Strona główna ZdrowiePsychologia Akceptacja siebie – 6 kroków w kierunku polubienia siebie

Akceptacja siebie – 6 kroków w kierunku polubienia siebie

autor: Anna Kańciurzewska Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Samoakceptacja w dzisiejszych czasach nie jest łatwa. Wszechobecna obsesja piękna, „wyścig szczurów” i pęd do sukcesu sprawia, że jesteśmy wiecznie z siebie niezadowoleni i mamy niskie poczucie własnej wartości. To niezadowolenie obniża jakość naszego życia, negatywnie wpływa na relacje z innymi ludźmi i ogólne samopoczucie. Na szczęście nad akceptacją siebie można pracować. Dzięki temu będziemy szczęśliwsi i bardziej spełnieni.

Strona główna ZdrowiePsychologia Akceptacja siebie – 6 kroków w kierunku polubienia siebie
akceptacja siebie

Czym jest akceptacja siebie?

Wiele osób mylnie rozumie pojęcie samoakceptacji. Powszechnie jesteśmy przekonani, że akceptacja siebie oznacza polubienie swoich wad. Przykładowo, jeśli przeszkadzają nam wałeczki wokół talii, to powinniśmy starać się je polubić i znaleźć w nich piękno. Tak mówią nam kobiece czasopisma, które jednocześnie promują idealny i nierealny obraz kobiet. Zaburza to nasze poczucie wartości i pewności siebie.

Tymczasem samoakceptacja to coś zupełnie innego niż wmawianie sobie, że lubimy swoje niedoskonałości. Prawdziwa akceptacja siebie to dostrzeżenie i zaakceptowanie tego, jacy jesteśmy naprawdę. Bez oceniania, bez wartościowania i przyznawania punktów za i przeciw. Daje nam to wysokie poczucie własnej wartości, które nie jest uzależnione od wyglądu i oceny innych. Jesteśmy, jacy jesteśmy.

Mówimy wtedy: „Wałeczki na moim brzuchu mogą nie być dla mnie piękne. Mogę marzyć o wąskiej talii. Nie ma w tym nic złego. Jednak kocham mój brzuch nie z powodu jego wyglądu, ale dlatego, że to część mnie. Lubię siebie”, czy „Dbam o moje ciało nie dlatego, że chcę założyć bikini w lecie, ale dlatego, że je kocham i chcę, by było zdrowe”. Osoby, które w pełni akceptują siebie, nie mają potrzeby, by szukać akceptacji w oczach innych. Nie uzależniają od innych pewności siebie.

Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować siebie?

Paradoks naszych czasów polega na tym, że mając do dyspozycji coraz więcej kosmetyków upiększających, ubrań, akcesoriów i wiedzy, mamy jednocześnie coraz mniejsze poczucie własnej wartości i jesteśmy niezadowoleni z własnego wyglądu. Nie podoba nam się to, kim jesteśmy, i mamy złe zdanie na swój temat.

Nasza obecna kultura nie wspiera nas w pokochaniu siebie. Wbrew pozorom nadmiar powoduje brak pewności siebie. Wpływ na to ma wiele czynników społecznych, kulturowych i wychowawczych.

Do obniżenia samooceny przyczynia się przede wszystkim:

  • nierealny świat social mediów
    Każdy z nas wie, że internet przepełniony jest obrobionymi w photoshopie zdjęciami. Instagram obfituje w filtry i presety, które są już standardem. Zdajemy sobie również sprawę z tego, że w social mediach widzimy tylko ułamek (ten najpiękniejszy) z życia drugiej osoby.Pomimo tej całej wiedzy nadal mamy poczucie, że nie jesteśmy tak piękni jak ci ze zdjęć, że nasze wakacje nie są tak spektakularne jak innych lub że nasza codzienność jest zwyczajnie nudna. Tak działa nasz mózg. Mimo że świadomie wiemy, że przekazy w social mediach są kłamstwem, nasza podświadomość porównuje je z realnym życiem. To błędne koło, które obniża samoocenę i zadowolenie z siebie.
  • obsesja piękna
    Obsesja pięknego ciała jest tak zakorzeniona w naszym społeczeństwie, że już jej nie dostrzegamy. Nawet nurt „body positive” jest cały czas nurtem skupionym na wyglądzie i ocenie ciała. Dokładnie ten problem opisuje psycholożka Renee Engeln w swojej książce „Obsesja piękna” [1]. Słusznie twierdzi ona, że ciało i jego wygląd to współczesna religia. To, ile codziennie poświęcamy czasu na dopracowywanie swojego wyglądu, zastanawianiu się, jak wyglądamy lub w czym będzie nam najlepiej, jest powolną drogą do obniżenia samooceny, ponieważ nigdy nie będziemy z siebie zadowoleni na 100%.
  • pęd do sukcesu
    Problemem podobnym do obsesji piękna jest pęd do sukcesu. Tutaj zmienia się tylko obszar, do którego dążymy. Synonimami sukcesu stały się: sława, pieniądze, władza. Każdy dookoła dąży do znalezienia lepszej pracy, zarabiania większych pieniędzy czy osiągnięcia większej rozpoznawalności. W konsekwencji pędzimy i pędzimy, starając się osiągnąć status człowieka sukcesu. Ten pęd nigdy się nie kończy. Problem polega na tym, że nie każdy z nas będzie bogaty i sławny. Dlatego cała rzesza ludzi codziennie będzie czuła się gorsza od innych. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ma lepszy samochód, zgrabniejszą figurę, lepsze stanowisko w pracy. Porównywanie się nie ma końca. Przekonanie, że koniecznie musimy coś osiągnąć, powoduje tylko cierpienie.
  • kultura niedostatku
    Codziennie w każdej sekundzie największe firmy dbają o to, byśmy czuli, że czegoś nam brakuje. Reklamy oparte na dokładnych algorytmach doskonale znają nasze czułe punkty. Sprawiają, że czujemy brak i niedostatek. Chcemy więcej i nigdy nie jesteśmy zadowoleni z tego, jak wyglądamy i co posiadamy. Ciężko akceptować siebie, jeśli co chwilę świat podsuwa nam obraz naszej lepszej wersji.
  • wychowanie i socjalizacja
    Ostatnim, ale najważniejszym czynnikiem wpływającym na brak akceptacji siebie jest wychowanie i przekonania, które wpojono nam, gdy byliśmy mali. Nie każdy miał szczęście urodzić się w rodzinie świadomych rodziców, którzy wspierali i nie oceniali. A nawet jeśli, to cały system szkolny oparty jest na ocenianiu siebie przez pryzmat dokonań i osiągnięć. W konsekwencji dzieci dorastają w przekonaniu, że nie są wystarczająco dobre, że muszą do czegoś dojść i coś osiągnąć. Ta droga nigdy się nie kończy.

Samoakceptacja – jak ją osiągnąć?

Pułapki samorozwoju

Bardzo pozytywnym trendem jest moda na samorozwój. Coraz więcej osób interesuje się tematami psychologicznymi i coachingiem. Niestety i tutaj można wpaść w pułapkę, jeśli nie podejdzie się do samorozwoju świadomie i z rozwagą. Mówiąc w skrócie – rozwijać samego siebie można w nieskończoność i nie zawsze wpływa to dobrze na poczucie własnej wartości. Nieustannie znajdujemy w sobie jakiś obszar, który wymaga pracy. Skutkiem tego jest wieczne niezadowolenie.

Cała psychoterapia polega na tym, że odkrywamy w sobie różne obszary do przepracowania. To jest cudowne i pomocne narzędzie, pod warunkiem że procesem kieruje psychoterapeuta. Wiele osób wpada w pułapkę niezadowolenia z siebie właśnie poprzez poszerzanie wiedzy na temat samorozwoju. Czytamy kolejną i kolejną książkę w nadziei, że tym razem uda się nam zaszczepić pozytywne nawyki lub nauczymy się zarządzać czasem. Skutkuje to stałym niezadowoleniem z siebie.

Z książek warto korzystać, warto się rozwijać i poszerzać swoją samoświadomość. Ważny jest cel poszerzania wiedzy. Jeżeli chcemy się „naprawić”, bo jesteśmy z siebie niezadowoleni, skorzystajmy z pomocy specjalisty (psychologa lub psychoterapeuty). Jeżeli natomiast chcemy się rozwijać i poszerzać swoją samoświadomość, książki i różne kursy jak najbardziej mogą okazać się pomocne.

akceptować siebie

6 kroków w kierunku akceptacji samego siebie

Poniższe kroki nie są gwarancją zyskania samoakceptacji. Nie ma takich instrukcji, które dawałyby tę gwarancję. Każdy z nas jest inny i u każdego niezadowolenie z siebie ma inne przyczyny. Jednak opisane sposoby na pewno pomogą w zyskaniu większej akceptacji i miłości do siebie samego.

  1. Poznaj samego siebie
    Nie można mieć wysokiej samoakceptacji, jeśli siebie nie znamy. Z tego powodu poznanie siebie samego jest pierwszym i najważniejszym krokiem w kierunku polubienia siebie. Przyglądaj się sobie. Zwróć uwagę na słowa, które do siebie kierujesz, w jaki sposób odżywiasz swoje ciało, jak dbasz o siebie. Poznaj swoje mocne i słabsze strony. Co lubisz, czego się boisz, o czym marzysz i co jest twoją pasją? Te pytania są ważne w kierunku samopoznania.
  2. Szanuj swoje granice
    Każdy z nas ma inną tolerancję na przekraczanie granic. Dla niektórych telefon z pracy w sobotnie popołudnie nie będzie stanowił problemu. Dla innych natomiast będzie to wyraźne naruszenie ze strony pracodawcy. Aby ustalić swoje granice, trzeba je dokładnie poznać. Obserwuj siebie i zauważ, gdzie kończy się twoja strefa komfortu. Na ile chcesz wpuścić innych do swojej przestrzeni?
  3. Traktuj siebie z czułością i miłością
    To, jak do siebie mówimy i jak siebie traktujemy, jest kluczowe w samoakceptacji. Nawet jeśli w żartach mówimy słowa pełne nienawiści i krytyki, to nasza podświadomość je zapamięta i uzna je za prawdę. Zawsze mów więc do siebie czule i z miłością. Nawet w chwilach porażki i upadku. Traktuj siebie tak jak najlepszego przyjaciela.
  4. Ukochaj swoje niedoskonałości
    Nie ma na świecie ani jednej osoby, która jest idealna. Każdy z nas ma niedoskonałości i przywary. To czyni nas ludźmi. I choć może się wydawać, że inni są idealni, mają idealne związki, życie i rodzinę, to nie jest do końca prawda. Zaakceptuj więc to, że ty również nie jesteś idealna/idealny, a twoje życie nigdy takie nie będzie. Życie właśnie na tym polega. Są wzloty i upadki. Lepsze i gorsze chwile.
  5. Pożegnaj perfekcjonizm
    Perfekcjonizm to prosta droga do wypalenia i niezadowolenia z siebie. Ideą toksycznego perfekcjonizmu jest to, że jeśli coś nie jest idealne, to jest do niczego [2]. A przecież rzadko kiedy coś jest idealne i właśnie takie, jakiego oczekujemy. Takim sposobem myślenia skazujemy się na wieczne niezadowolenie z siebie. Jeżeli akceptujemy siebie tylko wtedy, gdy jest idealnie, to nie jest to prawdziwa samoakceptacja.
  6. Zrób porządek z otoczeniem
    Otoczenie może być wspierające lub wręcz przeciwnie – szkodzące. Szukaj ludzi, którzy budują twoją pewność siebie i akceptują ciebie taką/takiego, jaka/jaki jesteś. Oczywiście nie uzależniaj swojego poczucia wartości od innych. Wspierający bliscy są jednak ważni i potrzebni. Nie żyjemy przecież w próżni. Nasze codzienne otoczenie ma wpływ również na to, jacy jesteśmy.Porządek z otoczeniem nie dotyczy tylko ludzi, ale również rzeczy, wydarzeń, nawyków. Zastanów się, co obniża twoją pewność siebie, co powoduje niezadowolenie z własnego wyglądu czy z własnych osiągnięć? Czy są to social media, pobliska siłownia czy może wydarzenia, w których często uczestniczysz? Czy masz satysfakcjonującą pracę? Nie zawsze możliwe jest usunięcie wszystkich przyczyn, ale sama świadomość tego, jak na nas wpływa otoczenie, jest bardzo istotna.

Ćwiczenia na polubienie siebie

Samoakceptację warto rozwijać również poprzez specjalne ćwiczenia, które pomagają poznać siebie, swoje mocne i słabsze strony. Doskonałymi przykładami takich ćwiczeń są: codzienne pisanie dziennika, praktykowanie jogi i medytacji, technika skanowania ciała i inne. Więcej na temat ćwiczeń rozwijających akceptację siebie można przeczytać w artykule: „Jak pokochać siebie – ćwiczenia”.

Jest w porządku, gdy nie zawsze akceptujemy siebie

Bardzo ważną kwestią w pracy nad sobą jest świadomość, że pokochanie siebie nie jest jednym stałym punktem, do którego można dojść i zostać w nim już na zawsze. Jest to proces, który często zaczyna się od nowa za każdym razem, gdy upadamy. Akceptację siebie i poczucie wartości trzeba stale pielęgnować.

Każdy z nas ma różne etapy w życiu i czasem samoakceptacja może się oddalić, a czasem jest silna i mocna. Jest to zupełnie normalne, że mamy czasem wątpliwości. Ważne jest również to, by akceptować te momenty, w których czujemy się gorzej i w których nie czujemy się wystarczająco dobrze.

Ciągłe i nieustanne oczekiwanie od siebie, że zawsze będziemy akceptować każdy nasz aspekt, jest męczące i przerażające. Dr Kristin Neff w swojej książce doskonale to ujęła: „Idea, według której wszyscy powinniśmy mieć wysoką samoocenę, jest tak rozpowszechniona w kulturze Zachodu, że za każdym razem, gdy coś zagraża naszemu poczuciu wartości, zaczyna ogarniać nas prawdziwe przerażenie” [3].Bycie pewnym siebie jest jak fala, czasem przychodzi, a czasem odchodzi. Czasem tej pewności jest więcej, a czasem mniej.

W dążeniu do polubienia siebie istotne jest to, by wykluczyć wszystkie czynniki, które tę samoakceptację nam odbierają. By przyglądać się sobie, słowom, które do siebie kierujemy, i kwestionować wszystkie nasze niewspierające przekonania. Mówmy do siebie czule, otaczajmy się ludźmi, którzy kochają nas za to, jacy jesteśmy, nie dążmy do nierealnych oczekiwań i ideałów.

Życie jest pełne kolorów. Ludzie są różni. Każdy z nas jest wyjątkowy. Mamy swoje mocne i słabe strony. Mamy swoje talenty i obszary, w których kompletnie nie potrafimy się poruszać. Tacy właśnie jesteśmy. Akceptacja siebie jest więc poniekąd akceptacją tego, że jesteśmy ludźmi.

Self-care (osiędbanie), czyli jak zatroszczyć się o siebie

Źródła:

  1. Engeln, R. (2018). Obsesja piękna. Warszawa: Wydawnictwo Buchmann.
  2. Nagoski, E., Nagoski, A. (2020). Wypalenie, jak wyrwać się z błędnego koła stresu. Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca.
  3. Neff, K. (2018). Jak być dla siebie dobrym. Życie bez presji otoczenia, przygnębienia i poczucia winy. Białystok: Wydawnictwo Studio Astropsychologii.

Podobne artykuły