Strona główna Najnowsze artykuły Powikłania po COVID-19
Powikłania po COVID-19. Lekarz mierzy pacjentowi ciśnienie.
Strona główna Najnowsze artykuły Powikłania po COVID-19

Powikłania po COVID-19

autor: Anna Jarosz

Od zdiagnozowania w Polsce pierwszego przypadku infekcji SARS-CoV-2 mija rok. Coraz więcej badań dowodzi, że osoby, które przechorowały COVID-19, bardzo długo odczuwają skutki infekcji. Niektóre powikłania po COVID-19 są zaskakujące nie tylko dla samych pacjentów, ale także dla lekarzy, którzy się nimi opiekują. Być może nie znamy jeszcze wszystkich powikłań, ale wiadomo, że infekcja wywołana przez wirus SARS-CoV-2 pozostawia ślad nie tylko w płucach, ale także w układzie krążenia, w nerkach, wątrobie, układzie pokarmowym i nerwowym. Jakie powikłania występują najczęściej i co je charakteryzuje? Wiedzą na ten temat podzieli się z nami dr n. med. Michał Chudzik, kardiolog, specjalista medycyny stylu życia.

Wydaje się, że powikłania po koronawirusie najczęściej dotyczą układu oddechowego. To fakt. Ale należy pamiętać, że wirus SARS-CoV-2 jest wirusem bardzo specyficznym, ponieważ wnika do komórek, które mają enzym ACE-2. Enzym ten jest obecny nie tylko w tkance płucnej, ale także w naczyniach krwionośnych. A te, jak wiemy, występują w każdym narządzie naszego organizmu.

Odmienność infekcji SARS-CoV-2 od wszystkich innych infekcji np. grypowych polega na tym, że wirus grypy znajduje się głównie w tkance płucnej i bardzo rzadko przemieszcza się do innych narządów. SARS-CoV-2 szuka klucza do komórek, w których występują naczynia krwionośne. Wirus ten najchętniej atakuje narządy dobrze ukrwione, czyli płuca, serce, wątrobę, nerki, mięśnie, mózg. Dlatego właśnie różnorodność powikłań po COVID-19 jest tak duża.

Koronawirus i COVID-19 – aktualny stan wiedzy

Powikłania po COVID-19

Po okresie ostrej infekcji (dr Michał Chudzik zajmuje się głównie obserwacją pacjentów po izolacji domowej i dotychczas przebadał 1000 osób, które przechorowały COVID-19) nawet po kilku miesiącach od wyzdrowienia pojawiają się niepokojące problemy zdrowotne.

Trzeba też jasno powiedzieć, że osoby, u których przebieg COVID-19 był ciężki i z tego powodu musiały one trafić do szpitala, to inna grupa pacjentów niż osoby, które lekko przechodziły infekcję.

Pacjenci poszpitalni, często obarczeni chorobami przewlekłymi, są chętniej obserwowani, ponieważ u tej grupy wszelkie powikłania po koronawirusie szybciej się ujawniają. Nieco inaczej jest w grupie osób, która lekko przechodziła infekcje i nie ma chorób współistniejących.

Dobra wiadomość jest taka, że u pacjentów leczonych w domu nie dochodzi do tak groźnych powikłań, jak u chorych leczonych w szpitalu, czyli zawałów serca, udarów mózgu czy konieczności przeszczepienia płuca. Nie oznacza to jednak, że u lżej przechodzących infekcję powikłania po koronawirusie są mniej dokuczliwe. Pulmonolodzy zwracają uwagę na problem włóknienia płuc po COVID-19, ale pocieszające jest to, że z czasem zmiany te ustępują. Tylko u niewielkiego procenta chorych dochodzi do trwałego uszkodzenia płuc.

Serce po COVID-19

Z kardiologicznego punktu widzenia należy zwrócić uwagę na problem, którym są odczyny zapalne serca po koronawirusie (20% chorych). Wyrażają się one nieprawidłową pracą narządu, czyli obniżoną sprawnością serca i zaburzeniami rytmu. Na szczęście nie są to klinicznie ciężkie dolegliwości. Pacjenci z tej grupy są leczeni ambulatoryjnie.

Ale niepokojące jest to, że odczyny zapalne serca występują u ludzi młodych, do 45. roku życia, którzy pragną wrócić do dawnej aktywności sportowej. Tu jednak pojawia się niebezpieczeństwo, bo przy występowaniu odczynu zapalnego nie można powrócić do dużego wysiłku fizycznego. Przez trzy miesiące aktywność fizyczna musi być ograniczona do nordic walking.

Co ciekawe, u pacjentów z odczynem zapalnym serca w badaniach typu EKG czy USG serca nie stwierdza się nieprawidłowości, które byłyby niepokojące. Nie zmienia to jednak faktu, że w grupie pacjentów szpitalnych zdarzają się zawały serca po COVID-19 oraz zaburzenia zakrzepowo-zatorowe w obrębie tętnic płucnych czy tętnic obwodowych. Zdarzają się też bardzo ciężkie powikłania zatorowe, np. tętnicy ręki, które są zagrożone amputacją kończyny.

Często jest tak, iż pacjenci poszpitalni mają mniej powikłań niż osoby, które przebywały w izolacji domowej. Wynika to z obserwacji pacjentów, którzy przebywali w szpitalu z powodu COVID-19, i pacjentów, którzy byli leczeni w domu. U tej ostatniej grupy częściej występuje kaszel, zadyszka, duszności, problemy z sercem. Oczywiście, konieczne jest wykonanie pełnej diagnostyki, aby mieć pewność, że nie są to objawy poważnej choroby serca czy płuc.

Rekonwalescencja po COVID-19

Mgła mózgowa

Już jesienią ubiegłego roku specjaliści zaobserwowali, że trzy miesiące po wyzdrowieniu z COVID-19 u pacjentów pojawia się mgła mózgowa. To nieprawdopodobnie skomplikowana przypadłość, ponieważ występuje ona u osób młodych, bez chorób współistniejących, które trzy miesiące po COVID-19 nie są w stanie wrócić do pełnej sprawności psychicznej i intelektualnej. Cierpią, ponieważ mają zaburzenia orientacji, zaniki pamięci, zaburzenia poznawcze, często nie pamiętają nazw podstawowych urządzeń czy przedmiotów.

Wydaje się, że tłem dla zaburzeń mózgowych po koronawirusie są zaburzenia naczyniowe. Problemy z pamięcią u niektórych pacjentów są zaskakujące i niezwykle deprymujące, czasem ograniczające utrzymanie pracy. Zdarza się, że ktoś, kto biegle władał językiem obcym, po przechorowaniu COVID-19 ledwie potrafi sklecić podstawowe zdanie.

Na podstawie unikalnych badań, prowadzonych dzięki aparaturze zbudowanej przy współpracy z Politechniką Łódzką, wiadomo, że pacjenci z mgłą mózgową mają uszkodzone mikrokrążenie mózgowe. Dzięki nowoczesnej aparaturze można określić także przyczyny przewlekłego zmęczenia. Okazuje się, że w organizmie człowieka, który ma takie dolegliwości i pozostaje w spoczynku (np. siedzi w wygodnym fotelu), maleńkie mięśnie, obecne w naczyniach, bez przerwy ciężko pracują, aby zapewnić dowóz tlenu do komórek. To wymaga zużycia ogromnych pokładów energii, co przekłada się na odczuwanie przez pacjenta nieustannego zmęczenia. I takie analizy wykonuje się u chorych po COVID-19.

Aby usprawnić pacjentów i pomóc im w rehabilitacji, stosuje się terapię mitochondrialną. Mitochondria to, upraszczając problem, małe elektrownie naszego organizmu. Terapia polega na ich hartowaniu, aby mogły wytwarzać więcej energii. Pacjent oddycha przez maskę tlenową i w kontrolowany sposób podaje się mu raz mniej, raz więcej tlenu. Podawanie małej ilości tlenu można porównać do wjazdu windą na bardzo wysokie piętro budynku lub, mówiąc bardziej obrazowo, na wysokość 2–3 tysięcy metrów. Podawanie dużej porcji tlenu to jak zejście z wysokich gór na nizinę, gdzie jest więcej tlenu i łatwiej się oddycha. A więc najpierw organizm jest celowo stresowany, a za chwilę ma czas na regenerację.

Zaburzenia metaboliczne po COVID-19

U 50% osób młodych, które przechorowały COVID-19, obserwuje się poważne powikłania metaboliczne. Obserwuje się wysoki poziom cholesterolu, wysoki poziom cukru oraz wysokie ciśnienie tętnicze. Pierwszym krokiem do opanowania sytuacji jest często zmiana stylu życia i diety.

Jeśli chodzi o nadciśnienie, to nie wiemy, czy chory wcześniej je miał, ale było nierozpoznane, czy też jest następstwem przechorowania COVID-19. Są też chorzy, którzy cierpieli na nadciśnienie i byli poprawnie leczeni. Przechorowanie COVID-19 wpłynęło na znaczny wzrost ciśnienia. Leki, które stosowano wcześniej z dobrym rezultatem, teraz są nieskuteczne. Wytłumaczeniem dla takich sytuacji może być fakt, że koronawirus atakuje enzym, który odpowiada za regulację ciśnienia.

Powikłania neurologiczne po COVID-19

Trzeba mieć też na uwadze, że wysokie ciśnienie po COVID-19 może być przyczyną udarów mózgu. Właściwe leczenie może mieć więc podstawowe znaczenie dla przyszłego stanu zdrowia pacjenta. Powikłaniem po COVID-19 bywa też zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Na szczęście takich przypadków nie jest dużo.

Zwykle pacjenci skarżą się na bóle głowy, które mogą mieć związek z wysokim ciśnieniem. Zdarzają się też dolegliwości neurologiczne, które w badaniach nie dają obrazu konkretnej nieprawidłowości.

Zaburzenia węchu i smaku po COVID-19

Powszechnie wiadomo, że zaburzenia węchu i smaku są jednym z objawów infekcji koronawirusem. U ozdrowieńców symptomy te nie cofają się i, jak sądzą specjaliści, są to objawy, które będą się długo utrzymywały. Z doświadczenia wiadomo, że nawet po roku od zachorowania niektórzy pacjenci nadal nieprawidłowo odczuwają smaki i zapachy. Muszą się ich na nowo nauczyć.

Jest też grupa pacjentów, którzy stali się nadwrażliwi na niektóre smaki czy zapachy. Ale wyostrzenie zmysłów nie zawsze jest przyjemne. Wiele osób, które nigdy nie paliło papierosów, narzeka, że wszędzie czuje dym tytoniowy. Inni skarżą się, że prześladuje ich zapach kawy lub mandarynek. Ani sami pacjenci, ani też specjaliści nie potrafią wytłumaczyć tego zjawiska.

Koronawirus a choroby współistniejące

Złudna statystyka

Do opisywania sytuacji medycznych często posługujemy się statystyką. Gdy dowiadujemy się, że jakiś problem medyczny dotyczy 2% osób, myślimy – to przecież niewiele. Podobnie jest ze statystyką covidową. Trzeba pamiętać, że za każdym powikłaniem z powodu przechorowania COVID-19 kryje się jakiś ludzki dramat. Jeśli młoda, szczupła i wysportowana osoba nie jest w stanie przejść dystansu, który bez problemu pokonuje pacjent po siedemdziesiątce, można się poważnie martwić. Gdy studentka ostatniego roku studiów nie może podejść do żadnego egzaminu, bo niczego nie może się nauczyć, pod znakiem zapytania stoi jej przyszłość.

Bardzo potrzebne są specjalistyczne poradnie, których zadaniem będzie opieka nad pacjentami po przechorowaniu COVID-19. Wymiana doświadczeń między specjalistami, omawianie skutecznych metod leczenia poszczególnych powikłań z pewnością usprawniłoby opiekę nad tą grupą pacjentów.

Z zebranych dotychczas doświadczeń jasno wynika, że na przebieg COVID-19 i liczbę występujących powikłań decydujący wpływ ma styl życia przed chorobą. Stres, przepracowanie, przewlekłe zmęczenie i nadmiar obowiązków negatywnie wpływa na pacjentów. Gorsze rokowanie jest też u osób, które:

  • mają wyskoki poziom cholesterolu
  • często przechodziły infekcje, które wymagały zastosowania antybiotyku
  • jedzą żywność przetworzoną, uszkadzającą układ odpornościowy

Kolejna grupa to cierpiący na bezsenność. Niedobór melatoniny to słaby układ odpornościowy.

Z obserwacji specjalistów wynika także, że osoby o dobrym nastawieniu do życia, myślące pozytywnie, mają szanse na łatwiejsze wychodzenie z choroby. COVID-19 jest chorobą nieprzewidywalną. Osoby, które ciężko przechorowały zakażenie, nie mają żadnych powikłań. Z kolei ci, który nie mieli poważnych objawów infekcji, po kilku miesiącach borykają się z bardzo poważnymi ograniczeniami. Warto o tym pamiętać, bo koronawirus zostanie z nami.

Informacje o badaniach dla ozdrowieńców oraz zapisy można znaleźć na stronie www.stop-covid.pl. Badania prowadzone są w poradni kardiologicznej w ramach NFZ.

Porównanie objawów po COVID-19 u chorych leczonych w szpitalu i bez hospitalizacji. Dane z rejestru www.stop-covid.pl (materiał autora)

Chorzy bez hospitalizacji częściej po chorobie zgłaszali: bóle w klatce piersiowej, arytmie serca, bóle głowy, kaszel oraz zaburzenia węchu i smaku.

Aktualne informacje o COVID-19 znajdziesz tutaj:

  1. https://www.gov.pl/web/koronawirus
  2. https://pacjent.gov.pl/
  3. https://www.gov.pl/web/zdrowie
  4. https://twitter.com/MZ_GOV_PL
  5. https://github.com/CSSEGISandData/COVID-19
  6. https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019
  7. https://www.ecdc.europa.eu/en/covid-19
  8. https://www.fda.gov/emergency-preparedness-and-response/counterterrorism-and-emerging-threats/coronavirus-disease-2019-covid-19
  9. https://www.pap.pl/szczepionka-covid-19
  10. https://pl.wikipedia.org/wiki/COVID-19

Najnowsze artykuły