Witamina P jak… przyswajanie

Witamina P zwiększa i poprawia przyswajalność witaminy C w organizmie, ale jej nazwa tak naprawdę pochodzi od angielskiego słowa „permeability”, oznaczającego przepuszczalność. Wiąże się to z jej wpływem na zmniejszenie przepuszczalności naczyń krwionośnych. Poza tym wykazuje szereg innych, korzystnych działań, wpływających na nasze zdrowie.

Czym jest witamina P?

W przeciwieństwie do witaminy C, która jest dokładnie zdefiniowanym jednym związkiem chemicznym, na witaminę P składa się cały zbiór różnorodnych związków organicznych, zwanych ogólnie flawonoidami.

Witaminę tę odkrył w 1936 r. węgierski naukowiec Albert Szent-Gyorgyi, który rok później otrzymał za to nagrodę Nobla. Witamina P została odkryta w soku z cytryn oraz ekstraktach z węgierskiej czerwonej papryki, a po latach „wzbogacono” ją o wiele innych źródeł pochodzenia.

Do dzisiaj poznano kilka tysięcy różnych flawonoidów. Są to związki, występujące w roślinach, u których pełnią szereg ważnych funkcji. Spełniają rolę między innymi przeciwutleniaczy, chronią roślinę przed atakiem grzybów lub owadów (fungicydy i insektycydy), jako barwniki nadają roślinom intensywne kolory i w ten sposób chronią je przed nadmiernym promieniowaniem ultrafioletowym. Rośliny nie wyobrażają sobie życia bez tych cennych substancji. Czy równie istotne są dla ludzi?

Witamina P – wpływ na organizm

Zdecydowanie tak, wszystkie flawonoidy aktywnie działają również na organizm człowieka. W naszym ustroju witamina P przede wszystkim odpowiada za lepsze przyswajanie witaminy C. Służy nam również jako przeciwutleniacz, czyli chroni nasze komórki przed działaniem agresywnych wolnych rodników.

Wraz z witaminą C, z którą tworzy niezwykle korzystny duet, wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiegając wylewom, krwawieniu z dziąseł, wybroczynom podskórnym i rozszerzaniu się drobnych kapilar. Ponadto witamina P wpływa rozkurczowo na mięśnie naczyń krwionośnych, co ułatwia przepływ krwi i pomaga obniżyć ciśnienie. To z kolei sprzyja profilaktyce miażdżycy.

Obie witaminy wzmacniają także odporność organizmu, co chroni nas przed infekcjami różnego rodzaju. Witaminie P przypisuje się też działanie przeciwalergiczne (działa przeciwobrzękowo, zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych), przeciwgrzybicze oraz przeciwnowotworowe. To ostatnie jest ewidentnie związane z jej działaniem przeciwutleniającym, co oznacza ochronę przed wolnymi rodnikami.

Te niebezpieczne i bardzo aktywne cząstki przyspieszają starzenie się komórek i często mogą przekształcać je w komórki nowotworowe. Wolne rodniki występują w dużych ilościach w dymie papierosowym, wszelkich zanieczyszczeniach, spalinach samochodowych, przetworzonej, „śmieciowej” żywności, a głównie w smażonych produktach spożywczych, z których najgorszą opinią pod tym względem cieszą się posiłki z grilla.

Co prawda, niewielka ilość wolnych rodników jest nam potrzebna do prawidłowego funkcjonowania. Jednak ich nadmiar wyrządza wiele, często nieodwracalnych, szkód dla zdrowia. Dlatego aby zrównoważyć ilość wolnych rodników w organizmie i odpowiednio szybko je zneutralizować, należy dostarczyć wraz z pożywieniem właściwą ilość przeciwutleniaczy (link).

Należy zdać sobie sprawę z tego, iż współcześnie żyjący człowiek, bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje witaminy P, a więc flawonoidów.

Gdzie znaleźć witaminę P?

Ponieważ to właśnie w warzywach i owocach nagromadzone jest całe bogactwo tych dobroczynnych związków, które chronią nas przed zgubnym wpływem przemian cywilizacyjnych i ekspozycją na działanie wolnych rodników.

Bogatymi w witaminę P produktami są między innymi: cytryny, grejpfruty, pomarańcze, wiśnie, morele, jeżyny, owoc aronii, owoce głogu, czarny bez, czarna porzeczka, papryka, ziele mięty i wiele innych.

Wśród naturalnie występujących w przyrodzie flawonoidów naukowcy zidentyfikowali te najważniejsze, o najbardziej korzystnym wpływie na zdrowie człowieka. Znajduje się wśród nich rutyna, hesperydyna, kemferol, diosmina oraz kwercetyna, która zdecydowanie przoduje w tej klasyfikacji.

Kiedy przyjmować witaminę P w większych ilościach?

Wszystkie wymienione flawonoidy są dostępne także w postaci suplementów diety, w których występują jako wyizolowane, pojedyncze związki, w ściśle określonych i standaryzowanych dawkach. Kwercetyna i rutyna często występują razem z witaminą C, ponieważ ich działanie wzajemnie się wzmacnia i uzupełnia. Hesperydyna pojawia się w korzystnej parze z diosminą.

Suplementować flawonoidy powinny osoby, uskarżające się aktualnie na dolegliwości, które znajdują się w szerokim spektrum działania witaminy P. Zwiększona ilość tych dobroczynnych substancji roślinnych przyda się cierpiącym z powodu alergii, kobietom w okresie klimakterium, chorym na przeziębienie, grypę lub inne infekcje.

Warto także zastosować je, gdy mamy problem z krwawieniem z dziąseł, wybroczynami podskórnymi, łatwo robią się nam siniaki lub mamy tendencją do pękania naczynek krwionośnych i żylaków.

Naturalnie najlepiej!

Trzeba jednak pamiętać, że najbardziej korzystne dla organizmu jest przyjmowanie witamin w takiej formie, w jakiej występują one w naturze, a zatem w postaci świeżych, nieprzetworzonych, najlepiej ekologicznych warzyw i owoców.

Wówczas mamy do czynienia nie tylko z jedną lub dwoma substancjami czynnymi, lecz z całym bogactwem wszystkich witamin, enzymów, koenzymów i innych cennych związków, obecnych w żywej roślinie. Ten całokształt wzajemnie uzupełnia i wzmacnia swoje działanie, co sprawia, że także w naszym organizmie będzie działał zgodnie ze swoją naturalną rolą.

Ważne jest, aby „dostawa” odpowiedniej ilości witaminy P następowała regularnie i systematycznie. Nie wystarczy zjeść michy sałatki lub pół kilograma owoców raz na jakiś czas. Podaż musi iść w parze z popytem. Dołączenie porcji kolorowych warzyw lub owoców do każdego głównego posiłku naszej codziennej diety zapewni nam zdrowie i sprawność na długie lata oraz uchroni przed niedoborami – nie tylko witaminy P.

Sprawdź też, dlaczego warto pić sok z cytryny.

30.07.2019
Spotkasz go na urwistych nadmorskich wydmach, żwirowych brzegach rzek i w piaszczystej glebie na brzegach lasów. Warunki, w jakich lubi rosnąć rokitnik odzwierciedlają jego naturę – jest to krzew silny i odporny. Warto wykorzystać te właściwości, by wzmocnić swój organizm. Konsultacja: dr n. farm. Jerzy Jambor.
24.09.2019
Jędrna i krzepka, bliska kuzynka brokułów, kalafiora i brukselki o imponującym wachlarzu możliwości. Kalarepa wzmacnia oczy, chroni przed anemią, działa bakteriobójczo, grzybobójczo, a także przeciwnowotworowo. Do tego fenomenalnie smakuje. Nic tylko chrupać na zdrowie!
25.07.2019
Skromniejsza kuzynka dyni? Tylko pozornie! Nierzadko dorównuje jej wielkością, a do tego ma całą listę zalet. Mogą po nią sięgać bez obaw wszyscy – od niemowlaka po stulatka, bo jest lekkostrawna, nie uczula, wspomaga trawienie, trzyma w ryzach cukier i cholesterol. A do tego dba o wzrok, serce, kości, a nawet walczy z nowotworami.
26.05.2019
Wszyscy już wiemy, że od stanu naszych jelit, a dokładniej od tego w jakiej kondycji znajdują się bakterie zasiedlające nasz układ pokarmowy, zależy odporność, samopoczucie, a nawet nastrój. Aby je odżywić, jedz prebiotyki. Dowiedz się więc, co warto włączyć do menu, żeby twój mikrobiom był silny i zdrowy.
16.07.2018
Podczas wakacji łatwiej o zatrucia, m.in. dlatego, że w tym okresie częściej bywamy w miejscach, w których nie zawsze zachowywana jest higiena przyrządzania posiłków – restauracjach, barach, lodziarniach, ulicznych budkach itp. Dzieci są bardziej niż dorośli narażone na przykre skutki zatruć, bo ich układ pokarmowy nie potrafi jeszcze wystarczająco skutecznie neutralizować szkodliwych substancji i zarazków. […]
16.01.2019
Niepozorna, szara kostka, właściwie bez zapachu. Przed laty powszechna w każdym domu, potem jako symbol „szarej, smutnej rzeczywistości PRL” zapomniana i nieobecna w sklepach. Jej miejsce w łazienkach i na półkach drogerii zajęły kolorowe mydełka kuszące wymyślnymi nazwami, efektownymi opakowaniami i zapachami.  I chociaż wydawało się, że szare mydło podzieli los wielu produktów z minionej epoki […]