Strona główna ZdrowiePsychologia Ayahuasca – na czym polega rytuał i czy jest bezpieczny?

Ayahuasca – na czym polega rytuał i czy jest bezpieczny?

autor: Dominika Bagińska Data publikacji: Data aktualizacji:
Data publikacji: Data aktualizacji:

Uczestnictwo w rytualnym spożywaniu psychodelicznego wywaru ma pomóc poszerzyć świadomość. W kulturze Ameryki Południowej to popularny zabieg. W Polsce – zabroniony. A jednak budzący rosnące zainteresowanie. Czym jest ayahuasca? Z jakim ryzykiem się wiąże? Co mówi o niej nauka? Odpowiadamy.

Strona główna ZdrowiePsychologia Ayahuasca – na czym polega rytuał i czy jest bezpieczny?
Rytuał ayahuasca - na czym polega, jak przebiega i czy jest bezpieczny? Uczestnicy rytuału zgromadzeni w wiosce indiańskiej w Brazylii w Ameryce Południowej.

Ameryki Południowej to popularny zabieg. W Polsce – zabroniony. A jednak budzący rosnące zainteresowanie. Czym jest ayahuasca? Z jakim ryzykiem się wiąże? Co mówi o niej nauka? Odpowiadamy.

Czym jest rytuał ayahuasca?

Ceremonia ayahuasca to zorganizowane picie wywaru z roślin psychodelicznych. Jest ważną częścią kultury Ameryki Południowej. Uczestnicy spożywają roślinną miksturę podczas wielogodzinnego nocnego rytuału. Ceremonię prowadzi szaman, który zapewnia wsparcie duchowe. Sam też zażywa napój – by bezpiecznie wspólnie podążać w odmienne stany świadomości. Celem spotkania jest rodzaj terapii uczestników – wgląd i dotarcie do odpowiedzi na fundamentalne pytania egzystencjalne A to ma ułatwiać osiąganie zdrowotnego dobrostanu.

Metoda, jeśli stosowana niewłaściwie, niesie jednak zagrożenia zdrowotne. Dlatego w wielu krajach jest traktowana na równi z narkotykami. Z drugiej strony są badania sugerujące, że ayahuasca skutecznie pomaga wyleczyć depresję [1]. Jak więc ją traktować? Oto najważniejsze fakty.

Co to znaczy ayahuasca?

 

Nazwę ayahuasca wymawiamy: „ajałaska”, co w języku keczua oznacza „liana duszy” lub „babcia” – mądra kobieta, przewodniczka duchowa.

Liście, pnącza, napar z ayahuasca na drewnianym stole gotowe do użycia w szamańskiej ceremonii.

Jakie objawy fizjologiczne wywołuje ayahuasca?

Z czego jest ayahuasca? Napar powstaje przez gotowanie (ok. 10 godzin) rozdrobnionych pnączy liany, rośliny Banisteriopsis caapi z innym składnikiem roślinnym, zwykle chacruną (Psychotria viridis). Mikstura chemicznie stanowi źródło DMT, czyli dimetylotryptaminy (silna substancja psychoaktywna) oraz harmaliny (inhibitor MAO – grupa związków stosowanych w leczeniu chorób układu nerwowego, np. depresji, choroby Parkinsona).

Związki zawarte w psychodelicznym naparze nie pozostają obojętne dla ciała i mogą skutkować wystąpieniem nieprzyjemnych objawów, takich jak:

  • podniesienie ciśnienia krwi i tętna
  • wzrost stężenia prolaktyny i kortyzolu – hormonów powiązanych ze stresem
  • podwyższona temperatura
  • zawroty głowy
  • wymioty
  • biegunka
  • wyciek z nosa

Ayahuasca – czy to bezpieczne?

Ze względu na zawartość substancji psychoaktywnych ayahuasca może wywołać zespół serotoninowy (gwałtowna reakcja psychotyczna z silnymi zaburzeniami somatycznymi), zwłaszcza jeśli zażywamy na co dzień leki przeciwdepresyjne. Jednak badania pokazują, że mimo wszystko wywar nie stanowi dużego zagrożenia – śmiertelna dawka jest około dwudziestokrotnie wyższa niż ta podawana przeciętnie w czasie rytuałów [2].

Podczas badań klinicznych ayahuaski nie stwierdzono przypadków zgonu. Opisano jednak kilka udokumentowanych przypadków śmierci, włączając w to samobójstwo, po jej rytualnym zażyciu (USA). Notowano też hospitalizacje. Jednak brakuje jednoznacznych dowodów na ścisły związek – nie wiadomo, jaka mieszanka ziół czy też jakie substancje w istocie zostały przez poszkodowanych przyjęte [1].

Ważne: Dlatego, jeśli ktoś zdecyduje się spróbować ayahuaski, powinien skorzystać z usług prawdziwych, doświadczonych szamanów. Takich, którzy wypytają nas o historię chorób w naszej rodzinie i nasz ogólny stan zdrowia. Istnieje bowiem ryzyko, że ayahuasca spowoduje zaostrzenie psychoz czy nasili problemy kardiologiczne.

Ciekawe: DMT, główny składnik ayahuaski, jest substancją występującą naturalnie w naszym organizmie, np. wykryto ją w płynach ustrojowych osób chorujących na schizofrenię. Uważa się też, że DMT zalewa nasz mózg podczas śmierci. Ma to wyjaśniać zjawisko charakterystycznych doznań, jak np. tunel światła, uczucie wychodzenia z ciała itp.

Palo santo i biała szałwia nie są ani zdrowe ani eko! Czym je zastąpić?

Czy stosowanie ayahuaski jest legalne?

Prawo dopuszcza stosowanie ayahuaski pod warunkiem wykorzystania jej w celach religijnych, ale tylko w Brazylii (od 1987 r.) i w USA (od 2006 r.).

W Polsce składniki mikstury znajdują się w wykazie środków odurzających i psychoaktywnych [1]. Mogą być używane tylko do celów medyczno-naukowych, co ogranicza prowadzenie szeroko zakrojonych badań oraz uniemożliwia wykorzystanie tych substancji w farmakoterapii, podobnie jak kannabinoidów.

Ayahuasca – działanie terapeutyczne

A jednak rosnąca na zachodzie popularność rytuałów ayahuaski nie bierze się znikąd. Są dowody na to, że osoby regularnie stosujące leczniczo tę miksturę cieszą się lepszym samopoczuciem – przestają cierpieć na stany lękowe, poprawiają się im funkcje poznawcze i społeczne [1].

Prowadzi się też badania nad przydatnością ayahuaski w terapii depresji i uzależnień [3]. Wykazano, że nawet pojedyncza dawka może znacząco zredukować objawy depresji lekoodpornej.

W kulturze Ameryki Południowej ayahuasca jest terapią w bardzo wielu dolegliwościach [4]. Korzystanie zeń w celach rozrywkowych (co cechuje zachodnich poszukiwaczy przygód) porównuje się do przeprowadzenia operacji serca dla zabawy.

Rytuał ayahuaski ma sens jedynie wtedy, kiedy służy wypracowaniu drogi do naszych wewnętrznych zasobów. Takich, które pozwalają wprowadzić życie na wyższy, świadomy duchowo poziom, co ma działanie terapeutyczne dla całego organizmu.

Szaman rozpoczyna rytuał ayahuasca w Ekwadorze. Klęczy przed nim uczestniczka ceremonii.

Jak przebiega rytuał ayahuaski?

Ceremonia ayahuasca zwykle ma miejsce nocą (wyciszenie i zwiększona produkcja melatoniny sprzyjającej transowi). Uczestnicy wcześniej muszą jednak oczyścić ciało i umysł (kilkudniowa głodówka, lekka dieta wegetariańska, medytacja, wstrzemięźliwość seksualna), by w pełni skorzystać z obrzędu. Należy też wykluczyć leki.

Obrzęd może trwać dwa dni – a właściwie dwie noce, co pomaga w pełni skorzystać z mocy mikstury. Jedna porcja napoju z ayahuaską działa od dwóch do czterech godzin, ale to, jak się wówczas odbiera czas, jest tu względne. W trakcie rytuału leżymy wygodnie, ale możemy też dowolnie się poruszać (np. tańczyć) – nad wszystkim czuwa szaman, który interweniuje, kiedy pojawiające się wizje stają się silne. W trakcie ceremonii ayahuasca zwykle zachowujemy pełną świadomość (śnimy na jawie).

Specjalnie dla Naturalnie o Zdrowiu relacja polskiego psychoterapeuty – uczestnika obrzędu ayahuasca w Wenezueli.

Biorę udział w obrzędzie, bo chcę poszerzyć świadomość i zbadać jej odmienne stany. Wszyscy jesteśmy po dwudniowej lekkiej diecie. Słusznie, bo dano nam plastikowe miedniczki w razie wymiotów – naturalny efekt obrzędu. Rytuał ma być duchowym i fizycznym oczyszczeniem. Mamy też śpiwory (uprzedzono nas, że później będzie nam zimno) i butelkę wody do picia.

W pomieszczeniu panuje półmrok, rozświetlony tylko świecami stojącymi na stoliku. Młody szaman potrząsa plastikową butelką z ciemnobrązowym wywarem z pnącza. Podchodzimy kolejno i wypijamy po małym kieliszku. Kładziemy się na śpiworach. Wyjmuję zeszyt, bo założyłem, że będę utrzymywał stan świadomości, by zanotować jak najwięcej informacji o tym doświadczeniu. Tymczasem „odlatuję”.

Mam sen, ale z tych płytkich, na granicy świadomości: wchodzę przez norę ukrytą w korzeniach drzewa, przez tunel do odwróconego świata. A tam jest tak samo jak u nas! Małe domki w zielonej dolinie, ludzie. Ktoś mnie pyta: „Podróżujesz?”. Ja na to: „Nie wiem, dopiero wyglądam”.

Budzę się, zapisuję sen. Zerkam na szamana. Uderza wolno i rytmicznie w bębenek. Ha, wiem, po co. Nasze mózgi w ten sposób mają się dostroić do fal theta, kiedy zapadamy w subtelny trans, ale bez śnienia. Tymczasem cień szamana na ścianie zmienia się z ludzkiego na zwierzęcy. Pojawia się ptak, zwierzę, znowu ptak. Śmieję się do siebie: tak to ma wyglądać, to oczywiste! Słyszę swój głos: „No tak, aha, aha…”. Dostaję przekaz, rodzaj podstawowej informacji. Wszystko zapisuję coraz bardziej koślawym pismem. Nagle rozumiem: każdy z nas wypełnia swoje miejsce. Świat jest zbudowany z miejsc. Nie dyktuj światu, co ma robić, porządkuj go. Porządkuj siebie i świat. Na przykład muzyka porządkuje świat.

Zapadam się w dalsze wizje. Jestem teraz w swoim ciele, poruszam się na mikropoziomie pomiędzy naczyniami krwionośnymi i limfatycznymi. Między neuronami i synapsami, które tracą cielesną postać, wyglądają jak wnętrze mikrochipów. Jestem organizmem samouczącym się. Oprócz informacji zawartych w genach – jestem też ja, czyli forma, którą dostajemy przy narodzinach, a więc możliwości, potencjał, podstawowe schematy, konstrukcje wszystkich języków. Reagujemy na świat, porządkując swoją formę aż do ostatecznego „wypełniło się”. Ogarnia mnie spokój.

Hipnoza – na czym polega hipnoterapia?

Źródła:

  1. Barabasz-Gembczyk, A., Kucia, K. (2020). Ayahuaska – potencjalne właściwości terapeutyczne w psychiatrii. Przegląd badań. Psychiatria Polska, 54(2), 381–389. Pobrane z http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_2_2020/381BarabaszGembczyk_PsychiatrPol2020v54i2.pdf
  2. Gable, R.S. (2007). Risk assessment of ritual use of oral dimethyltryptamine (DMT) and harmala alkaloids. Addiction, 102(1), 24–34. Pobrane z https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17207120/
  3. Początek, U. (2021). Ayahuasca – kontrowersyjny antydepresant. Pobrane z https://leki.pl/poradnik/ayahuasca-kontrowersyjny-antydepresant/
  4. Kounen, J. (2004). Inne światy – Ayahuasca [Film]. Francja: J.O.Z. Films.
  5. (b.d.). Ceremonie w Czechach. Pobrane z http://ayahuasca.net.pl/ceremonie-w-czechach.html

 

Najnowsze artykuły