Strona główna Ciąża i poród Starania o dziecko – co robić, gdy nie przynoszą efektów?

Starania o dziecko – co robić, gdy nie przynoszą efektów?

autor: Jolanta Zakrocka

Z szacunkowych danych wynika, że problem niepłodności dotyka ok. 1520 proc. par w Polsce. Światowa Organizacja Zdrowia uznała niepłodność za chorobę cywilizacyjną XXI wieku i prognozuje, że liczba osób nią dotkniętych będzie w kolejnych latach rosnąć. Dobra wiadomość jest jednak taka, że duża część z nich dzięki pomocy specjalistów może doczekać się dziecka. O tym, jak radzić sobie z niepłodnością, o diagnostyce i możliwościach leczenia, mówią lekarze ginekolodzy z kliniki InviMed, Dorota Pietrzyk i Grzegorz Ziółkowski.

Strona główna Ciąża i poród Starania o dziecko – co robić, gdy nie przynoszą efektów?

Nie zwlekaj z wizytą u lekarza

Najgorsze, co może spotkać kobietę czy młode małżeństwo np. na spotkaniach rodzinnych, to natarczywe pytania typu: „Kiedy powiększycie rodzinę?”, „Kiedy wreszcie zostanę babcią?”, albo uwagi o tykającym zegarze biologicznym. Niestety, jakkolwiek nieprzyjemnie to brzmi (zwłaszcza że decyzja o dziecku to wyłącznie prywatna sprawa partnerów!), z biologicznego punktu widzenia jest w tym ziarno prawdy.

Czas dla potencjalnych rodziców nie jest sprzymierzeńcem. Maksymalna płodność w przypadku kobiet przypada na okres między 20 a 25 rokiem życia. Z czasem prawdopodobieństwo zajścia w ciąże maleje, najpierw powoli, a po 35. roku życia dość gwałtownie. – Kobieta z wiekiem traci tzw. rezerwę jajnikową, czyli ma coraz mniej komórek jajowych, co więcej – mogą być one także coraz gorszej jakości – tłumaczy Grzegorz Ziółkowski. Wiek mężczyzny również nie jest bez znaczenia, choć teoretycznie może zostać ojcem nawet w podeszłym wieku. Z czasem zmniejsza się nie tylko ogólna liczba plemników w nasieniu, lecz także liczba tych o prawidłowej budowie, zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej.

Zwiększenie liczby par borykających się z niepłodnością może wynikać między innymi z tego, że wiele osób coraz później zaczyna starać się o dziecko – mówi lekarz. – Mamy coraz więcej pacjentek w wieku 35 +. Dlatego radzimy nie odkładać wizyty u specjalisty, ponieważ zwłaszcza w ich przypadku czas jest cenny i w zasadzie każdy miesiąc ma znaczenie.

WHO zaleca, żeby diagnostykę mającą na celu stwierdzenie potencjalnych przyczyn niepłodności rozpoczynać po 12 miesiącach regularnych starań o dziecko, jednak zasada ta dotyczy tylko kobiet mających mniej niż 35 lat. Tym, które przekroczyły tę granicę, zaleca się zgłosić do lekarza już po 6 miesiącach. – Trzeba pamiętać, że badania i ewentualne leczenie mogą być czasochłonne – zwraca uwagę Dorota Pietrzyk. – Są pary, które starają się o dziecko latami. W tym czasie problem może jeszcze się pogłębić, parametry płodności obniżyć, może spaść jakość gamet. Jeśli choć jedno z partnerów ukończyło 40 rok życia, najlepiej nie czekać, aż miną „przepisowe” miesiące, lecz zgłosić się do kliniki jak najszybciej. Tutaj czas ma szczególne znaczenie, ponieważ potencjał rozrodczy pary może być już na skraju wyczerpania.

– Po 2–3 cyklach, w których nie udało się uzyskać ciąży, na pierwszą konsultację niepłodnościową powinna zgłosić się również kobieta, u której rozpoznano endometriozę – dodaje lekarka. – Choroba ta ma charakter postępujący i z każdym rokiem może zwiększać problemy z zajściem w ciążę.

Po 30 roku życia szansa na poczęcie dziecka statystycznie wynosi około 20 proc., po 35 roku życia – ok. 12 proc., a po 40 roku życia – ok. 7 procent.

Przyjdź z partnerem

„Do tanga trzeba dwojga”, a problem z poczęciem może leżeć zarówno po stronie kobiety, jak i mężczyzny. – Niestety, wielu panów oczekuje, że kobieta powinna najpierw zrobić sobie wszystkie badania, a gdyby to nie wyjaśniło przyczyny problemu, wówczas oni zgłoszą się do lekarza – mówi Grzegorz Ziółkowski. – Tymczasem badanie nasienia jest proste, nieinwazyjne, niebolesne, a może wiele wnieść do sprawy. Jedyne, co trzeba zrobić, to pobrać próbkę. Można zrobić to w gabinecie, a nawet we własnym domu i przynieść w pojemniczku do badania.

– To nie tylko pozwala przyspieszyć diagnostykę – dodaje Dorota Pietrzyk. – Może też oszczędzić kobiecie wielu czasochłonnych, czasem inwazyjnych i zdecydowanie mniej przyjemnych badań. Niestety zdarzają się przypadki, że kobieta jest przez wiele miesięcy diagnozowana, a nawet leczona, tymczasem okazuje się, że problem leży po stronie partnera.

– Uważam, że nie powinno się leczyć pacjentki, dopóki mężczyzna również nie wykona testów ­– mówi dr Ziółkowski. – Dlatego w naszej klinice pacjenci kierowani są do androloga, takiego „ginekologa” od facetów. To ważne, żeby mężczyźni zrozumieli, że niepłodność to nie jest tylko problem kobiety, żeby się zaangażowali, jeśli trzeba – badali. Powinni też wspierać partnerkę i nie zostawiać jej samej sobie. Bez względu na przyczynę niepłodność to zawsze wspólny problem.

Zbierz informacje

Do wizyty w klinice leczenia niepłodności warto dobrze się przygotować, ponieważ szczegółowy wywiad, jaki lekarz przeprowadza z parą, jest podstawą do podjęcia odpowiednich kroków i rozpoczęcia diagnostyki oraz ustalenia ew. planu leczenia. – Dobrze jest mieć wiedzę, czy mama, babcia, siostra nie miały problemu z zajściem w ciążę, jak długo starały się o dziecko, w jakim wieku przestały miesiączkować – wylicza dr Pietrzyk. – Warto też zgromadzić informacje o własnych chorobach przewlekłych, które mogą wpływać na płodność. To m.in. wspomniana już endometrioza, a także choroby autoimmunologiczne, przebyte operacje, przewlekłe stany zapalne. Wskazane jest dostarczenie dotychczasowych wyników badań, ewentualnie kart informacyjnych ze szpitala, spisu przyjmowanych leków. Zapłodnienie może utrudniać też palenie papierosów przez któregoś z partnerów, czynniki środowiskowe, genetyczne.

– Pierwsza konsultacja niepłodnościowa ma na celu zebranie pełnej informacji o tym, co dotychczas działo się z parą w trakcie starań o ciążę – dodaje Grzegorz Ziółkowski. – Ważna jest dla nas wiedza o wieku pacjentów, ich stanie zdrowia, przebiegu dotychczasowych starań, wykonanych do tej pory badaniach. Podczas wywiadu zadajemy też pytania, które niektórzy mogą uznawać za niedyskretne, ale które bardzo wiele wnoszą – chociażby o to, jak długo partnerzy są razem, czy byli wcześniej w innych związkach, czy mają z nich dzieci. Zdarzają się sytuacje, że na przykład partner ma już dziecko – wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo, że problem leży po jego stronie. A może z poprzednią partnerką również bardzo długo czy wręcz bezskutecznie starał się o ciążę… Wszystkie te informacje mają dla nas znaczenie.

Badaj się regularnie

Nie każda para ma możliwość albo chęć odbycia wizyty w specjalistycznej klinice leczenia niepłodności. – Nie zawsze jest konieczna – uspokaja Dorota Pietrzyk. – Ważna jest przede wszystkim regularna profilaktyka ginekologiczna. Pozwala lekarzowi w porę wyłapać ewentualne problemy i rozwiązać je lub – jeśli zajdzie potrzeba – skierować pacjentkę do specjalistycznego ośrodka.

Podczas rutynowego USG lekarz ginekolog jest w stanie sprawdzić, czy narząd rodny jest zbudowany prawidłowo, obejrzeć przydatki, ocenić rezerwę jajnikową. Bywa, że nawet u młodych kobiet jest ona niewielka. ­– To sygnał, żeby być może warto zweryfikować swoje plany na założenie rodziny, przyspieszyć starania, ewentualnie pomyśleć o zabezpieczeniu płodności na przyszłość – mówi lekarka.

W większości przypadków nie ma potrzeby przeprowadzania bardziej specjalistycznych badań jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko. – Jeśli przychodzi do mnie młoda, dajmy na to, 25-letnia pacjentka, która zamierza starać się o ciążę, a w wywiadzie nie ma czynników ryzyka, profilaktyczne przeprowadzanie szczegółowej diagnostyki nie jest potrzebne – wyjaśnia Grzegorz Ziółkowski. – Jednak gdy pacjentką jest 38-latka, która dopiero planuje macierzyństwo, to w jej przypadku należałoby od razu rozpocząć badania, żeby jak najszybciej wyłapać potencjalne problemy. Jak mówiliśmy, ona ma już mniej czasu reprodukcyjnego, nie ma na co czekać. Również partnerowi zalecam zbadanie nasienia. Badanie można wykonać w wielu placówkach w całej Polsce – ważne, żeby było to miejsce spełniające wymogi i standardy Ministerstwa Zdrowia.

Szukaj przyczyny

Jakie badania czekają parę, która zmaga się z niepłodnością? – Jest ich cały szereg – wyjaśnia dr Ziółkowski. – Zlecamy je stopniowo, w zależności od potrzeb, żeby bez potrzeby nie narażać pacjentki na dyskomfort i niemałe koszty. Najważniejsze jest stwierdzenie trzech prostych faktów: czy jest jajeczko, czy są plemniki i czy mają szansę się spotkać. Na tej podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy pacjentka potrzebuje naszej pomocy. Jeśli tak, wówczas ustalamy plan działania.

– Na pierwszych wizytach koncentrujemy się na sprawdzeniu, czy cykle są owulacyjne, czy nie – precyzuje dr Pietrzyk. – Zdarza się, że kobieta miesiączkuje regularnie, jednak nie ma owulacji. To wskazówka dla nas, w jakim kierunku prowadzić diagnostykę. Zlecamy wówczas m.in. badanie drożności jajowodów. Wykonujemy jednocześnie przesiewowe badania hormonalne – sprawdzamy poziom hormonów FSH, LH, prolaktyny, hormonów tarczycowych, dzięki czemu czasem wyłapujemy jakieś schorzenia, które mogą mieć wpływ na zapłodnienie. W zależności od potrzeb współpracujemy z endokrynologiem, genetykiem, immunologiem, psychologiem. Ważne, żeby pacjenci byli pod kompleksową opieką.

Diagnostyka niepłodności – najczęściej wykonywane badania

  • Badanie poziomu hormonów, m.in.:
    – AMH – hormonu wytwarzanego przez pęcherzyki jajników. Badanie umożliwia ocenę rezerwy jajnikowej u kobiet i produkcję androgenów u mężczyzn,
    – FSH, czyli hormonu folikulotropowego wydzielanego przez przysadkę, który u kobiet pobudza owulację, wpływa na przebieg cyklu i reguluje zmiany w endometrium, u mężczyzn odpowiada za podtrzymanie i stymulację spermatogenezy,– profilu tarczycowego – to oznaczenie poziomu hormonów tarczycy: TSH, FT3 i FT4.
  • Sono HSH – badanie ultrasonograficzne umożliwiające sprawdzenie budowy macicy oraz drożności jajowodów. 
  • Histeroskopia – wykonywane w znieczuleniu badanie umożliwiające dokładną ocenę wnętrza macicy. W trakcie badania możliwe jest usunięcie ewentualnych polipów czy mięśniaków macicy.
  • Cytologia – powinna być rutynowym badaniem profilaktycznym wykonywanym podczas wizyty kontrolnej u ginekologa. Pozwala na wykrycie zmian w komórkach nabłonka (umożliwia rozpoznanie stanów przednowotworowych oraz raka szyjki macicy).
  • Testy wykrywające zakażenia wirusowe i choroby zakaźne.
  • Jeśli któreś z partnerów ma obciążenia genetyczne lub kobieta ma za sobą wielokrotne poronienia, zleca się badanie genów.

Jakie mogą być przyczyny niepłodności?

Może być ich wiele. Do najczęściej diagnozowanych należą:

  • Endometrioza – według WHO ta postępująca i wciąż niełatwa do zdiagnozowania choroba może być przyczyną problemów z zajściem w ciążę u co piątej kobiety, u której ją stwierdzono.
  • Podejrzenie o infekcje narządu rodnego, wywołane np. przez chlamydie (to infekcja, która może przebiegać bezobjawowo i powodować przewlekłe stany zapalne z powstaniem zrostów w jajowodach).
  • Zaburzenia owulacji – najczęściej pojawiają się w przebiegu zespołu policystycznych jajników (PCOS), mogą być wynikiem zaburzeń hormonalnych.
  • Przedwczesne wygasanie czynności jajników, które może mieć podłoże genetyczne lub być następstwem leczenia przeciwnowotworowego lub przeprowadzonych operacji.
  • Nieprawidłowa budowa macicy.
  • Tzw. czynnik szyjkowy, obejmujący nieprawidłową budowę szyjki macicy oraz nieprawidłowy śluz (nazywany czasem „wrogim śluzem”, ponieważ może utrudnić albo wręcz uniemożliwić zapłodnienie).

Niestety, nie zawsze lekarzom udaje się znaleźć przyczynę problemów. – Ok. 20–30 proc. wszystkich par starających się o dziecko zmaga się z tzw. niepłodnością idiopatyczną  – mówi dr Ziółkowski. – To oznacza, że pary mają trudności z poczęciem, mimo że rutynowe badania płodności nie wykazały u nich żadnych istotnych odchyleń od normy.

Skorzystaj z kompleksowej pomocy

– Niepłodność to ciężka choroba, a towarzyszący jej stres jest ogromny – mówi Dorota Pietrzyk. – Często samodzielnie trudno sobie z takim ciężarem poradzić. Dlatego zasadna i bardzo potrzebna jest pomoc psychologa. W naszych klinikach pracują tacy specjaliści i często kierujemy do nich pary mające problem z poczęciem. Wiem jednak, że w skali naszego kraju nie jest to powszechna praktyka, a sugestia, że warto umówić się na konsultację psychologiczną, bywa nawet źle odbierana. To duży błąd. Uporanie się z emocjami jest bardzo ważne, również w kontekście starań o ciążę. Pomaga uniknąć wielu konfliktów – a o te w sytuacjach stresowych między partnerami nietrudno. A poza tym, jak wynika z obserwacji pacjentów, bardzo często terapia psychologiczna może wpłynąć na sukces leczenia. Szanse na dziecko są większe, gdy w trakcie starań o ciążę kobieta i mężczyzna są w dobrej kondycji – fizycznej i psychicznej.

Innym specjalistą, którego warto odwiedzić, zarówno podczas starań o ciążę, jak i leczenia niepłodności, jest dietetyk. – Sposób odżywiania, zarówno kobiety, jak i mężczyzny, ma duże znaczenie w czasie starań o ciążę – przypomina dr Ziółkowski. – W zasadzie każda osoba, która myśli o dzieciach, nawet w przyszłości, powinna zadać sobie pytanie, czy na pewno prawidłowo się odżywia. Osobną grupę stanowią pacjenci z nadwagą, otyłością czy też rozpoznaną cukrzycą – te powinny szczególnie dokładnie przestrzegać zaleceń dietetycznych, ponieważ ich stan zdrowia może utrudniać poczęcie. Podczas pierwszej konsultacji niepłodnościowej szczegółowo omawiamy te zagadnienia, aby podjąć decyzję o wsparciu ze strony dietetyka.

Podobne artykuły