Strona główna Najnowsze artykuły Kaja Bochniak o numerologii i życiu w zgodzie ze sobą
Kaja Bochniak - numerolożka praktykująca jogę.
Strona główna Najnowsze artykuły Kaja Bochniak o numerologii i życiu w zgodzie ze sobą

Kaja Bochniak o numerologii i życiu w zgodzie ze sobą

autor: Beata Sadowska

O tym, czego uczy nas numerologia, jak osiągać cele i znaleźć równowagę w życiu, opowiada Kaja Bochniak, która numerologią zajmuje się zawodowo.

Beata Sadowska: Mamy nowy rok – co liczby o nim mówią?

Kaja Bochniak: W numerologii w energię roku 2022 weszliśmy dokładnie 17 września 2021, jednak dopiero w styczniu wchodzimy w nią w pełnym wymiarze. Rok 2022 to rok szóstki (2+2+0+2). To sprawia, że bardziej zwracamy się ku wartościom rodzinnym, budzi się w nas więcej empatii i emocji. Znacznie wzrasta nasze zainteresowanie rozwojem osobistym, miłością do siebie i innych.

Tak jak w poprzednich latach możliwe było dla wielu z nas odcinanie się od swoich emocji, tak teraz staje się to dużo trudniejsze. Energia 2022 roku budzi w nas połączenie z naszym sercem. Emocje będą o sobie przypominać. Rodzina stanie się dla nas wszystkich dużo istotniejsza, będziemy mogli zaobserwować zwrot ku wartościom rodzinnym i tradycji. Powrót do tradycji może odbyć się w nowym, odświeżonym wydaniu, jednak dużo więcej energii będziemy poświęcać wspólnym celebracjom. To czas, który będzie sprzyjał bliskości, miłości, partnerstwu, powiększaniu rodziny, pielęgnowaniu wzajemnych relacji.

Aida Kosojan-Przybysz: zamień marzenia w czyny

– Na takie pielęgnowanie i celebrowanie potrzebujemy jednak czasu…

– W energii 2022 roku poczujemy więcej spokoju, czas jakby zwolni, a my będziemy mogli odetchnąć. Bardziej możemy skupić się na doczesnym życiu, trochę osiąść w naszych domach i dobrze poczuć się w byciu w jednym miejscu. Możliwe, że mniej będzie okazji i chęci do podróży – chyba że w celu odwiedzenia rodziny. Możemy z jeszcze większą intensywnością zacząć inwestować w komfort w naszych domach, trend wyprowadzek poza miasto zdecydowanie się utrzyma.

– Na co powinniśmy zwrócić uwagę w styczniu?

– Styczeń to miesiąc nowych początków kalendarzowo, ale i numerologicznie. W numerologii to energia jedynki, czyli nowych początków. To okres rozpoczynający 9-miesięczny cykl naszego życia. Możemy poczuć więcej energii, siły sprawczej i wsparcia losu w naszych planach. Warto jednak zadbać, by na fali tych nowych początków nie złapać zbyt wielu srok za ogon. Styczeń daje wiele możliwości, warto jednak działać w zgodzie ze sobą i wybierać te, które sprzyjają naszemu rozwojowi, są dla nas dobre.

– W czym numerologia może nam pomóc?

– Numerologia może nam pomóc w dwóch głównych obszarach. Z jednej strony – możemy lepiej zrozumieć swój potencjał, to, co nam służy, co jest dla nas wyzwaniem i co nam przyniesie satysfakcję w życiu. Czyli przyniesie ulgę i większą akceptację siebie oraz wiedzę, jak wykorzystać swój potencjał, aby czerpać z życia radość.

Z drugiej strony – numerologia wskazuje, jakie liczby działają na nas w obecnym okresie życia. Dzięki temu możemy zrozumieć, jak lepiej z tego skorzystać, czego się wystrzegać, jak iść płynniej przez życie, a nie walczyć z wiatrakami.

– Czy dzięki liczbom możemy lepiej zrozumieć siebie?

– Tak, zdecydowanie! Właśnie tym zachwyciła mnie numerologia, kiedy 10 lat temu poznałam ją pierwszy raz. Tak prosto i trafnie potrafi nazwać to, co gdzieś podskórnie czujemy. Tak jasno umie pokazać, co w naszych pragnieniach i w życiu jest nasze, a co zaadaptowane przez normy społeczne czy oczekiwania innych.

Sama latami ukrywałam swoją wrażliwość i dobroć, skupiając się całkowicie na konkretnej i zadaniowej części mojej osobowości. To uwolnienie, to odkrycie prawdziwej mnie – wrażliwej, kruchej, wzruszającej się, czasem naiwnej – pozwoliło mi żyć w zgodzie ze sobą i osiągać satysfakcję. Wskazówki do takiego samorozwoju znalazłam właśnie w numerologii.

Kasia Bem: Zatrzymaj się! Teraz jest czas dla ciebie

– Wiele osób spisuje noworoczne postanowienia i… na postanowieniach się kończy. Co liczby mówią o naszych celach i ich osiąganiu?

– Liczby mogą nam pokazać, jak podchodzimy do wyznaczania i realizacji celów. Czy jesteśmy kimś, kto zadaniowo wyznacza jeden cel za drugim i dąży do niego za wszelką cenę. A może wręcz przeciwnie – kimś, kto bierze na raz kilka celów i na fali motywacji zaczyna wszystko, często jednak nie dokańczając niczego. Być może działamy jeszcze inaczej.

Jednak kluczem do postawienia i zrealizowania postanowień noworocznych jest, moim zdaniem, zrozumienie, jaką mamy osobowość, co nas motywuje, jak działamy, oraz wyznaczenie sobie celów, które są zgodne z nami. Celów, które są tym, czego pragniemy wewnętrznie, a nie tym, czego chcemy, bo dobrze wygląda albo robią tak wszyscy inni.

– Czy numerologia może nam pomóc w znalezieniu równowagi?

– Uważam, że jak najbardziej tak. Równowaga – moim zdaniem – zaczyna się tam, gdzie przestajemy oczekiwać od siebie, że będziemy kimś, kim nie jesteśmy. Ja przez lata próbowałam być towarzyska. Wypracowałam sobie mnóstwo sposobów, jak to osiągnąć, i owszem, umiem stać się towarzyska na godzinę czy dwie. Jednak za każdym razem kosztuje mnie to bardzo dużo energii, wybija z równowagi. Kiedy zaakceptowałam, że to nie jest o mnie, i zrozumiałam, jakie inne piękne cechy posiadam, mogłam skierować swoją energię na dzielenie się nimi z ludźmi. Co zresztą robię obecnie na Instagramie.

Okazało się, że taka sama ilość energii poświęcona na to, co jest zgodne ze mną, a nie na „próby” bycia towarzyską, przynosi o niebo większe i lepsze rezultaty i – co więcej – daje mi poczucie satysfakcji, a nie wyczerpania. To jest piękne: kiedy poznajemy siebie, przestajemy się ze sobą siłować. Życie staje się bardziej naturalne.

– Czego jeszcze dowiedziałaś się o sobie dzięki numerologii?

– Numerologia jest moją pasją od 10 lat – od 22. roku życia. Tak że ta wiedza towarzyszyła mi przez najbardziej burzliwy okres rozwoju i poszukiwania siebie. Bez niej nie byłabym tu, gdzie jestem. Ta wiedza była dla mnie oparciem w trudnych chwilach, dając poczucie zrozumienia i sensu tego, co się dzieje w moim życiu.

Mam za sobą sporo przejść związkowych, poszukiwanie pewności siebie jako kobiety. Dzięki numerologii wiele sytuacji wydawało mi się lżejszych. To, co najważniejsze, to zrozumienie trochę takiego dualizmu mojej osobowości. Numerologia genialnie tłumaczy, dlaczego – będąc bardzo rodzinną, emocjonalną nieraz płaczliwą szóstką numerologiczną – potrafię być jednocześnie niesamowicie przedsiębiorcza, zaradna, odważna – i bywa, że bezwzględna.

Pomogła mi też np. zrozumieć, dlaczego już od 14., 15. roku życia moim największym marzeniem było mieć rodzinę i dzieci. Można powiedzieć, że byłam na tym zafiksowana. Moim zdaniem numerologia mocno pokazuje, że każdy z nas jest zupełnie inny. To, co ktoś określi byciem „zafiksowanym” na rodzinie, dla mnie jest zupełnie normalne i wytłumaczalne – mam tak nadal i nie zamierzam tego zmieniać (śmiech).

Magia liczb w medycynie chińskiej

– Łatwiej ci się teraz żyje? Bardziej świadomie?

– Chyba nie pamiętam, żeby kiedykolwiek żyło mi się lepiej niż teraz. Pamiętam, jak parę miesięcy temu pierwszy raz powiedziałam do siebie: „Mam wszystko, o czym marzyłam” – szczęśliwą rodzinę i pracę, która daje mi satysfakcję i utrzymanie. To jednak nie przyszło samo. To efekt lat, wielu lat pracy nad sobą. Wychodzenia ze strefy komfortu, podejmowania decyzji innych niż te popularne.

Numerologia była tu dla mnie ogromnym drogowskazem. Jednak to nie wszystko. Ta wiedza dała mi zrozumienie, narzędzia. Co ja z tym zrobiłam? Wzięłam te wskazówki do serca i zaczęłam nad nimi pracować, rozwijać się. Moim zdaniem dopiero działanie i mierzenie się ze sobą przynosi efekty.

– Ostatnio napisałaś o sobie, że nigdy nie czułaś się tak dobrze – jak to osiągnąć?

– Tak, to prawda, ostatnio czuję się bardzo połączona ze sobą – czuję harmonię wewnętrzną i spokój. Cały czas, jak wszyscy, się denerwuję, bywam niewyspana czy zniecierpliwiona. Bo to zostaje zawsze: jesteśmy ludźmi. Chodzi jednak o to, jak szybko umiemy zauważyć w nas ten stan „wytrącenia” z harmonii. Powiedzieć sobie: „To mnie złości, frustruje”, i zaakceptować to. Niesamowite jest też to, jak inaczej teraz podejmuję decyzje – te przyziemne, począwszy od wyboru fotelika samochodowego, po inwestycje w budowę domu. Mniej kieruję się logiką, słucham ciała, sygnałów z zewnątrz, daję sobie czas. Odpowiedź zawsze przychodzi.

Jak to osiągnąć? Mogę mówić tylko o tym, co działa u mnie. W przywracaniu codziennego balansu i połączenia ze swoją intuicją pomaga mi joga kundalini, którą praktykuję codziennie od 15 miesięcy. Ten spokój daje mi bazę, aby się rozwijać dalej. Oprócz jogi słucham inspirujących mnie osób, robię kursy, które poszerzają moje patrzenie na świat, ale też przestałam gonić, spinać się, nakazywać sobie.

Pozwalam sobie na życie na swoich zasadach, choć często jest to trudne, bo spotykając się z rodziną, znajomymi, wszystko robię cały czas po swojemu – nie piję alkoholu, nie jem tortu na urodziny, chodzę spać po 22 i wstaję o 5.30 na jogę. Odmawiam i dziękuję, kiedy wieczorem ktoś częstuje mnie ciastami, drinkiem czy ciężkostrawnym posiłkiem. Często słyszę, że moje życie jest nudne, nie korzystam z jego uciech. Bywa, że trudno mi wtedy wytłumaczyć, że w moim życiu jest mi dobrze, a te „uciechy” mnie już nie cieszą.

Feng shui – jak urządzić dom, by zapewnić sobie zdrowie i pomyślność

– Jak znaleźć równowagę, pracując zawodowo i – tak jak Ty – mając dwoje małych dzieci?

– Hmm, ja chyba przestałam oczekiwać cudów i skupiłam się na tym, co mam. Zawsze miałam przekonanie, że muszę być niesamowita, być kimś. Bardzo dużo energii wkładałam w to, aby moje życie było „niesamowite” – uprawiałam sporty, podróżowałam, chodziłam na imprezy, ciągle próbowałam czegoś nowego, osiągałam sukcesy w pracy. Ciągle chciałam więcej, a rzeczy szybko mnie nudziły.

Gdy pojawiły się dzieci, pojawiły się ograniczenia. Z jednym dzieckiem jeszcze w miarę coś mogłam zdziałać – sport, podróże, wyjścia. Z dwójką, rok po roku, nie dałam rady. Wtedy przyszła joga kundalini, moje życie zaczęło nabierać barw z innej strony. Okazało się, że mogę być zupełnie „zwykła” i dużo szczęśliwsza niż wtedy, kiedy miałam „niesamowite” życie. Teraz mam w sobie więcej uważności, to ciągle jest proces, uczę się tego nowego „zwykłego” życia z dnia na dzień. Niezwykłe jest to, ile razy to zwykłe życie mnie zaskakuje tym, jak codzienne chwile są piękne i dają ogromne poczucie szczęścia.

– Twoje życzenia na ten rok?

– Życzę nam, abyśmy dawali każdemu przestrzeń na przeżywanie życia na jego sposób. Darzyli odmienność czy wybory innych szacunkiem. Pięknie będzie, jeżeli będziemy mieć odwagę nawiązać relację ze swoimi emocjami i będziemy kierowali się serdecznością w stosunku do siebie i innych.

– A czego sama sobie życzysz?

– Chcę dalej podążać ścieżką, którą zaczęłam iść. Budować swoje połączenie z intuicją, żyć jeszcze bardziej w zgodzie ze sobą. Mieć odwagę wychodzić ze swojej strefy komfortu i asertywnie stawiać swoje granice.

Najnowsze artykuły