Strona główna Na talerzu Czy warto stosować żeń-szeń indyjski Ashwagandha?
Strona główna Na talerzu Czy warto stosować żeń-szeń indyjski Ashwagandha?

Czy warto stosować żeń-szeń indyjski Ashwagandha?

autor: Dorota Mirska-Królikowska

Kapsułki ze sproszkowaną Ashwagandhą, zwaną żeń-szeniem indyjskim, to ostatnio jeden z najmodniejszych suplementów diety. Na wielu portalach, w tym kulturystycznych, można przeczytać o niezwykłych właściwościach tej rośliny: o tym, że zawiera mnóstwo antyoksydantów, wzmacnia organizm, a nawet podnosi poziom testosteronu. Czy naprawdę warto przyjmować kapsułki z Ashwagandhą? Pytamy o to naszego eksperta, dr. n. farm. Jerzego Jambora.

O żeń-szeniu indyjskim można przeczytać mnóstwo rewelacji. Ponoć jest to roślina inteligentna, bo dostosowuje się do potrzeb danej osoby. Jeśli trzeba dodaje energii, ale może też uspokoić i pomóc zasnąć. Działa antynowotworowo, przeciwdepresyjnie, regeneruje mózg i układ nerwowy, działa pozytywnie na libido i wzmacnia potencję itd. Jak to możliwe, żeby jedna roślina leczyła tyle różnych problemów zdrowotnych?

Żeń-szeń indyjski w medycynie ajurwedyjskiej

–  Ashwagandha, w Polsce znana pod nazwą witania ospała (Withania somnifera), jest w Indiach uprawiana jest jako roślina lecznicza – mówi dr Jerzy Jambor. – Należy też do najlepiej poznanych roślin medycyny ajurwedyjskiej. Jej korzenie są stosowane jako środek adaptogenny, czyli taki, który wspiera mechanizmy naprawcze organizmu (więcej o roślinach adaptogennych przeczytasz w tekście „Moc zaczerpnięta z roślin”). Rośliny te są podstawą lecznictwa starożytnego Dalekiego Wschodu. Przygotowane z nich specyfiki wzmacniają cały organizm, poprawiają działanie układu odpornościowego, sprawiają, że lepiej dostosowuje się do niekorzystnych czynników zewnętrznych takich jak stres, zmęczenie, przepracowanie, choroba lub osłabienie po chorobie itd.

Chorzy nabierają szybciej sił, mają lepszy nastrój i samopoczucie. Zapewne stąd porównanie witanii do jednej z najlepiej przebadanych roślin adaptogennych jaką jest żeń-szeń. Poza tym grube korzenie Ashwagandhi rzeczywiście go przypominają. Ale prawda jest taka, że botanicznie rośliny te nie mają ze sobą nic wspólnego. Żeń-szeń należy do rodziny araliowatych Araliaceae, natomiast Ashwagandha do rodziny psiankowatych Solanaceae.

W medycynie ajurwedyjskiej preparaty z witanii są zalecane do stosowania doustnego – używa się zwykle 3-6 g suszonego korzenia w postaci odwaru lub nalewki. Natomiast z liści (czasami z całych roślin) robi się mazidła, które aplikowane są na rany.

Zioła ajurwedyjskie

Ashwagandha pod lupą naukowców

W badaniach laboratoryjnych stwierdzono, że zawarte w witanii witanolidy (laktony steroidowe) wykazują działanie:

  • antybiotyczne
  • przeciwzapalne
  • obniżające stężenie cholesterolu

Właściwości uspokajające z kolei przypisywane są zawartym w witanii alkaloidom.

Możliwe jest więc, że wzmacniające właściwości Ashtawanghi zostaną potwierdzone przez zachodnią naukę. Konieczne jest jednak przeprowadzenie jeszcze wielu badań, głównie klinicznych. Lepiej udokumentowane w naszym, europejskim ziołolecznictwie jest adaptogenne działanie żeń-szenia, eleuterokoka kolczastego czy różeńca górskiego.

Poszukaj specjalisty medycyny ajurwedyjskiej

Jeśli więc ktoś chce rzeczywiście skorzystać z leczniczych właściwości Ashwagandhi, powinien zgłosić się do specjalisty medycyny ajurwedyjskiej. Podobnie jak medycyna chińska, traktuje ona człowieka holistycznie i zaleca przyjmowanie różnego rodzaju roślin leczniczych w zależności od indywidualnych potrzeb danej osoby.

Można też kupić w sklepach ze zdrową żywnością kapsułki lub sproszkowany (pocięty lub zmielony) korzeń witanii i dodawać do soków, jogurtów, sałatek, zaparzać jak herbatkę ziołową lub zrobić z niej nalewkę. Taki suplement jest polecany zwłaszcza sportowcom. Na efekty trzeba jednak poczekać co najmniej kilka tygodni.

Uwaga! Osoby przyjmujące na stałe jakieś leki, chorujące przewlekle i kobiety w ciąży nie powinny przyjmować witanii, ani żadnych innych suplementów bez wcześniejszego uzgodnienia z lekarzem.

Czy wiesz, że…?

Jak można przeczytać na stronie biotechnologia.pl:

Witania „jest systematycznie badana przez zespoły z National Institute of Mental Health, George Washington University School of Medicine and Health Science i San Antonio Cochrane Center. Nie stwierdzono toksyczności tego zioła, a ciągłe badania wciąż potwierdzają jej skuteczność i bezpieczeństwo. (…) Jedno z najbardziej obiecujących zastosowań Ashwagandhy to skuteczność w zastosowaniu u osób cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. W jednym z badań podano Ashwagandhę 30 pacjentom cierpiącym na nerwicę lękową. Podano 40 ml wyciągu dziennie w dwóch dawkach przez jeden miesiąc. Pod koniec miesiąca większość najbardziej przykrych objawów takich jak ataki lęku i fobie lękowe zniknęły.

W badaniach amerykańskich psychiatrów Ashwagandha okazała się także użyteczna w przypadku choroby maniakalno-depresyjnej, psychozy alkoholowej i schizofrenii. Dzienna dawka wynosiła do 4 kapsułek i prowadzona przez 45-60 dni terapia dawała dobre rezultaty. Zdolność uczenia się i poprawa pamięci następowały po terapii Ashwagandhą (3 kapsułki), Gotu Kolą (2 kapsułki) i ginko Billoba (2 kapsułki)”.

Najnowsze artykuły