Blizna po cesarce – jaki ma wpływ na zdrowie?

Już ponad 40 procent porodów odbywa się przez cesarskie cięcie. Zwykle rana po tej operacji zrasta się szybko, ale pozostaje blizna. Na pierwszy rzut oka niemal niewidoczna, jednak może spowodować – nawet po wielu latach – problemy ze zdrowiem np. bóle kręgosłupa, bolesne miesiączki, problemy trawienne. O tym, jak im zapobiec lub jak sobie pomóc, gdy się pojawią, rozmawiamy z Agatą Skoworodko, fizjoterapeutką z Warszawskiego Centrum Rehabilitacji i Osteopatii Medycznej Fizjoklinika.
Blizna po cesarce - jaki ma wpływ na zdrowie?

Lekarze podkreślają, że cesarskie cięcie to nie jest drobny zabieg, tylko dość poważna operacja. Trzeba bowiem rozciąć kilka warstw ciała, m.in. skórę, tkankę podskórną, mięśnie i powięzi, tkankę łączną, otrzewnową oraz macicę. Potem tkanki te są zszywane, goją się i zrastają. Cały ten proces można podzielić na trzy najważniejsze fazy:

  1. zapalna (3-7 dni)
  2. naprawy (do 6 tygodni)
  3. remodelingu blizny (do 2 lat)

W każdej z nich możemy podjąć działania, dzięki którym znacznie zmniejsza się negatywny wpływ tej operacji na zdrowie kobiety (a może być ona przyczyną m.in. bolesnych miesiączek, problemów z zajściem w kolejną ciążę, dolegliwości trawiennych czy bólu kręgosłupa). Jeszcze kilka lat temu to powiązanie znane był jedynie wąskiemu gronu specjalistów fizjoterapeutów, dlatego wiele kobiet nie zdawało sobie sprawy z tego, że to właśnie blizna po cesarce może być przyczyną ich problemów ze zdrowiem. Dopiero od niedawna podkreślana jest rola jej właściwej mobilizacji (lub inaczej rehabilitacji). Najlepiej oczywiście zacząć to robić wkrótce po operacji. Ale mamy dobrą wiadomość także dla tych z was, które urodziły nawet kilka lat temu – jeśli odczuwacie wymienione dolegliwości, albo miejsce zszycia was ciągnie i ogranicza zakres ruchów nadal jeszcze można zrobić wiele, by sobie pomóc. Oto rady naszej ekspertki.

Blizna po cesarce – co zrobić, aby zapobiec jej negatywnym skutkom?

– Co możemy zrobić zaraz po operacji, by pomóc w zrastaniu się miejsca przecięcia?

– Przez pierwsze trzy doby nie powinniśmy robić nic, gdyż jest to początek procesu gojenia. Dochodzi wówczas do budowania się mostków kolagenowych w okolicy cięcia i absolutnie nie należy w tym przeszkadzać. Pamiętajmy, że nie jest to jeszcze blizna tylko rana i to bardzo bolesna. Warto więc nauczyć się wykonywania zwykłych codziennych czynności w taki sposób, by nie podrażniać tej okolicy i pośrednio ułatwić zrastanie.

  • Wstając z łóżka róbmy to „przez bok”, czyli najpierw należy przekręcić się na jedną stronę, podeprzeć ramieniem, spuścić nogi i dopiero wówczas podnieść się do pionu. Podobnie (oczywiście w odwrotnej kolejności) trzeba postępować podczas kładzenia się.
  • Gdy kaszlemy trzeba przytrzymać bliznę dłonią (albo obiema rękami z dwóch stron), by nie doszło do uszkodzenia blizny.
  • Kichając warto zrobić lekki półobrót, odwrócić głowę w jedną stronę tak, jakbyśmy chcieli spojrzeć za siebie. To sprawi, że strumień powietrza nie zostanie skierowany bezpośrednio na brzuch i nie nastąpi bolesne szarpnięcie.
  • Nie wolno dźwigać, a jeśli coś chcemy podnieść, koniecznie róbmy to na wydechu, by nie zwiększać ciśnienia w jamie brzusznej.

Wolne tętno to dłuższe życie.

Pod koniec pierwszej fazy, gdy młoda mama poczuje się lepiej i nabierze sił, można również wprowadzić proste ćwiczenia oddechowe. Mają one za zadanie uruchomienie tkanek wokół rany. Na początek polecam oddech dolnożebrowy – trzeba ścisnąć rękami żebra z obu stron i nabierać powietrza tak, by odepchnąć od siebie dłonie. Po kilku dniach można wypróbować oddychanie klasycznym torem przeponowym, czyli wdychać powietrze tak, by dotarło ono do brzucha i poruszyło tkanki w tej okolicy. Możemy też rozpocząć proste ćwiczenia np. podnoszenie rąk za głowę w pozycji leżącej na plecach, ze zgiętymi nogami. Spróbujmy poruszać nogami na boki, ale tylko do momentu, gdy poczujemy ból.

Po około 10-15 dniach od porodu tworzy się wokół blizny właściwe unaczynienie (dlatego może ona być zaczerwieniona). Z powodu przecięcia końcówek nerwowych w skórze miejsce to może być albo bardzo wrażliwe na dotyk, albo wręcz przeciwnie, prawie go nie czujemy. Nie dotykamy jeszcze miejsca przecięcia, raczej nie należy też przesuwać czy rozciągać skóry bezpośrednio do niego przylegającej, gdyż grozi to nadmiernym przerostem mostków kolagenowych i w efekcie pogrubieniu blizny. Można to robić dopiero po około trzech tygodniach, gdy zostaną zdjęte szwy. Trzeba delikatnie masować skórę wokół ruchami okrężnymi, nadal jednak nie dotykając samej blizny.

Czym jest blizna?

To miejsce zrośnięcia się przeciętych podczas zabiegu tkanek. Początkowo jest zawsze czerwona, lekko wypukła, by po pewnym czasie (od kilku do kilkunastu miesięcy) zblednąć, i stać się niemal niewidoczna – może być tylko nieco jaśniejsza od otaczającej ją skóry. Prawidłowe blizny są przy dotyku miękkie, elastyczne i niebolesne.

– Kiedy możemy zacząć mobilizację blizny u fizjoterapeuty?

– Najlepiej po około 6 tygodniach, oczywiście pod warunkiem, że nastąpiło całkowite zagojenie się tkanek. Wówczas już możemy wykonywać działania, które mają za zadanie uelastycznienie blizny (możemy jej dotykać i poruszać nią w każdym kierunku). Chodzi o to, by nie przyrosła ona do sąsiednich tkanek, gdyż potem będzie to przyczyną ograniczeń ruchu. Fizjoterapeuta próbuje również wejść palcami nieco głębiej, by rozmasować ewentualne zrosty, które tam się znajdują. Cały zabieg wraz z ćwiczeniami trwa ok. 30-40 minut i może być nieco bolesny, ale nie obawiajmy się, że to niebezpieczne. Warto zaufać fachowcowi, który dokładnie wie, co jest właściwe, a co nie.

 – Ile takich zabiegów potrzeba?

– To zależy od danej osoby. Czasem wystarczy kilka, ale bywa, że niezbędnych jest nawet kilkanaście, jeśli dana osoba ma np. tendencję do powstawania zrostów. Ważne, by nie poprzestać na samych wizytach w gabinecie. Dodatkowo w domu zalecane jest wykonywanie łatwych ćwiczeń rozciągających, co bardzo pomaga przyspieszyć proces terapeutyczny.

  1. ćwiczenie: w leżeniu na plecach zegnij nogi i przełóż je na prawą stronę, a lewą rękę wyciągnij do góry i do boku (oczywiście trzeba to powtórzyć na drugą stronę).
  2. ćwiczenie: stań bokiem do ściany (dość blisko niej), podnieś ręce i wypchnij biodra na zewnątrz, jednocześnie dłońmi kierując się w stronę ściany.
  3. ćwiczenie – skłon japoński: siedząc na piętach wyciągnij ręce do przodu i skręć się mocno w prawo, potem w lewo.

Uwaga! Ćwiczenia także mogą być bolesne, starajmy się robić je mimo to, bo ból oznacza, że gdzieś jest miejsce, które należy rozciągnąć.

Fizjoterapeuta uczy też pacjentkę, jak może samodzielnie mobilizować (rehabilitować) bliznę po cesarce w przerwach między wizytami oraz po zakończeniu cyklu zabiegów. Ja zwykle zlecam kilka konkretnych działań, które zajmują dosłownie kilka minut dziennie. Młode mamy, które nie mają możliwości pójścia do gabinetu mogą skorzystać ze wskazówek zawartych w filmie instruktażowym.

– Dlaczego rehabilitacja blizny po cesarskim cięciu jest taka ważna? Co może się stać, jeśli tego wszystkiego nie zrobimy?

– Proszę sobie wyobrazić, że mamy na sobie kilka warstw odzieży: koszulkę, bluzkę i sweter, które zszyliśmy ze sobą na brzuchu i przymocowaliśmy do skóry. To lokalne ograniczenie sprawia, że odczuwamy je także globalnie, w całym ciele. Wpływa to naprawdę niemal na każdy nasz ruch, zarówno podnoszenie rąk, skręty tułowia, bioder jak i chodzenie. W konsekwencji nasze ciało, dostosowując się do tych restrykcji, zaczyna pracować inaczej, zmniejsza się zakres niektórych ruchów. Są też teorie mówiące o tym, że blizna po cesarce może przyczyniać się do bólu pleców i zmiany postawy, a nawet bólu głowy. To dlatego  tak ważna jest prawidłowa biomechanika ciała podczas czynności dnia codziennego (np. wstawanie z łóżka, kładzenie się itp.).  Inne problemy, które mogą pojawić się z tego powodu to: bolesne miesiączki i trudności z zajściem w ciążę, zaburzenia trawienne, zaparcia, wzdęcia lub nawet niedrożność jelit, co spowodowane jest zrostami w obrębie macicy, jajowodów czy jelit.

Co to są zrosty pooperacyjne?

To włókniste zbliznowacenia, które powstają w wyniku nieprawidłowego łączenia się przeciętych podczas zabiegu tkanek. Zaczynają się tworzyć po kilku dniach od operacji i bywa, że prowadzą do sklejenia się różnych tkanek ze sobą, co sprawia ból. Zrosty dotyczą ok. 60-90 procent kobiet po operacjach ginekologicznych a u co piątej z nich mogą one powodować skutki uboczne, m.in problemy z płodnością czy dyskomfort przy współżyciu seksualnym. Mogą być położone głęboko, dlatego by je usunąć konieczna bywa kolejna operacja.

– Czy zaleca Pani, oprócz zabiegów i ćwiczeń, pielęgnację blizny żelami uelastyczniającymi?

– Jak najbardziej. Żele czy plastry z silikonem lub kolagenem pomagają uelastycznić bliznę, sprawiają, że jest ona cienka i mniej widoczna. Warto je stosować przez co najmniej kilka tygodni, zaczynając od momentu, gdy blizna jest już całkowicie wygojona (zwykle ok. 6 tyg. po operacji).

– A co się dzieje, gdy konieczna jest następna cesarka?

– Zwykle cięcie odbywa się dokładnie w tej samej linii, a jeśli po poprzedniej operacji pozostały zrosty są one wycinane w trakcie operacji. Zatem kolejne gojenie się przebiega podobnie jak pierwsze.

blizna po cesarce - jak ją pielęgnować?

– Opisane działania obejmują okres wkrótce po porodzie. A czy można coś jeszcze zrobić, gdy od cesarskiego cięcia minęło już kilka lat?

– Zawsze jeszcze można sobie pomóc, oczywiście jeśli mamy jakieś dolegliwości, np. czujemy, że blizna nas ciągnie, ogranicza nam jakiś ruch. W takiej sytuacji zalecana jest wizyta u fizjoterapeuty, aby sprawdzi, czy to właśnie blizna po cesarce jest rzeczywistą przyczyną dolegliwości. To jasne, że im więcej upłynęło czasu, tym  trudniej może być wyeliminować wszystkie negatywne skutki, ale warto spróbować, gdyż rzeczywiście zabiegi mogą przynieść bardzo dużą poprawę.

– Czy to wszystko dotyczy także blizn po innych operacjach?

– Tak. Każda z nich może być przyczyną ograniczeń ruchu. I oczywiście w takich przypadkach postępowanie fizjoterapeuty jest podobne, jak po cesarce. Warto zasięgnąć jego porady zwłaszcza wówczas, jeśli cięcie odbyło się po jednej stronie (np. przy operacji nerki czy wyrostka robaczkowego) albo dotyczy narządu ruchu (po skomplikowanym złamaniu nogi). Takie ograniczenie, które mamy z jednej strony ciała wpływa bardzo mocno na naszą postawę.

– Czy wystarczą te działania, o których Pani mówi, czy też zabiegi trzeba powtarzać co jakiś czas przez kolejne lata?

– Najwięcej troski wymaga oczywiście świeża blizna po cesarskim cięciu i jeśli wówczas zadbamy o jej mobilizację, rzeczywiście kobieta wkrótce będzie mogła o niej zapomnieć. Pamiętajmy jednak, że cała faza remodelingu trwa aż dwa lata (to właśnie między innymi dlatego zalecane jest odczekanie tyle czasu do zajścia w kolejną ciążę). Dlatego po zakończeniu cyklu zabiegów rehabilitacyjnych warto co jakiś czas sprawdzić jej stan, choćby samodzielnie (np. czy jest ruchoma, tzn. przesuwa się razem ze skórę, czy możemy ją rozciągać nie czując bólu). Oczywiście, jeśli pojawią się jakieś niepokojące objawy, zachęcam do konsultacji u fizjoterapeuty.

04.06.2019
Czy przyszła mama może bezpiecznie stosować olejki aromaterapeutyczne jako formę leczenia? Pytamy o to Adriannę Czaban, położną, która mieszka i pracuje we Francji. Troszczy się o kobiety w ciąży, przyjmuje porody i na co dzień wykorzystuje w pracy aromaterapię.
20.09.2019
Wyjmujesz maluszka co chwilę z łóżeczka czy wózka, nosisz go przez pół dnia (a często i pół nocy), nachylasz się nad nim karmiąc piersią. Łudzisz się, że kiedy malec podrośnie, schylania będzie mniej. Nic z tego – okres raczkowania, a potem pierwsze kroki dziecka gdy trzeba godzinami nad nim czuwać w pochylonej pozycji, obciążają kręgosłup […]
20.08.2019
Jak sprawić, by dzieci urodzone przez cesarkę miały podobny start, co te, które przyszły na świat naturalnie? Są na to sposoby! Konsultacja: Ewa Janiuk, położna, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Położnych.
09.06.2019
Zanieczyszczenie powietrza widzimy już gołym okiem, zwłaszcza zimą. I o nim najczęściej mówimy. Jednak latem mieszkańcy wielkich miast też są narażeni na smog. Może niewidoczny, ale zabójczy dla kondycji naszej skóry. Co możemy zrobić?
19.01.2019
Gdy w domu pojawia się niemowlę, świat często przewraca się do góry nogami. Aby nie dać się zaskoczyć nieoczekiwanym sytuacjom, młoda mama powinna zawczasu zaopatrzyć się w produkty lecznicze niezbędne w domowej apteczce, przydatne w przypadku różnych dolegliwości malucha.
31.05.2018
Przyroda po raz kolejny nas zaskakuje – właśnie zakwitły lipy! Koniecznie nazbieraj jak najwięcej lipowych kwiatów. Po wysuszeniu zrób z nich pyszną leczniczą herbatę. Pomoże podczas przeziębienia, a zmęczonym i zestresowanym ukoi nerwy i pozwoli na spokojny sen.