Wolne rodniki – wrogowie i sprzymierzeńcy

Ostatnimi czasy coraz więcej mówi się i słyszy o tajemniczych wolnych rodnikach, którym przypisuje się zasadniczą rolę w wywoływaniu wielu chorób oraz przyspieszaniu procesów starzenia się organizmu. To wszystko prawda, warto zatem wiedzieć, czym są, skąd się biorą i co powodują owe zgubne cząstki oraz – co nawet ważniejsze – jak się przed nimi chronić.

Czym są wolne rodniki?

Wszystkie związki składają się z ogromnej liczby atomów. Atomy posiadają jądro, wokół którego krążą na orbitach elektrony – ujemnie naładowane cząstki elementarne. Jeśli na ostatniej orbicie atomu znajduje się parzysta liczba elektronów, to taki układ jest stabilny i „spokojny”. Jeśli natomiast zabraknie jednego elektronu i w powłoce atomu zrobi się „dziura”, zaczyna się panika. W celu jak najszybszego przywrócenia równowagi, atom „szuka” brakującej cząstki i „zabiera” ją innym atomom. Okradzione z elektronu atomy postępują dokładnie tak samo. Dlatego ilość niesparowanych atomów rośnie wtedy bardzo szybko.

Takie atomy, które poszukują brakującego ogniwa, nazywane są wolnymi rodnikami. Są one niezwykle aktywnymi cząstkami i szybko się mnożą. Jeden daje początek następnym i taka reakcja łańcuchowa może trwać bez końca.

Zabierając elektrony z atomów różnych komórek naszego ciała, wywołują niezwykle destrukcyjne działanie na organizm. Nie oszczędzają żadnego ważnego narządu. Mogą między innymi uszkadzać błony komórkowe lub niszczyć DNA, powodując szybsze starzenie się i śmierć komórek.

Skąd się biorą wolne rodniki?

Mogą one powstawać jako produkt uboczny różnych reakcji zachodzących w ustroju. Niektóre reakcje enzymatyczne powodują dodanie jednego elektronu do atomu tlenu, co skutkuje powstaniem niezwykle groźnego rodnika o dużej aktywności niszczącej komórki. Źródło wolnych rodników mogą stanowić także metale ciężkie, takie jak ołów, rtęć czy kadm.

Wolne rodniki powstają również w wyniku szeregu procesów, mających na celu oczyszczanie organizmu z substancji dla niego obcych i toksycznych. Należą do nich między innymi: dym papierosowy, środki ochrony roślin, spaliny, sztuczne dodatki do żywności, leki oraz związki zanieczyszczające powietrze. Wszystkie te substancje, a także ich metabolity mają charakter wolnych rodników i mogą być dla człowieka trujące, alergizujące, mutagenne, kancerogenne (rakotwórcze) i teratogenne (uszkadzające płód).

Te niekorzystne i szkodliwe cząstki mogą także powstawać pod wpływem naświetlania promieniowaniem ultrafioletowym (np. opalanie się w solarium) lub promieniowaniem rentgenowskim (badania RTG).

Borówki – moc antyoksydantów, zwalczających wolne rodniki

Na uwagę zasługuje fakt, że głównym źródłem wolnych rodników w organizmie jest… proces oddychania (!), przebiegający w mitochondriach. W łańcuchu oddechowym wodór łączy się z tlenem, co wiąże się z transportem naładowanych elektronów i produkcją energii.

Podczas tego procesu odbywa się przenoszenie elektronów i dochodzi w niewielkim stopniu również do łączenia się pojedynczych elektronów z atomami tlenu, w wyniku czego dochodzi do powstania niesparowanej liczby elektronów w tych cząstkach i tworzenia się wolnych rodników.

U zdrowego człowieka w procesie oddychania około 3-5% cząsteczek tlenu przekształca się w wolne rodniki!

Można zatem przypuszczać, że skoro wolne rodniki powstają także wskutek naturalnych i fizjologicznych procesów zachodzących w ustroju, mają one jakąś pozytywną funkcję do spełnienia.

Czy wolne rodniki są nam do czegoś potrzebne?

Zaskakujące, lecz prawdziwe jest stwierdzenie, że tak – odgrywają one pewną rolę w organizmie. Niewielka ilość wolnych rodników jest wręcz niezbędna, aby ustrój mógł prawidłowo funkcjonować.

Są one potrzebne przede wszystkim komórkom układu odpornościowego. Pomagają leukocytom i makrofagom w niszczeniu szkodliwych drobnoustrojów. Te komórki układu immunologicznego pochłaniają bakterię lub wirusa i zaczynają wytwarzać w swoim wnętrzu wolne rodniki, które uszkadzają białka i DNA intruza i doprowadzają do jego śmierci.

Ponadto wolne rodniki biorą udział w procesach zapalnych, które w pewien sposób uaktywniają układ immunologiczny człowieka i pomagają zwalczyć chorobę. Rodniki potrafią też utleniać toksyczne dla organizmu związki, które w postaci takich metabolitów są łatwiej eliminowane przez organizm.

Wykorzystanie wolnych rodników w celach dobroczynnych jest tylko potwierdzeniem mądrości matki natury. Pamiętać jednak należy, że cząstki te są pomocne tylko wtedy, jeśli nie ma ich zbyt dużo, czyli w sytuacji, gdy ich produkcja kontrolowana jest przez naszą fizjologię, a nadmiar likwidowany jest naturalnie przez przeciwutleniacze endogenne, czyli różne enzymy i hormony, które mają zdolność neutralizacji szkodliwych cząstek.

Jeśli jednak dochodzi do zaburzenia tej delikatnej równowagi i organizm nie radzi sobie z nadmiarem wolnych rodników, pojawia się zagrożenie licznymi chorobami i zaburzeniami.

Jakie schorzenia mogą być wywołane przez wolne rodniki?

Wolne rodniki są niezwykle aktywne. Jak torpedy przemieszczają się po całym organizmie i niszczą to, co napotkają – uszkadzają błony komórkowe, materiał genetyczny, struktury białkowe.

Do głównych przypadłości, będących efektem działalności wolnych rodników zaliczamy między innymi miażdżycę, zawał serca, udar mózgu, choroby krążenia. Przyczyniają się one także do osłabienia układu odpornościowego oraz rozwoju chorób neurodegeneracyjnych (Parkinsona, Alzheimera), zapalenia stawów, chorób nerek, cukrzycy i nowotworów.

Niszczą włókna kolagenowe w skórze, powodując przyspieszone starzenie się i niekorzystne zmiany w wyglądzie – zmarszczki, wiotczenie skóry. Są przyczyną zmian degeneracyjnych w narządzie wzroku, prowadząc do zaćmy. Jeśli zaatakują DNA, mogą wywołać zmiany nowotworowe, uszkodzić płód lub spowodować mutacje.

Czy można się ustrzec przed wolnymi rodnikami?

Biorąc pod uwagę fakt, że rodniki powstają również endogennie, czyli są wytwarzane przez nasz organizm – nie można uniknąć ich obecności. Można jednakże ograniczyć ich „podaż” z zewnątrz (rodniki egzogenne) oraz zminimalizować ich wpływ na nasze zdrowie poprzez właściwy tryb życia, odpowiednią dietę i zachowanie równowagi fizyczno-emocjonalnej.

Wiodącą rolę w walce z rodnikami pełni prawidłowy sposób odżywiania się. Najprościej można przeciwdziałać ich destrukcyjnej działalności, dostarczając do ustroju odpowiedniej ilości przeciwutleniaczy, które w naturalny sposób zneutralizują wolne rodniki i zapobiegną katastrofie zdrowotnej, do jakiej nieuchronnie prowadzi ich rozpanoszenie się i wszechobecność w dzisiejszych czasach.

Ograniczenie ilości wolnych rodników można uzyskać także poprzez unikanie oraz eliminację szkodliwych czynników sprzyjających ich obecności. Unikajmy zatem palenia papierosów i przebywania w towarzystwie palaczy, zanieczyszczonego środowiska, chemicznych rozpuszczalników, przebywania w zadymionych pomieszczeniach, jedzenia żywności przetworzonej i konserwowanej, a także niektórych form przygotowywania posiłków. Najwięcej wolnych rodników zawiera jedzenie smażone, grillowane oraz wędzone.

Dostarczają ich także pryskane i nawożone sztucznie owoce i warzywa, leki chemiczne oraz produkty zawierające barwniki. Źródłem wolnych rodników są też chipsy, frytki, krakersy, pizza, gotowe dania oraz ciastka i większość słodyczy, ponieważ zawierają sporo niezdrowych tłuszczów trans.

Proces powstawania wolnych rodników jest nasilany również przez długotrwały stres, chroniczny brak odpoczynku, bardzo intensywny wysiłek fizyczny, czy też długie opalanie się na słońcu lub w solarium. Dlatego powinniśmy ćwiczyć i opalać się z umiarem i zachowaniem zasad zdrowego rozsądku, a także – co brzmi trochę jak truizm – poszukać najlepszych dla każdego metod na radzenie sobie z codziennym stresem.

Sprawdź, jak joga pomaga walczyć ze stresem.

24.01.2019
Enigmatyczne oznaczenie „B7”, to nic innego, jak związek, który znamy pod popularną nazwą: „biotyna”. Nazwa ta pochodzi od słowa „bios”, oznaczającego życie. Czasem nazywa się ją także witaminą H, co związane jest z niemieckim słowem „Haut”, czyli „skóra”.
30.11.2018
Smog nie jest nowym zjawiskiem. Od lat grasował na południu Polski, męczył ludzi w Krakowie, teraz zadomowił się w Warszawie i wielu małych miejscowościach. Walka z nim jest trudna, a zagrożenia dla zdrowia – realne. Rozmawiamy o nich z alergologiem, dr. n.med. Piotrem Dąbrowieckim.
03.01.2019
Witamina B12 jest organicznym związkiem chemicznym o dość złożonej strukturze, zawierającym w swoim centrum atom kobaltu. Dlatego jest znana także pod nazwą „kobalamina”. Zaliczana jest do rozpuszczalnych w wodzie witamin z grupy B. W organizmie pełni niezwykle istotną rolę. Niestety, gdy już uświadomimy sobie, że przyczyną naszych dolegliwości jest niedobór witaminy B12, odrobienie strat bywa […]
08.12.2018
Dobrze sobie uświadomić, że popularna i coraz powszechniej stosowana dieta pięciu przemian w takiej formie, w jakiej jest współcześnie polecana i reklamowana, nie jest pomysłem starożytnych medyków chińskich, lecz czasem bywa wykorzystywana jako „chwyt marketingowy”, cudowny sposób odżywiania się, który ma zapewnić nam zdrowe i długie życie. Z naukami Wschodu ma tyle wspólnego, że oparta […]
23.05.2018
Wystarczy, że posiejesz czy posadzisz w ogródku albo na balkonie te rośliny, a komary, meszki i muchy będą omijały was szerokim łukiem. Dr Jerzy Jambor poleca złotą piątkę roślin, które skutecznie zniechęcą bzyczących i gryzących natrętów do polowania w twojej okolicy.
22.10.2018
Powiedzenie, że „czarnuszka leczy wszystko, za wyjątkiem śmierci” nie wzięło się bez przyczyny. Te malutkie, czarne, silnie aromatyczne nasionka o ostrym, korzennym smaku i lekkim zapachu kamfory kryją w sobie niesamowitą moc. Zawierają bogactwo składników, którym zawdzięczają wszechstronne lecznicze działanie.