstawanie „łatek” – odbarwień i przebarwień, zwłaszcza gdy stosują antykoncepcję hormonalną oraz podczas przemian hormonalnych, którymi są ciąża oraz menopauza. Przebarwienia na twarzy i ciele to wyraźny sygnał, że możliwości ochronne organizmu w kwestii zabezpieczenia się przed słońcem są na wyczerpaniu.

Plamy na ciele różnią się między sobą na wiele sposobów. Po pierwsze ich przyczyną może być nadprodukcja pigmentu, wówczas tworzy na skórze rozległe, rozlane ciemne połacie lub nierównomierne rozłożenie barwnika, gdy skupia się miejscowo tworząc małe plamki. Różnią się one od siebie także kolorem.

Najlepiej rokują te o odcieniu kawy z mlekiem. Z reguły łatwo się ich pozbyć. Przebarwienia szaro-brązowe położone są w głębszych warstwach, trudno pozbyć się tego defektu i ma, niestety, tendencje do nawracania.

A starcze plamy na skórze? Czym są plamy wątrobowe? Nie mają nic wspólnego z funkcjonowaniem wątroby i paradoksalnie na starość potrafią wręcz zniknąć. Pojawiają się najczęściej  w wieku 30-50 lat. Plamki w starszym wieku to efekt zwyrodnienia melanocytów, utraty ich mocy ochronnych i niekontrolowanej produkcji barwnika.

Plamy na ciele i przebarwienia na twarzy – jak ich uniknąć?

Pakiet ochronny to profilaktyka plus fotoochrona. Podstawą zapobiegania przebarwieniom na twarzy i ciele jest wytworzenie w organizmie tarczy antywolnorodnikowej, a więc dostarczenie antyoksydantów. Wewnętrznie – poprzez dietę bogatą w warzywa i owoce oraz odpowiednią suplementację.

Istotny jest zwłaszcza beta-karoten, czyli żółto-pomarańczowy barwnik znajdujący się w roślinach. Przyjmowanie go uodparnia w pewnej mierze na działanie promieni UV oraz wpływa na równomierną pigmentację. By prowitamina A (beta karoten) modyfikowała zabarwienie skóry trzeba przyjąć jej mininimum 30 mg dziennie przez trzy tygodnie. Tyle znajduje się w ½ kg marchewki.

Korzystne jest także przyjmowanie resweratrolu (znajduje się w czerwonym winie) oraz likopenu (głównie w pomidorach, najlepiej przetworzonych termicznie). Nie ma się co się jednak łudzić, że dieta zabezpieczy nas przed oparzeniem słonecznym. Zminimalizuje natomiast degradację kolagenu, który jest głównym budulcem wielu narządów wewnętrznych i odpowiada za jędrność skóry.

Skóra jest zaopatrywany w antyoksydanty na szarym końcu, więc dociera ich tam niewiele. Dlatego warto zaaplikować je bezpośrednio na skórę w postaci kosmetyków.

Beta-karoten - para wznosi toast sokiem marchewkowym, wypoczywając na plaży

Antyoksydanty: tarcza antykryzysowa

Dlaczego stosowanie antyoksydantów jest tak istotne? Podczas przemian energetycznych w komórkach lub naświetlania ultrafioletem zachodzą reakcje chemiczne, których skutkiem ubocznym jest powstawanie tzw. wolnych rodników. To agresywne cząsteczki z niesparowanym elektronem. Łączą się one z żywymi komórkami i „kradną” im brakujący elektron, co prowadzi do destrukcji DNA komórki.

Uszkadzanie coraz większej liczby komórek odpowiada za starzenie organizmu i jego objawy na skórze. Słońce, smog, dym papierosowy i alkohol nasilają te procesy. Na skórze przejawia się to w postaci wiotkości oraz nierównej pigmentacji. Antyoksydanty wyłapują wolne rodniki i neutralizują je.

Kosmetyki anti-aging – blokują działanie smogu

W kosmetologii i medycynie estetycznej za najskuteczniejsze antyoksydanty mające wpływ na równomierny rozkład barwnika uznaje się kwas ferulowy, witaminę C oraz floretynę. Co ciekawe substancje te współdziałają ze sobą, wzajemnie wzmacniając i wydłużając swoją aktywność. Także witamina E pełni dla nich rolę pomocnika.

Kwas ferulowy to substancja pozyskiwana z ryżu oraz pszenicy. Floretynę ekstrahuje się z jabłek. O ich skuteczności przekonałam się na własnej skórze. Przez lata miałam ogromny problem z przebarwieniami obejmującymi cały dół twarzy. Udawało mi się je rozjaśnić peelingami m.in. z kwasem kojowym. Jednak plamy co roku powracały mimo stosowania bardzo wysokich filtrów.

Przeważnie filtry miały ciężką konsystencję, co przy tłustej skórze dawało opłakane efekty. Generalnie miałam twarz bladą jak ściana – jakby dosztukowaną do opalonego ciała – z kontrastującymi ciemnymi plamami i trądzikowymi wypryskami, bo filtry zapychały pory. Wspominam to jako absolutną katastrofę, choć robiłam wszystko zgodnie z zaleceniami dermatologów. Nowe metody i technologie przyszły mi jednak z pomocą.

Mama nakłada córce na twarz krem z filtrem.

Pielęgnacja anti-aging

Po pierwsze w okresie silnego nasłonecznienia po tonizacji twarzy nakładam serum z kwasem ferulowym (moje ulubione to Ferulac Sesdermy o bardzo lekkiej, nietłustej konsystencji). Jeśli nie mam go pod ręką, zastępuję je witaminą C. Tak – obecnie dermatolodzy zalecają stosować ją na dzień, by „wzięła na siebie” wolne rodniki wytwarzane pod wpływem słońca. Jej działanie rozjaśniające, regulujące złuszczanie nie jest tu przeszkodą.

Kolejną warstwą jest albo lekki, nietłusty krem z filtrem i pigmentem (genialny Nude Touch Bioderma oraz Purritin Iwostin) ewentualnie podkład lub krem BB również z wysokim SPF. Latem zawsze mam lekki makijaż. Nawet na plaży!

Wykorzystałam praktyczną wskazówkę lekarki, z którą robiłam wywiad o opalaniu. Pani doktor stwierdziła, że właśnie na plaży i na nartach kobiety powinny być umalowane. Dlaczego? Bo pigmenty stosowane w podkładach oraz pudrach mają dość duże cząsteczki, które znakomicie odbijają promienie UV, pełnią rolę taką, jak filtry mineralne. Są też bardziej stabilne niż tzw. kremy z filtrem. To czysta fizyka.

Wieczorem, pod nocny krem stosuję serum typu „naprawa DNA” (Mender Sesderma, Solecrin Iwostin). Do tego regularnie używam produktów z kwasami AHA oraz retinolem. W efekcie jako niemal pięćdziesięciolatka mam ładniejszą cerę niż, gdy miałam 20-30 lat! Polecam taką warstwową, antyoksydacyjną i fotoochronną pielęgnację. Przebarwienia od lat nie nawracają, zniknęły wręcz do zera.

Peeling – wiosenna odnowa skóry

Peeling przed opalaniem?

Otóż tak. Zabieg bazujący na kwasie ferulowym powoduje jednocześnie przebudowę struktury skóry, czyli jej odmłodzenie oraz wytworzenie w niej ochronnej, antyoksydacyjnej tarczy przygotowującej na działanie UV. Mimo, że powoduje delikatne, niemal niezauważalne złuszczanie wyrównujące koloryt i fakturę cery, nie uwrażliwia jej na słońce.

Zalecane są także inne zabiegi regeneracyjne, stymulujące fibroblasty oraz nawilżające, zwłaszcza te bazujące na kwasie hialuronowym, którego ubywa nam wraz z wiekiem oraz osoczu bogatopłytkowym uzyskiwanym z własnej krwi pacjenta.  To przygotowanie do opalania. Uruchamiają one naturalne procesy naprawcze w skórze, która jest złożonym „ekosystemem”. Każda jej komórka jest zależna od drugiej.

Związek kondycji melanocytów z kondycją fibroblastów wytwarzających m.in. włókna podporowe skóry w świetle najnowszych badań naukowych staje się coraz bardziej oczywisty. W leczeniu przebarwień uwzględnia się także terapię zmian naczyniowych. Leczenie plam na skórze wydaje się być mniej skuteczne i trwałe bez uwzględnienia komponenty naczyniowej. Tylko łączenie zabiegów na zaczerwienienia i przebarwienia daje oczekiwane rezultaty zarówno w laseroterapii jak i tradycyjnej kosmetologii. 

Przebarwienia na skórze. Jak ich uniknąć? Atrakcyjna kobieta w stroju kąpielowym i kapeluszu stoi na pomoście nad jeziorem.

System naczyń połączonych: plamy na skórze, naczynka i pajączki

W codziennej letniej pielęgnacji kwestia rozszerzonych naczynek także ma niebagatelne znaczenie. To właśnie osobom z wrażliwą, reaktywną, naczyniową skórą dedykowane są filtry nowej generacji z ochroną IR, czyli przeciw podczerwieni. Ten fragment spektrum promieniowania odpowiada za odczuwanie ciepła, rozgrzewanie skóry. Podczerwień podgrzewa cząsteczki wody w najgłębszych warstwach skóry nawet do 40 stopni C. Wysoka temperatura degraduje białka budulcowe skóry – kolagen i elastynę, przyspieszając starzenie.

W przypadku skóry naczyniowej, przegrzanie zdecydowanie pogarsza jej stan, bo ścianki naczyń także zbudowane są z kolagenu. Udowodniono także związek rumienia i teleangiektazji (pajączków) z powstawaniem przebarwień. Jeśli ten problem Cię dotyczy, wybieraj kremy z filtrami, na których znajdziesz oznaczenie IR.  Nawet gdy długo znajdujesz się w zasięgu innych źródeł ciepła niż słońce, np. długo pochylasz się nad gotowaniem, zabezpiecz twarz filtrem przeciw podczerwieni.

Dla skóry naczyniowej przeznaczona jest także specjalna profilaktyka bazująca na kwasie traneksamowym. Ta substancja była stosowana od lat w… chirurgii do zmniejszania krwawienia. Dodana do kosmetyków poprawia kondycję skóry naczyniowej, niwelując pajączki, rozjaśniając i ujednolicając kolor. Ma także znakomite walory nawilżające. Zalecana jest szczególnie w okresie wiosenno-letnim, ale warto wdrożyć ja w zasadzie na stałe.

Powiązane artykuły