Strona główna Bądź eko Minimalizm w szafie
Strona główna Bądź eko Minimalizm w szafie

Minimalizm w szafie

autor: Aleksandra Jaworska

Myślisz, że planetę zanieczyszczają głównie jednorazowe butelki i reklamówki? Będziesz więc zapewne zaskoczona faktem, że niektóre ubrania, które masz w szafie w największym stopniu odpowiadają za zanieczyszczenie oceanów plastikiem. Sprawdź, dlaczego warto postawić na minimalizm w szafie.

Dzisiejsza, zmieniająca się szybko moda przyczynia się do wzrostu popularności tanich, wygodnych w użytkowaniu materiałów. Poliester stanowi aż 60 procent wszystkich tkanin stosowanych do produkcji odzieży na całym świecie. Jaki ma związek z zanieczyszczeniem środowiska?

Ciemna strona przemysłu tekstylnego

Chodzi o pojedyncze, cieńsze od ludzkiego włosa włókna tkaniny nylonu lub poliesteru, które oddzielają się od ubrań za każdym razem, gdy je pierzemy, nosimy i wyrzucamy na śmietnik. A w jaki sposób te mikrowłókna szkodzą morskim zwierzętom, skoro są niewidoczne dla naszych oczu?

Otóż mogą wydawać się smakowitym kąskiem dla zwierząt wchodzących w skład planktonu A organizmy te stanowią przecież ogniwo łańcucha pokarmowego, są zjadane przez skorupiaki, ryby, morskie ssaki. Plastik kumulując się w organizmach większych zwierząt może trafić więc na nasz talerz.

Jak być bardziej eko?

Według danych ONZ tylko w 2016 roku wyprodukowano 61 miliardów ton syntetycznych włókien. Z kolei raport Międzynarodowej Unii Ochrony przyrody podaje, że ponad jedna trzecia plastiku, który zalega w oceanach to syntetyczne włókna odrywające się od odzieży podczas prania.

Minimalizm w szafie - jak go osiągnąć i od czego zacząć?

Włókna te nie mają nawet milimetra długości, nic więc dziwnego, że nie są w stanie ich wychwycić filtry zamontowane w pralkach. Zatrważające są też doniesienia naukowcy z uniwersytetu kalifornijskiego w Santa Barbara. Podają oni, że jedna bluza z polaru może być źródłem 250 tysięcy mikrowłókien.

Co możemy zatem zrobić, by ograniczyć ilość mikrowłókien trafiających do wód? Postawić na minimalizm w szafie!

Pierz rozsądnie

Zanim zostaną wyprodukowane pralki z filtrami wyłapującymi mikrowłókna (są takie projekty) możesz kupić w internecie kulkę Cora Ball. Wrzucona do bębna pralki będzie wychwytywać włókna (cena ok.100 zł). Syntetyczne ubrania (dywaniki, zasłony) spróbuj prać tylko wtedy, gdy to konieczne.

Wybieraj niską temperaturę wody, ustawiaj pralkę na niższe obroty, by zapobiec tak dużym ubytkom. Zamiast kapsułek używaj płynnych detergentów w dużych butelkach. Jeśli wolisz proszek, sięgaj po ten w kartonowym pudełku.

Minimalizm w szafie, czyli kupuj mniej ubrań

Wprowadź w życie ideę minimalizmu. Choć sklepy nieustannie kuszą przecenami, niesamowitymi okazjami, zastanów się, czy rzeczywiście potrzebujesz kolejnej sukienki, koszulki, bluzki. Postaw na minimalizm w szafie. Z pewnością z korzyścią dla portfela i zdrowia będzie kupowanie mniejszej ilości ubrań, za to lepszej jakości!

Na stronie polskiej marki modowej Gau, szyjącej ubrania z certyfikowanej ekologicznej bawełny znajdziemy wiele zalet tej tkaniny: nie zawiera pestycydów, substancji ropopochodnych, toksycznych barwników, a dodatkowo jest nieszkodliwa dla ekosystemu i etycznie uprawiana. Celulozowe materiały jak wiskoza, cupro powstają wprawdzie z roślin, ale w toksycznych procesach chemicznych.

Sztuczne włókna typu tencel, micromodal, modal mniej szkodzą środowisku dzięki małemu zużyciu wody oraz umiarkowanej ilość toksyn zużytych przy produkcji.

Minimalizm w szafie -czy naprawdę potrzebujesz tylu ubrań?

Niestety tkaniny te mają niekorzystny wpływ na nasze zdrowie (zawierają toksyczne barwniki). Materiały powstające z substancji ropopochodnych – poliester, akryl – są szkodliwe zarówno dla ekosystemu, trujące dla pracowników podczas produkcji i zdecydowanie niezdrowe dla ludzkiego ciała.

W jaki sposób sztuczne tkaniny wpływają na nasze zdrowie?

Poliester jest syntetyczną żywicą stosowaną m.in. w produkcji odzieży, guzików. Z powodu swej trwałości oraz niskich kosztów produkcji stał się jednym z najchętniej używanych związków syntetycznych.

Sprawdź, jak pozbyć się mikroplastiku z domu.

W pracy naukowej Michała Zycha i Wiesława Pilisa z Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie znajduje się wiele informacji na temat wpływu włókien poliestrowych na zdrowie człowieka. Zaburzają one proces nawadniania powierzchniowej warstwy naskórka, dlatego powinny jej unikać osoby z suchą i atopową skórą. Wywołują uczuleniowe zmiany skórne i mogą nasilać napady astmatyczne.

Minimalizm w szafie - jak sztuczne tkaniny wpływają na nasze zdrowie?

Odzież poliestrowa noszona podczas treningów upośledza proces termoregulacji i wpływa negatywnie na układ mięśniowy, co objawia się uczuciem zmęczenia. Stosowanie poliestru może również prowadzić  do  powstawania zaburzeń w obrębie układu krążenia, oddechowego, gospodarki hormonalnej.

Recykling ubrań – oddaj, nie wyrzucaj

Dbaj o ubrania, by służyły ci jak najdłużej, naprawiaj je. Oddaj innym te, których nie nosisz, obdarowuj znajomych ciuszkami, z których wyrosły twoje dzieci. Nieużywane ubrania możesz oddać np. do „Szafy Przyjaciół” na warszawskiej Tamce, skąd mogą je odebrać osoby ubogie lub bezdomne albo wrzucić do kontenerów na tekstylia, które są w całej Polsce. Odzież w dobrym stanie możesz sprzedać za kilka złotych na allegro, olx, a tę wysłużoną, dziurawą, bawełnianą pociąć na ściereczki i używać do sprzątania.

Ideę minimalizmu promuje wielu blogerów i celebrytów. Aktorka Maria Winiarska pojawiła się na ślubie swojej córki w przepięknej sukni, przerobionej przez krawcową z dwóch innych. Z kolei Julita Olszewska, modelka, scenarzystka, matka dwojga kilkuletnich dzieci zachęciła ludzi, którzy ją obserwują na Instagramie do ciekawego eksperymentu. Kilkanaście osób umówiło się z nią, że w trosce o planetę przez całe wakacje nie będą kupować ubrań i jeść mięsa. Nie był to pierwszy raz Julity. Wcześniej jej czteroosobowa rodzina wytrzymała cały rok bez nowych ubrań.

Zrób porządki w szafie i sprawdź, gdzie oddać lub sprzedać nienoszone ubrania.

Ubrania na wysypisku śmieci.

Julita Olszewska o minimalizmie w szafie i ekologicznym życiu:

Myślę, że lepiej uświadamiać ludzi na wesoło i z dystansem niż być srogim strażnikiem. Dzieciom czasami kupuję ubrania, bo szybko rosną. Aczkolwiek moja córka, Wierka ma prawie wszystkie rzeczy używane, po kimś albo z lumpeksów. Nie chodzimy po sklepach z ubraniami, ani po centrach handlowych, więc dzieci nie mają pokus. Rzadko proszą o ubrania. Rzeczy, z których wyrosły przekazuję dalej, a gdy są w fatalnym stanie wrzucam do pojemników na tekstylia.

Może w końcu się opamiętamy bo tyle ubrań, ile posiadamy nie jest nikomu potrzebne. Podążanie za trendami mody, gdy wiesz, że niszczysz planetę wydaje mi okrutne. Trzeba pomyśleć, do czego to ludziom potrzebne? Określają się przez wygląd, chcą się pokazać, podkreślić status, chcą się podobać? Nie wiem. Wiem tylko, że jak nie kupujesz ubrań przez rok (nie kupujesz wcale, nawet tych eko czy polskich marek) to w głowie ci się przestawia i wiesz, że nie szata zdobi człowieka.

Więcej: Will McCallum, Jak zerwać z plastikiem. Zmień świat na lepsze, rezygnując z plastiku krok po kroku

Powiązane artykuły