Strona główna ZdrowiePsychologia Wyluzuj, czyli jak wyzbyć się perfekcjonizmu

Wyluzuj, czyli jak wyzbyć się perfekcjonizmu

autor: Magdalena Sych Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Starasz się wszystko robić najlepiej jak to możliwe? A zastanawiałaś się, czy zawsze warto? Perfekcjonizm bywa zgubny. Tylko jak tu sobie odpuścić? Konsultacja merytoryczna: Agnieszka Szafrańska-Romanów psycholog z warszawskiego Centrum probalans.

Strona główna ZdrowiePsychologia Wyluzuj, czyli jak wyzbyć się perfekcjonizmu
Wyluzuj, czyli jak wyzbyć się perfekcjonizmu. Jak zdystansować się do pracy i obowiązków i ciągłej potrzeby bycia najlepszym? Uśmiechnięta zrelaksowana kobieta siedzi przy biurku z rękami założonymi za głowę.

Twoje mieszkanie lśni, współpracownicy chwalą cię za dokładność, koleżanki zazdroszczą, że zawsze wyglądasz jak spod igły. Perfekcjonistki, takie jak ty, są podziwiane. Inni chcieliby być tacy jak one. Tyle że nie do końca są świadomi tego, ile czasu i energii trzeba poświęcić, by osiągnąć taki efekt. Ty przekonujesz się o tym codziennie i masz wątpliwości, czy ta gra jest warta świeczki. Pora zrobić bilans zysków i strat.

Klątwa perfekcjonizmu: zawsze można lepiej

Postawę życiową perfekcjonistki można opisać trzema słowami: dążenie do ideału. Aby go osiągnąć, wszystko, czego perfekcjonistka się podejmuje, stara się zrobić możliwie najlepiej. Ulepszenia i poprawki nie mają końca, bo przecież nic nigdy nie jest wykonane tak dobrze, żeby nie można było zrobić tego lepiej. Na tym właśnie polega perfekcjonizm.

Choć perfekcjonistka bardzo ciężko pracuje po to, by doprowadzić sprawy do satysfakcjonującego finału, nie jest w stanie go osiągnąć. Nigdy bowiem nie jest z siebie na tyle zadowolona, by zatrzymać się i po prostu cieszyć z tego, co zrobiła.

Jeżeli dążenie do doskonałości obejmuje wszystkie sfery życia – prywatną, zawodową i towarzyską – na każdym polu może czuć się niespełniona. A wówczas dzieli ją tylko krok od poczucia wypalenia. Czy można tego uniknąć? Owszem! Na początku jednak trzeba zrozumieć, skąd bierze się perfekcjonizm i potrzeba bycia najlepszą.

Natalia de Barbaro: jak być dobrą dla siebie, czyli Czuła przewodniczka ruszyła w świat

Przyczyny perfekcjonizmu

Większość perfekcjonistek pochodzi z domów, w których dzieciom stawia się bardzo wysokie wymagania. Rodzice wysyłają córce, najczęściej w sposób nieświadomy, sygnały mówiące o tym, że nie jest wystarczająco dobra, by zasłużyć na ich miłość. Niewinne z pozoru pytania, np. o osiągnięcia w szkole typu: „Tylko piątka, a nie szóstka?”, „Jakie oceny dostały inne dzieci z klasy?” są w istocie komunikatem: „Powinnaś być lepsza!”, „Nie wystarcza mi to, jaka jesteś!”.

Takie sytuacje powodują, że dziecko traci poczucie własnej wartości i zaczyna wierzyć, że miłość rodziców zależy od jego osiągnięć. A ponieważ ponad wszystko pragnie być kochane, stara się być najlepsze.

Wychowywaniu na przyszłych perfekcjonistów sprzyja powszechny we współczesnym świecie pęd do sukcesu oraz system edukacji, w którym umiejętności uczniów weryfikuje się na testach i egzaminach. Jeśli dziecko wypadnie na nich gorzej od koleżanek i kolegów, może zostać zepchnięte na margines i wykluczone z grona tych, którzy mają szansę coś w życiu osiągnąć. Dlatego uczniowie czują, że powinni spędzać nad lekcjami więcej czasu niż rówieśnicy nie po to, by im dorównać, ale by ich przegonić. Inaczej stracą szansę na dobre życie i miłość rodziców.

Perfekcyjna do bólu

Mała perfekcjonistka uczy się więcej od innych. A dorosła? Zmierza do celu nie zważając na trudności. Pokonując kolejne trudności, nie cieszy się z sukcesu, tylko zawiesza sobie poprzeczkę wyżej i wyżej. I tak w nieskończoność… W efekcie wszystko, czego się podejmuje, przybiera postać fanatyzmu. Dbałość o otoczenie przeradza się w obsesję czystości, zdrowe odżywianie w ortoreksję, a pracowitość w pracoholizm.

Nawet to, co powinno być źródłem przyjemności, np. sposób spędzania wolnego czasu, zaczyna być kontrolowane i realizowane według planu. A to dlatego, że perfekcjonistka wszystkim co robi, próbuje rzucać świat na kolana. W ten sposób tworzy maskę, która pozwala uniknąć konfrontacji z własnymi obawami i słabościami. Bo perfekcjonistka boi się odrzucenia, braku akceptacji i ujawnienia swojej prawdziwej natury – wrażliwej, delikatnej i, co najważniejsze, niedoskonałej.

Jesteś wystarczająco dobra

Dlaczego perfekcjonizm może popsuć nasze relacje?

Perfekcjonistka we wszystko, co robi, angażuje się bez reszty. Jest pedantyczna i skrajnie sumienna, co powoduje, że jej obowiązki, zarówno domowe, jak i zawodowe, nie mają końca. Może to zagrażać i jej karierze, i relacjom z bliskimi. Dlaczego?

Zaangażowanie się bez reszty w pracę utrudnia ocenę jej efektów, a tendencja do dopieszczania najdrobniejszych szczegółów – dotrzymywanie terminów. Ciągłe udowadnianie, że jest się najlepszą w zespole, prowadzi do powstania atmosfery rywalizacji, która nie sprzyja pracy zespołowej. Prowadzi do przemęczenia, a w dłuższej perspektywie do wypalenia zawodowego i niewydolności organizmu: problemów z sercem i układem pokarmowym, migren i depresji.

Nadmierne zaangażowanie w domowe obowiązki może doprowadzić do zaniedbywania istotniejszych, bo emocjonalnych potrzeb bliskich. Natomiast stawianie zbyt wysokich wymagań domownikom może spowodować, że niechętnie będą przebywać w domu. W końcu powinien on być miejscem, w którym czujemy się swobodnie, a nie bez przerwy coś sprzątamy lub porządkujemy.

Perfekcjonizm – zaleta czy wada?

Uważasz, że perfekcjonizm jest zaletą? Cóż, z pewnością ma on swoje dobre strony, tyle że nie dla osoby najbardziej zainteresowanej, czyli perfekcjonisty lub perfekcjonistki. Na perfekcjonizmie żony w pewnym sensie zyskuje jej partner, który ma posprzątane mieszkanie, wyprasowane koszule i obiad z kilku dań bez żadnego zaangażowania ze swojej strony. Ze względu na nadmiar obowiązków może mu jednak brakować jej uwagi i czułości.

Na perfekcjonizmie pracownika skorzystać może pracodawca wyzyskując go do granic możliwości. To jednak zysk krótkoterminowy, ponieważ przemęczony człowiek pracuje mniej efektywnie. Wysiłek perfekcjonisty przynosi więc światu wiele pozytywów, ale jemu samemu nigdy nie przysparza szczęścia. Nie jest źródłem satysfakcji, tylko zmęczenia i wypalenia. Dlatego lepiej się z niego wyzwolić.

Perfekcjonistka urządza przyjęcie - jak się wyzbyć perfekcjonizmu?

Jak wrzucić na luz i przestać być perfekcjonistką?

Czy można oduczyć się perfekcjonizmu? Można, ale nie jest to proste. Osoby, które orientują się, że sposób, w jaki postępowały dotychczas, nie dawał im szczęścia, często zaczynają negować wszystko, co do tej pory było dla nich istotne. Nagle porządek i sztywne reguły zastępuje totalny chaos, który powoduje poczucie utraty kontroli nad własnym życiem. Dlatego zamiast działać pochopnie, warto swój perfekcjonizm stopniowo oswoić. Jak to zrobić?

1. Złap dystans

Zastanów się, co musiałoby się stać, żebyś poczuła się w pełni z siebie zadowolona. Warunki wynotuj na kartce. Teraz przyjrzyj się notatkom. Co o nich sądzisz? Prawdopodobnie dojdziesz do wniosku, że osiągnięcie takiego stanu jest niemożliwe. To krok we właściwym kierunku. Właśnie zaczęłaś łapać dystans do swojego perfekcjonizmu.

2. Pożegnaj wyobrażenia

Teraz czas zastanowić się, co oznacza dla ciebie bycie wystarczająco dobrą. Pomyśl, czy działając w określony sposób, odpowiadasz na rzeczywiste czy też wyimaginowane oczekiwania partnera, rodziny, szefa albo współpracowników. Zastanów się, czy zdarzało im się mówić, że pracujesz za dużo, robisz coś zbyt dokładnie, poświęcając zadaniu za dużo czasu.

3. Odpuść sobie

Otrzymywałaś w przeszłości takie sygnały? Od dziś przez tydzień spróbuj przynajmniej raz dziennie porzucić  pomysł zrobienia czegoś. Do tej pory codziennie odkurzałaś? Teraz to sobie odpuść! Jeśli dotychczas wszystko starałaś się załatwiać natychmiast, od dziś mniej ważne sprawy odkładaj na później.

4. Podziel się

Odpuść sobie kontrolowanie. Dziel się nie tylko obowiązkami, ale też odpowiedzialnością za ich wykonanie. Daj sobie prawo do błędu i nie wahaj się prosić bliskich o pomoc. A od czasu do czasu idź na żywioł. Nic tak nie poprawia nastroju jak niezapowiedziana przyjemność!

5. Zastosuj metodę małych kroków

Polega na stopniowym eliminowaniu zachowań związanych z perfekcyjnym życiem. Zacznij od zrobienia listy spraw do załatwienia w ciągu dnia. Następnie przeczytaj ją, zadając sobie pytanie: „Czy świat się zawali, jeśli tego nie zrobię?”. Wykreśl 1/3 punktów. Połowę z pozostałych przenieś na kolejny dzień. Reszta to limit obowiązków na dziś.

6. Postaw na ulubione

Zastanawiałaś się kiedyś, co lubisz robić, a czego nie? Zrób to teraz i spisz na kartce w jednej kolumnie rzeczy „ulubione”, w drugiej – „nielubiane”. Od teraz włączaj do planu dnia przynajmniej trzy czynności z listy „ulubionych”.

Zarządzanie czasem – jak pracować efektywnie?

7. To nie musisz być ty!

Bądź czujna w podejmowaniu się nowych zadań. Zanim zadeklarujesz: „Ja zorganizuję to przyjęcie”, „Ja spiszę ten protokół”, sprawdź, czy na liście „nielubianych” nie figuruje przypadkiem stanie przy kuchni, sprzątanie po wyjściu gości albo ślęczenie nad dokumentami.

8. Doceń siłę słów

Stwierdzenie „Muszę to zrobić” sprawia, że czujesz przymus wykonania danej czynności. Spróbuj zamiast tego pomyśleć „Chcę to zrobić”. Teraz nie brzmi to już tak radykalnie, prawda? Zastanów się, czy rzeczywiście masz chęć się tym zająć. Jeśli nie, może warto sobie odpuścić…

9. Przyznaj się do błędów

Najlepszym sposobem na wyleczenie się z perfekcjonizmu jest pokazanie światu swoich kompleksów. Przyznanie: „Ja też popełniam błędy”, „Mnie też czasem się nie chce” tępi ostrze krytyki, której tak się obawiasz. Czas wyjść z cienia!

10. Bądź dla siebie bardziej wyrozumiała

Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi! A ty masz masę obowiązków. Pogódź się z tym, że czasem coś ci się nie uda.

11. Ucz się na błędach

Zamiast unikać błędów, analizuj je bez robienia sobie wyrzutów i idź do przodu.

12. Przestań dążyć do doskonałości

Ona nie istnieje. Zawsze może być lepiej, piękniej, dokładniej. To kwestia subiektywnej oceny.

13. Kochaj siebie

To, jakim człowiekiem jesteś, nie zależy przecież od sposobu, w jaki nakrywasz stół, szorujesz garnek czy wypełniasz tabelki w Excelu!

14. Porzuć schematy

Choć porządkują świat, sprawiają też, że życie staje się przewidywalne i nudne. Tylko zmiany wnoszą w życie nową jakość.

Work-life balance – jak odnaleźć równowagę?

Najnowsze artykuły