Strona główna ZdrowieInfekcje bakteryjne i wirusowe Biegunka po antybiotyku

Biegunka po antybiotyku

autor: Katarzyna Koper

Antybiotyki ratują życie, ale mają też szereg działań niepożądanych. Jednym z najczęstszych jest biegunka po antybiotyku, która bywa bardzo niebezpieczna. Podpowiadamy, jak jej unikać, a w razie wystąpienia – jak sobie z nią radzić.

Zgodnie z definicją WHO biegunka to 3 luźne stolce (lub więcej), które wystąpiły w ciągu doby. Aż 20 proc. chorych leczonych antybiotykami doświadcza biegunki w związku z ich przyjmowaniem.

Biegunka po antybiotyku – objawy

Wodniste stolce oraz towarzyszące im bóle brzucha i złe samopoczucie mogą pojawić się jeszcze w czasie przyjmowania antybiotyku, ale także nawet kilka tygodni po zakończeniu leczenia. Nie ma znaczenia, czy antybiotyk był podawany doustnie, czy dożylnie – istotny jest jego rodzaj. Choć biegunkę poantybiotykową może wywołać każdy antybiotyk, to ryzyko jest większe, gdy przyjmujemy antybiotyki o szerokim spektrum działania.

Objawy, które mogą wskazywać na biegunkę antybiotykową, to:

  • częste, wodniste stolce
  • bóle i skurcze brzucha
  • nudności
  • utrata apetytu

Mikroflora jelitowa – jak dbać o jej równowagę?

Biegunka poantybiotykowa – skąd się bierze?

Przyczyną biegunki poatybiotykowej jest zaburzenie równowagi flory bakteryjnej w jelitach. Zadaniem antybiotyku jest zniszczenie bakterii chorobotwórczych, które wywołały anginę, zapalenie płuc czy zapalenie nerek. Problem w tym, że antybiotyki podawane drogą doustną czy dożylną nie działają wyłącznie w miejscu, w którym są potrzebne. Oddziałują na cały organizm, w tym także na jelita, w których żyje około 2 kilogramów przyjaznych nam mikroorganizmów (mikrobiota jelitowa).

To probiotyczne bakterie i grzyby, które uczestniczą w trawieniu. Wytwarzają także wiele istotnych dla zdrowia substancji, takich jak witaminy, średnio łańcuchowe kwasy tłuszczowe i neuroprzekaźniki, czyli substancje odpowiedzialne za przenoszenie sygnałów nerwowych pomiędzy jelitami a mózgiem i w odwrotną stronę. Skutkiem naruszenia równowagi pomiędzy bakteriami zasiedlającymi jelita może być upośledzenie trawienia niektórych składników pokarmowych i – w następstwie tego – biegunka.

Ile trwa biegunka po antybiotyku?

W większości przypadków biegunka po antybiotyku mija po 2–3 dniach. Jednak nie zawsze – czasem proces powrotu do zdrowia trwa znacznie dłużej i wymaga nawet hospitalizacji.

Gdy szeregi „dobrych” bakterii zostaną przetrzebione przez antybiotyk, zwolnione przez nie miejsce mogą zająć bakterie chorobotwórcze. Przykładem jest bakteria Clostridioides difficile (do niedawna nazywanej Clostridium difficile) bytująca w jelitach u wielu z nas. W normalnych warunkach nie robi nam krzywdy. Dopiero pod wpływem antybiotyków zaczyna walczyć o przeżycie, wytwarzając toksyny. Te niszczą błonę śluzową jelita grubego, wyłączając jedną z jego podstawowych funkcji, czyli wchłanianie wody z treści jelitowej do krwi (substancje odżywcze wchłaniają się wcześniej, w jelicie cienkim). Gdy jelito nie wchłania wody, wszystko, co wypijamy, w błyskawicznym tempie opuszcza przewód pokarmowy wraz z wodnistym, śluzowatym, cuchnącym stolcem.

Czym różni się biegunka wywołana zakażeniem Clostridioides difficile od zwykłej biegunki? Stolców może być nawet kilkanaście na dobę. Chory wydala do 5–6 litrów płynnego kału, tracąc wodę i elektrolity, może mieć gorączkę i być osłabiony. W takiej sytuacji szybko dochodzi do odwodnienia organizmu, które skutkuje pogorszeniem kondycji fizycznej. Ponieważ najszybciej na odwodnienie reaguje mózg, może dojść do zaburzeń świadomości. U dzieci i osób starszych odwodnienie postępuje bardzo szybko i grozi śmiercią (sprawdź: objawy odwodnienia u dziecka).

Naturalne probiotyki – czy jogurty i kiszonki mogą zastąpić probiotyczne suplementy?

Biegunka w trakcie leczenia antybiotykiem – co robić?

W przypadku gdy podejrzewamy, że pojawienie się biegunki ma związek z przyjmowaniem antybiotyku, powinniśmy skontaktować się z lekarzem. Specjalista zadecyduje, czy antybiotyk należy odstawić, czy zamieni go na inny, o węższym spektrum działania, a więc łagodniejszy także dla flory jelitowej.

Gdy biegunka jest łagodna, to znaczy, że antybiotyk wywołał jedynie przejściowe zaburzenie równowagi biologicznej w jelitach. Trzeba wtedy zadbać o nawodnienie organizmu i stosować lekkostrawną dietę. Warto też sięgnąć po sprawdzony probiotyk, który pomoże przywrócić równowagę biologiczną w jelitach (zalecane w takiej sytuacji szczepy to np. Saccharomyces boulardii, Lactobacillus plantarum 299v).

Może to Clostridioides difficile?

Jeśli stolce są nie tylko wodniste, ale także częste i bardzo obfite i jest w nich domieszka śluzu, trzeba brać pod uwagę zakażenie bakterią Clostridioides difficile. Jest to szczególnie prawdopodobne u osób, które były hospitalizowane i leczone antybiotykami (do zakażenia tą bakterią dochodzi u około 20 procent pacjentów leczonych w szpitalu), osób po 65. roku życia, osób z osłabioną odpornością, np. z powodu choroby nowotworowej. Zakażenie tą bakterią nie oznacza jednak poważnych problemów zdrowotnych u wszystkich – zapalenie jelita grubego rozwija się średnio u co 3. osoby zakażonej.

Gdy sprawcą zakażenia rzeczywiście jest Clostridioides difficile (tego do końca nie wiadomo, dopóki nie przeprowadzi się testu), nie pomoże nifuroksazyd, czyli popularny lek przeciwbakteryjny stosowany w biegunkach, ponieważ nie działa on na tę bakterię. Nie wolno też na własną rękę przyjmować leków zapierających! Biegunka jest jednym z mechanizmów pozbywania się przez organizm bakterii. Gdy zablokujemy możliwość naturalnego opróżniania jelita grubego, w wyniku działania toksyn może dojść do rozdęcia jelita. To stan zagrażający życiu!

Pacjent z podejrzeniem zakażenia Clostridioides difficile powinien być niezwłocznie skierowany na test sprawdzający obecność tej bakterii w stolcu (nie jest refundowany przez NFZ, kosztuje kilkadziesiąt złotych). Gdy test jest dodatni, chory powinien otrzymać leczenie doustnym antybiotykiem (metronidazol). Jeśli nie pomaga lub objawy są bardzo nasilone, powinien trafić do szpitala i otrzymać inny antybiotyk – wankomycynę. Gdy objawy nie ustępują, oznacza to, że bakteria odpowiedzialna za zakażenie jest odporna na działanie antybiotyków. To zły znak, bo długotrwała biegunka grozi odwodnieniem i wyniszczeniem organizmu, a w końcu śmiercią.

W takiej sytuacji ostatnią deską ratunku jest transplantacja mikrobioty jelitowej od zdrowego dawcy (FMT, z ang. Fecal Microbiota Transplantation). Zabieg polega na podaniu bezpośrednio do jelita grubego (podczas kolonoskopii) lub do dwunastnicy (przez sondę wprowadzoną przez nos i gardło) zawiesiny przygotowanej ze specjalnie przetworzonego kału zdrowych dawców.

Przeszczep kału ratuje życie

Biegunka poantybiotykowa – jak się przed nią chronić?

Badania naukowe potwierdzają, że przyjmowanie preparatów probiotycznych równolegle z antybiotykiem zmniejsza ryzyko wystąpienia biegunki poantybiotykowej. Aby jej zapobiec, stosuje się preparaty probiotyczne, zawierające szczepy bakterii Lactobacillus rhamnosus lub Saccharomyces boulardii, Lactobacillus plantarum 299v.

Przyjmowanie preparatów probiotycznych w trakcie leczenia antybiotykiem oraz nawet do kilku tygodni po jego zakończeniu chroni naturalną mikrobiotę jelitową oraz wspomaga jej regenerację. Dzięki temu ryzyko wystąpienia biegunki poantybiotykowej jest mniejsze.

Źródła:

  1. Bartnik, W. (2014). Zakażenie Clostridium difficile. Pobrane z https://www.mp.pl/pacjent/gastrologia/choroby/jelitogrube/80812,zakazenie-clostridium-difficile
  2. Sterczyński, R. (2016). Narasta problem biegunek poantybiotykowych. Medical Tribune, 10. https://podyplomie.pl/mtd/categories/1467