Zakwas buraczany – przepis na eliksir życia

Działa jak energetyk, podnosi wydolność organizmu, usprawnia trawienie, odchudza, pomaga w walce z nowotworami, wyciąga z anemii, nawet poprawia nastrój… A do tego zrobisz go w 15 minut, i... jest tani jak barszcz. Zakwas buraczany to samo dobro!

Chyba nie ma nikogo, kto by o nim nie słyszał. Zakwas buraczany zachwalają lekarze, dietetycy, gwiazdy i wszelkiej maści entuzjaści zdrowego odżywiania. Mało kto jednak wie, jak wiele potrafi ten niepozorny napój.

Zakwas z buraków na zdrowie

Zacznijmy od buraka. Mnóstwo w nim witamin: A, B1, B6, C, kwasu foliowego, a także minerałów: magnezu, żelaza, wapnia, manganu, miedzi, potasu, kobaltu i licznych antyoksydantów. Może nie do końca jest prawdą, że stanowi bogate źródło łatwoprzyswajalnego żelaza, ma jednak silne właściwości krwiotwórcze – wspomniany kobalt usprawnia produkcję czerwonych krwinek, a witaminy z grupy B wzmacniają naczynia krwionośne. Spożywanie buraków, dzięki zawartemu w nich kwasowi foliowemu, pozwala też obniżyć poziom homocysteiny (czyli aminokwasu, który podobnie jak cholesterol zwiększa zagrożenie chorobami serca), pomaga również obniżyć ciśnienie krwi i znormalizować poziom cholesterolu.

W trakcie fermentacji burak zaczyna być wstępnie trawiony, dzięki czemu wspomniane jego składniki odżywcze mają jeszcze większą przyswajalność, a on sam mniej kalorii (w procesie fermentacji zużywa się cukier). Nikną toksyny, rośnie za to zawartość witamin z grupy B. Utrwala się też obecność (choć nie zwiększa, jak chcą niektórzy) witaminy C – dlatego kiszonki pomagały żeglarzom pokonać szkorbut – , a dzięki jej stabilnej postaci możliwe jest przyswajanie większej ilości żelaza.

Tak jak wszystkie produkty fermentowane, zakwas jest też naturalnym produktem probiotycznym – jest pełen bakterii kwasu mlekowego, od których zależy dobrostan całego organizmu. Dzięki nim obniża się ciśnienie krwi, reguluje cholesterol, a organizm skutecznie wchłania niezbędne substancje odżywcze. Usprawnia się też trawienie i oczyszczanie organizmu z toksyn, bo kwas mlekowy i błonnik zawarty w buraku, pobudzają pracę jelit.

Bakterie kwasu mlekowego mają też właściwości zasadotwórcze i doskonale odkwaszają organizm. Warto je podawać  chorym na nowotwory i po chemioterapii, bo ich obecność wzmacnia organizm w walce z chorobą. Wystarczy wypić szklankę dziennie aromatycznego zakwasu, najlepiej na czczo lub na noc. Poprawi się morfologia, wzrosną siły i apetyt  na życie.

Przepis na zakwas buraczany

1. Buraki (2-3 kilogramy) myjemy, obieramy i kroimy w plastry. Wkładamy do garnka, słoja lub naczynia z kamionki.

2. Dodajemy 3 łyżki stołowe soli – sól, zresztą tak jak czosnek, zapobiega powstaniu ewentualnej pleśni, a poza tym podnosi smak zakwasu.

3. Wrzucamy pokrojone na kawałki ząbki czosnku (jedna główka, półtorej, kto jak lubi), oraz ziele angielskie i liść laurowy, dla smaku.

4. Całość zalewamy wystudzoną, przegotowaną wodą (albo zostawioną wcześniej, na dobę, w otwartym naczyniu, żeby chlor wyparował). Wody powinno być tyle, żeby przykryć składniki, nie więcej. Gotowe. Mieszamy całość, żeby sól się rozpuściła. Gar można przykryć lnianą ściereczkę, ale sprawdzi się i papierowa serweta, ważne, by chroniła przed kurzem i światłem. Bo pojemnik odstawiamy w ciepłe, ale nie naświetlone miejsce – promienie słoneczne mogą zniszczyć lub ograniczyć rozwój wielu potrzebnych podczas fermentacji organizmów. I to wszystko. Czekamy.

5. I albo w ogóle nie zaglądamy do garnka (szkoła Agnieszki Maciąg, wielkiej fanki zakwasu), albo czasem uchylamy serwetę i zdejmujemy powstałą pianę lub nalot. Póki jest biały nie trzeba się nim martwić – to normalne zjawisko, tzw. drożdże kahm. Na styku warzyw z tlenem zawsze tworzy się zróżnicowane biologicznie środowisko, które sprzyja rozwojowi pleśni i drożdży. Nie są jednak groźne, acz nieestetyczne – można je więc zbierać łyżką i dolewać wody, żeby warzywa były zakryte.

6. Po 5-8 dniach (warto próbować, jaki smakuje nam najbardziej) zakwas jest gotowy. Przelewamy go do szklanych butelek i przechowujemy w lodówce nawet kilka tygodni.

 

Sprawdź też przepisy na pyszne letnie przetwory z pomidorów.

23.07.2019
Toast na zdrowie w upalny dzień? Najlepiej wznieść go cydrem. Lekki, orzeźwiający napój to znacznie lepszy wybór niż kufel piwa, czy lampka wina. Cydr ma niewiele kalorii, niski indeks glikemiczny i całkiem sporo antyoksydantów, doskonale gasi pragnienie i można go zrobić w domu. Taki jest najsmaczniejszy!
21.09.2019
Dieta oparta o indeks glikemiczny (IG) sprzyja osobom z cukrzycą, insulinoopornością, otyłością i nadwagą. Im niższy IG posiłku, tym lepiej. Ale nawet te potrawy, które mają najwyższy wskaźnik można „naprawić”. Oto najlepsze sposoby na obniżenie indeksu glikemicznego.
25.07.2019
Skromniejsza kuzynka dyni? Tylko pozornie! Nierzadko dorównuje jej wielkością, a do tego ma całą listę zalet. Mogą po nią sięgać bez obaw wszyscy – od niemowlaka po stulatka, bo jest lekkostrawna, nie uczula, wspomaga trawienie, trzyma w ryzach cukier i cholesterol. A do tego dba o wzrok, serce, kości, a nawet walczy z nowotworami.
09.01.2019
Oleje wyciskane z awokado, włoskich orzechów, czarnej porzeczki, lnianki, pestek dyni czy ostropestu wspomagają serce, usprawniają stawy, wzmacniają wzrok, zapobiegają wrzodom, uszkodzeniom wątroby, a także dbają o skórę, łagodzą objawy kataru siennego, a nawet astmy. Do tego świetnie smakują. A to nie jedyne ich zalety.
03.01.2019
Witamina B12 jest organicznym związkiem chemicznym o dość złożonej strukturze, zawierającym w swoim centrum atom kobaltu. Dlatego jest znana także pod nazwą „kobalamina”. Zaliczana jest do rozpuszczalnych w wodzie witamin z grupy B. W organizmie pełni niezwykle istotną rolę. Niestety, gdy już uświadomimy sobie, że przyczyną naszych dolegliwości jest niedobór witaminy B12, odrobienie strat bywa […]
25.09.2018
Jak powinny odżywiać się osoby cierpiące na celiakię? Czym się objawia ta choroba i jakie mogą być skutki niewłaściwej diety? Rozmawiamy z dietetykiem klinicznym Kamilą Lipowicz z poradni Ajwen.