Strona główna ZdrowiePsychologia Porozumienie bez przemocy – jak rozmawiać w przyjazny sposób?

Porozumienie bez przemocy – jak rozmawiać w przyjazny sposób?

autor: Vesna Lorenc Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Słowa niosą w sobie wielką moc. Często, mając najlepsze intencje, potrafimy ranić się nawzajem. Dzieje się tak, ponieważ do języka wkradają nam się oceny, oskarżenia, doradzanie, krytyka. Słowa budzą emocje i powodują zachowania, których nieraz żałujemy. Dzięki zastosowaniu strategii NVC (Nonviolent Communication), czyli porozumiewanie się bez przemocy, rozmowę, która z założenia generowałaby konflikt, można nakierować na inne – bardziej pokojowe tory. Jak to zrobić? Pisze Vesna Lorenc – coach, trenerka i mediatorka konfliktów inspirująca się NVC.

Strona główna ZdrowiePsychologia Porozumienie bez przemocy – jak rozmawiać w przyjazny sposób?
Jak rozmawiać w przyjazny sposób? Porozumienie bez przemocy - NVC. Mama i córka przytulają się do siebie.

Rozmowa, która nie musi prowadzić do konfliktu

Załóżmy, że wracasz do domu zmęczony, po całym dniu w pracy. Marzysz o chwili spokoju. Tymczasem, w drzwiach wejściowych staje nastoletnia córka, mająca pretensje, że nie pozwoliłeś jej wyjść do kina z koleżankami.

Jakie są potencjalne reakcje?

  • „Znowu to samo! Miło byłoby usłyszeć, co u mnie. Idź do pokoju i odrabiaj lekcje.”
  • „Ale tato, Kinga i Maja już się umówiły. Jestem jak zawsze jedyna która nie może iść.” – mówi córka, przewracając oczami. Odwraca się na pięcie i wybiega do pokoju.

Ty prawdopodobnie zostajesz wściekły z poczuciem niesprawiedliwości. A zaraz potem pojawiają się wyrzuty sumienia, ponieważ pragniesz kontaktu i dobrej relacji ze swoim dzieckiem.

Pewnie scenariuszy jest wiele. Dla wielu osób może to brzmieć, jak początek kłótni. W podejściu NVC jest to moment na przysłowiowe zatrzymanie.

I sprawdzenie:

  • „Co jest w tobie teraz żywe?
  • „Co poprawi jakość twojego życia, co je wzbogaci?”

Słowa mają moc – wykorzystaj ją dobrze

NVC – porozumienie bez przemocy

To są dwa pytania, które sformułował Marshall B. Rosenberg i zawierają całą esencję NVC. Tłumacząc przykładem, zaczynasz dając empatię sobie. Nazywając swoje uczucia (zmęczenie, irytacje, bezradność) i potrzeby (odpoczynku, porozumienia, współpracy, kontaktu).

Następnie wsłuchujesz się w to, co się kryję za uczuciami i komunikatami córki. Może to być chęć samostanowienia o sobie, niezależności i wolności, kontaktu z rówieśnikami, zabawy. Słysząc się nawzajem, jest szansa na prawdziwy kontakt i dialog. A w ramach dialogu – znalezienie opcji, która posłuży wam obojgu. Ten dialog mógłby się potoczyć wtedy inaczej.

  • „Kiedy wracam do domu po całym dniu pracy jestem zmęczony i potrzebuję przerwy. Słyszę, że chcesz się spotkać z koleżankami. Czy możemy o tym porozmawiać, kiedy zjem i chwilę odpocznę?”

Słysząc potrzeby, a nie pretensje, córka może zaproponować, że zrobi Ci kolacje. A ty po chwili odpoczynku, będziesz mieć więcej uważności na jej potrzeby. W ramach rozmowy o tym wspólnie postanawiacie, że zawieziesz ją do koleżanki na nocowanie.

Porozumienie bez przemocy - jak się porozumiewać w przyjazny sposób i rozmawiać łagodnie?

NVC, czyli porozumienie bez przemocy pomaga widzieć więcej i pozwala usłyszeć niewypowiedziane. Buduje kontakt i porozumienie z drugim człowiekiem. Pomaga rozwiązywać konflikty. I otwiera drzwi do świata, w którym każdy z nas jest ważny i w którym potrzeby każdego z nas mają szanse być zaspokojone w sposób nieraniący innych.

Jeśli taka wizja brzmi atrakcyjnie, sami „bądźmy zmianą, którą chcemy widzieć w świecie” (Gandhi). Nauczmy się języka serca i zacznijmy się porozumiewać w taki sposób. Pytanie jak to zrobić?

U podstaw NVC leżą ludzkie potrzeby. Skupienie na nich pozwala przekierować uwagę na to, co dla nas, ludzi, ważne. Zaczynając od podstawowych fizjologicznych potrzeb, jak powietrze, sen, odpoczynek. A kończąc na tych, które zakrawają o najwyższe wartości – pokój, szacunek, szczerość, rozwój. Czasem, zamiast wygłaszać swoją opinię czy dawać osąd sytuacji, warto po prostu zapytać „Czego potrzebujesz?”

NVC to jest podejście, które pozwala na zmianę sposobu myślenia. Z oceniającego na bardziej włączające. Z wygrany – przegrany lub ze „zgniłego” kompromisu (gdzie zawsze jedna strona z czegoś rezygnuję) na wygrany – wygrany. Jest to możliwe dzięki zwracaniu uwagi na ludzkie potrzeby, które są jednakowe i uniwersalne dla całej ludzkości.

Oto przykłady takich komunikatów:

  • „Kiedy podnosisz głos, zaczynam się bać. Chciałabym, abyśmy się wszyscy tutaj czuli bezpiecznie.”
  • „Chcę czuć się swobodnie w swoim pokoju i potrzebuję, abyś pukał do drzwi, zanim wejdziesz”.
  • „Jestem wdzięczna, kiedy odnosisz swoje rzeczy do kosza na zabawki. Wtedy jest porządek, a ja mam czas na zabawę z tobą”.

„Kiedy ludzie zaczynają mówić czego potrzebują, zamiast tego, co jest nie tak z innymi, prawdopodobieństwo znalezienia strategii na zaspokojenie potrzeb wszystkich stron wzrasta wielokrotnie.”

Marshall B. Rosenberg.

Matka i córka – jak zbudować dobrą relację?

Porozumienie bez przemocy – od czego się zaczęło?

NVC w latach ’60 opracował Marshall B. Rosenberg, amerykański psycholog i terapeuta kliniczny, uczeń słynnego Carla Rogersa – jednego z ojców psychologii humanistycznej. Jest to o tyle ważne, że krytycy NVC twierdzą, że Rosenberg nie wymyślił nic nowego. Tylko rozpropagował to, co stworzyła psychologia humanistyczna. Osobiście uważam, że chwała mu za to.

To właśnie dzięki Rosenbergowi, który jeździł po świecie, prowadził warsztaty, nauczał, mediował konflikty zbrojne, pracował z różnymi grupami społecznymi, pisał i dzielił się przemyśleniami, mamy obecnie spuściznę i bogactwo do dalszej pracy w tym nurcie.

Po doświadczeniach autora w terapii, szerokich kręgach społecznych, w pracy z mniejszościami, ludźmi dotkniętymi wojną, okazało się, że tym co jest uniwersalne jest empatia. I w ramach empatycznego podejścia buduje się nową jakość kontaktu, dzięki której znajdujemy zupełnie nowe rozwiązania, które jeszcze moment wcześniej wydawały się niemożliwe.

W sieciach społecznościowych jest mnóstwo materiałów, filmików i nagrań z udziałem Rosenberga, a część z nich doczekała się tłumaczenia na język Polski. Marshall B. Rosenberg jest również autorem wielu książek przetłumaczonych i wydanych w Polsce. A w USA (New Mexico) działa założona przez samego autora Center for Nonviolent Communication (CNVC) – międzynarodowa organizacja edukacyjna i propagująca ideę pokojowej komunikacji.

Obecnie kręgi NVC zataczają coraz szersze koła i na zasadzie efektu kuli śnieżnej, wokół tego podejścia powstają na świecie całe społeczności w edukacji, sądownictwie, służbach administracyjnych, biznesie. Jak to możliwe, że NVC jest stosowane tak szeroko?

Odpowiedź jest prosta – ponieważ sprawdza się dla wszystkich, chcących poprawić jakość swojej komunikacji i życia.

„Ludzie są z natury zdolni do współodczuwania i empatii, a sięgają po przemoc tylko w obliczu braku dostępu do strategii zapewniających realizację ich potrzeb.”

Marshall B. Rosenberg

Porozumienie bez przemocy NVC. Tata, dziadek i wnuczek pozują do zdjęcia.

Praca i dorobek Rosenberga i jego następców pokazuje, jak wiele dobrego można zdziałać pracując w duchu NVC indywidualnie i w systemach. Jak sięgamy po uniwersalny język potrzeb, przestaje mieć znaczenie, czy stoi przed nami mundurowy, uchodźca, partner, nauczycielka czy szef wielkiej firmy.

Ponieważ, korzystając z nauki NVC, słuchamy z empatią i stajemy się niejako „tłumaczami” powszechnie stosowanych komunikatów. To co ważne, aby decydując się na naukę, dać sobie czas. Tak jak uczenie się nowego języka, NVC również wymaga praktyki. Od czego zatem zacząć? Od zauważania i nazywania swoich emocji. A następnie zgadywania potrzeb, które za nimi się kryją.

Przykładowo:

  • Czuję się samotny – potrzebuję spędzać z tobą więcej czasu
  • Jestem sfrustrowana – potrzebuję, aby szef doceniał moje wysiłki, nawet kiedy popełniam błędy
  • Boje się rozstania – potrzebuje stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa

Rosenberg był i ciągle jest nazywany światowym rozjemcą. W każdym wypowiadanym komunikacie, nawet wśród najbardziej zagorzałych wrogów, słyszał potrzeby. Pozwalało mu to doprowadzać do porozumienia w najbardziej beznadziejnych przypadkach.

Pokuszę się o postawienie śmiałej tezy na koniec. Jak by wszyscy ludzie mówili językiem serca, na świecie nie byłby wojen. Może warto podążać tą ścieżką?

„Kiedy traktujemy naszą potrzebę jako dar, dajemy drugiej osobie szansę uczynienia tego,
co ludzie robią z największym zadowoleniem. Mam na myśli przyczynianie się do wzbogacania i polepszania życia innych.”

Marshall B. Rosenberg

Gdy babcia wie lepiej…

Podobne artykuły