Strona główna Polecane Medytacja dla początkujących: 5 wskazówek jak medytować
Strona główna Polecane Medytacja dla początkujących: 5 wskazówek jak medytować

Medytacja dla początkujących: 5 wskazówek jak medytować

autor: Dorota Mirska-Królikowska

Chciałabyś medytować, ale nie wiesz jak zacząć? Agnieszka Maciąg od wielu lat każdy dzień zaczyna od medytacji. Poprosiliśmy ją więc, aby podpowiedziała ci, jak medytować, by jak najpełniej odkryć wartość i piękno tego procesu. Oto medytacja dla początkujących w 5 krokach.

W trudnych czasach epidemii, gdy wszyscy żyjemy w świecie pełnym napięcia i lęku, umiejętność medytacji jest dla nas prawdziwym wybawieniem. Dzięki niej możemy zacząć kontrolować swoje emocje i zyskać dystans wobec tego, co dzieje się w świecie zewnętrznym. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób zaczyna interesować się medytacją, jogą czy innymi narzędziami, dzięki którym można odzyskać wewnętrzny spokój i siłę.

Medytacja dla początkujących

Może i ty chciałabyś zacząć medytować, ale obawiasz się że to metoda zarezerwowana dla joginów, trudna i wymagająca? Albo zaczęłaś medytować, ale szybko zrezygnowałaś zniechęcona pierwszymi niepowodzeniami? Dla ciebie właśnie jest ten tekst!

Agnieszka Maciąg uważa, że my, ludzie jesteśmy stworzeni do medytacji! Jest ona dla nas równie naturalna jak oddychanie. Wystarczy kilka prostych wskazówek, nieco samozaparcia, by – niezależnie od tego co dzieje się wokół nas – odkryć w sobie piękno, spokój i ciszę.

5 rytuałów tybetańskich, które musisz wcielić w życie

Jak medytować?

1. Przestań myśleć, że medytacja to „niemyślenie”

To największy problem osób, które zaczynają medytować. Wydaje im się, że medytacja polega na tym, że siadają i jak na komendę przestają myśleć. Starają się – zasiadają w ciszy, zamykają oczy i robią wszystko co w ich mocy, żeby odgonić napływające ciągle myśli.

Tymczasem okazuje się, że tych myśli jest mnóstwo, coraz więcej i pomimo rozpaczliwych wysiłków nie da się ich „wyłączyć”. Nic więc dziwnego, że taka osoba zajęta wewnętrzną walką, jest coraz bardziej sfrustrowana. Zamiast się zrelaksować i odpocząć, denerwuje się, irytuje i szybko zniechęca do medytacji.

Jestem, więc myślę

Tymczasem taka walka z samym sobą nie ma sensu. Bo to jest po prostu niemożliwe, żeby usiąść i nagle przestać myśleć. Od urodzenia jesteśmy uczeni myślenia analitycznego i ogromnie przywiązujemy się do naszych myśli. Utożsamiamy się wręcz z nimi.

Każdy z nas zna słynne powiedzenie: Myślę, więc jestem. Tymczasem ono jest w swej istocie nieprawdziwe!

Powiedzenie to powinno brzmieć – Jestem, więc myślę.

Ponieważ ty wcale nie jesteś swoimi myślami. Myśl to tylko myśl – każdą myśl można zamienić na inną, lepszą, taką, która dobrze nam służy.

Aby móc to robić, musimy przestać identyfikować się ze swoimi myślami i nabrać do nich dystansu. Pomaga w tym właśnie medytacja.

Swobodny przepływ myśli

Podczas medytacji nie uczysz się „niemyślenia”, ale raczej pozwalasz, aby myśli przepływały. Pojawiają się i odchodzą, jak obłoki na niebie. Obserwujesz je, nie angażujesz się w nie emocjonalnie, i wtedy nabierasz do nich dystansu.

W procesie medytacji zaczynamy się przyglądać swoim myślom, uczymy się do nich nie przywiązywać, pozwalamy, żeby przepływały. Dzięki temu bardzo dużo uczymy się sami o sobie, poznajemy naturę naszych umysłów. I to jest naprawdę niezwykle ciekawe. Najważniejsze w naszym życiu to poznać samego siebie. A nie możemy tego zrobić bez wyciszenia, spokoju, wglądu, dystansu, bez przyjrzenia się, jaki jest mój wewnętrzny świat.

A więc uspokajam – podczas medytacji nie musisz na siłę „nie myśleć”. Ale nauczysz się zdobywać do tych myśli dystans, odpowiednią perspektywę, poznawać swój umysł. Zobaczysz prawdziwe wnętrze, często zagłuszane przez hałas świata i myśli kompulsywnie produkowanych przez mózg.

Jak medytować? Młoda kobieta w białym topie i szarych legginsach siedzi na macie w salonie i medytuje.

2. Daj sobie czas. Nie zrażaj się niepowodzeniami i praktykuj

Pamiętam swoją pierwszą medytację. Zapaliłam świecę, nastawiłam timer w zegarku na 10 minut, usiadłam i wpatrywałam się w płomień. Wydawało mi się, że siedzę tak już nieskończenie długo, pewnie coś popsuło się w zegarku – patrzyłam a tu dopiero minęła… jedna minuta!

Pierwsze medytacje były dla mnie ogromnym wyzwaniem. Byłam tak przebodźcowana, miałam taki natłok myśli, że siedząc bezczynnie czułam się sfrustrowana. W mojej głowie trwała nieustanna walka. Marzyłam o tym, żeby wreszcie minęło te 10 minut! Było mi bardzo trudno, ale byłam cierpliwa i bardzo uparta.

Codziennie wieczorem zapalałam świecę, nastawiałam budzik i siedziałam te 10 minut choćby nie wiem co. Aż nadszedł dzień, gdy patrzyłam w płomień świecy, zegarek zadzwonił, a ja zamiast ulgi poczułam niezadowolenie – bo było mi tak przyjemnie. Nie chciałam, żeby to minęło! Pragnęłam, aby ten stan trwał w nieskończoność!

To właśnie ten magiczny moment, od którego będziemy siadać do medytacji z radością. Będziemy na nią czekać, bo będziemy już wiedzieli, że przenosimy się ze świata zamieszania i chaosu do spokojnego wnętrza radości i błogości, które mieszka wewnątrz nas. W tym jest wypoczynek, regeneracja, siła, harmonia, intuicja i magia życia.

5 rytuałów ajurwedyjskich na dobry początek dnia

Jak medytować, gdy brak nam cierpliwości?

Ale żeby do tego momentu dotrwać, potrzebny jest po prostu upór, cierpliwość i konsekwencja. Z nauką medytacji jest tak jak z nauką jazdy na rowerze. Nigdy nie jest tak, że od razu siadamy i jedziemy. Najpierw ktoś nam pomaga, potem próbujemy sami, wywracamy się, potem jeździmy powoli, niepewnie. Potem z coraz większa radością. Aż wreszcie sprawia nam to tak wielka frajdę, że pędzimy w słońcu, puszczamy kierownicę, podnosimy ręce do góry i krzyczymy ze szczęścia.

Nauka medytacji to proces. Medytację musimy wyczuć. I to wyczucie jest czymś, czego nie możemy się z żadnej książki nauczyć. Mamy wejść w ten stan, który jest w nas – musimy go w sobie odszukać. Możesz przeczytać kilka podręczników o tym jak jeździć na rowerze, ale nic ci to nie da. Będziesz tylko przytłoczona ilością informacji.

Po prostu musisz wsiąść na ten rower, próbować, upadać, podnosić się i znowu próbować. Im częściej i bardziej wytrwale praktykujesz, tym szybciej zaczniesz jeździć. To wszystko. I dokładnie tak samo jest z medytacją. Im częściej próbujesz, tym szybciej posiądziesz wiedzę, jak medytować.

Aplikacja do medytacji – jak może pomóc w medytacji dla początkujących?

Proponuję, żebyś ustaliła sama ze sobą, że przez 40 dni, codziennie będziesz zapalała świecę i siedziała przed nią przez 10 minut. Na początku może być trudno, ale nie zrażaj się tym, nie krytykuj siebie – o dzisiaj znowu mi się nie udało. Nie! Jest jak jest, nic nie szkodzi, kolejnego dnia znowu siadam przy świecy i medytuję.

Bądź cierpliwa. Bądź spokojna. Ten dzień, kiedy budzik wyrwie cię z chwili błogości nadejdzie. I wówczas twoje życie się zmieni. Zdziwisz się pewnie jak bardzo.

Jak medytować? Medytacja dla początkujących. Kobieta siedzi na skarpie nad oceanem o zachodzi słońca i medytuje.

3. Jak medytować? Patrz na świecę i oddychaj

Jest wiele różnych technik medytacji, ale ja proponuję, byś na początek wybrała metodę, którą uwielbiam. To medytacja ze świecą i własnym oddechem. Jest niezwykła z kilku powodów.

  1. Patrząc na świecę uzyskujesz tzw. zakotwiczenie. To znaczy, że twój mózg ma coś, czego może się złapać. Dzięki temu odciągamy uwagę umysłu od wciąż napływających myśli.

  2. Wpatrywanie się w światło jest czymś niesamowitym, ponieważ oczyszcza nas i rozświetla od środka. Kiedy ja przechodziłam przez proces nauki medytacji dosłownie czułam jak tego światła, ciepła, czystości jest we mnie z dnia na dzień coraz więcej.

  3. Żywy ogień jest częścią natury. A my ludzie, odkąd zamieszkaliśmy w miastach, zamknięci w betonie, ogrzewani kaloryferami, z klimatyzowanymi mieszkaniami, zostaliśmy odcięci od naturalnych żywiołów: ognia, wody, powietrza, ziemi. I to spowodowało, że jesteśmy pogubieni, wewnętrznie samotni i bardzo nieszczęśliwi.
    Do poczucia prawdziwego szczęścia organicznie wręcz potrzebujemy kontaktu z naturą. Dzięki niej możemy odkryć to, co wewnątrz nas najcenniejsze, trwałe, spokojne i prawdziwe.

Na pewno przeżyłaś w swoim życiu choć raz taką sytuację: patrzyłaś na przepływającą wodę, być może w morskie fale, na kołysane wiatrem liście albo w ognisko. I nagle zatraciłaś poczucie czasu i przestrzeni. Wydawało ci się, że siedzisz tak chwilę, ale gdy się ocknęłaś okazało się, że minęła godzina… To właśnie TO.

Dzięki uchwyceniu bliskiej łączności z naturą w sposób naturalny, atawistyczny wręcz, po prostu medytujemy. To nasza naturalna umiejętność i najgłębsza, wewnętrzna potrzeba. Musimy sobie przypomnieć, jak się to robi.

A więc zapal świecę, wpatrz się w jej płomień i wsłuchaj w swój spokojny, niespieszny oddech. Wdech i wydech, wdech i wydech – poddaj się temu rytmowi. To jest najprostsza forma medytacji. Po prostu słuchaj swojego oddechu i patrz na świecę. To wszystko.

Tai qi – na czym polega medytacja w ruchu?

Jak połączyć się w naturą w trakcie medytacji? Medytacja dla początkujących. Młoda wysportowana kobieta medytuje w górach.

4. Wyobraź sobie, że twoje myśli są jak chmury

To przepiękna metafora – chmury płyną po niebie, przesuwają się, znikają, pojawiają się nowe, a my po prostu się na nie patrzymy. I dokładnie tak samo potraktuj wciąż napływające podczas medytacji myśli. Niech każda z nich będzie jak chmura – Przypłynęła? Dobrze! Nie oceniam jej, nie przywiązuję się do niej, po prostu obserwuję i pozwalam jej spokojnie odejść.

Przyjdzie kolejna – dobrze, ona też odejdzie. Ale pomiędzy tymi myślami-chmurami pojawi się przestrzeń. Jakkolwiek krótka, by była – da nam regenerację, wypoczynek. Dzięki regularnym praktykom medytacji zaczniemy się krok za krokiem odłączać od naszego umysłu, relaksować, uspokajać, łączyć z naszym wewnętrznym JA.

Na początku wydaje się, że to jest trudny proces. Umysł zajęty wiecznym myśleniem tego nie rozumie, to dla niego nowy stan, więc się buntuje. Ale powoli zaczyna się przyzwyczajać do medytacji, zaczyna z nami współpracować i wreszcie docenia to, że może odpocząć. Jest po prostu zadowolony.

Ta chwila, kiedy zaczynamy odkrywać radość, będąc tu i teraz, tylko z tego powodu, że jesteśmy, jest przepiękna. Nie potrzebujemy żadnych czynników zewnętrznych, żeby czuć się radośnie, po prostu siadamy, doświadczamy bycia w chwili obecnej i jest pięknie.

Mindfulness – na czym polega praktyka uważności?

Medytacja - jak medytować? Młoda kobieta w szarym t-shircie i bordowych legginsach siedzi po turecku na sali gimnastycznej i medytuje.

5. Bądź dla siebie łagodna

Wiele z nas jest swoimi najbardziej surowymi sędziami. Biczujemy się myślami. Tego nie zrobiłam, z tym nie zdążyłam, miałam wykonać to czy tamto, nie wyszło mi, jestem beznadziejna… Dość.

Podczas medytacji bądź dla siebie łagodna i wyrozumiała. Nie krytykuj siebie – miałam osiągnąć spokój, a tymczasem nie mogłam przestać myśleć o pracy. Taka samokrytyka jest jeszcze gorsza niż fala myśli, której nie udało ci się powstrzymać. Spokojnie. Daj sobie przyzwolenie na to co się dzieje. ODPUŚĆ. Nic się nie stało. Kolejnego dnia spróbujesz od nowa i jeszcze raz od nowa. To co się ma zadziać w twoim umyśle i sercu i tak się zadzieje w odpowiednim dla ciebie czasie. Zaufaj.

Każdy człowiek jest stworzony do medytacji. Po prostu o tym zapomnieliśmy i musimy sobie przypomnieć. Nie jesteśmy tylko ciałem i pięcioma zmysłami. Jesteśmy stworzeni do tego, żeby połączyć się z TYM, kim jesteśmy naprawdę. Nie jesteśmy tylko naszym ciałem – jesteśmy wiecznymi duszami, potężnymi, nieskończonymi. Fizyczny świat pięciu zmysłów jest pułapką, która oszukuje nas, że nic innego nie istnieje. To nieprawda – jest dokładnie odwrotnie.

Naucz się być sobą

Musimy oduczyć się tego, że mamy być tacy, jak wymyślił sobie świat, jak nas nauczono w szkole albo jak nas wytrenowali rodzice. My możemy być szczęśliwi, nie rywalizując z nikim, nie będąc lepszymi od innych.

Bogaty człowiek to nie ten, który dużo posiada, ale ten, który cieszy się z tego, co ma.

Jesteś nieszczęśliwa? Boisz się, co będzie jutro? Przeraża cię epidemia? Nie możesz spać, bo masz wrażenie, że cały twój świat się wali? Zacznij medytować. Poddaj się łagodnemu światłu świecy. Wdech i wydech. I zobaczysz jak wszystko się zmieni. Wierzę, że ci się uda.

Nie możemy oczekiwać, że świat wokół nas zawsze będzie idealny. Nie ma takiej możliwości. Każdy z nas prędzej czy później będzie musiał się zmierzyć z chorobą bliskich lub własną, wypadkiem drogowym, utratą pracy czy ogólnoświatową epidemią. Ale dzięki regularnym medytacjom możemy sprawić, że niezależnie od tego, co dzieje się w świecie zewnętrznym, wewnątrz nas istnieje przestrzeń radości, spokoju, zaufania i szczęścia. Z niej czerpiemy moc, aby przetrwać wszelkie burze. To nam daje siłę na każdy nowy dzień.

Wdzięczność – jak i po co ją praktykować w trudnych czasach?

Więcej o medytacji dla początkujących Agnieszka pisała na swoim blogu, cały tekst możecie przeczytać tutaj:
https://agnieszkamaciag.pl/medytacja-dla-poczatkujacych-dlaczego-warto-i-od-czego-zaczac/

Powiązane artykuły