Strona główna Bądź eko Jak pielęgnować zioła z supermarketu?
Strona główna Bądź eko Jak pielęgnować zioła z supermarketu?

Jak pielęgnować zioła z supermarketu?

autor: Wojciech Wardecki

Zioła w domu są podstawą naszej kuchni. Walory smakowe i zdrowotne, jakie posiadają, sprawiają, że często z nich korzystamy. Najczęściej mamy w domu zioła suszone, sproszkowane, granulowane – lub gotowe mieszanki. Jednak nie mogą się one równać ze świeżo ściętymi i pachnącymi roślinami. Obecnie możemy je kupić przez niemal cały rok. Tylko jak pielęgnować zioła z hipermarketu?

Pachnąca świeża bazylia, mięta, koperek, lubczyk, tymianek czy melisa… Wystarczy pomyśleć, a już czujemy ten zapach. Jak sprawić, żeby takie aromaty unosiły się w domu dłużej i częściej?

Sprawa wydaje się banalna. Wchodzimy do jakiegokolwiek marketu i możemy kupić wszystko, czego nam potrzeba. Przynosimy do domu doniczki ze świeżymi ziołami i niestety po tygodniu rośliny nadają się do wyrzucenia. Jeśli udało nam się zużyć znaczną część, to już połowa sukcesu.

Zastanawiacie się, co robicie nie tak, przecież tak się staracie… Niestety, zmartwię Was wszystkich, utrzymanie ziół w domu wcale nie jest takie proste. Ale zacznijmy od początku.

Kwiaty cebulowe w doniczkach

Na co zwrócić uwagę podczas wyboru ziół?

Najczęściej zioła wszelkiego rodzaju kupujemy w marketach spożywczych. Zakładamy wtedy, że zużyjemy je w ciągu kilku dni. Chcemy, by przez ten czas pozostały świeże i zachowały atrakcyjny wygląd. 

Aby tak się stało, zioła w dniu zakupu nie mogą być zwiędnięte czy zasuszone, nie powinny posiadać jakichkolwiek zmian na liściach oznaczających choroby. Ziemia powinna być wilgotna. Sucha i odchodząca od doniczki świadczy o zasuszeniu rośliny i powoduje jej szybkie obumarcie.

Jeśli zaś chcemy hodować zioła w domu przez cały rok, jak zawsze rekomenduję zakupy w sprawdzonych sklepach ogrodniczych lub gospodarstwach specjalizujących się w produkcji takiego asortymentu. 

Dlaczego zioła z supermarketu tracą wigor?

Odpowiedź jest bardzo prosta, ale jednocześnie złożona. Jak wiecie, zioła są uprawiane w szklarniach, w których panują optymalne warunki do ich wzrostu. Mają zapewnioną odpowiednią ilość wody, nawozów, temperatury. Oświetla się je specjalnymi lampami, dzięki którym są wybarwione, wyrośnięte, a odległości między listkami są bardzo małe.

Takich warunków najczęściej nie jesteśmy im w stanie zapewnić w naszych mieszkaniach na kuchennym parapecie. Po zabraniu tych wszystkich optymalnych warunków zioła w naszych domach zaczynają się wyciągać, blednąć, drobnieć i zmieniać. To naturalne.

Jest jeszcze jeden czynnik, o którym zapominamy. W doniczkach umieszczonych jest wiele siewek roślin, które kiełkowały w różnym czasie. Zbyt mała ilość ziemi, a zbyt duża liczba roślin w bardzo małej doniczce sprawia, że niezwykle trudno utrzymać stałą wilgotność i ziemia szybko wysycha. Dodatkowo, wyskubując roślinę na bieżąco, nie dajemy jej szans na regenerację.

Jeśli chcemy zachować roślinę na dłużej, należy ją przesadzić do większej doniczki oraz mocno przerzedzić. Da to szansę na jej wzmocnienie i lepszy rozrost. Mniejsze siewki można oczywiście przepikować do skrzynek lub doniczek. 

Domowa apteczka ziołowa – co powinno się w niej znaleźć?

Zielnik z ziołami z supermarketu

Wspaniały zielnik w kuchni to marzenie każdego kucharza. Jednak nie każda kuchnia nadaje się do tego. Zioła, jak wszystkie inne rośliny, potrzebują do prawidłowego rozwoju światła słonecznego. Dlatego warunkiem jest posiadanie okna, najlepiej z parapetem, na którym mogą stać doniczki i skrzynki z ziołami. Zioła wymagają dużo słońca, aby prawidłowo się rozwijać, a także aby wytworzyć dużą ilość olejków eterycznych nadających aromat. 

W sezonie letnim z powodzeniem rośliny możemy wystawiać na balkony, tarasy i do ogródków.

Zimą musimy uważać, wietrząc mieszkanie, aby im nie zaszkodzić. Natka pietruszki zniesie powiew chłodnego powietrza, jednak bazylia już nie.

Przeszkodą przy hodowli ziół w kuchni jest też utrzymanie stałej wilgotności podłoża. Jest to związane z tym, że w takich pomieszczeniach panuje zawsze wyższa temperatura. Rośliny nie mogą stać w pobliżu kuchenek, lodówki czy mikrofalówki. Urządzenia te są dodatkowym źródłem ciepła.

Warto też wiedzieć o tym, że opary kuchenne nie sprzyjają prawidłowemu rozwojowi ziół. Tłuszcze osiadają na roślinach i hamują ich wzrost.

Aloes – roślina lecznicza i dekoracyjna

Idealne miejsce dla ziół z supermarketu

A zatem – jak znaleźć idealne stanowisko dla ziół, aby mieć do nich dostęp cały rok? Bardzo dobrym miejscem, aby założyć własny zielnik, jest balkon.

Wiele z roślin zielnych, które używamy dość często w naszej kuchni, takich jak pietruszka, lubczyk, rozmaryn, tymianek czy mięta, bez większych kłopotów chętnie zamieszka na balkonie. Zioła te bez żadnych problemów przezimują w donicach i skrzyniach.

Dodatkowo część z nich jest zimozielona, np. tymianek i rozmaryn, więc nawet w okresie zimowym można korzystać z ich dobrodziejstw. Pietruszka posadzona na balkonie także przezimuje, natka rośnie nawet pod śniegiem. Inne zioła, takie jak mięta, lubczyk, szałwia, zimą zamierają.

W czym uprawiać zioła?

Do wyboru mamy pojedyncze doniczki i osłonki. Trzeba jednak pamiętać, aby zawsze zapewnić roślinom drenaż na dnie – zabezpieczy to je przed przelaniem. Zioła możemy uprawiać także w skrzynkach drewnianych czy plastikowych.

W ofercie sklepów ogrodniczych są także doniczki piętrowe, które ustawia się jedna na drugiej. W taki sposób tworzy się kaskada z różnymi ziołami. Wielkość, kolor, kształt doniczek i osłonek zależy od wystroju wnętrza i od tego, ile mamy miejsca. Jeśli jest taka możliwość, możemy je także uprawiać w wiszącym koszyku. 

Hortiterapia – ogród, który leczy

Jak pielęgnować zioła z supermarketu?

Podejmując decyzję o założeniu miniogródka z ziołami z supermarketu, bezwzględnie należy pamiętać o kilku zasadach.

  • Sadząc zioła, korzystamy zawsze z ziemi zakupionej w sklepie. Jest ona pozbawiona patogenów, które mogą zaszkodzić roślinie.
  • Nie wykopujemy ziemi z ogródka, ponieważ może ona być skażona różnego rodzaju chemią. Dlaczego to tak istotne? Ponieważ większość ziół spożywamy na surowo, bez obróbki termicznej. Wszystkie zanieczyszczenia dostają się więc bezpośrednio do naszych organizmów. Z tych samych względów nie sadzimy naszych ziół w pobliżu dróg publicznych, ulic czy tras szybkiego ruchu.
  • Myśląc o zdrowiu, musimy wiedzieć także, że nie powinniśmy nawozić ziół nawozami mineralnymi. Śladowe ich części pozostają bowiem w roślinie, a wraz z nią trafiają do naszych układów pokarmowych. Jedynie nawozy naturalne są dopuszczalne.
  • To samo bezwzględnie dotyczy oprysków chemicznych. Dopuszczalne są tylko opryski naturalne, jak gnojówka z pokrzywy.

Zioła – razem czy osobno?

Wiele ziół można sadzić razem. Wzajemnie się uzupełniają i tworzą wspaniałe kompozycje. Lubczyk, pietruszka i szczypiorek to idealne połączenie. Tak samo jak szałwia lekarska i koper lub bazylia w towarzystwie pomidorów. W takim składzie będą się one z pewnością dobrze czuły.

Zalety sadzenia razem to z pewnością walory estetyczne i oszczędność miejsca. Minusem jest to, że w przypadku jakiejkolwiek choroby rośliny trudniej od siebie odseparować. Sadzenie osobno pozwala na szybkie przenoszenie roślin, łatwiejsze przesadzanie lub zabranie doniczki ze świeżymi ziołami do domu w celu konsumpcyjnym.

Zawsze jednak trzeba pamiętać, że razem sadzimy tylko i wyłącznie rośliny o zbliżonych potrzebach związanych z glebą, wilgotnością podłoża czy nasłonecznieniem. Sadząc rośliny w ogrodzie, warto wiedzieć, że mięta, szałwia czy oregano są dość inwazyjne, szybko rosną i mogą zagłuszać inne rośliny.

Przyprawy – co warto o nich wiedzieć? Na co pomagają i jak je stosować w kuchni?

Dlaczego niektóre zioła się nie lubią?

Allelopatia jest znana od dawna w ogrodnictwie. Jest to wzajemne oddziaływanie roślin na siebie. Może być ono dodatnie lub ujemne. Tak jest ze wszystkimi roślinami – niektóre uwielbiają swoje towarzystwo, inne, niestety, się nie tolerują. Nie wynika to jedynie ze zróżnicowania warunków bytowych.

Bazylia i pomidory są idealnym połączeniem nie tylko na talerzu. Rosnąc blisko siebie, wzajemnie sobie pomagają: bazylia odstrasza szkodniki, pomidory zaś są bardziej aromatyczne i szybciej dojrzewają.

Lawenda z kolei jest idealnym kompanem róży. Ma działanie antyseptyczne, jej zapach odstrasza mszyce.

Natomiast koperek nie powinien łączyć się w pary z marchewką.

Rośliny zielne zawierają olejki eteryczne, które mają różne właściwości. Jedne odstraszają szkodniki, inne powodują szybsze dojrzewanie owoców, inne hamują wzrost innych roślin. Dlatego warto zapoznać się z właściwościami konkretnych ziół, które chcemy posadzić w naszym mieszkaniu lub na balkonie.

Rośliny odstraszające komary, muchy, meszki i mole

Jakie zioła sadzić?

Nie ma lepszych i gorszych ziół. Zaczynając przygodę z ziołami, warto skupić się tylko na tych, których najczęściej używamy. Jeśli lubisz świeżą bazylię, to właśnie na nią zwróć swoją uwagę. Nie warto sadzić roślin, z których nie będziemy mieć żadnej korzyści.

Trzeba pamiętać, że młode rośliny można pozyskać, nie tylko wysiewając nasiona, ale i poprzez podział. Możecie także posadzić np. końcówki pietruszki z włoszczyzny w doniczce – uzyskacie świeżą natkę. Wiele ziół jest wieloletnich – np. mięta, szczypiorek siedmiolatka, rozmaryn i szałwia. Zioła jednoroczne warto dosadzać sukcesywnie, aby mieć je cały rok.

Zioła na balkonie – jakie posadzić?

Najnowsze artykuły