Strona główna Najnowsze artykuły Latające kleszcze – czym są strzyżaki jelenie?
Strona główna Najnowsze artykuły Latające kleszcze – czym są strzyżaki jelenie?

Latające kleszcze – czym są strzyżaki jelenie?

autor: Izabela Nowakowska-Teofilak Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Kiedy podczas przechadzki do lasu nagle całą chmarą obsiadają cię stworzenia, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak kleszcze, możesz wpaść w panikę. Weź jednak głęboki oddech i policz do sześciu. Tyle odnóży mają intruzi? To z pewnością strzyżaki jelenie. Nieprzyjemne, uciążliwe i natrętne, ale nie tak groźne jak kleszcze. Co warto o nich wiedzieć, by spacerować po lesie bez stresu? Wyjaśnia Bartek Guentzel, pasjonat i edukator przyrody.

Strzyżaki – czym są?

Strzyżaki pojawiają się w lasach, kiedy robi się ciepło, czyli już w maju, i jeśli pogoda im sprzyja, są aktywne nawet do listopada. Nazwa „latające kleszcze” może wywoływać niepokój, ale na szczęście nie należy jej rozumieć dosłownie.

Strzyżaki nie są w żaden sposób spokrewnione z kleszczami. Pierwsze należą do owadów i mają trzy pary odnóży krocznych. Drugie to pajęczaki posiadające cztery pary nóg – mówi przyrodnik.

Teoretycznie różnicę widać więc gołym okiem. W praktyce jednak, zanim przyjrzymy się detalom, najpierw oceniamy ogół rzeczy. A w tym przypadku na pierwszy rzut oka łatwo się pomylić, bo fenomen tych oddalonych od siebie gatunków polega na tym, że w toku ewolucji wykształciły szereg podobnych przystosowań i zwyczajów. Krótko mówiąc, upodobniły się do siebie.

Badanie na boreliozę – które warto wykonać?

Jak odróżnić strzyżaka od kleszcza?

– Jedne i drugie mają małe, spłaszczone ciało, dzięki któremu z łatwością mogą się wślizgnąć w każdą szczelinę. Nawet obcisła, termoaktywna bielizna nie przeszkadza im w dotarciu do naszej skóry. To nie jest najgorsze, bo wyposażone w skrzydełka strzyżaki próbują wejść także do nosa, uszu, a nawet pod powieki – mówi Bartek Guentzel. – Po wylądowaniu na ofierze zrzucają skrzydła, które utrudniałyby im przedostanie się do skóry przez grubą sierść zwierzęcia. I wtedy łatwo pomylić je z kleszczami.

Nie są jednak tak dyskretne jak one, nieco większe, szybciej się przemieszczają i łaskoczą haczykowatymi odnóżami, łatwiej więc wyczuć strzyżaki na ciele i w porę zareagować. Ale unicestwić je równie ciężko jak kleszcze, bo ich ciała chronią takie same twarde i wyjątkowo odporne pancerzyki.

To nie koniec podobieństw. Łączy je także pasożytniczy tryb życia. Mówiąc wprost, bytują na powierzchni ciała swoich żywicieli i ssą ich krew. O ile jednak kleszcze równie chętnie żerują na wszystkich ssakach i ptakach, strzyżaki preferują krew zwierząt kopytnych: jeleni, saren, danieli i łosi. Człowiek jest dla nich jedynie przypadkowym żywicielem. Nie rozmnażają się na nas i nie składają potomstwa na ludzkiej skórze.

Uff, pocieszające, ale nie zmienia to faktu, że strzyżak jeleni może ugryźć, a to bywa bardzo nieprzyjemne, zwłaszcza dla alergików.

Strzyżak jeleni (Lipoptena cervi) - jak wyglądają strzyżaki, czyli latające kleszcze?

Strzyżak jeleni

Objawy ukąszenia przez strzyżaka jeleniego

Strzyżaki w przeciwieństwie do kleszczy nie wbijają się w jedno miejsce. Przemieszczają się po całym ciele, delikatnie podgryzając je w różnych miejscach, podobnie jak wszy i pchły. – To nie boli, wielokrotnie przekonałem się o tym na własnej skórze – mówi Bartek Guentzel. – Problemy mogą się jednak pojawić później, bo ukąszenia tych owadów powodują nieprzyjemne odczyny, szczególnie u alergików. Najczęściej skóra jest zaczerwieniona i mocno swędzi, ale zdarza się, że w miejscu ugryzienia pojawia się duża, bolesna, twarda grudka, która czasami nie znika nawet przez kilka miesięcy. W takim przypadku trzeba zgłosić się do lekarza, który zleci odpowiednie badania i zaplanuje leczenie.

Z przeprowadzonych w Finlandii analiz wynika, że strzyżaki mogą przenosić bakterie z grupy Bartonella wywołujące u ludzi trudne do wyleczenie zapalenie skóry. Dobra wiadomość jest jednak taka, że nie grożą nam długofalowe problemy zdrowotne i powikłania neurologiczne. Choć w Stanach Zjednoczonych odkryto, że strzyżaki, podobnie jak kleszcze, mogą być nosicielami różnych chorób, m.in. anaplazmozy i boreliozy, do dziś nie ma żadnych badań potwierdzających ich transmisję z tych owadów na człowieka. A to znaczy, że żerujące na naszym ciele strzyżaki nie przekazują nam tych groźnych patogenów.

Latające kleszcze – jak się przed nimi chronić?

Podczas spaceru po lesie trudno uniknąć spotkania z tymi uciążliwymi, wścibskimi owadami, bo bytują tam, gdzie bywają sarny, jelenie, daniele i łosie, czyli mogą być wszędzie.

– Szczególnie w ustronnych, gęstych zaroślach, leśnych młodnikach i na wydeptanych racicami wąskich ścieżkach. Więcej ich w lasach liściastych, w których rośnie dużo dębów i buków, czyli drzew intensywnie owocujących jesienią. Spadające z nich żołędzie i orzeszki są pokarmem dla dziko żyjących ssaków, a te z kolei są żywicielami pasożytów, dlatego w dąbrowach i buczynach łatwo natknąć się zarówno na kleszcze, jak i na strzyżaki – wyjaśnia Bartek Guentzel.

– Larwy owadów spadają z sierści zwierząt i ukryte w leśnej ściółce czekają na pierwsze ciepłe dni, by się przepoczwarzyć i wyruszyć na poszukiwania żywiciela. Im większa populacja kopytnych w lesie, tym więcej w nim także strzyżaków. Atakują całymi chmarami, dlatego trudno się przed nimi obronić. Wplątują się szczególnie we włosy, a u mężczyzn także w brodę i zarost na twarzy. Preferują owłosione części ciała, bo ich podstawowymi żywicielami są zwierzęta, których ciało pokrywa sierść. Owady przyczepiają się do niej haczykami znajdującymi się na końcu odnóży, dzięki którym doskonale utrzymują się na ofierze i z łatwością docierają do skóry. Do tego są małe, płaskie i dość zwinne – wszystko to sprawia, że trudno wyciągnąć je z włosów – dodaje przyrodnik.

Jak ochronić się przed owadami i kleszczami?

Jak się zabezpieczyć przed inwazją strzyżaków w lesie?

Przed wyjściem do lasu zawsze warto spryskać się preparatem odstraszającym komary i kleszcze, ale kiedy przez przypadek wejdziemy w chmarę strzyżaków, nawet najsilniejsze środki zawierające DEET mogą nie zadziałać.

– Mówi się, że bardziej przyciągają je ciemne ubrania, bo barwą przypominają zwierzęta, na których żerują. Z moich doświadczeń wynika jednak, że ta teoria nie sprawdza się w praktyce. Dużo czasu spędzam w lesie z dziećmi, które zazwyczaj ubrane są bardzo kolorowo, i niestety strzyżaki ich nie omijają – mówi przyrodnik. – Najskuteczniejszą ochroną przed tymi owadami jest kapelusz z moskitierą oraz przylegające do skóry ubranie. A po powrocie do domu staranny przegląd całego ciała – obowiązkowy rytuał przy obecnym wysypie różnego typu krwiopijców.

Co jeśli znajdziesz owada na skórze? Odetchnij z ulgą. Strzyżaki znacznie łatwiej usunąć niż kleszcze, a konsekwencje ukąszenia owadów są jedynie powierzchowne. Nie ma powodu do obaw.

Najnowsze artykuły