Strona główna Dziecko Czy biały szum jest bezpieczny?

Czy biały szum jest bezpieczny?

autor: Marzena Bartoszuk Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Odkąd tak bardzo popularne stały się szumiące maskotki dla noworodków, wiele osób interesuje się tym, czy wydawany przez nie dźwięk, zwany białym szumem, rzeczywiście działa relaksująco na dzieci i dorosłych i czy długotrwałe słuchanie takich dźwięków jest bezpieczne dla uszu. Sprawdzamy!

Strona główna Dziecko Czy biały szum jest bezpieczny?
Czy maskotki emitujące biały szum są bezpieczne dla noworodków?

Naukowcy od dawna podkreślają, że najbardziej deficytowym dobrem we współczesnym cywilizowanym świecie jest… cisza. Nasz mózg bardzo potrzebuje jej do regeneracji i uruchomienia procesów oczyszczania się z nadmiaru nagromadzonych informacji. Udowodniono, że przebywanie w przestrzeni, gdzie nie słychać żadnego dźwięku, choćby tylko przez kwadrans w ciągu dnia, sprzyja poprawie naszego stanu emocjonalnego i jakości życia, a także wpływa doskonale na nasze zdrowie.

Jednak w praktyce o zupełną ciszę, taką że aż… dzwoni w uszach, jest niezmiernie trudno (choć warto się pokusić o takie doświadczenie wyjeżdżając, choćby na weekend, z dala od miasta). Dlatego poszukuje się metod, które mogą przytłumiać lub najlepiej zagłuszać płynące z otoczenia męczące dźwięki. Taką rolę może pełnić tzw. biały szum, który podobno bywa nawet wykorzystywany do zagłuszania ważnych rozmów, gdy zachodzi ryzyko, że mogą być podsłuchiwane.

Czym jest biały szum?

To kombinacja różnych częstotliwości dźwięków w równych proporcjach. Nie dają one żadnej konkretnej melodii, a jedynie jednostajny, kojący odgłos, przypominający wymawianie szzzzz. Niektórzy porównują go do dźwięków padającego spokojnie deszczu lub delikatnego bicia morskich fal o brzeg lub szelestu wiatru w liściach drzew.  Zresztą łatwo posłuchać takiego szelestu, wpisując w wyszukiwarkę hasło „biały szum”. Najczęstsze skojarzenie, jakie wówczas mamy, to odgłos pracującej suszarki, wentylatora czy też telewizora, który ma włączony tzw. obraz kontrolny (np. po zakończeniu emisji programów).

Hasło to wyszukiwane jest w internecie szczególnie przez rodziców noworodków i małych dzieci, zwłaszcza tych, którzy stosują metodę uspokajania maluchów Metodą 5S, rozpropagowaną  przez znanego amerykańskiego pediatrę dr. Harvey’a Karpa. Według niego, a także jak wskazuje doświadczenie wielu pokoleń, monotonne dźwięki działają uspokajająco na niemowlęta i ułatwiają im zasypianie. Być może dlatego, że przypominają dzieciom odgłosy, jakie słyszały jeszcze w brzuchu mamy. Przeprowadzono badanie 2-7 dniowych noworodków, które udowodniło, że aż 80 proc. z nich zasypia w ciągu 5 minut po włączeniu białego szumu (dla porównania, w grupie przebywającej w ciszy zasnęło w tym czasie jedynie 5 proc.).

Biały szum pomaga noworodkom zasnąć. Czy jest bezpieczny?

Okazuje się jednak, że nie tylko na małe dzieci biały szum działa wyciszająco. Dorosłym, którzy cierpią na bezsenność spowodowaną hałasami płynącymi zza okna (karetki pogotowia, szczekanie psów a nawet odgłosy samochodów jadących ulicą) może także pomóc w zasypianiu i zapobiec nocnym pobudkom. Nasz mózg jest bowiem zaabsorbowany tylko przez ten jeden rodzaj dźwięku, zupełnie ignorując te, które mogą przeszkadzać w spokojnym odpoczynku. Korzystanie z tego typu dźwięków poleca się także osobom pracującym w miejscach, w których jest tłoczno, gwarno i trudno się skupić (np. w tzw. open-space, istniejących w wielu biurach). Wystarczy wówczas nałożyć na uszy słuchawki, włączyć biały szum i… nie tylko wyłączyć się z gwarnego biurowego życia, ale też poprawić swoją wydajność – dźwięki te ułatwiają bowiem koncentrację. Osoby cierpiące na migreny również je sobie chwalą – twierdzą, że pomagają im się zrelaksować, dzięki czemu mogą przespać silny ból głowy. Biały szum poleca się też tym, którzy cierpią na zaburzenia słuchu, np. uciążliwe dzwonienie w uszach. Badany jest obecnie jego wpływ na poprawę koncentracji oraz funkcjonowanie osób z ADHD.

Nie za głośno, nie za długo

Uważa się, że nawet długotrwały dźwięk poniżej 35 dB nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie – to tyle, co np. delikatny szum liści czy szept. Jednak już wartości wyższe, w zależności od indywidualnych predyspozycji, mogą być odbierane jako uciążliwe, a hałas powyżej 70-85 dB jest źródłem stresu – organizm odbiera go jako potencjalne zagrożenie i wydziela do krwi hormony walki (adrenalinę, kortyzol). Dlatego włączając biały szum, zwłaszcza, jeśli używamy słuchawek, koniecznie trzeba pamiętać o tym, by dźwięk nastawić na najniższy poziom, skuteczny do osiągnięcia naszego celu (np. zagłuszenia rozmów w biurze). Najlepiej, by natężenie dźwięku nie przekraczało 50 dB (to tyle, co szum spokojnego deszczu za oknem). Gdy włączamy biały szum małym dzieciom, niezależnie od tego, czy z przytulanki czy też i internetu, pilnujmy, by źródła dźwięku nie przystawiać bezpośrednio do uszu, tylko ustawić w odległości ok. metra. A kiedy dziecko już zaśnie, warto je wyłączyć.

Biały szum - czy pomaga noworodkom zasnąć i czy jest dla nich bezpieczny?

Bezpiecznie, na całą noc, możemy zostawić tylko urządzenie, które emituje dźwięki o głośności poniżej 35 dB (w miejscu, gdzie znajduje się głowa słuchającego). Można to zmierzyć za pomocą aplikacji, dostępnych na smartfony (trzeba szukać pod hasłem „sound meter”).

 

Publikacje:

 

 

Podobne artykuły