ADHD – jak rozpoznać problem i pomóc dziecku?

Podejrzewasz, że twoje dziecko ma ADHD? O tym, czym jest ADHD, jak je rozpoznać u dziecka i w jaki sposób mu pomóc rozmawiamy z Ewą Zbierską, psychologiem,  dyrektorem Niepublicznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Lamia, najdłużej działającej placówki tego typu w Poznaniu.

– Co to jest ADHD?

– ADHD (z angielskiego attention-deficit hyperactivity disorder) oznacza zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. To oficjalna nazwa. Tymczasem skrót ADHD jest często używany dla określenia różnych trudności związanych z nadpobudliwością. Problem w tym, że nie wszystkie dzieci nadpobudliwe spełniają kryteria ADHD. A te są stosunkowo dokładnie określone i oznaczają trudności związane z: nadpobudliwością, impulsywnością i deficytem uwagi.

Nadpobudliwość wiąże się z dużą potrzebą ruchu, co w praktyce oznacza, że dziecko ciągle biega, nie jest w stanie usiedzieć bez ruchu, zamiast spokojnie siedzieć, np. w klasie, kościele czy teatrze, wstaje i chodzi. W domu wchodzi lub wspina się na meble. Rodzice często mówią o takim dziecku, że biega jak nakręcone. No i ma ono kłopot ze spokojnym wypoczynkiem.

Impulsywność sprowadza się do tego, że dziecko odpowiada zanim ktoś zdąży zadać pytanie, nie umie czekać na swoją kolej w grze albo działa zanim pomyśli. Choć zna właściwe zasady postępowania, czyli np. że nie wolno przebiegać przez jezdnię, bo to niebezpieczne, robi to, ponieważ właśnie zauważyło coś ciekawego po drugiej stronie ulicy.

Trudności z uwagą oznaczają z kolei, że dziecko nie jest w stanie skupić się na tym, co uważa za trudne lub nudne, czyli, np. na czytaniu lub nauce, bo na oglądaniu bajki czy graniu na komputerze skupia się bez najmniejszego problemu. Dlatego rodzice często odbierają trudności dziecka jako brak dobrej woli, tym bardziej, że takie dziecko sprawia wrażenie jakby nie słuchało, co się do niego mówi.

Charakterystyczne dla dziecka z ADHD jest to, że nie umie zorganizować się w czasie, ponieważ nie potrafi usłyszeć, zapamiętać i wykonać szeregu zadań. Gdy rodzic wyda polecenie: „Zdejmij buty, umyj ręce i siadaj do stołu”, dziecko z pewnością go nie wykona, ponieważ prawdopodobnie utknie w łazience, w której zacznie robić coś znacznie bardziej interesującego niż mycie rąk, np. puszczać bańki. Te trudności sprawiają, że jest zapominalskie i gubi swoje rzeczy.

– Takie lub podobne problemy miewa na pewnym etapie rozwoju większość dzieci. Jak sprawdzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia ADHD?

– Aby stwierdzić, że dziecko ma ADHD, trzeba przeprowadzić szereg specjalistycznych badań. Diagnozę potwierdzającą schorzenie wydaje się, gdy występują objawy z trzech wymienionych wcześniej grup (nadpobudliwość, impulsywność, trudności z uwagą) w odpowiednio nasilonym stopniu.

– Do jakiego lekarza się zgłosić, żeby wykonać badania?

– Radziłabym zacząć od wizyty u psychologa. Następnie warto zgłosić się do pediatry, aby wykluczyć problemy z tarczycą oraz do psychiatry. Wielu rodziców obawia się wizyty u psychiatry uważając ją za stygmatyzującą. Niepotrzebnie. Psychiatra ma w tym przypadku bowiem wykluczyć istnienie choroby psychicznej, takiej jak np. schizofrenia dziecięca. Można też skorzystać z porady neurologa, który wykluczy istnienie problemów neurologicznych.

– Załóżmy, że specjaliści przebadają dziecko i zdiagnozują u niego ADHD. Co wówczas? Dziecko jest leczone?

– Pierwszym krokiem jest psychoedukacja rodziców. Podczas spotkań z psychologiem dowiadują się oni, co oznacza ADHD, że trudności dziecka są niezależne od jego woli, ale też że nie są efektem błędów wychowawczych. Potem uczy się rodziców, jak z dzieckiem, które ma tego typu trudności, postępować i organizować mu czas. Terapii dla dziecka z ADHD jako takiej nie ma. Istnieją natomiast psychoterapie pozwalające poradzić sobie z powikłaniami będącymi skutkiem ADHD, takimi jak stany lękowe czy depresja.

– Jak w takim razie postępować z dzieckiem, które ma zaburzenia uwagi?

– Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, w jaki sposób się z nim komunikujemy. Wydawane dziecku polecenia powinny być krótkie i konkretne. Istnieje nawet specjalna procedura wykonywania poleceń w sześciu krokach, według mnie bardzo skuteczna.

Po pierwsze jeszcze przed wydaniem polecenia rodzic powinien zastanowić się, czy wykonanie tej czynności rzeczywiście jest ważne i, po drugie, czy może je wyegzekwować. Jeśli na oba pytania odpowie twierdząco, wtedy musimy podejść do dziecka, pochylić się, nawiązać z nim kontakt wzrokowy i wydać polecenie. Następnie można poprosić, żeby dziecko powtórzyło, co ma zrobić. W ten sposób można sprawdzić, czy zrozumiało. Ten krok sprawdza w przypadku młodszych dzieci. Starsze mogą poczuć, że traktujemy je z góry i się zdystansować! Następnie trzeba dopilnować, żeby dziecko wykonało polecenie. To bardzo ważne, żeby nie odchodzić, dopóki dziecko nie skończy. Nie egzekwując wykonania zadnia przyzwyczajamy dziecko, że może nie słuchać i nie wykonywać poleceń.

– Dla rodziców to spora trudność dopilnowywać krok po kroku, czy polecenia zostaną wykonane. Zwykle oczekuje się od kilkulatka, że sam sobie z pewnymi sprawami poradzi…

– I pewnie w wielu przypadkach się to udaje, ale nie u dzieci z trudnościami. One nie są w stanie same tych poleceń wykonać. Dlatego tak ważne jest, by zastanowić się, które zasady są ważne i tych się trzymać, a mało istotne lub nieważne po prostu sobie odpuścić. Podobnie powinno być w szkole.

– Powinno. Ale co zrobić, by rzeczywiście było?

– Dziecko u którego stwierdzono ADHD, może otrzymać opinię o pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkole, na podstawie której ma prawo do dostosowania  form i metod pracy do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych. Dziecko będzie mogło brać udział w dodatkowych zajęciach socjoterapeutycznych i korzystać z pomocy psychologa.

– A co mogą zrobić rodzice, by ułatwić mu funkcjonowanie?

– Pomóc mu się zorganizować. Miejsce do odrabiania lekcji powinno być uprzątnięte, najlepiej sprawdza się puste biurko pod białą ścianą, gdzie nic nie odwraca uwagi dziecka od nauki. Oczywiście poza przedmiotami, których dziecko w danym momencie potrzebuje. W pokoju powinny panować cisza i spokój. Trzeba więc wyłączyć telewizor i powstrzymać się od rozmów z innymi członkami rodziny.

– Kiedy odrabiać lekcje?

– Najlepiej jest ułożyć stały schemat dnia, w którym o określonej porze, np. po obiedzie, jest czas na naukę i odrabianie lekcji. Taka rutyna sprawdza się u większości dzieci, ale w przypadku tych z trudnościami jest szczególnie ważna.

– Pomagać dziecku w odrabianiu lekcji?

– Tak, bo samo sobie z tym nie poradzi. Dlatego po pierwsze rodzic powinien pomóc dziecku zaplanować odrabianie lekcji. Zacząć od zadań najłatwiejszych, których rozwiązanie zachęci dziecko do dalszej wytężonej pracy. Po drugie podczas odrabiania lekcji jedno z rodziców powinno towarzyszyć dziecku, by pomóc mu się skupić na zadaniu. Jeśli wyjdziemy z pokoju, dziecko z pewnością się czymś zajmie, ale raczej nie będzie to odrabianie lekcji. Z wiekiem zwiększamy samodzielność przy odrabianiu zadań.

– Żmudne i niewdzięczne zadanie…

– Owszem, a do tego rodzic musi się liczyć z tym, że będzie musiał ciągle przypominać o zasadach. Ale powinien robić to formułując pozytywne komunikaty, np.: „Pisz”, zamiast: „Nie baw się temperówką”. Musi też brać pod uwagę możliwości dziecka. Jeśli ma ono trudności z koncentracją uwagi, nauka powinna być intensywna, ale trwać krótko, np. około 10/20minut. Potem należy zrobić przerwę i znów pracować intensywnie przez 10/20 minut. Dzieci z ADHD szybko się nudzą. Dlatego lepiej zrobić z nimi 3 czy 5 przykładów niż 10.

Warto mieć świadomość, że trudności dziecka z ADHD zmniejszają trwałość uwagi i zdolność jej przełączania. W praktyce oznacza to, że dziecko nie jest w stanie biernie oczekiwać na to, co się wydarzy i ma trudności ze zmianą aktywności.

– Można mu jakoś to ułatwić?

– Dobrze przygotować się do odrabiania z dzieckiem lekcji, żeby np. od razu po przeczytaniu polecenia mogło zabrać się za wykonywanie ćwiczenie, a nie zaczynało wówczas szukać ołówka czy długopisu, bo to je niepotrzebnie rozproszy.

Jeśli dziecko ma problem z utrzymaniem uwagi podczas lekcji, można doradzić mu, by rysowało na kartce znak nieskończoności (czyli odwróconą ósemkę) albo zaciskało dłoń na piłeczce antystresowej. W domu można zamienić krzesło, na którym dziecko odrabia lekcje, na dużą piłkę rehabilitacyjną. Żeby z niej nie spaść, trzeba bez przerwy wykonywać ruchy pozwalające utrzymać równowagę. To pomaga dziecku, bo gdy nie musi ono koncentrować się na tym, by trwać bez ruchu, może bez przeszkód skupić się na nauce.

– Czasem dziecko bardzo trudno do niej zmusić, szczególnie gdy jest zajęte czymś bardziej interesującym, np. grą na tablecie…

– Dlatego musimy na początku ustalić z dzieckiem, ile czasu może spędzić na danej aktywności. Następnie ostrzec je, np. że zostało mu jeszcze pięć minut, a potem dopilnować, by samo ją zakończyło. Jest bardzo prawdopodobne, że dziecko będzie z tego niezadowolone. Rodzic musi to wytrzymać. To trudne, ale zaprocentuje w przyszłości.

– Wielu rodziców obawia się, że takie to doprowadzi do pogorszenia relacji z dzieckiem…

– Zawsze można użyć timera, który będzie odmierzał dziecku czas przeznaczony na grę czy zabawę. Gdy czas się kończy, a timer zadzwoni, dziecko nie poczuje złości na rodziców, tylko na tzw. „okoliczności zewnętrzne”.

– A jeśli mimo próśb rodziców czy dzwoniącego timera nie przerwie gry?

– Warto wspólnie ustalić nie tylko zasady, np. że grać może dopiero po odrobieniu lekcji, ale też konsekwencje, jakie spotkają dziecko, jeśli złamie zasady.

– Jeśli dziecko jest nadaktywne i ma dużą potrzebę ruchu to naturalną myślą rodziców jest to, że pomogą mu zajęcia sportowe…

– Niestety nawet jeśli dziecko brałoby w nich udział codziennie, nie zaspokoi nadmiernej potrzeby ruchu. Zajęcia mogą oczywiście sprawić, że dziecko będzie dobrze się bawić, ale tylko pod warunkiem, że trafi na trenera, który umie pracować z dziećmi z tego typu problemami. W innym przypadku, jeśli, np. nie będzie wykonywało poleceń prowadzącego trening i zacznie być karcone lub karane zajęcia sportowe zamiast pomóc pogorszą jego funkcjonowanie. Trzeba pamiętać, że oprócz trzech wymienionych wyżej grup objawów dzieci z ADHD często charakteryzują się nieharmonijnym rozwojem społecznym i emocjonalnym.

– A jak powstrzymać dziecko przed impulsywnym zachowaniem?

– Przypominajmy o zasadach. Codziennie. Mówmy o możliwych konsekwencjach określonych zachowań. Próbujmy wspólnie zinterpretować to, co się zdarzyło i zastanowić się, jak reakcja byłaby najwłaściwsza.

– W szkole schody, na dodatkowych zajęciach problemy. Co zrobić, żeby życie dziecka z ADHD było satysfakcjonujące?

– Stworzyć dziecku bezpieczne warunki funkcjonowania w domu. W domu ważne jest aby np. jeśli ciągle biega – zapewnić mu przestrzeń, w której może to robić bez ryzyka. Wspólne z dzieckiem spędzać czas w przyjemny dla niego sposób. W ten sposób zbudujemy z nim dobrą relację, co zrównoważy jego problemy z szkole.

– Czy dziecko z ADHD ma szansę w miarę normalnie funkcjonować w dorosłości?

– Tak, bo dorastając uczymy się sobie radzić z trudnościami. Nadruchliwość z wiekiem mija albo zamienia się w poczucie wewnętrznego niepokoju. Dłużej utrzymuje się deficyty uwagi, ale z nim dorośli radzą sobie, np. zapisując zadania do wykonania w kalendarzu.

– Rodzice dzieci nadpobudliwych obawiają się, że ich pociecha w dorosłym życiu może nad sobą nie panować, zachowywać się agresywnie. Jest się czego bać?

– Badania pokazują, że dzieci z ADHD nie biją częściej niż inne, ale nie są w stanie zrobić tego tak, by nauczyciel czy dorosły nie zauważył. Poza tym często mają łatkę niesfornych, więc każda konfliktowa sytuacja bywa interpretowana na ich niekorzyść. Tymczasem i rodzice, i nauczyciele powinni zrobić wszystko, żeby na dziecko z ADHD patrzeć nie przez pryzmat jego trudności, ale talentów i umiejętności. Diagnoza nie może przysłonić dziecka jako osoby.

TUTAJ sprawdzisz, jak pomóc dziecku z dysleksją.

20.02.2019
Depresja? Ten problem nie dotyczy mojego dziecka. Tak myśli wielu rodziców. Tymczasem, jak podkreślają psychiatrzy, depresja u nastolatków jest najgroźniejsza, bo często niewidoczna dla otoczenia, mylona z buntem lub złym zachowaniem. Rodzice nie zauważają, że ich dziecko zmaga się z poważnym problemem, nie wiedzą też, na jakie objawy zwrócić uwagę… Efekt? W 2017 roku 730 młodych […]
16.02.2019
Twoje dziecko nie ma apetytu? Kaszle? Ma gorączkę? Słabą odporność? Żaden problem – daj mu syrop, będzie zdrowy. Taki przekaz ma wiele reklam emitowanych w radio, internecie i telewizji skierowanych do rodziców małych dzieci. STOP! UWAGA! Zanim dasz się nabrać na ten lukrowany przekaz, dobrze się zastanów, czy stosując takie porady nie szkodzisz poważnie dziecku. […]
30.01.2019
Szkoła tylko dla zdrowych. Niepełnosprawne dzieci zamyka się w domu. Bezduszne rozporządzenie MEN obowiązuje od zeszłego roku. Jak pomóc zdesperowanym rodzicom i ich chorym dzieciom, by jednak miały prawo uczyć się (także życia) wraz z rówieśnikami? Wszystko zależy od orzeczenia o potrzebie konkretnego kształcenia – tłumaczy psycholog Renata Marciniak.
07.11.2018
Topinambur, pasternak, salsefia, skorzonera, lebioda? Te nazwy nic ci nie mówią? A powinny, bo to stare, dobre retrowarzywa, które znów są na czasie! Odkryj 7 najsmaczniejszych retrowarzyw, które musisz dodać do swojego menu. A potem wypróbuj nasze przepisy!
06.04.2019
Nordic walking to naprawdę sport dla każdego. Dla młodych i starszych, dla sportowców i amatorów, dla zdrowych i chorych (choć z pewnymi wyjątkami). Jeszcze nie próbowałaś? Kije w dłoń i ruszaj w teren! Konsultacja: mgr Kamila Sochaj, fizjoterapeutka z Kliniki Columna Medica.
20.11.2018
Podczas choroby onkologicznej trzeba się dobrze odżywiać – dzięki temu leczenie jest bardziej efektywne, chory ma siły do walki z chorobą i zwiększa swoje szanse na powrót do zdrowia. Jednak mitów na temat tego co jeść, a czego nie jeść w trakcie choroby jest mnóstwo! Niektóre bardzo szkodzą pacjentom. Jak więc komponować posiłki, żeby zdrowieć […]