Beata Sadowska siedzi na konarze drzewa nad Wisłą. Jak złapać równowagę w życiu?

Złap równowagę!

autor: Beata Sadowska

Zajmujemy się wszystkim i dbamy o cały świat, a gdzie w tym wszystkim jesteśmy my? Gdzie są nasze potrzeby, nasze zdrowie, nasze granice? Porzucone, głęboko ukryte, przysypane kurzem. Warto, naprawdę warto zdmuchnąć te wszystkie warstwy i dokopać się do siebie. Bo tylko wtedy, gdy żyjemy w zgodzie ze sobą, nie szwankuje nam zdrowie, to psychiczne też.

Często przyglądam się, jak nasze dzieci balansują na krawędzi deski, krzesła, kanapy, balustrady. Prawo, lewo, prawo, lewo, prawo, prawo… BUM. Czasem zlecą, częściej – sobie tylko wiadomym sposobem – w ostatniej chwili łapią równowagę. Może dlatego, że wciąż próbują, a ja rzadko interweniuję. Oceniam ryzyko, ale histerycznie ich nie asekuruję. Muszą same się nauczyć, gdzie jest ich granica, gdzie jest bezpiecznie, a gdzie mieszka guz.

Zauważ siebie

I wiecie co? Z nami, dorosłymi, jest bardzo podobnie. Czasami latami próbujemy znaleźć naszą granicę komfortu czy kompromisu. Wypracować równowagę. Tę zdrową, niepozbawiającą nas samych siebie. Nie, to nie jest łatwe, ale warto to zrobić – zdecydowanie. Świadomość tego, co jest „nasze”, to pierwszy krok do tego, żeby zdrowo (zdrowiej) żyć. Najczęściej dajemy się przeciągnąć na jedną stronę. I to niekoniecznie przez kogoś.

Sami też mamy tendencję zapadania się i zapominania, np. w pracy. Bo trzeba skończyć projekt, bo szef, bo czuję się zobowiązana. Zajmiemy się wszystkim i zadbamy o cały świat, a gdzie w tym wszystkim jesteśmy my? Gdzie są nasze potrzeby, nasze zdrowie, nasze granice? Porzucone, głęboko ukryte, przysypane kurzem. Warto, naprawdę warto zdmuchnąć te wszystkie warstwy i dokopać się do siebie. Bo tylko wtedy, gdy żyjemy w zgodzie ze sobą, nie szwankuje nam zdrowie, to psychiczne też.

Work-life balance – jak odnaleźć równowagę?

Słuchaj, co mówi do ciebie ciało

Nasze ciało bardzo często wysyła nam sygnały. Najpierw subtelnie i delikatnie. Czujesz, że chcesz już wrócić do domu i do rodziny, ale po godzinach siedzisz w pracy i klepiesz w komputer. Ciało wybacza. Potem daje znać trochę głośniej, np. bólem pleców. To też lekceważysz, bo każdego przecież czasem coś boli. Tylko że potem boli częściej niż nie boli.

W końcu ciało włącza czerwoną syrenę i wyje. Tego już nie możesz zignorować, bo krok po kroku wysiada wszystko: mięśnie, głowa, odporność. Nie możesz podnieść się z łóżka, na myśl o pójściu do pracy chce ci się wyć (zupełnie jak ciału, które tak często lekceważyłaś i uciszałaś).

A przecież można do tego nie dopuścić. Przecież można żyć higieniczniej. Nie, nie urwałam się z kosmosu i wiem, że są projekty, które muszą być oddane, sama nie raz zarywałam noc. Ale potem dawałam sobie wolne. Tak, sama sobie. Jestem wyczerpana, dzieci zjedzą na kolację kanapkę. Nic się nie stanie, jak nie będzie gorącej zupy. Nie mam siły, nie tłukę treningu, bo tak mam w planie. Nie idę też wysłuchiwać problemów koleżanki, bo mam własne i nimi najpierw muszę się zająć.

Bądź dla siebie dobra

Do lamusa z perfekcjonizmem! Bądźmy wystarczająco dobrzy, znajdźmy i pokochajmy swoje ograniczenia (i granice). Respektujmy je, dbajmy o nie. Bądźmy dla siebie przynajmniej tak dobrzy, jak jesteśmy dla swoich dzieci czy przyjaciół.

Zasuwasz w pracy i podpierasz się nosem? Zrób potem coś dobrego dla siebie. TYLKO dla siebie. Idź na ulubioną kawę i wypij ją bez pośpiechu, kup sobie książkę, pooddychaj. Nie przejmuj się, że sterta prania rośnie. Kiedyś się wypierze.

Ćwiczenia oddechowe – łagodzą stres i napięcie

Proś o pomoc

Poproś o pomoc, powiedz, że potrzebujesz oddechu, przestrzeni. Czasami wystarczy coś zakomunikować. Nie możemy oczekiwać, że cały świat „powinien wiedzieć i widzieć”. Nie, nie powinien. I nie musi. Skoro zawsze dawałaś radę, dlaczego teraz mają myśleć, że nie dasz? Powiedz, że potrzebujesz więcej czasu. Nie zapominaj, że poza pracą, obowiązkami i kolejnymi zadaniami, jesteś TY, Twoje pasje, Twoja rodzina, przyjaciele.

Jesteśmy systemem zbiorów połączonych, jeśli zajmiesz się tylko jednym, reszta będzie usychać. Zupełnie jak Twoje zdrowie, jak Ty. Daj sobie przyzwolenie do bycia szczęśliwą. To się da zrobić, wystarczy postawić pierwszy krok!

Najnowsze artykuły