Strona główna ZdrowiePsychologia Związek z narcyzem

Związek z narcyzem

autor: Dominika Bagińska

Mitologiczny Narcyz umarł z zachwytu nad własnym odbiciem lustrzanym. Psychologiczny narcyz też nie ma łatwego życia. W głębi duszy wciąż szuka potwierdzenia swojej wspaniałości – za wszelką, nawet najbardziej okrutną, cenę. Dlatego związek z narcyzem to wyzwanie. Czy masz odwagę je podjąć?

Strona główna ZdrowiePsychologia Związek z narcyzem
osobowość narcystyczna

Po świecie chodzi wiele różnych typów osób z narcystycznym zaburzeniem osobowości. Jak zatem rozpoznać narcyza? Jego cechy, wspólne dla wszystkich narcyzów, to przede wszystkim koncentrowanie się na sobie, brak empatii, wygórowane mniemanie o sobie. Krótko mówiąc, narcyz nie potrafi „zobaczyć” drugiej osoby.

Jest to szczególnie jaskrawe w związku. Taka para wchodzi w skomplikowaną wzajemną zależność – uwielbianego i uwielbiającego. Jednak do czasu. Kiedy mija zaślepienie blaskiem roztaczanym przez narcyza, skonfrontowanie się z prawdą bywa trudne. Czy zatem narcystyczne zaburzenie osobowości to cecha, która wyklucza udaną relację? Jak żyć w takim związku? Odpowiadamy.

Osobowość narcystyczna a związki – co mówią specjaliści

Wśród psychologów trwa spór – czy narcyzm to choroba, czy cecha, czy raczej zaburzenie osobowości. Uznaje się jednak, że jest to na tyle stała cecha charakteru, że trudno ją poddać leczeniu. Dlatego narcyzm zalicza się do zbioru zaburzeń osobowości. Mówimy, że narcyz jest trudną osobą, gdyż w relacji z nią pojawia się dużo bólu i cierpienia.

Trudno zmienić kogoś, kto jest narcyzem. Taka osoba skupia się na sobie, więc nie potrafi przyjąć informacji zwrotnej od tej drugiej osoby. Innymi słowy, nie widzi problemu w sobie, więc niełatwo mu się zmienić. Czasem narcyz nawet trafia na terapię – zwykle przyprowadzony przez kogoś – ale bywa ona trudna. Co ważne, narcyz w niej trwa, dopóki istnieje czynnik zewnętrzny, czyli determinacja osoby, która go zmusiła do terapii. Ze strony samego narcyza ma to charakter wyłącznie pragmatyczny.

Ważne: czasami, kiedy narcyzowi całkowicie zawali się życie – jak alkoholikowi, który upadł na dno – sytuacja silnego kryzysu związku bywa zaczątkiem wielkiej przemiany. Fasada narcystyczna pęka i można dotrzeć do skrytego za nią człowieka. Jednak są to bardzo rzadkie przypadki. Narcyzm jest raczej stałą cechą charakteru – bez nadziei, że po terapii komuś minie. Narcyz, zraniony w dzieciństwie, oparł swoją osobowość na szeregu mechanizmów obronnych, przez które trudno się przebić, nawet jemu samemu. Stąd też jakikolwiek kontakt z taką osobą opiera się na konfrontacji z tymi mechanizmami, a prawdziwy, głęboki kontakt jest raczej niemożliwy.

Etapy związku z narcyzem

1. Związek z narcyzem fascynacja

Początkowa faza relacji z narcyzem jest wspaniała. Narcyz potrafi uwodzić. Jest fascynujący. Opowiada nieustająco o swoich sukcesach. Jego przekonanie o własnej wielkości powoduje, że umie zgromadzić wokół siebie grono wielbicieli. Co ciekawe, wszyscy w pewnej mierze potrzebujemy takich osób. Narcystyczni są zwykle celebryci, gwiazdy kina i estrady. Podziwiamy ich, fascynują nas swoim zachowaniem, wyglądem, tym, jak mówią, w co się ubierają. Pragniemy grzać się w ich blasku. Podobnie rzecz się ma w związku – towarzyszy nam silne poczucie szczęścia, że tak niezwykła osoba zechciała na nas zwrócić uwagę, być z nami. Robimy to, czego chce narcyz – marzymy o tym, by spełniać jego potrzeby.

2. Związek z narcyzem uświadomienie

Kiedy damy się uwieść narcyzowi i utworzymy z nim relację, po pewnym czasie zaczyna do nas docierać smutny fakt – nasze potrzeby się nie liczą. Orientujemy się, że znikamy w tej relacji. To moment, kiedy możemy rozpoznać narcyza w partnerze. W związku panuje wymóg, by partner dostosowywał się do tego, czego potrzebuje osoba narcystyczna. Aby utrzymać z nią relację, stopniowo odziera się więc z siebie. Dlatego osoby wchodzące w relacje z narcyzem często mają osobowość symbiotyczną. Z natury potrzebują się niejako podczepić emocjonalnie pod inną osobę. Taki przejaw uległości pozwala im korzystać nieco z jej blichtru i wspaniałości. Bywa, że układ ten nieźle funkcjonuje i jest korzystny dla obu stron. Zazwyczaj jednak w miarę upływu czasu życie konfrontuje każdego z nas z takimi wyzwaniami, które mają nas rozwijać. Tymczasem osoba żyjąca w cieniu narcyza zaczyna odczuwać skutki zablokowania swojego rozwoju. Następuje więc kryzys związku z narcyzem, czas wyjątkowo trudnych emocji.

3. Związek z narcyzem – walka

Partner próbuje narcyza zmienić i usiłuje zwrócić jego oczy na siebie, skupić na sobie uwagę. To zwykle wymaga bardzo dużego nakładu energii i zaangażowania. I bywa bezskuteczne. Można to porównać do sytuacji tonącej osoby, która woła o ratunek. Chwyta się wszelkich metod. Jednak narcyz ma przeróżne sposoby na to, by wywinąć się z tej sytuacji – „odwrócić kota ogonem”. Manipuluje partnerem do tego stopnia, że ostatecznie wszystko i tak kręci się wokół niego. Pamiętajmy o tym, że narcyz nigdy nie jest w stanie zaakceptować faktu, że problem leży po jego stronie. Za wszelką cenę broni swojego dobrego wizerunku, tego, w którym jest „zakochany”. A ponieważ ta druga strona dysponuje słabym ego i nikłą tożsamością, nie jest w stanie się obronić. Złudnie liczy na to, że uzyska ze strony narcyza wsparcie. Słowa sprzeciwu więzną jej jednak w gardle.

Uwaga: na tym etapie związku często dochodzi do konfliktów. Partner próbuje zawalczyć o narcyza, by ten zwrócił na niego uwagę. Nie ma jednak świadomości, że w pewnym sensie nie rozmawia z „prawdziwą” osobą, a jedynie ze zbiorem jej mechanizmów obronnych, mających na celu udowodnić własną wspaniałość.  Dlatego walka jest bezskuteczna i ma bardzo wysoką cenę. Często kończy się stanem depresyjnym partnera – jeśli taka toksyczna relacja trwa długo.

4. Związek z narcyzem – manipulacja

Narcyz tymczasem coraz bardziej wikła partnera w swój świat. Ostatecznie ta słabsza strona się poddaje. Potem jednak znów próbuje się wydostać z relacji. Wówczas narcyz stosuje różne metody, by ją zatrzymać. Sięga znów po swoją umiejętność czarowania i uwodzenia. Trzyma partnera na przysłowiowej lince, czerpiąc z energii tej drugiej osoby – w miarę swoich potrzeb. W efekcie partner może się ostatecznie poddać lub – co jest dla niego szansą – decyduje się na pomoc z zewnątrz.

5. Związek z narcyzem – rozwiązanie

Bywa, że partner narcyza podejmuje decyzję, by zwrócić się o pomoc do terapeuty. Wówczas ma możliwość zawalczyć o siebie. Terapia może oznaczać, że po raz pierwszy ta słabsza strona doświadcza relacji, w której ktoś jest nią autentycznie zainteresowany. Pomaga jej dowiedzieć się więcej na swój temat, szanuje ją, nawiązuje z nią sojusz. Samo to doświadczenie powoduje, że kiedy ta osoba wraca do domu i czuje kontrast w traktowaniu, widzi dysonans. Kiedy zyskuje sojusznika w osobie terapeuty, ma szansę skupić się wreszcie na sobie. Bardzo często ostatecznie oznacza to decyzję o zakończeniu związku z narcyzem. związek z narcyzem

Związek z narcyzem – jak rozpoznać narcyza

Jak rozpoznać, że mamy do czynienia z toksycznym zachowaniem narcystycznego partnera? Oto kilka przykładów:

  • Narcyz przede wszystkim ignoruje nasze odmienne potrzeby

Potrzeby w różnych aspektach życia, np. potrzeby seksualne. Osoba będąca w relacji z narcyzem próbuje o te swoje potrzeby zadbać i je zaznaczyć. Jednak narcyz na to nie reaguje, nie odpowiada. U partnera powoduje to złość i frustrację, co narcyz komentuje: „Histeryzujesz, przesadzasz, przecież ja nic złego nie robię”. W ten sposób emocje partnera są marginalizowane.

  • Narcyz manipuluje relacjami z najbliższymi

Może to być sytuacja, kiedy doszło do rozwodu z osobą narcystyczną, para miała dwoje dzieci i narcystyczny ojciec zupełnie rezygnuje z kontaktów z dziećmi. Matka informuje go, że dzieci potrzebują relacji z ojcem, rozłąka jest dla nich trudna. On zaś ripostuje: „A wiesz, jak mnie jest ciężko?!”. W jego mniemaniu to najlepsza odpowiedź.

  • Narcyz nie wchodzi w dyskusję na temat danej sytuacji

Kiedy partner zwraca się do narcyza z prośbą o wsparcie, pomoc, np. w zajęciu się dziećmi, narcyz odpowie: „Znowu mnie oskarżasz? Znowu coś jest nie tak?”. Może też odwrócić sytuację i powiedzieć: „Ale to ty masz problem. Nie ja. Czemu ty ciągle stwarzasz problemy?!”. Powstaje mur, przez który trudno się przedrzeć. Wszystkie komunikaty odbijają się od tego muru.

Ważne: jakikolwiek komunikat skierowany do narcyza na temat innych jest przekształcany w sytuację mówienia o nim. Jako partner narcyza masz wrażenie rzucania słów w pustkę brak tu możliwości bycia usłyszanym.

Czego boi się narcyz – przyczyny narcyzmu

Dlaczego właściwie narcyz pozostaje w związku z drugą osobą? Czerpie z tego energię. Karmi się tym, że jego otoczenie go podziwia, zajmuje się nim, poświęca mu uwagę, podsyca w nim przekonanie o własnej wyjątkowości. I tu tkwi sedno sprawy otóż narcyz z punktu widzenia psychologii to tak naprawdę porzucone albo zranione dziecko. Pozostaje nim gdzieś głęboko w środku. I ten mały człowiek pragnie, by ktoś się nim zajmował.

Na tym polega piekło narcyza: nie potrafi dostrzec, że już wydoroślał. Szuka więc wsparcia i uwagi w innych osobach. Okazuje się, że zachowania narcystyczne są mechanizmem obronnym, który pozwala nie dotykać bolesnego miejsca w sobie. Paradoks polega na tym, że gdyby osoba narcystyczna dotknęła tego tkliwego miejsca, dotarłaby do wszystkich swoich potrzeb. One tam właśnie się znajdują. Kiedyś nie zostały zaspokojone i nieustannie domagają się uwagi.

Osobowość narcystyczna – człowiek nieszczęśliwy

Wyobraźmy sobie małego człowieka, który nie jest kochany za to, jaki jest, nie może komunikować swoich potrzeb, więc uczy się udawać kogoś innego. W pewnym momencie wizerunek, który tworzy, odkleja się od tego, kim jest naprawdę w głębi, czego potrzebuje. U narcyza jest to tak silnie ukonstytuowane, że całkowicie traci kontakt z tym, co w nim prawdziwe. By się do tego dostać, musiałby się skonfrontować z bólem związanym z tym, jak został kiedyś potraktowany.

W sytuacji, w której miałby się zbliżyć do tych prawdziwych potrzeb, powstaje lęk, bo jego pierwsze życiowe doświadczenia relacyjne były bolesne. Kiedyś jego potrzeby były bowiem niezaspokajane. Przykładem może być nocnikowanie kilkumiesięcznych dzieci, karmienie z zegarkiem w ręku, pozostawienie do wypłakania. Narcyz tak bardzo boi się powrotu bólu, że wybiera kreowanie wizerunku zamiast poznania siebie. Jest więc w pewnym sensie bardzo nieszczęśliwym człowiekiem, choć sprawia przeciwne wrażenie.

Ważne: narcyz nie ma kontaktu ze swoimi prawdziwymi uczuciami. Brak mu zrozumienia swoich potrzeb. Można spróbować zauważać, jak w relacji z taką osobą ulegamy jej fałszywemu czarowi. Narcyz jest ciągłą reklamą siebie, o której wiemy, że nie mówi całej prawdy – lecz i tak jej ulegamy.

Czy narcyz potrafi kochać?

Mówi się, że narcyz potrafi kochać tylko siebie. Jednak tak naprawdę narcyz siebie nie zna. Jest uwięziony w ciągłym mechanizmie obronnym, gdyż kiedyś nie doświadczył miłości i teraz się jej boi. Kojarzy mu się z bólem jego wczesnych doświadczeń. Zatem narcyz nie potrafi kochać także siebie. Dlatego, że nie zadaje sobie pytań o to, kim jest. Można to rozszyfrować, jeśli się nie ulegnie jego mistyfikacji.

Mówi się, że narcyz to bardzo toksyczny człowiek. Jednak rzeczywistość, w której żyjemy, też jest narcystyczna. Np. rzeczywistość kultury konsumpcyjnej, w której wiele produktów ma wspierać nasz wizerunek, kultury social mediów lub korporacyjnej, gdzie na spotkaniach zespołu często jest bardzo dużo bicia piany i robienia wrażenia. Brak natomiast merytorycznych konkretów. Na wagę złota są więc osoby, które potrafią wtedy zadać bardzo rzeczowe pytanie, które rozbija tę fasadę narcystyczną.

Jak postępować z narcyzem?

Aby związek z narcyzem nas nie obciążył, musimy nauczyć się szanować własną energię, dbać o swój świat. To, co łączy obie strony narcystycznego związku, to fakt, że w tym samym stopniu nie są świadome swoich głębokich potrzeb. Dlatego partner w relacji z narcyzem też musi zacząć głębiej poznawać siebie. Przecież będąc w związku, powinniśmy mieć swoje odrębne pasje i znajomości.

Ryzyko relacji narcystycznej polega właśnie na tym, że odcinamy wszystkie pozostałe relacje, skupiając się wyłącznie na partnerze. Kiedy więc zdasz sobie sprawę, że narcyz cię ograniczył, pierwszym krokiem niech będzie odbudowanie innych relacji – z przyjaciółmi, rodziną. Poszukaj nowych źródeł energii dla siebie: pasji, zainteresowań, wyzwań życia zawodowego, swoich własnych ambicji. Odwróć się od narcyza i zobacz, co się dalej wydarzy.

Toksyczny narcyz – jak sobie radzić z osobowością narcystyczną

Jeśli zdecydujesz się odejść od narcyza, sięgnij po fachową pomoc, np. terapeuty. Na tym etapie to kluczowe, by wejść z kimś innym w stałą relację (terapeutyczną). Z kimś, kto będzie stanowił rodzaj koła ratunkowego, zanim staniemy na własnych nogach. Oczywiście, że możesz też chcieć zawalczyć o związek – idąc do terapeuty, nawet pojedynczo – bo narcyz nie zgadza się na terapię par.

W trakcie terapii dowiesz się prawdopodobnie, że musisz przede wszystkim zawalczyć o odzyskanie siebie. Uważny terapeuta będzie umiał rzucić światło na mechanizmy, które kierują związkiem. Terapia relacji, nawet w pojedynkę, jest pracą nad samym sobą. A to bezpośrednio wpływa na związek. Jak w polu magnetycznym, w którym działają różne czynniki. W momencie kiedy my się przestroimy, zdecydowanie wpływa to na tę drugą osobę.

Pamiętaj: narcyz, nawet jeśli zgodzi się na terapię, może chcieć wykorzystać ten fakt do swoich celów. Użyje słów: „O co ci chodzi, przecież chodzę z tobą na tę terapię!”. Jego zaangażowanie nie będzie realne, lecz pomoże stworzyć pozory zachowania, które ma mu dać święty spokój. Okaże brak empatii.

Związek z narcyzem – technika rozmowy

Warto nauczyć się samodyscypliny, by nie wikłać się w manipulacje, jakie tworzą osoby narcystyczne. Trzeba też umieć je rozpoznawać. Potrzeba dużej samoświadomości, by zauważać te momenty. Tego wszystkiego można się nauczyć na terapii. Wejście w jakąkolwiek przepychankę słowną z narcyzem wprowadza nas w układ energetyczny, który nie będzie nam służył.

Oto kilka technik rozmowy z narcyzem

– Mówimy: „Widzę, że nie jesteś zainteresowany tym, by mnie usłyszeć. W takim razie nie będę z tobą dalej rozmawiać”. Odwracamy się na pięcie i idziemy do swoich spraw. To jest kluczowe.

– Można spróbować metakomunikacji, czyli opisywania tego, co się dzieje. Mówimy: „To bardzo interesujące. Uważasz, że w momencie kiedy ja mam problem w relacji, on nie istnieje”. Nie wchodzimy w kontrę i nie kłócimy się o racje.

– Można też zostać przy sobie i swoich uczuciach i powiedzieć: „To, jak mnie traktujesz, jest dla mnie bardzo bolesne i dlatego nie chcę w tym dłużej uczestniczyć”.

Uwaga: Każdy ruch narcyza ma cię skłonić do tego, byś znów zaczął się nim zajmować. W ten sposób udowadnia, że to on jest ofiarą sytuacji!

Podobne artykuły